Free Web Page Hosting | Credit Report | Credit Cards | Web Hosting | Web Hosting
Search the Web

Pasożytnictwo - filozofia niemoralności, zastoju i nieszczęścia
(dwujęzycznie, po angielsku For English version click on this flag i polsku Dla polskiej wersji kliknij na ta flage)
Uaktualizowano:
23 kwietnia 2007


Kliknij "X" lub "No" jeśli sabotażująca plansza rzekomych błędów usiłuje przeszkodzić w oglądnięciu tej strony.


Menu 1:

(Wybór języka:)


(Strona główna:)

Index

(Polskie tutaj:)

Pasożytnictwo

Totalizm

Nirwana

Karma

Prawa moralne

Bóg

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Darmowa energia

Telekinetyczne ogniwo

Telekineza

Strefa wolna od telekinezy

Telepatia

Sejsmograf

Artyfakt

Wehikuły czasu

Napędy

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Militarne użycie magnokraftu

Tapanui

Nowa Zelandia

Dowody działań UFO na Ziemi

UFO

Chmury-UFO

Bandyci wśród nas

Tornado

Huragany

Katrina

Lawiny ziemne

Zburzenie hali w Katowicach

Ludobójcy

26ty dzień

Przepowiednie

Plaga

Podmieńcy

WTC

Columbia

Kosmici

UFOnauci

Zło

Antychryst

Prawda

O mnie (dr Jan Pająk)

Poszukuję pracy

Aleksander Możajski

Świnka z chińskiego zodiaku

Zdjęcia ozdobnych świnek

Owoce tropiku

Uzdrawianie

Ewolucja ludzi

Wszystko-w-jednym

Grecka klawiatura

Rosyjska klawiatura

Rozwiązanie kostki Rubika 3x3=9

Rozwiązanie kostki Rubika 4x4=16

Wrocław

Malbork

Milicz

Bitwa o Milicz

Św. Andrzej Bobola

Wszewilki

Zwiedzaj Wszewilki-Milicz

Zlot "Wszewilki-2007"

Unieważniony Zjazd "2007"

Poprzedni Zlot "2006"

Raport Zlotu "2006"

Lepsza ludzkość

Partia totalizmu

Absolwenci 1964

Absolwenci 1970

FAQ - częste pytania

Replikuj

Sabotaże

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika tej strony

Tekst [8p]

Tekst [7]

Tekst [7/2]

Tekst [7b]

Tekst [6/2]

Tekst [5/4] 1, 2, 3

Tekst [4c]: 1, 2, 3

Tekst [4b]

Tekst [3b]

Tekst [2]

Tekst [1/3]: 1, 2, 3

X tekst [1/4]:

Monografia [1/4]:
P, 1, 2, 3, E, X


(English here:)

Parasitism

Totalizm

Nirvana

Karma

Moral laws

God

Concept of Dipolar Gravity

Free energy

Telekinetic cell

Telekinesis

Telekinesis Free Zone

Telepathy

Seismograph

Artefact

Time vehicles

Propulsion

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Military use of magnocraft

Tapanui

New Zealand

Evidence of UFO activities

UFO

Cloud-UFOs

Bandits amongst us

Tornado

Hurricanes

Katrina

Landslips

Demolition of hall in Katowice

Predators

26th day

Plague

Changelings

WTC

Columbia

Aliens

UFOnauts

Evil

Antichrist

Truth

About me (Dr Jan Pająk)

My job search

Aleksander Możajski

Pigs from Chinese zodiac

Pigs Photos

Tropical fruit

Healing

Evolution of humans

All-in-one

Greek keyboard

Russian keyboard

Solving Rubik's cube 3x3=9

Solving Rubik's cube 4x4=16

Wrocław

Malbork

Milicz

Wszewilki

Better humanity

Party of totalizm

FAQ - questions

Replicate

Sabotages

Menu 2

Menu 4

Source replica of this page

Text [8e]

Text [7]

Text [7/2]

Text [6/2]

Text [5/3]

X text [2e]

Text [2e]: 1, 2, 3

X text [1e]

Text [1e]: 1, 2, 3

X text [1/4]:

Monograph [1/4]:
E, 1, 2, 3, P, X


(Hier auf Deutsch:)

Freie Energie

Telekinesis

Moralische Gesetze

Totalizm

Über mich

Menu 2

Menu 4

Quelreplica dieser Seite


(Aquí en espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Leyes morales

Totalizm

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de esta página


(Ici en français:)

Énergie libre

Telekinesis

Lois morales

Totalizm

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de cette page


(Qui in italiano:)

Energia libera

Telekinesis

Leggi morali

Totalizm

Circa me

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di questa pagina




Menu 2:

(Przesuwne)

(Oto wykaz wszystkich stron z TEGO serwera, w zestawieniu językowym - w 8 językach. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:)

Tu powinna być wyświetlona strona menu2.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na pozycję "Menu 2".)



Menu 3: (Alternatywne adresy internetowe tej strony, np.:)

energia.sl.pl

members.fortunecity.com

milicz.fateback.com

morals.t35.com

propulsion.250free.com

storm.prohosting.com/craters

timevehicle.150m.com

www.totalizm.pl

ufonauci.w.interia.pl

truenirvana.20m.com

bandits.netfast.org

two.xthost.info/evidence

evil.thefreehost.biz

evolution.prohosts.org

god.43i.net

god.ez-sites.ws

gravity.my-place.us

healing.happyhost.org

karma.freewebpages.org

karma.phpnet.us

parasitism.about.tc

rubik.hits.io

wroclaw.s4u.org




Menu 4:

(Przesuwne)

Oto wykaz wszystkich moich stron ze wszystkich serwerów. Strony te najpierw zestawione są językami (tj. jako strony po polsku, angielsku, niemiecku, francusku, hiszpańsku, włosku, grecku, oraz rosyjsku.) Dla każdego zaś języka strony zestawione są przedmiotowo. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na pozycję "Menu 4".)


Z filozofiami jest trochę jak z naszymi płucami: każdy je ma i bez przerwy je używa aby żyć, jednak nie każdy i, nie przez cały czas, jest świadomy, że one istnieją i że ich używa. Wszakże, bez względu jak słowo "filozofia" jest definiowane w kosztownych podręcznikach, w codziennym zastosowaniu praktycznym oznacza ono "zbiór zasad zgodnie z jakimi ktoś prowadzi swoje życie" (odnotuj paradoks z życiem: nawet jeśli ktoś nie stosuje w życiu żadnych zasad, ciągle ktoś ten żyje zgodnie z zasadą "nie wypełniania żadnych zasad" - znaczy ktoś ten wyznaje filozofię "prymitywnego pasożytnictwa" opisywanego właśnie na niniejszej stronie). Stąd, nawet jeśli ktoś wcale nie jest tego świadomym, ciągle żyje zgodnie z jakimś tam rodzajem filozofii i realizuje tą filozofię we wszystkim, co czyni. Tyle tylko, że zwykle filozofia jaką ktoś posiada jest nieusystematyzowana i nieformalna: po prostu reprezentuje ona mieszaninę zasad, jakie stanowią albo wynik jej lub jego reakcji emocjonalnych, albo też jakie przechwycone zostały ze społeczności, w której ktoś zyje. Stąd zwykle taki ktoś praktykuje chaotyczną filozofię impulsów. Z kolei, jeśli ktoś przeanalizuje dokąd taka chaotyczna filozofia prowadzi (a uczynione to zostało na niniejszej stronie), wówczas się okazuje, że prowadzi go to do nikąd, znaczy w dół pola moralnego! Istota więc tego, co tutaj chcę powiedzieć, to że skoro ktoś praktykuje się już ową chaotyczną filozofię pasożytnictwa, jaka prowadzi nas do nikąd i w dół pola moralnego, dlaczegoż nie spróbować dowiedzieć się więcej na jej temat poprzez poczytanie sobie niniejszej strony. Potem zaś być może warto poznać nieco głębiej dokładną odwrotność owego pasożytnictwa, czyli nieporównanie lepszą filozofię zwaną totalizmem, oraz z niewielkim dodatkiem trudu zaadoptować tamtą znacznie lepszą fiolozofię w swoim życiu!


Część A: Informacje wprowadzające na temat filozofii pasożytnictwa:

      


#A1. Totalizm czy pasożytnictwo - czyli o co chodzi w owych nawzajem zwalczających się filozofiach:

Motto: "Totalizm wymaga wysiłku w każdym możliwym wymiarze. Pasożytnictwu zaś wystarcza jeśli tylko nie mamy hamulców."

