Free Web Page Hosting | Credit Report | Credit Cards | Web Hosting | Web Hosting
Search the Web

26ty dzień: razem możemy go powstrzymać
(2-języcznie, po angielsku For English version click on this flag i polsku Dla polskiej wersji kliknij na ta flage)
Uaktualizowano:
8 kwietnia 2006


Kliknij "odnów" jeśli ta strona jest źle widoczna

Klikaj na "No" kiedy banery indukują błędy



Menu 1:

(Wybór języka:)


(Strona główna:)

Index


(Po polsku:)

26ty dzień

Przepowiednie

Columbia

tornada-UFO

chmury-UFO

UFOnauci

UFO

Zło

Antychryst

Bóg

Sejsmograf

Darmowa energia

Telekineza

Prawa moralne

Totalizm

Aleksander Możajski

O mnie

FAQ - częste pytania

Sabotaże

Replikuj

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika tej strony

Tekst [1/4]: 1, 2, 3


(In English:)

26th day

Columbia

UFO-tornados

UFO-clouds

UFOnauts

UFO

Evil

Antichrist

God

Seismograph

Free energy

Telekinesis

Moral laws

Totalizm

Aleksander Możajski

About me

FAQ - questions

Sabotages

Replicate

Menu 2

Menu 4

Source replica of this page

Text [1/4]: 1, 2, 3


(Auf deutsch:)

Freie Energie

Telekinesis

Moralische Gesetze

Totalizm

Über mich


(En français:)

Énergie libre

Telekinesis

Lois morales

Totalizm

Au sujet de moi


(En espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Leyes morales

Totalizm

Sobre mí


(In italiano:)

Energia libera

Telekinesis

Leggi morali

Totalizm

Circa me




Menu 2:

Sprawdź też
(Po polsku:)

Darmowa energia

Telekineza

Strefa wolna od telekinezy

Telepatia

Sejsmograf

Artyfakt

Prawa moralne

Totalizm

Wehikuły czasu

Napędy

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Tapanui

Nowa Zelandia

UFO

Chmury-UFO

Tornado

Huragany

Lawiny ziemne

Zburzenie hali w Katowicach

Ludobójcy

26ty dzień

Przepowiednie

Plaga

Podmieńcy

WTC

Columbia

Kosmici

UFOnauci

Zło

Antychryst

Bóg

Nirwana

Prawda

O mnie (Jan Pająk)

Poszukuję pracy

Aleksander Możajski

Główna świń

Zdjęcia świń

Owoce tropiku

Uzdrawianie

Wrocław

Malbork

Milicz

Bitwa o Milicz

Św. Andrzej Bobola

Wszewilki

Zjazd "Wszewilki-2007"

Lepsza ludzkość

Partia totalizmu

Absolwenci 1964

Absolwenci 1970

FAQ - częste pytania

Replikuj

Sabotaże

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika strony menu

Tekst [8p]

Tekst [7]

Tekst [7/2]

Tekst [7b]

Tekst [6/2]

Tekst [5/4] 1, 2, 3

Tekst [4c]: 1, 2, 3

Tekst [4b]

Tekst [3b]

Tekst [2]

Tekst [1/3]: 1, 2, 3

X tekst [1/4]:

Monografia [1/4]:
P, 1, 2, 3, E, X




Check also
(In English:)

Free energy

Telekinesis

Telekinesis Free Zone

Telepathy

Seismograph

Artefact

Moral laws

Totalizm

Time vehicles

Propulsion

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Tapanui

New Zealand

UFO

Cloud-UFOs

Tornado

Hurricanes

Landslips

Demolition of hall in Katowice

Predators

26th day

Plague

Changelings

WTC

Columbia

Aliens

UFOnauts

Evil

Antichrist

God

Nirvana

Truth

About me (Jan Pająk)

My job search

Aleksander Możajski

Pigs Home

Pigs Photos

Tropical fruit

Healing

Wrocław

Malbork

Milicz

Wszewilki

Better humanity

Party of totalizm

FAQ - questions

Replicate

Sabotages

Menu 2

Menu 4

Source replica of page menu

Text [8e]

Text [7]

Text [7/2]

Text [6/2]

Text [5/3]

X text [2e]

Text [2e]: 1, 2, 3

X text [1e]

Text [1e]: 1, 2, 3

X text [1/4]:

Monograph [1/4]:
E, 1, 2, 3, P, X




(Auf deutsch:)

Freie Energie

Telekinesis

Seismographen

Moralische Gesetze

Totalizm

Malbork

Über mich

Menu 2

Menu 4

Quelreplica Seite menu




(En français:)

Énergie libre

Telekinesis

Sismographe

Lois morales

Totalizm

Malbork

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de página menu




(En espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Sismógrafo

Leyes morales

Totalizm

Malbork

Nueva Zelanda

tornado

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de page menu




(In italiano)

Energia libera

Telekinesis

Sismografo

Leggi morali

Totalizm

Malbork

Circa me

Testo di [7]

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di pagina menu




(Οτα ελληνικά:)

Θεός

Επιλογές 2

Επιλογές 4

Αντίγραφο πηγής αυτής της σελίδας

Πληκτρολόγιο




Пpoвepкa тaкжe
(По русски:)

Бог

Торнадо

Меню 2

Меню 4

Peпликa иcтoчникa мeню cтрaницы

Клавиатура




Menu 3: (Alternatywne adresy internetowe tej witryny, np.:)

jan-pajak.com

milicz.fateback.com

anzwers.org/free/wroclaw

www.nrg.to/newzealand

angelfire.com/psy/antichrist

ufonauci.w.interia.pl

1970.netfirms.com

storm.prohosting.com/craters

extraordinary.biz.ly

god.lecktronix.net

antichrist.bz.tc

a.1asphost.com/Tapanui

evil.0me.com

fortunecity.com/timevehicle

totalizm.nexuswebs.net




Menu 4:

(Przesuwne)

(Oto wykaz
wszystkich moich stron w zestawieniu językowym i przedmiotowym - w 6 językach, tj. polskim, angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim i włoskim. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:)

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Zauważ że jeśli jakaś mroczna moc uniemożliwi wyświetlenie powyższego wykazu moich stron internetowych, wówczas wykaz ten możesz też wyświetlić odrębnie poprzez kliknięcie w "Menu 1" na pozycję Menu 4, lub poprzez napisanie URL tej witryny i dodanie kodu /menu.htm do końca owego URL.)