       W naszym życiu chcemy otrzymywać klarowne wytyczne. Nic zaś nie jest aż tak klarowne jak idea "dobra" i "zła". W idei tej bowiem wszystko co nas otacza należy do jednej z tylko dwóch zasadniczych kategorii, tj. albo jest to dla nas "dobre" albo też jest "złe", czyli albo jest "białe" albo też "czarne". Chociaż więc z czasem odkrywamy, że w prawdziwym życiu faktycznie nic naprawdę nie jest całkowicie "białe" ani też całkowicie "czarne", a wszystko należy do jakichś tam odcieni szarości, czy nawet kolorów, my nadal lubimy kategoryzować wszystko do jednej z tych dwóch kategorii. Wszakże upraszcza to nasze życie i czyni wszelkie nasze decyzje znacznie łatwiejszymi. Dlatego z ochotą słuchamy wypowiedzi i zaczytujemy się w artykułach, które wyjaśniają nam że np. masło jest dla nas "złe" zaś magaryna "dobra" (czy też na odwrót). Albo że pobłogosławione płodzenie dzieci dla danej religii jest "dobrym uczynkiem" za to seks pozamałżeński jest "grzechem". Albo że kapitalizm jest źródłem "zasobności", zaś komunizm źródłem "wypaczeń". Itd., itp.
       Owo wygodne kategoryzowanie wszystkiego do kategorii "białe" albo też "czarne" zupełnie jednak zawodzi kiedy przychodzi nam zastosować je w odniesieniu do ludzi. Wszakże u ludzi nie bardzo wiemy po czym ich kategoryzować - po ubiorze, po wyglądzie, po zabawności i zmyśle humoru, a może po ilości pieniędzy jakie ktoś posiada. W amerykańskich filmach wprawdzie łatwo rozwiązali ten problem, nakazując ubierać się na biało charakterom których mamy lubieć, zaś na czarno - charakterom których nie mamy lubieć, jednak, jak wiemy, w normalnym życiu ludzie nie bardzo chcą stosować się do tych zaleceń. W rezultacie większość z nas spędza życie wiążąc się z niewłaściwymi ludźmi, oraz płacąc za to potem bardzo słoną cenę. Na szczęście, również i w odniesieniu do ludzi istnieje kryterium podziału, które dokładnie wyjaśnia kto jest dla nas "dobry", a kto "zły". Kryterium to opiera się na moralności, a ściślej na kategoryzowaniu ludzi do dwóch podstawowych kategorii filozoficznych które definiują zasady postępowania tych ludzi. Kategorie te zakwalifikowują każdego człowieka albo do kategorii tych ludzi których filozofia życiowa nakazuje im w życiu postępować z zasady "moralnie", oraz tych - co w życiu z zasady postępują "niemoralnie". Każda też osoba żyjąca na Ziemi faktycznie należy tylko do jednej z tych dwóch kategorii. Ludzie z zasady postępujący moralnie na tej stronie nazywani są "totaliztami". Wyznają oni bowiem jedną z form filozofii życiowej zwanej "totalizmem". Powinni też w życiu ubierać się na biało, wszakże generalnie są oni "dobrzy" zarówno do siebie jak i dla innych ludzi. Z kolei ludzie z zasady postępujący niemoralnie nazywani są tutaj "pasożytami". Wszakże wyznają oni filozofię zwaną "pasożytnictwem". Powinni więc w życiu ubierać się na czarno, wszakże generalnie są oni "źli" zarówno dla siebie samych, jak i dla innych ludzi.
       Oczywiście, sama wiedza że naszą planetę zapełniają dwie podstawowe kategorie ludzi, mianowicie "totaliźci" oraz "pasożyci", ani też wiedza że każda osoba zamieszkująca Ziemię należy do jednej z tych dwóch kategorii, nie na wiele się zdaje - jeśli nie nauczymy się szybko rozpoznawać kto należy do której z tych dwóch kategorii. Tutaj więc okazuje się, że bardzo potrzebne są nam takie strony jak niniejsza, oraz jak pokrewna jej strona o totaliźmie. Strony te wszakże uczą jak rozpoznawać kto z naszego otoczenia należy do której z tych dwóch kategorii. Stąd informują one nas z kim nasze kontakty z czasem potencjalnie mogą się okazać dla nas albo dobre, albo też już nie tak dobre.
       Rozpoznawanie filozofii ludzi z którymi mamy do czynienia w chwili obecnej stanowi dla nas jedynie marginesową wiedzę. Powodem jest że mroczne moce sekretnie działające na Ziemi nie pozwalają poprawnej wiedzy o filozofii upowszechniać się wśród ludzi. Z ich powodu praktycznie niemal wszystkie opisy filozofii istniejące na Ziemi niemal wyłącznie nastawione są na prezentowanie argumentów za lub przeciw jakimś tam poglądom wymyślonym przez określonych filozofów. Niemal zupełnie zaś pomijają one praktyczną wiedzę kategoryzowania ludzi. Tymczasem wiedza ta jest ogromnie dla nas istotna. Dlatego jednym z osiągnięć tej strony internetowej jest że ujawnia ona proste i sprawdzone w działaniu kryterium klasyfikacyjne oraz cały szereg praktycznych zasad, jakie pozwalają każdemu prosto kategoryzować ludzi z którymi ma się czynienia, do jednej z owych dwóch najważniejszych kategorii, tj. do totaliztów lub do pasożytów, czyli do tych z zasady moralnych, oraz do tych z zasady niemoralnych.
       Jeszcze większy problem polega na tym, że nie wiedząc nic na temat owych dwóch kategorii ludzi, tj. totaliztów i pasożytów, może się zdarzyć że my sami (lub np. nasze dzieci) zupełnie niechcąco zaczynamy postępować jak owi pasożyci. Jeśli więc nie wiemy na czym takie pasożytnicze postępowanie polega, wówczas nie będziemy w stanie wyrugować go z naszych zachowań. To zaś z czasem stanie się powodem bólu i nieszczęść dla nas samych oraz sporej liczby innych ludzi którzy mają z nami do czynienia. Niniejsza strona, a także strona o totaliźmie, wyjaśnia nam dokładniej jakie tendencje powinniśmy w sobie (lub w naszych dzieciach) zwalczać, aby nie stać się takimi pasożytami.
       Powodem dla jakiego totaliźci są "białymi" charakterami o dobrym wpływie na innych, jest że w swoich działaniach starają się oni zawsze być "moralni". Z kolei powodem dla którego pasożyci są "czarnymi" charakterami które zawsze wyrządzają innym głównie zło, jest że w swoim działaniu wcale nie starają się oni być moralni. W większości więc przypadków pasożyci postępują "niemoralnie" zupełnie nawet nie wiedząc że właśnie działają niemoralnie. Niestety bowiem, jeden z problemów naszego społeczeństwa polega na tym, że tak naprawdę to ludzie nie wiedzą co faktycznie jest "moralne" a co "niemoralne". Wszakże jedynym źródłem naszej wiedzy o moralności i niemoralności są religie. Pechowo dla nas, religie owe powstały w czasach kiedy ludzka wiedza była w powijakach. Stąd religie nie bardzo wiedzą że istnieje takie coś jak "pole moralne" (tj. pole podobne do pola grawitacyjnego, które jednak zamiast oddziaływać na przemieszczanie się mas, woli oddziaływać na nasze postępowanie), ani takie coś jak "prawa moralne" (tj. prawa podobne do praw fizyki, które jednak zarządzają wyłącznie wynikami naszych działań w życiu). Z kolei bez wiedzy na temat owego pola moralnego i praw moralnych, tak naprawdę to jest niemożliwym precyzyjne określenie co faktycznie jest moralne a co niemoralne. Dlatego dobrze jest zapoznać się z niniejszą stroną internetową, a także z pokrewną jej stroną o totaliźmie, aby dokładnie dowiedzieć się co naprawdę jest moralne, a co niemoralne.
       Dotychczasowe religie, a także nasze tradycje, ugruntowały też w ludziach dosyć interesujące przekonanie. Mianowicie większość ludzi wierzy, że "aby być moralnym nie trzeba nic czynić, natomiast aby być niemoralnym trzeba celowo i aktywnie wyrządzać zło i czynić niemoralne rzeczy". W rezultacie, jeśli przykładowo na ulicy jest wypadek, setki gapiów wierzących że postępują "moralnie" nic nie czyni, pozwalając aby ofiara wykrwawiła się na śmierć. Właśnie z powodu owego powszechnego wierzenia, filozofia totalizmu ma obecnie trudne życie. Wszakże odkryła ona że "faktycznie moralne jest tylko to co aktywnie wznosi się pod górę pola moralnego". Wszystko zaś inne, włączając w to owo nie czynienie niczego, jest już niemoralne. Trudne życie totalizmu wynika więc z tego, że filozofia ta musi teraz całkowicie poodwracać tamte nawyki myślowe ludzi. Musi bowiem nauczać ludzi, że aby coś było "moralne", musi to być aktywne i tak celowo wykonywane, że wznosi ono nas pod górę pola moralnego; natomiast wszystkie inne sposoby wykonywania czegoś, włączając w to NIE wykonywanie niczego, są już "niemoralne". Z tejże przyczyny, kolejnym powodem dla którego warto przeczytać niniejszą stronę, jest właśnie poznanie tej nieznanej wcześniej prawdy na temat tego co jest "moralne" a co "niemoralne". Mianowicie poznanie, że tylko to co "moralne" trzeba celowo wykonywać w sposób wymagany przez prawa moralne. Natomiast to co "niemoralne" można sobie wykonywać na dowolne inne sposoby, np. kierując się naszym lenistwem, brakiem dyscypliny, przekorą, zachciankami, impulsami, głupotą, niewiedzą, itp. Tego co niemoralne można też nawet wogóle nie wykonywać (kiedy jednak powinno być to przez nas wykonane) - i też będzie to niemoralne, bo nie wznosi się to pod górę pola moralnego.
       Wyjaśniony powyżej fakt, na który naszą uwagę zwraca dopiero totalizm, mianowicie że "tylko moralne trzeba celowo wykonywać, natomiast niemoralne wystarczy pozwolić aby wykonywało się samo", posiada ogromnie istotną konsekwencję dla omawianej tutaj filozofii pasożytnictwa. Mianowicie uświadamia on nam, że filozofii pasożytnictwa wcale nie trzeba praktykować w sposób zamierzony czy świadomy, a wystarczy pozwolić aby ona sama się przez nas praktykowała. Znaczy, aby w życiu postępować w zgodzie z filozofią pasożytnictwa, faktycznie nie trzeba nic czynić ani nic wiedzieć. Wystarczy jedynie aby w tym co się czyni zawsze poddawać się naszym naturalnym skłonnościom, takim jak lenistwo, impulsy, humory, złość, przekora, zazdrość, itp. To właśnie dlatego w dzisiejszym świecie jest tak dużo pasożytów. Wszakże jedyne co muszą oni czynić aby poddać się praktykowaniu owej filozofii, to pozwalać aby filozofia ta sama się poprzez nich zamanifestowała. Choćby więc dla dowiedzenia się owej szokującej niektórych prawdy też warto przeczytać niniejszą stronę.
       Totalizm jest filozofią dokładnie przeciwstawną do pasożytnictwa pod każdym możliwym względem. A względów tych jest ogromnie dużo. Przykładowo, totalizm trzeba praktykować w sposób zamierzony, w pasożytnictwie zaś wystarczy nie mieć hamulców. Totalizm jest moralny, pasożytnictwo zaś niemoralne. Totalizm przesparza wyznawcom tzw. energii moralnej, pasożytnictwo zaś ową energię im rozprasza. Totalizm podnosi w wyznawcach poczucie szczęścia, pasożytnictwo zaś wiedzie do psychologicznej depresji. Praktykowanie totalizmu pozwala osiągnąć tzw. totaliztytczną nirwanę, natomiast poddawanie się pasożytnictwu prowadzi do tzw. "śmierci przez moralne zaduszenie". Totalizm jest dobry zarówno dla praktykującego, jak i dla wszystkich ludzi z jego otoczenia, pasożytnictwo zaś jest dla wszystkich złe. Praktykowanie totalizmu jest nagradzane przez prawa moralne, praktykowanie zaś pasożytnictwa jest przez te prawa karane. Itd., itp. Jednym z istotniejszych takich aspektów na które musimy zwracać uwagę, to że totalizm jest trwałym stanem, zaś pasożytnictwo jest pogarszającym się procesem. Proces ten zawsze też wiedzie w dół. Dlatego jeśli np. jednego roku jakiś wyznawca pasożytnictwa nam nawymyśla, następnego roku może nas już pobić, zaś za kilka lat może nas nawet zamordować. Wszakże ci którzy poddają się pasożytnictwu, bez przerwy ześligują się w dół pola moralnego. Podobnie więc jak gwiazdy których materia bez przerwy zapada się wzdłuż pola grawitacyjnego, również poddający się pasożytnictwu z czasem osiągają poziom tzw. "czarnej dziury" w której żadne normalne życie nie jest już możliwe. Tymczasem jednak, jeśli długoterminowo znamy jakiegoś zwolennika totalizmu, jego stan moralny pozostanie przez cały czas niemal bez zmiany. Znaczy moralność totalizty pozostaje w przybliżeniu zawsze taka sama. Wszakże filozofia totalizmu jest trwałym stanem, a nie procesem. Stąd przez wszystkie lata totaliźcie będziemy mogli niemal tak samo ufać, niemal tak somo na nim polegać, oraz niemal tak samo liczyć na jego pomoc. Dla poznania tych faktów także warto poczytać sobie niniejszą stronę.
       Technika na Ziemi zdaje się nieustannie rozwijać. Jeśli więc owe mroczne moce nie zdołają nam w tym przeszkodzić, wówczas już niedługo ludzie mogą wejść w posiadanie tzw. wehikułów czasu. Z ową zaś chwilą, zamiast przeżyć jedno życie poczym umierać, ludzie ci zaczną żyć wiecznie. Będą wszakże mogli powtarzalnie cofać się w czasie do tyłu do lat swojej młodości. To zaś umożliwi im przeżywanie całego swego życia od nowa, oraz jednoczesne pamiętanie tych powtórzeń swego życia które już przeżyli. Niestety, takie życie wieczne poprzez powtarzalne cofanie się w czasie do tyłu, ma jedną wadę. Mianowicie, siedzenie w nieskończoność przed telewizorem i oglądanie w kółko tych samych filmów przestaje wówczas bawić. Jeśli zaś ktoś wówczas się zorientuje że jest nieszczęśliwy, wtedy poprzez powtarzanie swego nieszczęśliwego życia tylko pogłębia i eskaluje własne poczucie bycia nieszczęśliwym. W rezultacie, jeśli dać wehikuły czasu cywilizacji która praktykuje pasożytnictwo tak jak dzisiaj nasza cywilizacja na Ziemi, wówczas zamiast być coraz szczęśliwsi, mieszkańcy tej cywilizacji zaczynają przeżywać prawdziwe wieczne potępienie. Jedynym dla nich ratunkiem przed owym "wiecznym potępieniem" jest jeśli przed pierwszym cofnięciem się w czasie do tyłu wypracują oni dla siebie rodzaj niebiańskiego stanu opisywanego dokładniej na stronie o totaliztycznej nirwanie. Dlatego poznanie znaczenia jakie osiąganie owej totaliztycznej nirwany ma dla naszej przeszłości, a także zrozumienie jak praktykowanie pasożytnictwa uniemożliwia nam osiąganie owej nirwany, jest absolutnie koniecznym warunkiem dla uchronienia się przed "wiecznym potępieniem", oraz dla osiągania stanu "wiecznej szczęśliwości". Zdobycie wiedzy o konieczności spełnienia tego warunku jest jeszcze jednym z owego szeregu istotnych powodów aby zapoznać się z treścią niniejszej strony.


#A2. Podstawowe pojęcia: pole moralne, prawa moralne, filozofie totalizmu i pasożytnictwa:

       Zanim zanurkujemy w opisy które wyjaśniają szczegóły niszczycielskiej i niemoralnej filozofii pasożytnictwa, oraz esencję jej odmienności od moralnego totalizmu, zapewne przyniosłoby nam korzyść poznanie definicji dla kilku podstawowych idei i słów, które są potem powtarzalnie używane w opisach, jakie nastąpią. Jest to nieco podobnie jak z nauką jazdy samochodem: zanim zajmie się pozycję kierowcy, korzystnie jest poznać czym jest silnik i hamulce, co ludzie rozumieją przez znaki drogowe i jakie są ich rodzaje, itp. Niniejsze krótkie wprowadzenie służy właśnie wyjaśnieniu owych najbardziej podstawowych idei, terminów i słów pasożytnictwa i totalizmu, tak że kiedy czytelnik napotka je w tekście, będzie je w stanie zrozumieć. Oczywiście, każda z owych podstawowych idei i słów jest też znacznie dokładniej wyjaśniona w podręczniku totalizmu i pasożytnictwa, czyli w monografii [1/4]. Wszakże, jeśli ktoś zdecyduje się odejść od niszczycielskiego pasożytnictwa i zaadoptować moralny totalizm w swoim życiu, musi dokładnie rozumieć każdą z nich. Z uwagi na owe wyczerpujące wyjaśnienia, jakie dostępne są w monografii [1/4], niniejsze opisy ogranicza się do absolutnego minimum na temat każdej idei i słowa - tyle tylko co konieczne dla zrozumienia co to jest. Jednak jeśli ktoś odnotuje, że ciągle plącze się w owych skrótowych opisach z niniejszego punktu #A2 i znajduje je zbyt teoretyczne, nie powinien się wahać aby przez nie przeskoczyć bez czytania i przystąpić bezpośrednio do poznania punktu #A3. Jedynie później, kiedy napotka jakieś słowo jakiego nie rozumie, może powrócić do niniejszego punktu #A2 i odszukać co owo słowo oznacza.
       Najbardziej podstawowy fakt, jaki może być z dumą głoszony na temat totalizmu i pasożytnictwa, to że w przeciwieństwie do niemal wszystkich innych filozofii na Ziemi, totalizm ani pasożytnctwo nigdy nie były "wymyślone", ani nam "dane". Zarówno totalizm jak i pasożytnictwo są po prostu wynikiem odniesienia do sytucji z życia codziennego, stwierdzeń nowej teorii naukowej nazywanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji (Ów Koncept Dipolarnej Grawitacji opisywany jest wyczerpująco w rozdziałach H i I monografii [1/4].) Szczególnie zaś filozofia moralnego totalizmu została "wyprowadzona" z owego Konceptu Dipolarnej Grawitacji, podobnie jak w fizyce wyprowadza się wzory opisujące nasz wszechświat. Z kolei filozofia pasożytnictwa powstała po zrozumieniu, że moralna filozofia taka jak totalizm, w rzeczywistym życiu musi posiadać swoją niemoralną odwrotność, czyli właśnie owo pasożytnictwo. Stąd, rewolucyjne ustalenia tego Konceptu Dipolarnej Grawitacji są podstawowym źródłem tak ogromnej efektywności i sukcesu totalizmu, oraz tak bliskich do rzeczywistego życia opisów pasożytnictwa. Dla przykładu, jeden z bardziej istotnych wkładów, jaki ów nowy Koncept Dipolarnej Grawitacji wprowadził do totalizmu, jest odkrycie poprzednio ludziom nieznanego tzw. pola moralnego. Podobnie jak pole grawitacyjne, pole moralne jest także polem pierwotnym naszego wszechświata. Zachowuje się ono podobnie do pola grawitacyjnego, jednak oddziaływuje ono na ludzkie myśli, motywacje, postawy i uczucia (zamiast oddziaływać na obiekty i masy - tak jak to czyni pole grawitacyjne). Pole moralne jest lustrzanym odbiciem pola grawitacyjnego. Podobnie jak to ma miejsce w przypadku, kiedy masy są przemieszczane w górę lub w dół pola grawitacyjnego, również nasze myśli i motywacje mogą być przemieszczane w górę lub w dół pola moralnego. Kiedy zaś taki ruch pod górę pola moralnego ma miejsce, wówczas określony wysiłek moralny (lub praca moralna) musi być wykonany. Powodem jest, że owe nowo-odkryte pole moralne posiada strukturę podobną do pola grawitacyjnego. Pozwala więc ono nam bardzo precyzyjnie odróżnić, jakie nasze wysiłki umysłowe biegną pod górę, jakie zaś w dół tego pola moralnego. Oczywiście, kiedy czyjeś intencje biegną w dół pola moralnego, wówczas podobnie jak w przypadku gdy ktoś schodzi w dół pola grawitacyjnego, żadna praca wspinania się nie musi zostać dokonana, stąd ruch w dół pola moralnego jest łatwy, bezwysiłkowy i przyjemny. Z kolei ruch w górę pola moralnego zawsze wymaga włożenia w siebie określonego wysiłku.
       Fakt, że ów nowy Koncept Dipolarnej Grawitacji odkrył istnienie pola moralnego, posiada dla nas niezliczone następstwa praktyczne. Wymieńmy tutaj kilka najważniejszych z nich. Dla przykładu, istnienie pola moralnego wyjaśnia dlaczego istnieją dwa bieguny moralne we wszystkim, co ma miejsce w naszym wszechświecie. To oznacza, że pole moralne wyjaśnia, dlaczego wszystko co ma miejsce w naszym wszechświecie jest albo moralne, albo też niemoralne. I tak, jeśli ktoś uświadomi sobie, że istnieje takie coś jak pole moralne, które ma stromy przebieg podobny do pola grawitacyjnego, wówczas wszystko, co zostaje zrealizowane w jego zasięgu, musi albo przebiegać pod górę owego pola moralnego, albo też w dół owego pola moralnego. Pole to posiada bowiem taki przebieg, że wszystko co następuje pod górę pola moralnego jednocześnie wypełnia definicję bycia "moralnym". Natomiast wszystko, co następuje w kierunku ku dołowi tego pola, jednocześnie wypełnia definicję bycia "niemoralnym". Z tego powodu, w chwili obecnej, kiedy rozumiemy już koncept pola moralnego, równocześnie rozumiemy koncept "moralne" i "niemoralne". Ponadto, pole moralne pozwala także na precyzyjne określenie, co jest bardziej, a co mniej, moralne lub niemoralne. Dla przykładu, bardziej moralne są wszystkie te działania, jakie biegną bardziej stromo pod górę pola moralnego (z kolei dla rzeczy niemoralnych: bardziej niemoralne jest wszystko, co przebiega bardziej stromo w dół pola moralnego). Ponieważ, kiedy poruszamy się w górę jakiegokolwiek pola, włączając w to także pole moralne, musimy włożyć w nasz ruch odnotowywalny wysiłek (pracę), istnienie pola moralnego powoduje, że "wszystko co jest moralne jest także trudne do osiągnięcia oraz wymaga włożenie w to naszego wysiłku", a także "wszystko, co jest niemoralne, jest także łatwe do osiągnięcia i nie wymaga włożenia w to żadnego wysiłku". (Zauważ, że owe zasady stosują się do wszystkiego co moralne i niemoralne, np. do pokoju i wojny, do prawdy i kłamstwa, do udoskonalania i psucia, do zarabiania i kradzieży, itp.)
       Pole moralne rzuca zupełnie odmienne światło na totaliztyczne zrozumienie "moralności" lub "niemoralności" wszelkich ludzkich działań. Powodem tego jest, że wobec istnienia pola moralnego, żadne działanie samo w sobie nie jest ani moralne ani też niemoralne. Działanie owo staje się moralne lub niemoralne dopiero po tym, kiedy wiemy jaki jest jego przebieg w odniesieniu do pola moralnego (tj. dane działanie jest moralne, jeśli biegnie ono pod górę pola moralnego, zaś jest niemoralne - jeśli ześliguje się ono w dół pola moralnego). Tymczasem aktualny przebieg pola moralnego, zależy od zbioru okoliczności w jakich dane działanie się odbywa. To zaś oznacza, że fakt czy określone działanie jest "moralne", czy też "niemoralne", w totaliźmie zależy wyłącznie od zbioru okoliczności w jakich działanie to się odbywa, jednak niemal zupełnie nie zależy od samego działania. Według totalizmu, dokładnie to samo działanie, jednym razem może być moralne, innym zaś razem - niemoralne. (Jako przykład rozważ wymierzenie policzka osobie omdlałej, oraz wymierzenie takiego samego policzka anonimowemu przechodniowi z ulicy który pokojowo nastawiony kroczy sobie niewinnie po chodniku. Albo skopanie prywatnego ogródka oraz skopanie drogi publicznej.) Dlatego, aby bezblędnie kwalifikować działania do kategorii "moralne" czy "niemoralne", totalizm domaga się, aby dokładnie poznać okoliczności w jakich działania te następują. Totalizm nigdy też nie pozwala, aby rozpatrywać działania w oderwaniu od okoliczności w jakich one następują, a zawsze nakazuje aby uważnie rozpatrywać jak owe działania układają się w odniesieniu do pola moralnego uformowanego przez te okoliczności. Wszelkie zaś pomyłki w poprawnym zakwalifikowaniu owych działań do kategorii "moralne" lub "niemoralne", według totalizmu zawsze wynikają właśnie z błędu naszej oceny okoliczności, a stąd i pola moralnego, w jakich działania te mają następować. (Odnotuj tutaj, że pasożytnictwo zawsze postępuje odwrotnie do totalizmu.)
       Istnienie pola moralnego, oraz istnienie jasno zdefiniowanych dwóch biegunów moralnych (tj. bieguna "moralne" i bieguna "niemoralne"), powoduje że każda forma ludzkiej aktywności może być dokonywana albo w sposób moralny, albo też w sposób niemoralny. Dlatego też wszystkie manifestacje ludzkiej działalności jakie widzimy naokoło siebie, możemy i powiniśmy zacząć zakwalifikowywać do jednej z owych dwóch podstawowych kategorii, mianowicie: "moralne" albo też "niemoralne". I tak w życiu spotykamy ludzi, którzy intuicyjnie, lub w sposób świadomy, wyznają moralną filozofią życiową, nazywaną tutaj totalizmem, oraz ludzi praktykujących wysoce niemoralną filozofię życiową, nazywaną tutaj pasożytnictwem. Tych moralnych ludzi niniejsza strona określa jako "totaliztów", zaś tych niemoralnych - jako "pasożytów". Wszystkie inteligentne organizmy, które niniejsza strona nazywa "intelektami", kwalifikowane mogą i powinny być do jednej z tych dwóch podstawowych kategorii totaliztów lub pasożytów. Dla przykładu, istnieją dyrektorzy naróżniejszych instytucji, czy politycy, jakich praktykowana przez nich filozofia kwalifikuje albo do kategorii totaliztów, albo też do kategorii pasożytów. Istnieją też całe instytucje, a nawet państwa, które z uwagi na dominującą w nich filozofię, kwalifikują się albo jako instytucje lub państwa totaliztyczne, albo też jako instytucje lub państwa pasożytnicze. Oczywiście istnieją także instytucje naukowe, oraz indywidualni naukowcy, jacy w każdej swojej działalności intuicyjnie wspinają się pod górę pola moralnego, a stąd praktykują moralną naukę, jaką powinniśmy określać mianem "nauka totaliztyczna". Istniają jednak też i liczni naukowcy, oraz liczne instytucje naukowe, jakie w swoich działaniach ześlizgują się w dół pola moralnego i stąd jakie praktykują niemoralną formę nauki, która powinna być nazywana po imieniu mianem "pasożytniczej nauki". Dla owej pasożytniczej nauki i pasożytniczych naukowców, w życiu codziennym przyjęło się już zresztą potoczne określenie "nauka ortodoksyjna". Stąd niniejsza strona utrzymuje ową potoczną nazwę, uściślając jedynie - po podrozdziale H10 z monografii [1/4], co dokładnie należy przez nią rozumieć. (Zauważ, że filozofia jaką wyznają instytucje naukowe i indywidualni naukowcy o potocznej nazwie "nauka ortodoksyjna", jest definitywnie filozofią pasożytniczą. Stąd zgodnie z owym podrozdziałem H10 określenie "nauka ortodoksyjna" jest tożsame z grzeczniejszym określeniem "nauka pasożytnicza".) Ludzie, instytucje, lub państwa, mogą więc postępować moralnie, mówiąc prawdę, uprawiając pokój, oraz czyniąc dobro, lub postępować niemoralnie, kłamiąc, wszczynając wojny, oraz szerząc zło. Aczkolwiek owo zakwalifikowywanie siebie do kategorii "moralne" lub "niemoralne", faktycznie dokonywane jest przez postępowanie samych zainteresowanych, my, czyli ludzie jacy przez owo postępowanie zostają potem dotknięci, we własnym interesie powinniśmy zacząć je dostrzegać, kategoryzować i nazywać prawidłowo. Wszakże po takim zakwalifikowaniu i nazwaniu w sposób właściwy, staje się dla nas jasne, czego po owych ludziach, instytucjach, lub państwach możemy się spodziewać i jak powinniśmy się do nich odnosić.
       Istnienie pola moralnego rzuca także odmienne światło na takie zachowania ludzkie jak "poruszanie się wzdłuż linii najmniejszego oporu intelektualnego" oraz "poruszanie się przeciwko linii najmniejszego oporu intelektualnego". Jak dobrze o tym wiemy, wielu ludzi preferuje przechodzić przez życie poprzez "poruszanie się wzdłuż linii najmniejszego oporu intelektualnego" - jako, że jest to bezwysiłkowy i przyjemny rodzaj zachowania. Jednak jeśli ktoś przeanalizuje to zachowanie z punktu widzenia pola moralnego, wówczas się okazuje, że poruszane się w swoim życiu wyłącznie po linii najmniejszego oporu intelektualnego jest równoznaczne z poruszaniem się wyłącznie w dół pola moralnego i dlatego jest to "niemoralne" zachowanie typowe dla pasożytów. Powodem jest, że linia ta reprezentuje drogę w dół wzdłuż najwyższego gradientu (najbardziej stromego zbocza) pola moralnego. W ten sposób poprzez poznanie prostej zasady, że "moralne jest wszystko, co biegnie przeciwko linii najmniejszego oporu intelektualnego", zaczynamy obecne rozumieć, dlaczego jedna z rekomendacji totalizmu stwierdza: "we wszystkich sprawach, które odnoszą się do intelektów, zawsze czyń dokładne przeciwstawieństwo tego, co linia najmniejszego oporu intelektualnego nakazuje ci czynić" (po więcej szczegółów patrz podrozdział JA4.1 z tomu 6 monografii [1/4]).
       Dyskutując sprawę poruszania się wzdłuż linii najmniejszego oporu, nadmienić trzeba, że totalizm odróżnia aż trzy odmienne linie oporu. Dla zjawisk moralnych wszystkie te linie są odpowiednikami trzech podstawowych wymiarów fizykalnej przestrzeni trójwymiarowej opisywanej wysokością, szerokością i głębokością. (W trójwymiarowej przestrzeni moralnej odpowiednikami owych trzech wymiarów fizycznych są działania intelektualne, działania fizyczne, oraz uczucia.) Linia najmniejszego oporu intelektualnego jest to ta, która wymaga najmniej wysiłku umysłowego, tj. najmniej przemyśleń, przypomiania sobie, wiedzy, logiki, itp. Zwykle wybierają ją ludzie niemoralni (tj. pasożyci) oraz inne niemoralne istoty myślące. Jej przedłużeniem w przeciwstawną stronę jest linia najwyższego wysiłku intelektualnego. Tą wybierają w swoich działaniach tylko ludzie wysoce moralni. Z kolei linia najmniejszego oporu fizycznego jest to ta, jaka wymaga najmniejszej pracy fizycznej (bezmyślnego typu). Wzdłuż linii najmniejszego oporu fizycznego zawsze porusza się dzika natura (np. rzeki płynące w dół gór, elektryczność, itp.) i szczególnie leniwi ludzie. Jej przedłużeniem w przeciwstawnym kierunku jest linia najwyższego wysiłku fizycznego. Tą wybierają w swoim postępowaniu ludzie, zwykle określani jako "pracusie", czy mniej wybrednie jako "silni a głupi". W końcu linia najmniejszego oporu uczuciowego jest to ta, jaka wymaga najmniejszego wkładu uczuć w dane zajęcie. Wzdłuż linii najmniejszego oporu uczuciowego zawsze działają ludzie zwykle nazywani "oziębłymi" lub "pozbawionymi uczuć" (np. ludzie których dewizą jest "ani mnie to nie martwi, ani nie chcę o tym wiedzieć"). Jej przedłużeniem w przeciwstawną stronę jest linia najwyższego wkładu uczuciowego. Tą wybierają w swoim postępowaniu ludzie, zwykle znani jako "egzaltowani", lub mniej wybrednie jako "histerycy". W polu moralnym wszystkie te trzy linie przebiegają w odmiennych kierunkach, mianowicie wszystkie te trzy linie są wzajemnie prostopadłe do siebie - patrz ich dokładniejsze opisy w podrozdziale JA4.1 z tomu 6 monografii [1/4]. Z nich trzech, tylko linia najmniejszego oporu intelektualnego (a więc także linia największego wysiłku intelektualnego) pokrywa się z największym gradientem (nachyleniem zbocza) pola moralnego. Pozostałe dwie linie przebiegają w kierunkach, w których pole moralne ani się nie wznosi, ani nie opada. Jako przykłady tych trzech linii rozważ dwie metody przyszycia sobie kilkudziesięciu guzików do nowego ubrania: (1) ręcznie, używając zwykłej igły i nici, oraz (2) maszynowo, używając maszyny do szycia. Przyszycie ręczne byłoby bardziej zgodne z linią najmniejszego oporu intelektualnego niż przyszycie maszynowe, bowiem niemal wcale nie wymaga ono użycia umysłu i umiejętności technicznych, chociaż wymaga włożenia sporej pracy fizycznej. Z kolei przyszycie maszynowe byłoby bardziej zgodne z linią najmniejszego oporu fizykalnego niż przyszycie ręczne, bowiem niemal wcale nie wymaga ono włożenia w siebie wysiłku fizycznego, jednak wymaga włożenia w siebie wysiłku intelektualnego. Gdyby podczas którejś z metod tego przyszywania ktoś chybił guzika i przyszył sobie palec, wówczas np. mógłby w złości wyrzucić ubranie do kosza, postępując zgodnie z linią najmniejszego oporu uczuciowego. Oczywiście, w warunkach rzeczywistego życia, najróżniejsze chwilowe okoliczności odkształciłby dodatkowo aktualny przebieg pola moralnego, nachylając ten przebieg w pobliże tylko jednego z tych dwóch sposobów szycia. Ludzie i inne istoty rozumne powinni być świadomi istnienia owych trzech linii oporu, aby być w stanie określić, co jest dla nich dobre, czyli np. wybierać postępowanie "moralne". Wszakże postępowanie moralne zawsze biegnie "przeciwko linii najmniejszego oporu intelektualnego" oraz "zgodnie z linią najwyższego wysiłku intelektualnego". (Zauważ jednak, że wcale NIE jest moralnym to co zawsze biegnie "przeciwko linii najmniejszego oporu fizycznego lub uczuciowego" oraz "zgodnie z linią najwyższego wysiłku fizycznego lub uczuciowego".)
       Kiedy zaczniemy analizować takie idee, jak pole moralne, poruszanie się wzdłuż linii najmniejszego oporu intelektualnego, ruch naszych motywacji w polu moralnym, itp., wówczas odnotujemy, że istnieją wyraźne regularności w sposobach na jakie owe idee odnoszą się do siebie. Dwa przykłady takich regularności były już przytaczane poprzednio, kiedy odkryliśmy, że "wszystko, co moralne, zawsze biegnie pod górę pola moralnego" oraz że "wszystko, co jest moralne, jest trudne do osiągnięcia i wymaga włożenia do tego wysiłku intelektualnego". Te regularności są bardzo podobne do tych jakie opisuje fizyka, kiedy analizuje ona pole grawitacyjne, energię potencjalną, ruch mas w polu grawitacyjnym, itp. Ponieważ fizyka nazywa regularności, jakie sobą opisuje, z użyciem słowa "prawa", dlatego też totalizm wprowadza zwrot "prawa moralne". Przez nazwę "prawa moralne" powinniśmy rozumieć prawa, jakie opisują wzajemny związek pomiędzy podstawowymi ideami opisanymi w tym podrozdziale, takimi jak pole moralne, energia moralna, motywacje, uczucia, intelekty, ruch ludzkich motywacji w polu moralnym, itp. Jak wszystko z niniejszej strony, także prawa moralne będą opisane z większymi szczegółami w odpowiednich podrozdziałach monografii [1/4] (np. patrz tam podrozdziały JB3.4 i I4.1.1).
       Prawa moralne jeszcze bardziej wyklarowują ustawienie biegunów moralnych. Wobec bowiem istnienia i działania tych praw, jako "moralne" zdefiniowane musi zostać wszystko, co zachodzi w zgodzie z prawami moralnymi. Z kolei jako "niemoralne" zdefiniowane musi zostać wszystko, co przeciwstawia się stwierdzeniom praw moralnych. W świetle więc owych nowych definicji, jedyna zasada totalizmu aby "pedantycznie wypełniać prawa moralne" zostaje uproszczona do zasady "czyń w życiu jedynie to, co totalizm definiuje jako moralne".
       Istnienie i działanie praw moralnych, stawia ludzi przed koniecznością nieustannego wyboru swego zachowania w odniesieniu do owych praw. Wszakże, bez względu na to co czynią, mogą oni w czynieniu tego albo przestrzegać owych praw, albo ich nie przestrzegać. To zaś oznacza, że ludzie mają w swoim życiu wybór albo czynienia głównie umysłowo trudnych i pracochłonnych rzeczy, jakie biegną przeciwnie do linii najmniejszego oporu intelektualnego, a stąd jakie są zgodne z nakazami praw moralnych, lub też czynienia głównie umysłowo przyjemnych i nie wymagających wysiłku rzeczy, jakie biegną wzdłuż linii najmniejszego oporu intelektualnego, jednak jakie są przeciwstawne do nakazów praw moralnych. Z kolei owe dwa wybory podstawowego zachowania w życiu, prowadzą do rozwoju u ludzi dwóch przeciwstawnych filozofii życiowych, lub dwóch przeciwstawnych postaw na temat codziennego życia. Na niniejszej stronie, a także w moich monografiach, są one nazywane "totalizm" i "pasożytnictwo". Totalizm jest filozofią życiową, lub postawą zajmowaną na temat sposobu prowadzenia naszego życia, jaka stwierdza, że zawsze powinniśmy "pedantycznie przestrzegać praw moralnych" - znaczy, że zawsze powinniśmy czynić jedynie rzeczy, jakie biegną pod górę pola moralnego, lub jakie totalizm określa przymiotnikiem "moralne". Dlatego totalizm wybiera do wykonania tylko te działania, jakie są zgodne z naszymi chwilowymi priorytetami i preferencjami, ale jakie biegną jednocześnie przeciwko linii najmniejszego oporu intelektualnego, a stąd jakie bez przerwy wymagają włożenia intelektualnego trudu i pracy we wszystko, co tylko czynimy. Z kolei pasożytnictwo zawsze wybiera w swym życiu wykonywanie owych najłatwiejszych rzeczy, które biegną zgodnie z linią najmniejszego oporu intelektualnego, a stąd które faktycznie są "niemoralne".