Połączmy siły aby razem powstrzymać tsunami. Nie, nie to już zaszłe, które 26 grudnia 2004 roku zabiło niemal 300 000 ludzi przy Oceanie Indyjskim. A te które mają dopiero nastąpić 26-go, w tym jedno z nich być może niedaleko od Twego domu. Czyli te które mogą zabić m.in. Ciebie, a także wszystkich tych których najbardziej kochasz.
       Aczkolwiek powstrzymanie nadchodzących tsunami może wydawać się zadaniem wymagającym "nadprzyrodzonej" mocy, faktycznie jeśli treść tej strony trafi do Twojego przekonania wówczas odkryjesz że leży ono w siłach zwykłych ludzi, takich jak Ty i ja. Jak bowiem się okazuje, te szczególne tsunami dają się powstrzymać jeśli wystarczająca liczba ludzi choćby tylko pozna ich przyczyny, mechanizm, oraz fakt bliskiego ich już nadejścia, oraz jeśli ludzie ci połączą swoje wysiłki, myśli i uczucia aby razem powstrzymać ten kataklizm. Dlatego przeczytaj tą stronę. Jeśli zaś trafi ona do Twojego przekonania, spowoduj aby inni również ją przeczytali. Potem zaś przyłączcie Wasze myśli do moich, we wspólnym wysiłku powstrzymania tego, co już niedługo może nastąpić 26-go.
* * *
       Nadejście morderczego tsunami i trzęsienia ziemi, o jakich piszę na tej stronie, od wielu już lat UFOnauci ilustrują i zapowiadają niemal wszystkim ludziom którzy w stanie świadomym uprowadzani są przez nich do UFO. A UFOnauci doskonale wiedzą co twierdzą. Wszakże - jak niniejsza strona to ujawnia, to właśnie oni planują je wywołać. Wspomina o nich również Biblia. Nostradamus przepowiada, że spowodowane ono będzie przez gwiazdkę która zejdzie na Ziemię z nieba. Wielu ludzi interpretuje te jego przepowiednie jako katastrofę spowodowaną upadkiem ogromnego meteorytu. Tu jednak z nimi się nie zgadzam. Doskonale bowiem pamiętam, że dawni ludzie terminem "gwiazdki które zeszły na Ziemię z nieba" (np. ponieważ zachciało im się do ubikacji) opisywali wehikuły UFO - a nie meteoryty. (Po przykład takiego właśnie starego opisu wehikułu UFO jako "gwiazdki zeszłej z nieba" - patrz podrozdział O5.4 z tom u 12 monografii [1/4].) Wszakże drzewiej ludzie nie znali jeszcze terminu "UFO", ani nie mieli pojęcia że UFO to międzygwiezdne statki kosmiczne. Meteoryty zaś opisywali oni innym pojęciem "kamienie spadające z nieba". Ja przez kilka już lat w podrozdziale O8.4 z tomu 12 monografii [1/4] ostrzegam ludzi o bliskim już nadejściu tego tsunami i trzęsienia ziemi. Opisuję je tam pod nazwą "wielkiego bangu". Dotychczas jednak nie wiedziałem dokładnie kiedy one nastąpią. Dopiero wstępny "test" przeprowadzony przez UFOnautów dnia 26 grudnia 2004 roku na Oceanie Indyjskim dla sprawdzenia efektów zaplanowanego przez nich "wielkiego bangu", ujawnił kiedy najprawdopodobniej powinniśmy się go spodziewać. Z owym testowym wyzwoleniem tsunami na Oceanie Indyjskim było bowiem jak z wystrzeleniem z armaty na linii frontu. Wszakże ów wystrzał nie tylko niszczy przeciwników, ale wskazuje też im gdzie dokładnie ukrywa się owa strzelająca armata. Ta strona podsumowuje najważniejsze ze znanych mi szczegółów na temat tego nadchodzącego tsunami.
* * *
       Gdyby po przeczytaniu tej strony ktoś doszedł do wniosku, że zechce dowiedzieć się wiecej na poruszany tutaj temat, lub że chciałby udostępnić te informacje komuś znajomemu, wówczas warto wiedzieć, że strona ta powtarza informacje spisane w podrozdziale O8.5 z tomu 12 monografii [1/4] (a także streszcza pokrewne tematy omawiane w podrozdziałach O8 do O8.4 z tego samego tomu 12 monografii [1/4]). Z kolei owa monografia [1/4] daje się załadować gratisowo do naszego własnego komputera, za pośrednictwem "Menu 1" lub "Menu 4" z lewego marginesu tej strony. We własnym zaś komputerze daje się ją przeczytać bezpośrednio z ekranu. (Można też zwiększyć jej "font" na wyraźniejszy i bardziej łagodny dla naszych oczu.)
* * *
       Na niniejszej stronie prezentuję głównie rozumowanie jakie zaprowadziło mnie do wyciągnięcia owych alarmujących wniosków. Daty zaś jakie wynikają z wniosków tego rozumowania przytaczam jedynie dla jego zilustrowania. Wszakże nawet jeśli moje rozumowanie pozostanie śmiertelnie ważne, daty które wynikają z jego wniosków ciągle mogą ulec opóźnieniu lub zmienieniu przez UFOnautów którzy decydują o ich wyegzekwowaniu - co dokładniej wyjaśniam w punkcie 2 poniżej. Jednocześnie zapraszam czytelników do zweryfikowania tego mojego rozumowania. Dopiero zaś po przyjęciu lub odrzuceniu tego mojego rozumowania zapraszam do wyciągnięcia swoich własnych wniosków oraz do podjęcia działań odpowiednich do owych własnych wniosków czytelników.

#1. Kiedy i gdzie dokładnie może uderzyć następne mordercze trzęsienie ziemi i tsunami?

       Zgodnie z obserwacjami i dedukcjami zaprezentowanymi na tej stronie internetowej, wyzwolenie na Ziemi następnego morderczego trzęsienia ziemi i tsunami zaplanowane było na 2005 rok. To następne tsunami miało być jeszcze bardziej dewastujące niż owo testujące trzęsienie ziemi i tsunami z Oceanu Indyjskiego, które w dniu 26 grudnia 2004 roku zabiło około 300 000 ludzi. Szczególnie, że najprawdopodobniej miało ono najpierw uderzyć Europę, gdzie jego następstwem byłyby miliony zaskoczonych we śnie ofiar. Dedukcje opublikowane na tej stronie sugerują, że najwyraźniej zaplanowane ono było na 26-go któregoś z nadchodzących miesięcy 2005 roku, najprawdopodobniej podczas jakiegoś ważnego święta chrześcijańskiego. W 2005 roku istnieją dwa dni które spełniają wszystkie wymagania nałożone na ewentualną datę owego możliwego tsunami. Są to: (a) sobota wielkanocna w dniu 26 marca 2005 roku, a także (b) poniedziałek ze świąt Bożego Narodzenia - czyli dzień 26 grudnia 2005 roku. Na szczęście dla nas, w obecnym przebiegu czasu na Ziemi sobota wielkanocna minęła bez żadnych wstrząsających niespodzianek. (Niemniej odnotuj, że w punkcie 21 na końcu tej strony opisałem przesłanki które sugerują iż w oryginalnym przebiegu czasu ciągle mieliśmy mordercze trzęsienie ziemi i tsunami w Europie w dniu 26 marca 2005 roku. Niektórych ludzi ciągle ono straszy w snach.) Nie jest nam jednak wiadomo, czy taka spokojna Wielkanoc oznacza, że owo następne mordercze tsunami zostało już całkowicie odwołane, czy też jedynie przesunięte na później. Powinniśmy się więc liczyć z możliwością, że tsunami ciągle może nastąpić w poniedziałek tegorocznego Bożego Narodzenia, tj. dnia 26 grudnia 2005 roku. Nie wolno nam więc już obecnie "spocząć na laurach", a na wszelkie wypadek powinniśmy kontynuować nasze wysiłki spowodowania jego całkowitego odwołania - tak jak apeluje o to niniejsza strona.
       Według moich przewidywań bazujących na dedukcjach opisanych na tej stronie, owo następne trzęsienie ziemi i tsunami zaplanowane dla Ziemi najsilniej miało uderzyć zachodnie wybrzeża Europy. Dotknięta nim jednak miała też zostać wschodnia część Ameryki Północnej.
       Jeśli energia wyzwolona dla spowodowania tego następnego tsunami byłaby odpowiednio wysoka, wówczas fale wody i wstrząsy gruntu dotarłyby również i do Polski. Na przekór więc, że Polacy typowo nie nawykli do myśli że zagrażają im wody oceanu i trzęsienia ziemi, faktycznie to szczególne tsunami z zachodnich wybrzeży Europy mogłoby zebrać śmiertelne żniwo także i w Polsce. Wszakże istniał już podobny precedens historyczny w czasach eksplozji Tapanui opisanej w mojej monografii [5/4]. Podczas swojej profesury na Cyprze dowiedziałem się wówczas, że tsunami zaindukowane eksplozją Tapanui było tak potężne, że fale wody morskiej przelały się wówczas ponad szczytami miejscowego grzbietu górskiego na Cyprze nazywanego "Trzy Palce" (tj. "Three Fingers"). Grzbiet ten zaś jest niemal tak wysoki jak polskie Tatry. A podczas eksplozji w Tapanui zdetonowany został "tylko" wehikuł UFO typu K6. Tymczasem w owej zaplanowanej eksplozji na Atlantyku, zdetonowany mógłby byc nawet większy wehikuł.
       Czego więc należałoby się spodziewać owego tragicznego 26-tego? Ano najpierw nadeszłyby ogromne fale wody morskiej, które wdarłyby się głęboko w kontynent europejski. Fale te zmiatałyby i zabierały ze sobą całe budynki, samochody, lasy, zwierzęta i ludzi. Najgorsze w owych falach byłyby najróżniejsze pływające w nich odłamki. Odłamki te bowiem jak starożytne miecze i dzidy szpikowałyby i cięły ciała swoich ofiar, rozczłonkowując je na kawałki. Jeśli więc ktoś nie byłby chroniony przez jakąś twardą osłonę, niemal nie miałby szansy aby ostać się z życiem. Kiedy zaś woda zaprzestałaby już niszczenia, do poszkodowanych obszarów dotarłyby wstrząsy ziemi. Wstrząsy te zburzyłyby to co po przejściu fal wody ciągle by stało. Tych zaś co ciągle przeżyliby przez to wszystko, później dopadłby brak jedzenia i wody pitnej, brak ciepłego ubrania, zimno, oraz zarazki rozprzestrzeniające się od gnijących wszędzie ciał ofiar.
       Najbardziej jednak ilustratywnie, owe efekty zaplanowanego tsunami i trzęsienia ziemi z "wielkiego bangu" pokazują ludziom UFOnauci. Większości ludzi którzy w ostatnich latach uprowadzani są do UFO w stanie świadomym, pokazywany jest tam rodzaj "filmu" (a ściślej demonstracja zesyntezowana przez urządzenie w podrozdziale N3.2 z tomu 11 monografii [1/4] nazywane "TRI"). Na owym "filmie" w sposób bardzo wymowny pokazywane są następstwa owego zaplanowanego tsunami i trzęsienia ziemi. Jak potem ci uprowadzeni mi raportują, w Europie miałyby dziać się straszne rzeczy. Budynki mają się walić, ludzie i zwierzęta mają być zalewani falami błota zmieszanego z odłamkami, ziemia ma się wypiętrzać i zapadać, zniszczenie ma być totalne. Naprawdę więc warto włożyć trochę osobistego wysiłku i energii w próbę spowodowania całkowitego odwołania tego kataklizmu, tak jak to wyjaśniam w punkcie 3 poniżej.
       Do powyższego należy też dodać, że niedługo po owym następnym europejskim tsunami, ciągle prawdopodobnie zaplanowane było jeszcze jedno, podobnie niszczycielskie (też 26-go). Owo jeszcze jedno zapewne miało uderzyć Amerykę Południową, niższe obszary Afryki, oraz Australię z Nową Zelandią. Gdyby owo następne europejskie tsunami nastąpiło 26-go grudnia, tamto jeszcze jedno najprawdopodobniej nastąpiłoby 26-go któregoś miesiąca w 2006 roku.
(Zauważ że można zobaczyć powiększenie każdej fotografii z niniejszej strony internetowej. W tym celu wystarczy zwykle kliknąć na tą fotografie. Ponadto wiekszość tzw. browserow ktore obecnie są w użyciu, włączając w to populany "Internet Explorer", pozwala na załadowanie każdej ilustracji do swojego własnego komputera, gdzie można jej się do woli przyglądać, gdzie daje się ją zredukować lub powiększyć, a także gdzie ją można wydrukować za pomocą posiadanego przez siebie software graficznego.)