#A3. Jak należy definiować filozofię pasożytnictwa:

       Pasożytnictwo jest to filozofia życiowa, postawa przyjęta na temat prowadzenia swojego życia, a także rodzaj choroby moralnej, jaka stanowi dokładne przeciwieństwo totalizmu. (To właśnie jest powodem, dla którego pasożytnictwo jest głównym przeciwnikiem, albo wrogiem, totalizmu, a także dlaczego pasożyci zawsze instynktowanie atakują totaliztów i starają się ich niszczyć.) Pasożytnictwo zajmuje postawę, że w życiu powinniśmy "unikać przestrzegania jakichkolwiek praw, chyba że zmuszeni jesteśmy przez kogoś lub coś aby je przestrzegać". To oznacza, że wyznawcy pasożytnictwa nie przestrzegają żadnych praw, w tym także nieprzestrzegają i praw moralnych, chyba że ktoś właśnie patrzy im na ręce i pod groźbą konsekwencji zmusza ich do przestrzegania jakichś praw. Pasożytnictwa nikt nie musi się uczyć, lub praktykować w sposób zamierzony, jako że zjawia się ono zawsze w sposób naturalny, kiedy dana osoba czy intelekt zbiorowy podąża przez życie bezwysiłkowo, zawsze staczając się w dół zbocza pola moralnego wzdłuż linii najmniejszego oporu intelektualnego. Wszakże takie bezwysiłkowe staczanie się w dół pola moralnego pozwala, aby osoba ta odmawiała przestrzegania czegokolwiek, co przestrzegać powinna, jednak czego przestrzeganie pochłania jakiś wysiłek. Jednak na przekór, że pasożytnictwo powstaje w sposób żywiołowy, ciągle jest ono bardzo wyróżniającą się filozofią, jaka posiada doskonale identyfikowalną formę i jaka zawsze ujawnia ten sam zestaw unikalnych dla niego cech filozoficznych - po szczegóły patrz rozdział JD z tomu 8 monografii [1/4]. Dla przykładu, wyznawcy pasożytnictwa nigdy nie przestrzegają żadnych zasad (a bardziej ściśle, zawsze przestrzegają oni zasadę aby "nie przestrzegać żadnych zasad"), zawsze działają na podstawie swoich wewnętrznych impulsów, zawsze wybierają rozwiązania, jakie są najłatwiejszym wyjściem z danej sytuacji, zawsze ochoczo wykonują tylko te działania, jakie przynoszą im przyjemność, władzę nad innymi ludźmi, lub dochód, oraz zawsze zawzięcie atakują wyznawców totalizmu, nad którymi poczuwają się do jakiejś przewagi (jednak nigdy nie atakują kogokolwiek, kogo uważają za silniejszego od siebie, jako że wymagałoby to wysiłku i odwagi - jakości jakich nigdy nie mają w zapasie). Pasożytnictwo jest naturalnie osiągane przez wszystkich ludzi, którzy wierzą, że w życiu należy czynić jedynie przyjemne rzeczy, jakie wymagają niewiele wysiłku, lub jakie są całkowicie bezwysiłkowe. Pechowo dla pasożytów, jeśli ktoś czyni w życiu jedynie przyjemne rzeczy, wówczas z definicji owych rzeczy musi staczać się wzdłuż linii najmniejszego oporu intelektualnego i dlatego popychają one tą osobę w dół pola moralnego. Oczywiście, spadać w dół nie daje się bez końca, stąd uprawianie pasożytnictwa zawsze kończy się katastrofą. (Na podobnej zasadzie, jak systemy gwiezdne które podążają po linii najmniejszego oporu zawsze w końcu lądują w stanie kosmicznej "czarnej dziury".) Dla tego powodu, w świetle totalizmu, praktykowanie pasożytnictwa jest nawet gorsze niż prowadzenie kryminalnego życia, ponieważ ci którzy prowadzą kryminalne życie posiadają granice jak źli mogą się stać, natomiast ci którzy praktykują pasożytnictwo nie posiadają żadnych granic dla swojej szatańskości. Jest raczej szokujące, że na przekór bycia takim antymoralnym, pasożytnictwo jest ciągle tak dominujące na Ziemi i, że wszystko - począwszy od naszych publikatorów a kończąc na licznych religiach, promuje pasożytnicze sposoby prowadzenia życia. Aby uczynić je jeszcze bardziej antymoralne, ludzie którzy prowadzą takie nastawione na przyjemności życie, zawsze potrzebują kogoś kto wykona dla nich wszelkie prace, podczas gdy oni jedynie zbierają owoce i nic nie czynią. Dlatego wyznawcy pasożytnictwa mogą przetrwać tylko, jeśli znajdą oni sposoby aby zamienić innych w niewolników, a potem żyć z tych niewolników poprzez eksploatowanie ich na tysiąc i jeden sposobów. To jest przyczyną dla jakiej wyznawcy tej filozofii nazywani są "pasożytami". Z powodu owej konieczności posiadania niewolników jacy na nich pracują, pasożyci prowadzą życie inteligentnych pasożytów. (Owo pasożytnicze życie jest właśnie powodem, dla jakiego nazwa "pasożytnictwo" została użyta dla opisania tej filozofii.)
       Zależnie od sposobu na jaki pasożyci nie wypełniają praw moralnych, istnieją dwie wersje pasożytnictwa. Można je nazywać "prymitywnym pasożytnictwem" oraz "wyrafinowanym pasożytnictwem". Prymitywne pasożytnictwo jest tym, w którym jego wyznawcy NIE WIEDZĄ o istnieniu praw moralnych, dlatego też nie wypełniają owych praw poprzez brutalne ich łamanie. Ludzie z planety Ziemia praktykują obecnie prymitywne pasożytnictwo. Z kolei wyrafinowane pasożytnictwo uprawiane jest przez istoty, jakie już wiedzą o istnieniu i działaniu praw moralnych, dlatego jakie wcale nie łamią tych praw chociaż również ich nie wypałniają, a tylko na najróżniejsze sposoby ostrożnie obchodzą te prawa naokoło. Jeśli pasożytnictwo praktykowane jest przez dużą instytucję, państwo, lub nawet całą cywilizację, wówczas nazywamy je "instytucjonalnym pasożytnictwem". Instytucjonalne pasożytnictwo posiada ten okropny zwyczaj, że narzuca ono pasożytnictwo każdemu kto jest w sferze wpływu owej pasożytniczej instytucji. Dlatego, jeśli instytucjonalne pasożytnictwo opanuje całą cywilizację, wówczas nie ma ucieczki przed tą chorobą moralną i każdy musi stać się pasożytem, podczas gdy cała owa cywlizacja w końcu sama się niszczy. W końcu jeśli instytucjonalne pasożytnictwo nabierze tak dużego zboczenia, że pasożyci zaczynają kaleczyć i mordować swoich niewolników aby uniemożliwić im wyzwolenie się z poddaństwa, taką najbardziej zwyrodniała formę pasożytnictwa nazywamy "szatańskim pasożytnictwem". Niszczycielskie działania takich szatańskich pasożytów są opisane dokładniej na całym szeregu stron internetowych, przykładowo na stronach zło, zniszczeniowe użycie wehikułów UFO, 26ty dzień, plaga. ludobójcy, tornada, huragany, obsuwiska ziemi, UFOnauci, Columbia, WTC, czy bandyci wśród nas. Jak z owych stron staje się to wyraźnie widoczne, nasza planeta Ziemia właśnie jest sekretnie okupowana przez takich "szatańskich pasożytów" z kosmosu. W dzisiejszych czasach są oni nazywani UFOnautami, podczas gdy w przeszłości nazywano ich "diabłami".