Fot. 1.

Fot. 1: Powyższe zdjęcie dla mnie osobiście jest symbolem jak niedoinformowane (jeśli nie celowo wprowadzani w błąd) są dzisiaj ludzie na Ziemi. Zdjęcie owo pokazuje bowiem "tunel" podziemny jaki po "zawaleniu się" budynków WTC w Nowym Jorku, pojawił się w miejscu gdzie kiedyś istniał jeden z owych budynków. W jakiż to jednak dziwny sposób ów budynek musiał się "zawalić", aby pozostawić po sobie tunel w ziemi, zamiast góry gruzu? Chyba że wcale sam on się nie zawalił, a został odparowany przez niewidzialny dla ludzkich oczu wehikuł UFO i ulotnił się niemal cały w powietrze w postaci tak wszystkich zastanawiającej chmury skroplonych oparów budynku, które to opary uchwycone nawet zostały na filmie przez kamery telewizyjne. W takim przypadku (odparowania budynków WTC przez niewidzialny dla ludzkich oczu wehikuł UFO), w ziemi faktycznie pozostałby właśnie tunel, jak ten pokazany na powyższym zdjęciu. Wszakże wehikuły UFO odparpowały podobne tunele w wielu miejscach na Ziemi - zdjęcie jednego z nich pokazane zostało jako "Fot. 3" poniżej, zaś zdjęcia kilku innych takich tuneli pokazano i omówiono w podrodziale O5.3 z tomu 12 monografii [1/4] - patrz tam zdjęcia O6 (a) do O6 (e). Z kolei dokładne opisy materiału dowodowego który udowadnia, że budynki WTC zostały odparowane właśnie przez niewidzialny dla ludzkich oczu wehikuł UFO, zawarte są w podrozdziale O8.1 z tego samego tomu 12 monografii [1/4], a także na odrębnej stronie internetowej omawiającej odparowanie WTC przez UFO.
* * *
       Do powyższego warto także dodać, że szatańscy UFOnauci działający skrycie na Ziemi, nieustannie zamęczają ludzkość od niepamiętnych już czasów. Niezależnie od zbrodni opisywanych na tej stronie, popełnili oni też liczne inne zbrodnie na ludzkości. Przykładowo, jak to dokładniej opisane zostało na odrębnej stronie o nazwie "Columbia", w dniu 1 lutego 2003 roku zestrzelili oni Amerykański prom kosmiczny Columbia. Proponuję więc zajrzeć kiedyś na ową odrębną stronę "Columbia", która dostępna jest za pośrednictwem "Menu 2" lub "Menu 4", aby również zapoznać się z zaprezentowanym tam materiałem dowodowym na kolejny przypadek owego nieustannego umęczania ludzkości przez tych sadystycznych UFOnautów.
Fot. 2.