#A4. Cele tej strony:

       Jeśli spojrzymy na jakąś osobę, od razu możemy odnotować czy jej wygląd nam się podoba, np. czy jest czysta i schludnie ubrana, czy też brudna i odarta. Nieco trudniej przychodzi nam poznanie cech charakteru tej osoby. Musimy wszakże poznać ją dosyć dokładnie aby się dowiedzieć czy jej poziom przyjacielskości, uczynności, poczucia humoru, itp., odpowiada naszym preferencjom. Jednak najtrudniej przychodzi nam poznanie filozofii tej osoby. Tymczasem od owej filozofii zależy praktycznie wszystko co dla nas najważniejsze. Wszakże zależy od niej czy osoba ta postępuje moralnie, czy jest prawdomówna, uczciwa, pokojowo nastawiona, czy możemy na niej polegać, itp.
       Na szczęście dla nas, poznanie najważniejszego zakategoryzowania czyjejś filozofii może również stać się łatwe. Trzeba tylko zrozumieć, że wszyscy ludzie dzielą się jedynie na dwie zasadnicze kategorie. Mianowicie na totaliztów którzy wypełniają prawa moralne, oraz na pasożytów którzy nie wypełniają owych praw. Jeśli mamy do czynienia z totaliztą, wówczas mniej lub bardziej możemy takiej osobie ufać. Wszakże z zasady będzie ona postępowała mniej lub bardziej moralnie. Jeśli zaś natkniemy się na pasożyta, wówczas musimy mieć się na baczności. Wszkże taka osoba ma niemoralność wpisaną w swoje zasady działania.
       Najważniejszym celem tej strony jest właśnie nauczenie się odróżniania od siebie tych dwóch podstawowych kategorii ludzi, tj. totaliztów od pasożytów. Szczególnie zaś nauczenie nas rozpoznawania cech jakie znamionują że mamy właśnie do czynienia z kimś o pasożytniczej filozofii. Dodatkowym celem tej strony jest podsumowanie najważniejszych informacji o filozofii pasożytnictwa. Szczególnie zaś wyjaśnienia jak praktykowanie pasożytnictwa w życiu idukuje tragiczne losy życiowe u indywidualnych ludzi i u całych cywilizacji.

Fot. #1 (C1 w [7/2])

Fot. #1. Ogromna rzeźba hinduistycznego boga Murugan sprzed wejścia do Batu Caves w Kuala Lumpur. Starożytnym Hindusom wystarczało do ogłoszenia go "bogiem", że wehikuł czasu jaki on posiadał czynił go wiecznie młodym, oraz że różne jego urządzenia techniczne mogły czynić "cuda". Tymczasem ów straszny "bóg" wsławił się właśnie dzikimi zachowaniami jakie są doskonałą ilustracją postępowania ludzi którzy w swoim życiu kierują się wyłącznie zasadami filozofii pasożytnictwa. Okazuje się też że ludzkość do dzisiaj jest jak owi starożytni Hindusi - ocenia innych tylko po wyglądzie i dobrach jakie posiadają, zamiast po filozofii którą praktykują. To zaś umożliwia łatwe upowszechnianie się zła i nieszczęścia. Powyższa rzeźba strasznego boga strzeże dostępu do tzw. "Batu Caves", czyli miejsca hinduistycznego kultu w Kuala Lumpur, Malaysia. Sfotografowana ona została w marcu 2005 roku. Aczkolwiek wyznawcy hinduizmu uważają istotę zilustrowaną ową rzeźbą za jednego ze swoich bogów, faktycznie istota ta jest tylko jednym z pasożytniczych UFOnautów którzy okupują ludzkość od początka dziejów oraz którzy w dawnych czasach zwykli otwarcie pokazywać się ludziom. (Obecnie UFOnauci nieustannie ukrywają się przed ludźmi poza zasłoną tzw. stanu telekinetycznego migotania.) Na fakt że jest to tylko UFOnauta "szpanujący" wśród zabobonnych Indyjczyków swoją zaawansowaną technologią, a nie żaden bóg, wyraźnie wskazują owe dwa rękawy absorbujące tlen z atmosfery, jakie może on używać do wspomagania swego oddychania, a jakie zwisają w dół z tyłu za obu jego ramionami. Ponadto rękawy owe ujawniają dlaczego był on takim szują. Wszakże ich standardowa długość, zaprojektowana dla przeciętnej wysokości UFOnauty, w jego przypadku okazywała się zbyt długa. W rezultacie oba owe rękawy on wlókł po ziemi. To zaś oznacza że był on "kurduplem", znacznie niższego wzrostu od innych UFOnautów. Miał więc kompleks niższości, który sobie odbijał na nic mu nie winnych Ziemianach jacy przeszli mu drogę. Kompleks ten zresztą też się ujawnił w posiadaniu aż dwóch żon. (Jedna była królową która oddała mu całe swoje państwo, druga zaś była jakąś leśną dziewczyną którą dopadł gdzieś w buszu.) Oczywiście kiedy tak prześladował i mordował ludzi którzy mu jakoś podpadli, z typową dla UFOnautów przewrotnością swojemu otoczeniu zawsze tłumaczył że wyniszcza tylko "złych ludzi" oraz wrogów "swego narodu". Zachowania owego "boga" były bardzo agresywne i dzikie, czyli dokładnie takie jakie są charakterystyczne dla pasożytniczej istoty która zafundowała sobie młode ciało poprzez cofnięcie się do lat swojej młodości za pomocą wehikułu czasu, jednak której umysł jest umysłem zrzędliwego, złośliwego, zgorzkniałego, oraz rozczarowanego do życia starca, uczepionego do tzw. "uwięzionej nieśmiertelności" na przekór że paraktykowana przez niego filozofia pasożytnictwa powoduje iż żyje on w warunkach wieczystego potępnienia. Warto tutaj odnotować, że UFOnauci zawsze uwielbiali podszywanie się pod święte figury. Przykładowo, w czasach chrześcijaństwa z lubieżnością podszywali się za Jezusa oraz za Matkę Boską (np. w Fatima). Wynik jest taki, że na większości obrazów Jezusa, ma on charakterystyczny "pośladko" kształtny podbródek, podczas gdy na większości kościelnych obrazów Matki Boskiej ma ona nietypową dla ludzi trójkątkną twarz - oba to które szczegóły anatomiczne są bardzo typowe dla UFOnautów. (Po więcej informacji na temat anatomii UFOnautów patrz opisy ze stron kosmici lub podmieńcy.)
       Interesujący szczegół ubioru owego "boga", który czytelnikowi być może już rzucił się w oczy, to że jego penis osłaniany jest rodzajem jakby dużego "wieńca" sztucznych kwiatów uszytych z tkaniny. Powodem zaś dla którego ów wieniec jest aż tak wydatny, jest fakt że z powodu powtarzalnego cofania się w czasie, wielu UFOnautów korzystających z tzw. "uwięzionej nieśmiertelności" opisywanej w punkcie #E1 tej strony, ma kłopoty ze wzwodem swoich penisów. (Najwyraźniej ich cywilizacja nie używa "viagry".) Wszakże na przekór że ich ciało jest młode, ich umysły są stare i mają już tysiące lat. Jak zaś wiemy, wzwód penisa sterowany jest przez umysł. Ta sytuacja jest bardzo niefortunna, bowiem większość UFOnautów to "seks-maniaki". Aby więc ciągle umożliwić sobie odbywanie stosunków seksualnych, niektórzy UFOnauci mają chirurgicznie wszczepione w swoje penisy rodzaje specjalnych rurkowatych wkładek usztywniających. W rezultacie ich penisy bez przerwy są w stanie jakby wzwodu i muszą być specjalnie chronione. W dzisiejszych czasach UFOnauci nie chwalą się ludziom, że ich penisy są bez przerwy w stanie wzwodu. Fakt ten intymnie odnotowują jedynie Ziemianki gwałcone na pokładach UFO. Jednak w dawnych czasach UFOnauci nie ukrywali tego przed ludźmi. Dlatego przykładowo na na stronie 165 książki [1P5] Ericha von Dänikena, zatytułowanej "Czy się myliłem? Nowe wspomnienia z przyszłości" (Tytuł oryginału: "Habe ich mich geirrt? Neue Erinnerungen an die Zukunft"), Wydawnictwo Prokop, Warszawa 1994, ISBN 83-86096-00-4, zawarty jest następujący opis staroindyjskich "bogów", cytuję: "W Mahabharacie, opierającej się na starszych źródłach, bogowie opisani są jako istoty cielesne, które nie mrugają oczami, są wiecznie młode i których "wieńce" nigdy nie więdną." (Ów opis pochodzi z opracowania indyjskiego profesora, dra Dileep'a Kumar Kandżilal'a, zatytułowany "Latające maszyny w starożytnych Indiach", opublikowanego na stronach 158 do 167 owej książki [1P5].) Powodem dla jakiego cytuję tamten fragment jest, że na powyższym zdjęciu czytelnik może wyraźnie oglądnąć sobie ów "wieniec" osłaniający penisa tego UFOnauty. Po więcej informacji na temat treści książki [1P5] - patrz podrozdział P5 z tomu 13 monografii [1/4].
* * *
Zauważ, że można zobaczyć powiększenie każdej fotografii z niniejszej strony internetowej. W tym celu wystarczy zwyczajnie kliknąć na tą fotografię. Ponadto większość tzw. browser'ów które obecnie są w użyciu, włączając w to populany "Internet Explorer", pozwala na załadowanie każdej ilustracji do swojego własnego komputera, gdzie można jej się do woli przyglądać, gdzie daje się ją zredukować lub powiększyć, a także gdzie ją można wydrukować za pomocą posiadanego przez siebie software graficznego.


Część B: Podsumowanie najważniejszych informacji na temat filozofii pasożytnictwa:

      


#B1. Na czym polega "praktykowanie" filozofii pasożytnictwa:

Motto: "Aby praktykować totalizm trzeba postępować pedantycznie moralnie. Aby praktykować pasożytnictwo nie trzeba nic czynić, a jedynie pozwalać pasożytnictwu zamanifestować się poprzez naszą osobę."