Fot. 2: Zwróć uwagę na owego niewidzialnego dla ludzkich oczu UFOnautę w białym kombinezonie kosmicznym, którego szybki apart fotograficzny zdołał utrwalić jak zawisa on w powietrzu poza głową dziewczynki. Jego uchwycenie na powyższym zdjęciu dokumentuje bowiem, że oprócz wydarzeń "naturalnych", np. tych które możemy zobaczyć naszymi oczami, dotykają nas również wydarzenia generowane przez technikę nieporównanie wyższą od obecnej ludzkiej (dawniej określano je jako rzekomo wydarzenia "nadprzyrodzone") - czyli te które zwykle pozostają niewidzialne dla ludzkich oczu. Aby zaś jakoś odróżnić pomiędzy tymi dwoma kategoriami wydarzeń (tj. "naturalnymi" i tymi indukowanymi przez "technikę kosmitów"), konieczne było wprowadzenie jakiegoś ukrytego kodu datowania. Kod ten powoduje, że wszystko co istotnego zdarza się zgodnie z nim, np. wszystko co istotnego zdarza się 1-go kwietnia, 13-go dowolnego miesiąca, lub 13-go plus 13-go (czyli 26-go) jakiegoś miesiąca, faktycznie wcale nie wywodzi się z przyczyn "naturalnych", a pochodzi właśnie od owych technicznie zaawansowanych kosmitów. Po więcej szczegółów na temat owego sekretnego kodu datowania wydarzeń na Ziemi, patrz punkt 14 poniżej (a także podrozdział V5.4 w tomie 16 monografii [1/4]).
* * *
       Powyższa czarno-biała fotografia pokazuje niewidzialnego dla ludzkich oczu UFOnautę. Fotografia ta oryginalnie miała pokazać dziewczynkę z kwiatami (dziewczynka ta nosi nazwisko Elizabeth Templon). To ona była bowiem wówczas fotografowana. Kiedy jednak fotografia została wywolana, wówczas okazało się, że niewidzialny uprzednio UFOnauta ubrany w skafander kosmiczny i z twarzą okrytą hełmem kosmicznym, jest doskonale widoczny jak unosi się w powietrzu nad głową owej dziewczynki. (Odnotuj, że biały kolor skafandra tego UFOnauty wynika z wydzielanego przez niego szczególnego rodzaju "nadprzyrodzonego" jarzenia, które zawsze towarzyszy stanowi niewidzialnego dla ludzkich oczu tzw. "migotania telekinetycznego". W podrozdziale L2 z tomu 10 monografii [1/4] owo białe, "nadprzyrodzone", upiorne jarzenie opisane jest dokładnie pod nazwą "jarzenie pochłaniania".) Zdjęcie to wykonane zostało w niedzielę, 24 maja 1964 roku, przez ojca Elizabeth, strażaka, jakieś 5 mil od ich domu w Carsle, USA, na brzegu rzeki Solway Firth. Fotografujący raportował, że w chwili wykonywania tego zdjęcia panowała dziwna "naelektryzowana" atmosfera, a także miejscowe krowy zachowywały się bardzo dziwnie, chociaż oprócz rodziny dziewczynki, nie było tam wówczas nikogo. (Warto tutaj podkreślić, że niektóre zwierzęta, włączając w to koty, psy, owce i krowy, mają tak skonstruowane oczy, że są one w stanie widzieć UFOnautów w stanie "migotania telekinetycznego", nawet jeśli ci pozostają niewidzialni dla ludzkiego wzroku.) Samo owo zjęcie, a także jego dokładny opis, opublikowane są na stronie 51 doskonałej książki [2] pióra Jenny Randles, "Alien Contact - The First Fifty Years", Collins Brown (London House, Great Eastern Wharf, Rarkgate Road, London SW11 4NQ), 1997, ISBN 1-85585-454-6, 144 pages, pb. - gorąco polecam przeczytanie owej książki. Bardziej dokładna naukowa interpretacja zdjęcia tego niewidzialnego dla ludzkich oczu UFOnauty, zawarta jest w podrozdziale B2 traktatu [4c] (patrz tam na zdjęcie oznaczone Z_4_B2) jaki udostępniany jest (bezpłatnie) m.in. na stronach internetowych dostępnych tutaj poprzez "Menu 4".
       Warto odnotować, że powyższe zdjęcie UFOnauty ukrywającego się poza plecami małej dziewczynki jest także omawiane z nieco innego punktu widzenia na odrębnej stronie internetowej o kosmitach, oraz na stronie o niezwykłościach pokrzyżackiego zamku w Malborku.

#2. Na jakiej podstawie owo przewidywanie daty następnego tsunami wskazuje na 26-tego?

       Postąpmy teraz zgodnie z zasadą zapowiedzianą we wstępie do niniejszej strony, tj. że chciałbym tu raczej zaprezentować rozumowanie jakie zaprowadziło mnie do wyciągnięcia określonych wniosków, niż zaprezentować daty które wynikają z wniosków tego rozumowania, oraz wyjaśnijmy sobie z jakich dedukcji wynika owa przewidywana data 26-go jako data następnego tsunami i trzęsienia ziemi. Otóż data ta wynika z faktu, że ostatnio obserwowane trzęsienia ziemi oraz fale tsunami wykazują w sobie obecność cech które dowodzą, że za ich spowodowaniem stoi jakaś inteligencja, zaawansowana technika, oraz powtarzalne reguły. Z kolei istnienie w nich takich cech dostarcza nam powtarzalnych wskazówek co do tego kiedy można się spodziewać następnego z nich. Przeglądnijmy teraz te wskazówki po kolei. Oto one:
       A. Reguła omówiona w punkcie 14 poniżej. Reguła ta bowiem sugeruje, że następne potężne trzęsienia ziemi i tsunami zapewne zostaną wywołane w 26-tym dniu jakiegoś miesiąca (czyli w dniu który reprezentuje podwojoną liczbę 13).
       B. Reguła omówiona w punkcie 17 poniżej. Reguła ta bowiem sugeruje, że następne potężne trzęsienia ziemi i tsunami zapewne zostaną wywołane w środku jakiegoś święta. Wszakże w święta, ci co powinni czuwać i obserwować co się dzieje, podnosić alarm, oraz ostrzegać innych, będą właśnie odpoczywali, lub nie będą mieli szefów pod ręką którzy by im powiedzieli co powinni czynić. Ponadto, w środku święta najtrudniej jest zmobilizować natychmiastową pomoc dla ofiar.
       C. Reguła omówiona w punkcie 18 poniżej. Reguła ta bowiem sugeruje, że następne potężne trzęsienia ziemi i tsunami zapewne zostaną wywołane w środku jakiegoś istotnego święta chrześcijańskiego, co zaindukuje wśród chrześcijan najróżniejsze reakcje i refleksje, które UFOnauci ponoszący odpowiedzialność za owe tsunami zechcą zapewne potem wykorzystać do swoich celów.
       Jeśli zestawi się razem warunki z punktów A, B i C powyżej, wówczas w 2005 roku istnieją tylko dwa dni które wypełniają wszystkie te warunki. Dni te wskazują nam najbardziej odpowiadające UFOnautom daty dla wywołania owego europejskiego tsunami i trzęsienia ziemi. Są to właśnie: (a) sobota wielkanocna z dnia 26 marca 2005 roku, oraz (b) poniedziałek tegorocznego Bożego Narodzenia - czyli dzień 26 grudnia 2005 roku. Ponieważ sobota 26 marca 2005 roku już minęła w spokoju, nasze myśli, uczucia i wysiłki zapobiegawcze powinniśmy teraz skoncentrować na poniedziałku tegorocznego Bożego Narodzenia, czyli na 26 grudnia 2005 roku. Nie zapominajmy o owej dacie.
       W tym miejscu czytelnicy powyższych słów zapewne się zastanawiają, dlaczego ja ujawniam wszystkie te przewidywania. Wszakże jeśli moje dedukcje z niniejszej strony są poprawne, poprzez spisanie i wskazanie tych dat, automatycznie "skazuję" te daty, iż nie będą one dotrzymane. Jeśli bowiem za omawianymi tutaj tsunami faktycznie kryją się moralnie upadli krewniacy ludzi, a nie matka natura, wówczas krewniacy ci po stwierdzeniu iż odkryłem i ujawniłem publicznie ich plany, będą w stanie opóźnić lub odwołać ich zrealizowanie. Wszakże sytuacja z opisywanymi tutaj tsunami jest nieco podobna do sytuacji z bandytą który planuje nas napaść gdzieś na drodze (tj. jeśli bandyta ten odkryje, że my poznaliśmy jego plany, oraz przygotowaliśmy się na ich ewentualność, wówczas przełoży on swoją napaść na późniejszą datę, lub wogóle zaniecha jej realizacji.) Otóż o to mi właśnie chodzi! Jeśli bowiem dzięki ujawnieniu niniejszych przewidywań spowoduję opóźnienie zrealizowania opisywanych tutaj morderczych tsunami, lub nawet jeszcze lepiej - spowoduję ich całkowitego zaniechania, wówczas setki tysięcy, a może nawet miliony ludzi otrzyma dodatkowy dar życia w czasie kiedy zgodnie z opisywanym tutaj scenariuszem byliby już martwi. Jeśli jednak te niniejsze moje przewidywania zostaną zignorowane przez owych moralnie upadłych krewniaków ludzi i mimo wszystko zaplanowane zniszczenia zostaną wyzwolone w oryginalnie zamierzonym terminie, wówczas tylko jeszcze raz potwierdzi to istotną wiadomość jaką chcę upowszechnić za pośrednictwem tej strony. Mianowicie wiadomość, że szatańskie istoty istnieją i działają na Ziemi, że skrycie okupują one i eksploatują ludzkość, oraz że celowo działają na zgubę naszej cywilizacji. Dla tych zaś z ludzi, którzy w ten bolesny sposób dopiero wówczas uświadomią sobie ich niecne działania na Ziemi, być może stanie to się bodźcem do aktywnego działania, do podjęcia naszej samoobrony, do budowy urządzeń obronnych, oraz do rozpoczęcia wysyłania im karmy za wszystko co nam wyczyniają.

#3. "Czy", oraz "jak", można zapobiec temu następnemu tsunami?

       Tak, dyskutowanemu tutaj tsunami i trzęsieniom ziemi daje się zapobiec - i to w bardzo prosty sposób. Wystarczy bowiem aby powiadomić wystarczająco wielu ludzi że nasi blizcy krewniacy kosmiczni nam je przygotowują, ujawniając kiedy najprawdopodobniej ono nastąpi, oraz jaki będzie mechanizm jego powstania, przebieg i skutki, zaś ci co je nam szykują zmuszeni będą je odwołać lub przełożyć na później. Niniejsza strona internetowa jest właśnie moim osobistym wkładem do takiej próby zapobiegnięcia temu następnemu morderczemu tsunami. Jeśli strona ta zostanie przeczytana przez wystarczająco dużą liczbę ludzi, nasi moralnie upadli krewniacy z kosmosu nie odważą się zrealizować następnego tsunami w podanym tutaj terminie, ani w krótki czas po owym terminie. Dlatego, jeśli Ty czytelniku pragniesz również dołożyć swój osobisty wkład w zapobiegnięcie następnemu morderczemu tsunami, które może nawet zniszczyć Ciebie samego i wszystkich tych których Ty najbardziej kochasz, wowczas powinieneś upewnić się, że stronę tą przeczyta tak wielu ludzi jak tylko się da.
       Moje wyjaśnienie "dlaczego" powiadomienie wystarczająco wielu ludzi o nadchodzącym katakliźmie spowoduje albo opóźnienie, albo nawet całkowite zaniechanie wywołania tego kataklizmu, zawarłem w punkcie 7 poniżej.
Fot. 3.