       Kiedy zaczynamy mówić o "praktykowaniu jakiejś filozofii", natychmiast w wyobraźni słuchacza pojawia się wizja konieczności nauczenia się zasad owej filozofii, potem zaś mozolnego wypełniania owych zasad w swoim życiu. Faktycznie też jest to prawda dla większości filozofii, np. dla totalizmu. Aby bowiem działać w zgodzie z totalizmem, najpierw trzeba poznać jego (jedyną) zasadę, potem zaś starać się wypełniać tą zasadę we wszystkim co się czyni. (Owa jedyna zasada totalizmu stwierdza "wszystko co czynisz, czyń pedantycznie moralnie".) Jednak zupełnie jest to NIEPRAWDĄ w odniesieniu do omawianej tutaj filozofii pasożytnictwa. Jak bowiem wyjaśnił to już punkt #A1 powyżej, aby praktykować pasożytnictwo NIE trzeba nic czynić, poza bezwolnym poddaniem się temu co owa filozofia kusi nas aby czynić w poszczególnych sytuacjach życiowych. Wyrażając to innymi słowami, tylko totalizm trzeba praktykować - pasożytnictwo zaś praktykuje się samo. To dlatego w dzisiejszym świecie jest aż tak dużo pasożytów, zaś tak mało totaliztów.
       Naczelną dewizą osób, które w taki zupełnie nieświadomy dla siebie sposób praktykują filozofię pasożytnictwa we wszystkim co tylko czynią, jest zasada aby nie wypełniać w swoim życiu niczego do wypełniania czego nie zostało się jakoś przymuszonym. Innymi słowami, osoby te z taką samą bezwolnością i lenistwem nie wypełniają owych "praw moralnych" za łamanie których są potem surowo karani przez naturalne mechanizmy działania wszechświata, z jaką nie wypełniają oni też i żadnych innych praw, zasad, czy obowiązków, w rodzaju praw rządowych, kodeksu drogowego, zasad współżycia, wymagań rodzinnych, obowiązków służbowych, otrzymywanych zamówień i pracy, itp. Pod tym względem praktykujący filozofię pasożytnictwa są dokładną odwrotnością ludzi którzy praktykują filozofię totalizmu. Wszakże naczelna (i jedyna) zasada totalizmu stwierdza "pedantycznie wypełniaj prawa moralne we wszystkim co tylko czynisz". Z kolei pedantyczne wypełnianie praw moralnych u totaliztów oznacza również staranne wywiązywanie się z wszelkich innych obowiązków i prac.
       Oczywiście, kierowanie się dewizą, aby nie wypełniać niczego do wypełniania czego nie jest się jakoś przymuszonym, wcale nie jest rodzajem świadomego działania u owych ludzi. W latach czyjejś młodości, czyli w początkowej fazie praktykowania, pasożytnictwo polega na naturalnym uleganiu pokusom braku dyscypliny oraz wewnętrznego lenistwa, jakie zawsze i każdego ogarniają i jakie zawsze każdy musi w sobie przełamywać aby podjąć dany rodzaj działania. Lenistwo owo, czy też brak wewnętrznej dyscypliny, w każdej sytuacji co do której tacy początkowi adepci pasożytnictwa wiedzieli, że niewypełnienie czegoś ujdzie im na sucho, podszeptywało im do ucha: "po co masz to czynić jeśli nikt cię nie pilnuje - lepiej nieczyń niczego a pobaw się, odpocznij, czy pośpij sobie nieco dłużej".
       Niestety, w miarę jak czas płynie zaś obowiązki zawodowe i życie rodzinne stają się coraz bardziej komplesowe, owo początkowe uleganie pokusom wewnętrznego lenistwa oraz braku dyscypliny przekształca się u nich w brak umiejętności. W czasach bowiem kiedy totaliztycznie nastawieni ludzie uczyli się jak planować swoją pracę oraz jak doprowadzać swoje przedsięwzięcia do celu, wyznawcy pasożytnictwa nie zdobywali żadnej z tych umiejętności. W rezultacie, kiedy zadania i życie stają się już bardzo kompleksowe, nawet jeśli by zechcieli coś wykonać, brak im jakości i umiejętności umysłowych aby doprowadzić to do końca. W rezultacie, w miarę upływu lat, tacy wyznawcy pasożytnictwa stają się coraz bardziej niezdolni do działania, oraz coraz bardziej wprawieni w ukrywaniu przed innymi tej swojej niezdolności. Ukrywania tego dokonują poprzez coraz zmyślniejsze sposoby wykorzystywania innych ludzi do wykonywania ich własnej pracy. W rezultacie, w bardziej zaawansowanym stadium, pasożytnictwo polega na ukrywaniu własnej niezdolności do działania poprzez coraz umiejętniejsze zmuszanie innych do wykonywania pracy danej osoby. Pomału osoby te przekształcają się więc w coraz większych pasożytów, żyjących wyłącznie z pracy innych ludzi. Ponieważ zaś sami nie wykonują oni pracy, nie generują dla siebie też tzw. "energii moralnej" opisywanej w części C tej strony. Z powodu zaś deficytu owej energii moralnej, ich filozofia życiowa przekształca się pomału w śmiertelną chorobę jakiej jednym z najwidoczniejszych objawów jest depresja psychiczna.
       Jak powyższe wyjaśnia, pasożytnictwo wcale nie jest ani stanem ani tylko odmianą czyjejś filozofii życiowej, a faktycznie jest również coraz bardziej nasilającym się procesem czyjegoś moralnego upadku. Pod tym względem pasożytnictwo drastycznie różni się więc od totalizmu który jest właśnie czyimś stabilnym stanem filozoficznym i moralnym.


#B2. Osoby praktykujące pasożytnictwo, czyli pasożyci:

       Ludzie którzy zostali dotknięci przez tą śmiertelną chorobę moralną zwaną pasożytnictwem i nieświadomie zaadoptowali pasożytnictwo jako swoją filozofię codzienną, na niniejszej stronie, a także we wszystkich moich monografiach, nazywani są pasożytami. Powodem dla takiej ich nazwy jest, że przestają oni być produktywni - żyją bowiem jedynie z pracy wykonywanej przez innych ludzi. Wymyślają oni bowiem bez przerwy sposoby jakie pozwalają im zamieniać innych ludzi w niewolników i obrabować ich z czegokolwiek się da. Z tego powodu ludzie zarażeni tą chorobą moralną, wiodą życie inteligentnych pasożytów. Rabują oni i wykorzystują każdego, kto wejdzie w strefę ich wpływu. Jeśli zaś spotykają kogoś, kto opiera się ich rabunkowym i eksploatacyjnym zapędom, wówczas po prostu takiego kogoś starają się zniszczyć - jeśli mogą.
       Pasożytnictwo istnieje w dwóch wersjach, prymitywnej i wyrafinowanej. Prymitywne pasożytnictwo praktykowane jest w społeczeństwach które, jak obecnie nasza cywilizacja, nie znają jeszcze praw moralnych. Dlatego prymitywni pasożyci powszechnie łamią prawa moralne i, oczywiście, otrzymują bardzo ciężkie kary za owo łamanie. To powoduje, że na przekór starania się, aby w życiu czynić jedynie te rzeczy, które przynoszą im przyjemność, właściwie to wszyscy pasożyci na Ziemi wiodą bardzo mizerne i prymitywne życie, zaś totaliźci mogą jedynie wykazywać nad nimi litość. Wyrafinowane pasożytnictwo pojawia się w bardziej zaawansowanych cywilizacjach, które już zdołały się dowiedzieć o istnieniu praw moralnych, jednak nie zaakceptowały drogi totalizmu. Dlatego w swoim działaniu cywilizacje te wybierają obchodzenie praw moralnych naokoło, zamiast ich wypełniania. Życie tych pasożytów jest bardziej przyjemne od prymitywnych pasożytów, aczkolwiek aby obchodzić prawa moralne naokoło, zmuszani są oni do używania najróżniejszych diabelskich metod, np. zniewalania innych mniej od siebie zaawansowanych cywilizacji, oraz zamieniania owych mniej zaawansowanych cywilizacji w swoich niewolników jacy wykonują dla nich wszelkie prace, szczególnie te "brudne". Dlatego cywilizacje które wyznają ową zaawansowaną wersję pasożytnictwa, z upływem czasu przekształcają się w "szatańskich pasożytów" opisywanych w podrozdziałach A3, JD8 i JD11, oraz w rozdziale V i W monografii [1/4].
       Najbardziej intensywnie wyrafinowane pasożytnictwo jest praktykowane przez członków cywilizacji które dorobiły się już urządzeń technicznych zwanych wehikułami czasu. Chodzi bowiem o to, że inteligentne stworzenia które już posiadają wehikuły czasu są zdolne aby prostymi zabiegami empirycznymi unikać kar za łamanie praw moralnych. Takie stworzenia w każdym bowiem przypadku kiedy dosięga ich jakaś kara za łamanie praw moralnych, po prostu cofają swój czas do tyłu, zaś w nowym upływie czasu wybierają takie działania aby owej kary uniknąć. Dlatego dla posiadaczy owych wehikułów czasu, prawa moralne które tak surowo karają zwykłych (śmiertelnych) ludzi nagle tracą swoją moc karzącą. Jednak owa utrata mocy karzącej praw moralnych w stosunku do członków cywilizacji które już posiadły wehikuły czasu wcale nie oznacza, że owe cywilizacje wymykają się spod karzącej ręki wszechświatowego intelektu (Boga). Ów wszechświatowy intelekt (Bóg) był bowiem na tyle przezorny, że wbudował karę w sam system wymykania się owych istot spod zwykłego karania przez prawa moralne. Mianowicie spowodował on że istoty owe żyją w nieustannym zagrożeniu sytuacji tzw. "nieistniejącego istnienia" opisywanego w części E niniejszej strony. Aczkolwiek istoty te żyją, używanie przez nie wehikułów czasu powoduje że faktycznie to już od dawna wcale ich nie ma - po więcej szczegółów patrz punkt #E5 tej strony. Przykładem pasożytniczej cywilizacji która właśnie obecnie wiedzie takie "nieistniejące istnienie" są UFOnauci którzy w chwili obecnej sekretnie okupują naszą planetę.


#B3. Wskaźniki empiryczne jakie znamionują deficyt tzw. "energii moralnej" u danej osoby, a stąd są oznaką praktykowania filozofii pasożytnictwa przez tą osobę:

       Pasożytnictwo jest rodzajem śmiertelnej choroby moralnej na którą z czasem zapada niemal każda osoba jaka wiedzie niemoralny tryb życia. Choroba owa niszczy tych co na nią zapadają poprzez stopniowe eliminowanie z nich życiodajnej energii moralnej - tak jak to dokładniej opisane w punkcie #C4 tej strony. Aczkolwiek nikt nie prowadził żadnych badań w tym zakresie, ja osobiście wierzę że z powodu pasożytnictwa umiera więcej ludzi niż z powodu jakiejkolwiek innej choroby. Przykładowo, ja wierzę że niemal wszyscy samobójcy faktycznie umierają z powodu swego pasożytnictwa. Podobnie też jak każda choroba, pasożytnictwo cechuje się całym szeregiem symtomów (objawów) jakie wynikają właśnie ze spadku poziomu energii moralnej u danej osoby. Z kolei owe symptomy my jesteśmy w stanie wykorzytywać do rozpoznawania tych ludzi którzy zapadli na ową chorobę. W dalszej części tego punktu wymienię i wyjaśnię najważniejsze z owych symptomów. Każda osoba która bardzo wyraźnie wykazuje u siebie obecność aż kilku z poniższych symptomów z całą pewnością już od dawna ześliguje się w odchłanie pasożytnictwa.
       Opisane poniżej symtomy pasożytnictwa są odwrotnie-proporcjonalne do "µ". Ich rzucająca się w oczy obecność u kogoś dowodzi, że czyjeś "µ" spadło poniżej granicznego dla pasożytnictwa poziomu µ=0.35. Zauważ, że im bardziej dominująca jest obecność w kimś danego wskaźnika, tym niższe jest "µ" u owego intelektu oraz tym bardziej wartość "µ" u tego intelektu ześlizguje się poniżej granicznej wartości µ=0.35. Z kolei im niższe "µ" ktoś już osiągnął, tym bardziej groźne dla życia i zdrowia jest w nim zaawansowanie owej morderczej choroby moralnej zwanej pasożytnictwem.
       1. Zwlekanie ze wszystkim. Jest to jeden z najbardziej niezawodnych wskaźników po jakich możemy poznać osoby ześligujące się w odchłanie pasożytnictwa. Powodem bowiem chronicznego zwlekania ze wszystkim jest u owych osób naczelna dewiza pasożytnictwa, stwierdzająca "nie czyń niczego do zrealizowania czego nie zostałeś jakoś przymuszony". W każdej więc sytuacji gdy pasożyt wyczuwa, że nic go nie zmusza do danego działania, albo że wprawdzie coś go przypiera do muru jednak ciągle może ujść mu na sucho nie podjęcie danych działań które powinien podjąć, pasożyt ten nie podejmie tych działań. Oczywiście, aby nie czuć się winnym z tego powodu, przed samym sobą i przed innymi pasożyt taki będzie się tłumaczył że jedynie odkłada owo działanie na nieco później - tyle że owo później nigdy dla niego nie nadchodzi. Oczywiście, owo chorobliwe zwlekanie ze wszystkim jest tak stare jak sama ludzkość - wszakże pasożytnictwo jest naturalną chorobą moralną ludzkości od początka dziejów. Dlatego na temat "zwlekania" prowadzone są najróżniejsze badania naukowe - z publikowaniem wyników których ich autorzy także zwykle zwlekają tak długo jak im się to upiecze. Przykłady wyników badań nad zwlekaniem opublikowane były w artykule "Procrastination research takes twice as long", ze strony B3 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post, wydanie datowane w sobotę (Saturday), January 13, 2007. W artykule owym napisali, m.in., cytuję: "W 1978 tylko około 5 procent zamieszkałych w Ameryce uważało siebie za chronicznych zwlekaczy. Teraz było ich 26 procent, ...", "Ludzie którzy zwlekają wykazują tendencję do bycia mniej zdrowymi, mniej zamożnymi, oraz mniej szczęśliwymi." (W oryginale angielskojęzycznym "In 1978 only about 5 per cent of the American public thought of themselves as chronic procrastinators. Now it was 26 per cent, ...", "People who procrastinate tend to be less healthy, less wealthy, and less happy.") Szkoda że badający owo zwlekanie nie wiedzą o istnieniu choroby moralnej zwanej pasożytnictwem. Wszakże wówczas wyniki ich badań byłyby bardziej oczywiste, podczas gdy samo zjawisko zwlekania byłoby wówczas łatwiejsze do zrozumienia jako jeden z symptomów owej choroby. Ponadto zrozumienie, że pasożytnictwo zabija swoje ofiary poprzez rozwijanie w nich jakiejś innej choroby, wyjaśniłoby powyższy cytat który faktycznie oznacza że praktykowanie pasożytnictwa (a ściślej - brak moralności) jest pierwotnym źródłem wszelkich chorób.
       2. Depresja. Częste wpadanie w depresję jest jednym z najbardziej pewnych wskaźników, że czyjeś "µ" spadło już poniżej poziomu, jaki uważać możemy za bezpieczny. Właściwie to częste depresje oznaczają, że sytuacja jest już bardzo poważna, a ściślej że ktoś siedzi już na krawędzi moralnej katastrofy. Od stanów depresji wiedzie bowiem już tylko mały krok do samozadanej śmierci z powodu moralnego uduszenia, jak to opisano w podrozdziałach JD1.2 i JD4.2 monografii [1/4]. Osoby o niskim stanie swego "µ", bez ustanku zdają się znajdować w stanie chronicznego przygnębienia i w swym życiu przechodzą od jednej depresji do drugiej. Jeśli więc ktoś zauważy u siebie, lub u innych, tendencję do popadania w depresję, powinien to traktować jako poważny sygnał alarmowy, że istnieje pilna konieczność uruchomienia starań mających na celu powiększenie tego zasobu. Dalsze dane na temat depresji zawarte są w punkcie #C5 tej strony, a także w podrozdziale JE4.1 monografii [1/4].
       3. Sarkazm i uszczypliwość. Aczkolwiek sarkazm i poczucie humoru zewnętrznie wyglądać mogą bardzo podobnie, faktycznie jest zasadnicza różnica moralna pomiędzy nimi. Sarkazm służy wszakże zdaniu komuś bólu bez konieczności poniesienia za to konsekwencji (a więc uczynieniu kogoś nieszczęśliwszym). Natomiast poczucie humoru służy rozweseleniu, a więc uczynieniu kogoś szczęśliwszym. Intelekty o wysokim "µ" nie znają sarkazmu, a jedynie poczucie humoru. Jednak ze spadkiem "µ", intelekty stają się coraz bardziej sarkastyczne, zaś ich sarkazm zastępuje zanikające u nich poczucie humoru. Jedną z cech ich sarkazmu jest, że w formie zewnętrznej stara się on upodabniać do poczucia humoru. W przeciwieństwie jednak do tego poczucia, nastawiony jest on na zaszkodzenie komuś (tj. na bycie bolesnym) a nie na rozbawienie. Zawsze jest też skierowany na kogoś innego i nigdy nie obejmuje lub dotyczy samego jego dawcy. Ponadto, jeśli przypadkiem zostanie odwzajemniony, zwykle wywołuje natychmiastowe obrażanie się jego oryginalnego dawcy i jego agresywność. Im głębszy i bardziej bolesny jest czyjś sarkazm, tym niższe jest "µ" owego intelektu, oraz tym bardziej zaawansowany poziom pasożytnictwa tej osoby.
       4. Agresywność, kłótliwość, wybuchowość, kaprysy oraz inne atrybuty, jakie świadczą, że emocje biorą górę nad rozumowaniem. U osób, instytucji i krajów o niskim "µ", emocje i kaprysy pełnią wysoką rolę w życiu, zaś udział rozsądku, planowości i konsystencji jest bardzo niski. Intelekty takie obrażają się więc bardzo łatwo, wszystko może ich urazić lub zirytować, szybko wybuchają, pokazują temperament, odpowiadają represjami, itp. Stąd im niższy czyjś zasób "µ", tym wyższą tendencję osoba ta wykazuje we wszczynaniu kłótni pod byle pretekstem, wyżywaniu się na pyskówkach, wdawaniu się w bijatyki, atakowaniu niewinnych oraz innych działaniach, w których może ona dawać upust swoim nabrzmiałym emocjom. Z kolei u tych o wysokim "µ", emocje spadają do drugorzędnej roli, zaś ich życiem zaczyna rządzić rozsądek. Im też wyższe czyjś "µ", tym trudniej osoba ta weźmie udział w kłótni czy bijatyce, tym rzadziej pokaże swoje "niskie" emocje, tym mniej będzie agresywna i bardziej pokojowo nastawiona w obcowaniu z innymi, itp.
       5. Niestałość (tj. tendencja do "słomianego zapału") i porywczość. W miarę jak "µ" jakiegoś intelektu zaczyna spadać, pojawiać się u niego zaczyna tendencja do niestałości w zamiarach, poglądach, nastawieniach, sympatiach, zwyczaj raptownego zmieniania swych decyzji, porywczość, itp. Niestałość ta dotyczy wszelkich aspektów postępowania, poglądów i nastawień, nie zaś jedynie życia uczuciowego czy seksualnego. Przykładowo w instytucjach o bardzo niskich "µ", z jej powodu niemal niemożliwe jest ukończenie jakiegokolwiek długofalowego projektu, wszelkie maszyny i urządzenia używane są tylko tak długo aż się po raz pierwszy nie popsują - bowiem brak potem jest stałości i oddania aby je naprawiać i dalej użytkować, wszystkim się cieszą i zajmują tylko przez krótki okres czasu póki jest to nowe, zaś po lepszym jego poznaniu tracą w tym zainteresowanie, wynajmowani pracownicy lub kooperanci są bez przerwy zmieniani, bowiem brak jest stałości w zakresie doceniania czyichś walorów, usług, czy kooperacji, itp. Podobnie dzieje się z państwami i osobami o niskich "µ".
       6. Hypokryzja. Polega ona na różnicach w tym, co się mowi a czyni, co się mówi w oczy a tym co się mówi poza oczami, na odejściu upowszechnianego przez kogoś obrazu od rzeczywistości, na tzw. "dbałości o pozory", itp. Zwiększa się ono wraz ze spadkiem "µ". Jej najważniejszy objaw sprowadza się do rozbieżności pomiędzy czyjąś filozofią propagandową a filozofią życiową, wyrażanej wartością współczynnika zakłamania "wz" omówionego w podrozdziale JB7.2 monografii [1/4]. Rozbieżność ta wzrasta wraz ze zmniejszaniem się czyjejś energii moralnej. U intelektów takich jak np. spora część dzisiejszych naukowców, u których "µ" spada poniżej bariery niszczycielstwa, rozbieżność kątowa pomiędzy obu tymi filozofiami może zbliżać się nawet do wz=180 stopni, tj. propagandowo lub oficjalnie pretendują one, że poświęcają się jednej idei (np. zabezpieczeniu pokoju i zwiększaniu jakości ludzkiego życia), a faktycznie swymi działaniami przysługują się idei zupełnie odwrotnej (np. eskalowaniu śmierci i zniszczenia, truciu naturalnego środowiska, itp.).
       7. Krzykliwy wygląd i zachowanie. Istnieje bardzo ciekawa regularność związana ze stanem czyjejś energii moralnej: mianowicie im mniej jej ktoś posiada, tym większe wysiłki podejmuje aby zainteresować innych w swojej osobie. Aczkolwiek metody za pośrednictwem jakich ktoś stara się wzbudzić to zainteresowanie, zależne są od wychowania, stanu umysłowego oraz kręgu kulturowego w jakim ktoś się obraca, zawsze jednak obejmować one będą rzucający się w oczy wygląd i zachowanie. W zakresie wyglądu, im mniej energii moralnej komuś już pozostało, tym bardziej zwracająco uwagę ktoś ten będzie się starał wyglądać. A więc tym więcej wysiłku będzie wkładał w to, co ubiera oraz tym więcej elementów zaadoptuje w swoim wyglądzie, jakich głównym zadaniem jest zaszokowanie i przykucie uwagi. Jeśli więc przykładowo odnotujemy, że ktoś koloruje swoje włosy nienaturalnie - np. na zielono lub różowo, lub/i nosi brodę lub wąsy chociaż jego religia pozwala na obcinanie włosów, lub/i posiada szokujący tatuaż w jakimś dobrze widocznym miejscu, lub/i nosi ogromne kolczyki w języku, nosie czy uszach (szczególnie jeśli jest mężczyzną), lub/i ubiera się jaskrawo i wyzywająco, lub używa jakiegokolwiek innego wybiegu aby zwracać uwagę na swoją osobę, wówczas powinniśmy być z takim kimś bardzo ostrożni - posiada on bowiem bardzo niski poziom energii moralnej. To samo dotyczy wyzywającego, szokującego, lub przykrego dla innych zachowania - np. głośnego mówienia gdy powinna być cisza, usiłowania znalezienia się zawsze w centrum uwagi (np. u boku przywódcy), nieustannego sprawiania innym przykrości, itp. Jeśli jednak czyjaś energia moralna wzrasta, począwszy od około µ=0.4 dana osoba przestaje odczuwać podświadomą konieczność aby zwracać na siebie uwagę innych, ponieważ uwaga ta jest już do niego/niej przykuwana naturalnie przez pole od zawartej w nim/niej energii moralnej. Dlatego osoby o wysokich "µ" starają się jedynie aby wyglądać czysto, schludnie i ze smakiem oraz aby zachowywać się niepozornie, eliminując ze siebie wszystko, co krzykliwe i nastawione na przykuwanie uwagi innych.
       8. Niezdecydowanie. Jak się okazuje, również i zdolność do podejmowania decyzji jest bardzo silnie uzależniona od posiadania przez kogoś solidnych fundamentów moralnych (zwanych też czasem czyimś "szkieletem moralnym", albo "moralnością"). Stąd też osoby które nie posiadają takich fundamentów (albo szkieletu) odznaczają się zarówno niskim "µ", jak i niezdolnością do podejmowania decyzji. Owa zależność łatwości z jaką ktoś podejmuje decyzje, od posiadanych przez tą osobę fundamentów moralnych, posiada proste uzasadnienie. Każdy kto fundamenty takie posiada, swoje decyzje zwykle opiera na wytycznych, jakie z nich wynikają (tj. w życiu zwykle stara się czynić to, co zdaniem tej osoby jest moralnie poprawne). Natomiast osoby które takich moralnych fundamentów nie posiadają, w swoich decyzjach kierują się jedynie swoimi własnymi interesami (zresztą pojmowanymi niewłaściwie, bo nie uwzględniającymi aspektu moralności). Niefortunnie dla nich, empiryczne doświadczenie szybko ich uczy, że cokolwiek by nie zdecydowali, zawsze później w jakiś sposób okaże to się dla nich niekorzystne (patrz "Prawo Obusieczności" omówione w podrozdziale I4.1.1 monografii [1/4]). Stąd nauczeni owymi przykrymi doświadczeniami wynikającymi z Prawa Obusieczności, w każdej sytuacji wymagającej decyzji nie mogą się zdecydować co byłoby dla nich "najkorzystniejsze", stąd zwlekają z decyzją, szukają sugestii innych osób (tak aby mieli potem na kogo zwalić winę za następstwa, jeśli coś nie wypali), wielokrotnie zmieniają swoją uprzednią decyzję, itp. W rezultacie wyrabiają w sobie tradycję wahania się w nieskończoność, zmiany swego stanowiska i unikania podjęcia końcowej decyzji. Jeśli więc w swoich działaniach natkniemy się na osobę, instytucję, czy państwo, jakie mają niską zdolność do podejmowania decyzji, warto abyśmy pamiętali, że również ich "µ" jest podobnie niskie (nie wspominając już o ich szkielecie moralnym, czyli o moralności).
       9. Stopień pokomplikowania i niejednoznaczności. Intelekty o niskim "µ" mają tendencję do ogromnego komplikowania wszystkiego czego tylko się dotkną. Przykładowo osoby o niskim "µ", wszystkich swoich działań dokonują w sposób bardzo skomplikowany i nielogiczny, tłumaczą i komunikują się w sposób niezwykle zawiły, nigdy nie działają bezpośrednio, ich przyjaźnie, układy, powiązania, itp., są bardzo skomplikowane, ich sprawy nieklarowne i niejednoznaczne, itp. Z kolei instytucje o niskim poziomie energii moralnej komplikują i uniejednoznaczniają swoją strukturę osobową, organizację, zasady promocji, system wynagradzania, rachunkowość, sposoby działania, produkty, cele, itp. W państwach o niskim zasobie energii moralnej niemal wszystko ulega niemożliwemu pokomplikowaniu i wieloznaczności. I tak skomplikoway jest w nich: ich system komunikacyjny, bankowość, prawa, system podatkowy, formalności, procedury załatwiania, polityka, itp. W państwach i u innych intelektów zbiorowych o wyjątkowo niskim zasobie woli (rzędu µ < 0.1), wszystko staje się aż tak pokomplikowane i wieloznaczne, że jest niemal niemożliwe do rozwikłania i zrozumienia, zaś praktycznie każdy kto ma z nimi coś do czynienia zmuszony jest do łamania jakichś ich przepisów i reguł z prostej przyczyny iż stają się one niemożliwe do skrupulatnego wypełnienia. W miarę jednak jak "µ" intelektów wzrasta, tendencja do komplikowania i niejednoznaczności wszystkiego zaczyna się zmniejszać. U intelektów o wysokim poziomie energii moralnej, wszystko staje się proste, przejrzyste, jednoznaczne, logiczne i łatwo zrozumiałe.
       10. Stopień zarobaczenia własnej kwatery. W swoich licznych podróżach po świecie i związanej z tym konieczności mieszkania, życia i pracowania z najróżniejszymi ludźmi, dokonałem dosyć ciekawego odkrycia: "stopień zarobaczenia posiadanej przez jakiś intelekt kwatery, o jaką intelekt ten musi sam zadbać i ją osobiście sprzątać, jest tym wyższy im niższy jest poziom energii moralnej tego intelektu". Wyrażając to innymi słowami, mieszkania i kwatery osób lub instytucji o niskim poziomie energii moralnej, posiadają tym więcej robactwa, im niższy poziom energii moralnej intelektu, który w nich przebywa i któremu przychodzi to mieszkanie czy kwaterę osobiście sprzątać. Przez "robactwo" należy przy tym rozumieć naróżniejsze pasożyty. Mogą nimi być najbardziej dokuczliwe pasożyty, które są stąd najszybciej odnotowywalne przez ludzi, w rodzaju pcheł, a czasami nawet wszy czy pluskiew. Mogą też nimi być także niezwykle ostatnio popularne i szybko upowszechniające się po całym świecie mikroskopijne stworzonka po angielsku nazywane "mites" - co wymawiać należy jako "maits" (polska zoologiczna nazwa dla "mites" najprawdopodobniej brzmi "roztocza"). Oczywiście dalsze popularne odmiany robactwa, jakie nagminnie mnożą się w kwaterach intelektów o niskim poziomie energii moralnej, a stąd jakie mogą stanowić wskaźnik poziomu ich energii moralnej, obejmują muchy i/lub karaluchy, zaś w odniesieniu do całych grup społecznych - również i komary. Na tej zasadzie, także kwatery posiadane przez instytucje o niskim poziomie energii moralnej są zwykle zarobaczone na wszelkie możliwe sposoby. Nie jest więc niczym niezwykłym, gdy po usiądnięciu w takiej instytucji na fotelu, odczuć się daje jak obchodzą nas pchły albo owe mites, czy zobaczyć karaluchy biegające po podłodze. Także terytoria państw o niskim poziomie energii moralnej posiadają średnio wyższy poziom najróżniejszych ludzkich pasożytów ("robactwa") i przykrych dla ludzi owadów (much, karaluchów, czy komarów) niż terytoria państw o wysokim poziomie energii moralnej. W rezultacie, w państwach o niskim poziomie energii moralnej mogą obleźć nas np. wszy podczas zwykłej jazdy w publicznym autobusie czy pociągu, zaś za noc spędzoną w nawet dosyć dobrym hotelu, musimy tam zapłacić daniną własnej krwi. Ogromnie interesujące jest też moje odkrycie opisane w podrozdziale U3.7.1 monografii [1/4], że ubrania okupujących nas UFOnautów dosłownie aż kapią od owych "mites". Wystarczy więc że taki UFOnauta posiedzi sobie jakiś czas na miękkim krześle na jakim my później usiądziemy, albo nas zgwałci, zaś natychmiast po tym jesteśmy oblezieni przez mnogość tego mikroskopijnego robactwa i musimy drapać się bez ustanku.
       11. Działanie rękami innych. Ludzie, u których "µ" spada do coraz niższego poziomu, wykazują wzrastającą tendencję do zamieniania wszystkich ze swojego otoczenia we własnych niewolników i do następnego wysługiwania się ich rękami (czyli do przysłowiowego "wyciągania kasztanów z ognia czyimiś rękami"). W początkowym stadium tendencja ta ujawnia się w formie nieustannego wołania o pomoc. Cokolwiek osoby takie czynią, zawsze zatrudniają innych aby im pomagali, nawet w sytuacjach, kiedy udział innych osób jest w sposób oczywisty zupełnie niepotrzebny. Wysuwają przy tym roszczenia o pomoc w nawet najbardziej banalnych sprawach. Tendencja ta się nasila wraz ze spadkiem ich "µ", zaś w bardziej zaawansowanych stadiach manifestuje się poprzez tendencje do zamieniania innych dosłownie w rodzaje niewolników którzy powinni biegnąć na każde zawołanie takiej osoby. Interesujące, że włączanie innych ludzi oraz nieustanne wołanie o pomoc, służy im do całej gamy odmiennych powodów. Przykładowo, maskuje ono fakt niezdolności danej osoby do zrealizowania czegokolwiek, wyświetla jej "osiągnięcia", odwraca od niej uwagę innych, a ponadto dostarcza potencjalnych "kozłów ofiarnych" na czas, kiedy coś w końcu nie wypali - a zwykle wszystko "nie wypala", kiedy realizowane jest przez osoby z niskim "µ", bowiem posiadają one ogromny talent do przekształcania wszystkiego w katastrofę (w takich przypadkach wina zawsze jest zrzucana na tych, którzy pomagali takiej osobie).
       12. Chałaśliwość. Dosyć trudno jest uzasadnić związek pomiędzy czyjąś hałaśliwością, a moralnością odzwierciedlaną zasobem energii moralnej. Związek ten jednak istnieje i odnotowany został nie tylko przeze mnie, ale także przez mądrość ludową wielu narodów, która utrwaliła go w licznych przysłowiach. Przykładowo wyrażają go takie przysłowia jak angielskie "Empty vessel makes the most noise" (tj. "Puste naczynie czyni najwięcej hałasu"), malezyjskie "Penyu bertelur beribu-ribu seorang pun tiada tahu, ayam bertelur sebiji pecah khabar sebuah negeri" (tj. "Żółw znoszący tysiące jaj czyni to w milczeniu, podczas gdy kura znosi jedno jajko i cała wieś musi wiedzieć"), czy polskie "Cicha woda brzegi rwie" ("Cicha woda głębią płynie") oraz "Ta krowa, co najwięcej ryczy, mleka wcale nie daje". Osobiście uważam, że związek ten ma coś do czynienia z podświadomą podświadomą chęcią odwrócenia uwagi od własnej niezdolności do dokonania czegokolwiek samemu, a także z utwierdzanym u nich od dzieciństwa brakiem respektu dla innych, brakiem poszanowania prawa innych do spokoju, oraz zwykłą arogancją. Zasada jest taka, że im niższe czyjeś "µ", tym większa hałaśliwość (tj. tym głośniej dana osoba mówi, tym więcej "czyni wiatru" z każdym głupstwem, tym krzykliwiej obwieszcza każde swoje "osiągnięcie", tym więcej źródeł hałasu potrafi aktywować, itp.). Aby więc oszacować "µ" u jakiegoś intelektu grupowego (np. u instytucji) wystarczy sprawdzić u niego poziom hałasu w pomieszczeniu pełnym ludzi, w którym jednak powinna panować cisza (np. tam gdzie księgowi naliczają pensje, inżynierowie projektują, czy naukowcy opracowywują swoje teorie). Natomiast dla całych państw, poziom ten można ocenić po nocnym hałasie w miejscach o gęstej populacji, w których jednak powinna panować cisza (np. w osiedlach mieszkalnych, hotelach wysokiej klasy, itp.). Rekomendacja totalizmu w odniesieniu do hałaśliwych jest bardzo jednoznaczna. Stwierdza ona: "trzymaj się z dala od osób które generują głośny hałas na wiele sposobów równocześnie, tj. głośno mówią, często krzyczą i wykonują wszystko w sposób bardzo hałaśliwy - szczególnie w miejscach i sytuacjach gdzie takt, troska i moralność nakazywałyby ciszę. Pod względem moralnym posiadają oni bowiem jakiś poważny problem. Podobnie unikaj jak możesz pracowania w hałaśliwych instytucjach oraz długotrwałego przebywania w hałaśliwych krajach." (Wypada tutaj jednak zaznaczyć, że czyjeś głośne mówienie, następujące jednak bez równoczesnego czynienia hałasu i "wiatru" na różne inne sposoby, może być też oznaką osłabionego słuchu, a nie niskiego poziomu energii moralnej.)