Fot. 3: Filozofia totalizmu naucza, że tolerancja również może być grzechem. Szczególnie kiedy tolerowana jest ślepota i ignorancja w sprawach UFO za którą później przychodzi nam płacić życiem ludzkim. Powyższa fotografia pokazuje tunel podziemny zwany "Deer Cave", który odparowany został w skale przez UFO. Niestety, niemal nikt jednak nie wie o jego pochodzeniu od UFO. Tymczasem gdyby ludzie wiedzieli, że UFO są w stanie odparowywać w skale szkliste tunele, gdyby naszym naukowcom ortodoksyjnym znana była mechanika wypalania przez UFO takich podziemnych tuneli, a także gdyby więcej ludzi widziało owe tunele UFO na własne oczy, wówczas wiele nieszczęść na Ziemi mogłoby zostać zapobiegnięte. Przykładowo UFOnauci nie odważyliby się wówczas odparować swoim niewidzialnym wehikułem budynków WTC w Nowym Jorku (patrz też "Fot. 1"). Przecież w takim wypadku każdy poznałby że owe budynki WTC odparowywane są przez niewidzialny wehikuł UFO. Każdy też swoimi uczuciami wysłałby UFOnautom karmę za spowodowanie owego nieszczęścia z Nowego Jorku (w obecnej zaś sytuacji owa karma wysyłana jest do innych ludzi, pozostaje więc zamknięta w obrębie Ziemi).
       Więcej informacji na temat mechanizmu odparowania budynków WTC przez niewidzialne UFO zawarte jest w podrozdziale O8.1 z tomu 12 monografii [1/4], a także na odrębnej stronie internetowej omawiającej odparowanie WTC przez UFO.
       Z kolei więcej informacji na temat pokazanej powyżej "Deer Cave" z Północnego Borneo, zawartych jest w podrozdziale O5.3.1 z owego tomu 12 monografii [1/4].
Fot. 4.

Fot. 4: Oto zdjęcie jakie dla niewiedzącego nie przedstawia nic ciekawego. Ot, dwie białe plamy na tle ciemnego nieba. Jeśli jednak wie się na co w nim zwracać uwagę, wówczas zaczyna ono dosłownie fascynować. Przykładowo, jest ono jednym z obiektywnych dowodów fotograficznych na fakt, że UFOnauci faktycznie istnieją, oraz że dysponują oni urządzeniami technicznymi o których naszym ziemskim naukowcom nawet się jeszcze nie śniło. Wiele z tych nieznanych ludziom urządzeń, przykładowo statki kosmiczne napędzane polem magnetycznym, czy wehikuły czasu, opisanych zostało w monografii [1/4] dostępnej gratisowo za pośrednictwem niniejszej strony internetowej (w celu jej załadowania do swojego komputera kliknij na Tekst [1/4] w "Menu 1" lub w Menu 4). Zdjęcie to jest również ogromnie rzadkim dowodem fotograficznym na fakt, że UFOnauci opanowali już podróżowanie w czasie. Przykładowo, jeśli ktoś uważnie przyglądnie sie powyższemu zdjęciu, wówczas odnotuje, że dokładnie ten sam wehikuł UFO został na nim utrwalony aż w dwóch miejscach naraz. To z kolei oznacza, że wehikuł ten posiada zdolność do zatrzymywania upływu czasu - co jest jedną z podstawowych zdolności wehikułów czasu. Wszakże podstawowe zdolności wehikułów czasu obejmują m.in. umiejętność: (1) zwalniania naturalnej szybkości upływu czasu, (2) zatrzymywania upływu czasu, (3) cofania czasu do tyłu, oraz (4) przeskakiwania czasu do przodu aby nagle znaleźć się w przyszłości. (Po więcej informacji na temat zasady działania i cech wehikułów czasu, patrz podrozdziały M1, M2 oraz H9.1 w w/w monografii Tekst [1/4]. Z kolei opis powyższej fotografii zawarty jest w podpisie pod rysunkiem T1 do monografii [1/4], a także na szeregu stron internetowych o zjawisku technicznej telekinezy.)

#4. Skąd się bierze owa powtarzalność, inteligencja i zaawansowana technika w podobno przypadkowych trzęsieniach ziemi i falach tsunami?