#B4. Następstwa nasycenia całych instytucji, państw i cywlizacji osobami praktykującymi pasożytnictwo:

      
       Filozofia pasożytnictwa z czasem opanowuje cały tzw. "intelekt grupowy", znaczy cała rodzinę, grupę studencką, gawiedź ze stadionu na meczu piłkarskim, całą instytucję, państwo, lub nawet całą cywilizację. W takim przypadku ową grupową wersję pasożytnictwa nazywamy "instytucjonalnym pasożytnictwem". Moje badania na grupach studenckich zdają się sugerować (patrz podrozdział JD6.2 w monografii [1/4]), że instytucjonalne pasożytnictwo zaczyna się zdecydowanie manifestować w danym intelekcie grupowym, kiedy 30% jego stanu osobowego, lub 30% jego kierownictwa, osiąga zaawansowane stadium indywidualnego pasożytnictwa. W miarę dalszego zwiększania się tego udziału, instytucjonalne pasożytnictwo już tylko się pogłębia. W ostatnich czasach coraz więcej instytucji na Ziemi, a także coraz więcej państw, zaczyna być opanowywane przez instytucjonalne pasożytnictwo. Jednocześnie coraz mniej ostaje się instytucji i państw totaliztycznych. Praktycznie, zgodnie z moim oszacowaniem, generacja ludzi do jakiej ja należę, prawdopodobnie jest ostatnią generacją na Ziemi, jaka ciągle osobiście doświadczyła życia w totaliztycznych państwach, oraz pracy w totaliztycznych instytucjach. Generacja ta jest więc także ostatnią generacją na Ziemi, która ciągle pamiętała będzie czasy, kiedy ludzie nie bali się wyjść na ulicę ani nie musieli barykadować się w swoich domach, kiedy chodniki na ulicach były pełne uśmiechniętych, szczęśliwych i patrzących z optymizmem w przyszłość ludzi, kiedy ludzie mieli niemal gwarantowane zatrudnienie i źródło dochodu, kiedy w pracy sprawiedliwe i rzeczowe potraktowanie było normalką a nie wyjątkiem, itp., itd. Owa uprzywilejowana generacja ludzi, ma więc teraz nawet rodzaj moralnego obowiązku dokładne opisanie dla użytku przyszłych generacji, jak wyglądało życie w totaliztycznych instytucjach i państwach, oraz czym owo totaliztyczne życie różniło się od obecnego życia pod instytucjonalnym pasożytnictwem. Miejmy nadzieję, że niniejsza strona będzie fragmentem mojego wkładu do wypełnienia tego moralnego obowiązku.


Część C: Związki pomiędzy energią moralną a filozofią oraz samopoczuciem danego intelektu, szczególnie w odniesieniu do praktykujących filozofię pasożytnictwa:

      


#C1. Co to takiego owa energia moralna oraz do czego owa energia jest nam potrzebna:

       Energia moralna jest rodzajem energii którą w sobie gromadzimy kiedy wykonujemy moralnie poprawną pracę fizyczną. (Owa moralnie poprawna praca fizyczna to praca która nie łamie sobą żadnych praw moralnych.)


#C2. Jak wyraża się ilość tejże energii moralnej:

       Do wyrażenia energii moralnej używane są dwie wielkości. Pierwszą z nich jest bezwzględna ilość energii moralnej wyrażana w jednostkach zwanych "godzina fizycznej harówki [gfh]". Drugim sposobem wyrażania ilości energii moralnej jest tzw. "względny poziom napełnienia energią moralną", zwykle oznaczany przez współczynnik "µ".
       Te osoby które nieustannie gromadzą w sobie duże ilości energii moralnej, z czasem zaczynają przeżywać niezwykłe zjawisko zwane nirwaną. Taka "nirwana" to po prostu spontaniczne przelewanie się nadmiaru ich energii moralnej przez naturalne zawory w ich ciele zwane "czakramami". Nirwana jest jakby odwrotnością stanu zwanego "depresją". Depresja jest bowiem stanem jaki ktoś osiąga z powodu braku energii moralnej.


#C3. Zależność energii moralnej od czyjej