       Moje (obecnie już wieloletnie) badania wskazują, że za wspominaną w punkcie 3 powyżej powtarzalnością, inteligencją, oraz zaawansowaną techniką ostatnich trzęsień ziemi i fal tsunami kryje się fakt, że w rzeczywistości wcale nie są one powodowane naturalnie przez "matkę Ziemię", a wywoływane technicznie przez upadłych moralnie, kosmicznych krewniaków ludzkości. Dzisiaj owi nasi moralnie upadli krewniacy z kosmosu popularnie nazywani są "UFOnautami". Niektórzy zaślepieni ich kłamstwami ludzie są przekonani, że UFOnauci przybywają na Ziemię aby nam skrycie pomagać. Jednak w przeszłości nazywano ich zupełnie inaczej, mianowicie "diabłami", hordami "Szatana", czarownicami, itp. Ponadto w przeszłości przejrzano też ich zwodniczą grę kosmicznych rabusi i bandytów, oraz otwarcie mówiono że są oni zajadłymi wrogami ludzkości którzy bez przerwy usiłują doprowadzić nas do zguby.
       Wielu ludzi na Ziemi wcale nie wierzy, że owi nasi diabolicznie krewniacy z kosmosu wogóle istnieją. Wszakże krewniacy ci nieustannie programują ludzi pohipnotycznymi nakazami oraz bombardują telepatycznymi sugestiami, aby ich nie odnotowywać. Co słabsi intelektualnie ludzie nie są zaś w stanie nakazom tym się oprzeć. Ponadto owi kosmici bez przerwy ukrywają się przed ludźmi, oraz działają na Ziemi nocami jak zbójcy, w sposób wyłącznie skryty. Takie zaś ich postępowanie samo w sobie jest dowodem że są winni jakichś świństw które nam nieustannie wyrządzają. Wszakże nikt kto ma czyste sumienie nie potrzebowałby się przed nami ukrywać!
       Oczywiście, ci ludzie którzy zaprzeczają istnienia naszych moralnie upadłych krewniaków z kosmosu, są hipnotycznie omamionymi nieszczęśliwcami, którzy sami nie są już w stanie otworzyć własnych oczu na ocean materiału dowodowego jaki zalega tuż przed ich nosami. Wszakże tylko na tej stronie pokazanych jest 18 obiektywnych fotografii, z których każda w sobie stanowi dowód że UFOnauci istnieją i że działają oni na zgubę ludzkości. A pokazane tutaj fotografie są jedynie maleńką kropelką w ogromnym oceanie obiektywnych dowodów istniejących na ten temat. Na dodatek do niego, mamy również całą nową dyscyplinę UFOlogii która nie mogłaby się wyklarować gdyby nie było takiej rzeczy jak istnienie i działalność UFOnautów. Mamy fotografie piramid i ludzkich twarzy istniejących na Marsie (patrz rysunek P32 w [1/4]). Mamy też fotografie wehikułów UFO odlatujących z Ziemi a pstrykniętych przez teleskop Hubble (patrz rysunek P29 w [1/4]). Istnieją odciski "ludzkiego" buta wykonane 550 milionów lat temu kiedy UFOnauci zasiewali życie na Ziemi (patrz rysunek P31 w [1/4], lub "Fot. 1" na stronie internetowej na temat świeckiego zrozumienia Boga). Ponadto mamy przeogromną akumulację dowodów religijnych na istnienie "diabłów" starających się zniszczyć ludzkość - które to dowody musiały przecież wziąść się z czegoś lub od kogoś. Na dodatek mamy również gałąź starożytnej historii mówionej, którą dla odwrócenia naszej uwagi od jej zasadności, najróżniejsi ciasnogłowi akademicy nazwali "mitologią". Owa historia mówiona również opisuje najróżniejszych "bogów" jacy zwykli być niezwykle wrogo nastawieni do ludzi. Mamy również całe to morze dowodów materialnych, na temat których książki Erich'a von Däniken były napisane. One są badane przez tzw. "Ancient Astronauts Society" (tj. "Towarzystwo Astronautyków Starożytności") która to organizacja badawcza w dziwny sposób jest zmuszana przez kogoś niewidzialnego aby prowadzić swe badania wyłącznie w "konspiracji" i to na prywatny koszt jej członków (czyli aby dokonywać badań na tych samych zasadach jak ja). Ów starożytny materiał dowodowy bardzo jednoznacznie ujawnia, że przed naszą obecną cywilizacją na Ziemi istniała jeszcze jedna ludzka cywilizacja, która była nawet znacznie bardziej zaawansowana niż nasza. Niestety, "ktoś" ją zniszczył całkowicie jakieś 12500 lat temu, tak że ludzkość zmuszona została aby zaczynać wszystko od samego początku. Czyjeś więc uparte ignorowanie całego owego gigantycznego materiału dowodowego wcale nie oznacza, że UFOnauci naprawdę nie istnieją, a jedynie oznacza, że owi ignorujący zostali hipnotycznie wmanipulowani przez owych oszukańczych UFOnautów w nie przyjmowanie do wiadomości oczywistego faktu istnienia tych szatańskich istot, oraz nie przyjmowania faktu ich nieustannego mieszania się w przebieg zdarzeń na Ziemi.
       Odnotuj że znacznie bardziej systematyczne od powyższego zaprezentowanie materiału dowodowego dokumentującego faktyczne istnienie na Ziemi ukrywających się przed ludźmi UFOnautów (tj. dawnych "diabłów"), jest dostępne w punkcie #2 odrębnej strony internetowej o ludobójcach, a także na jeszcze innej stronie internetowej o świeckim zrozumieniu Boga. (Obie te strony uruchamiane są poprzez "Menu 4" lub "Menu 2".)

#5. Dlaczego kosmiczni krewniacy ludzi mieliby wypełniać przepowiednie i usiłować nas zniszczyć?

       Ok! Zaakceptujmy narazie gorzki fakt, że wiele otaczającego nas zła wcale nie wywodzi się od samych ludzi lub natury, a jest celowo wyrządzane ludziom przez kosmicznych krewniaków ludzkości. (Znaczy przez tych krewniaków ludzi, którzy wprawdzie obecnie są zwani "UFOnauci", jednak w przeszłości byli nazywani "diabłami" właśnie z uwagi na ich szatańskość, przewrotność, niecne czyny i zgniłą filozofię.) Jednak po zaakceptowaniu tego faktu, natychmiast zaindukuje on w nas kluczowe pytanie. Mianowicie "dlaczego owi wysoce inteligentni krewniacy ludzkości mieliby być zainteresowani w zniszczeniu naszej obecnej cywilizacji?" Jeśli zdołamy znaleźć poprawną odpowiedź na owo kluczowe pytanie, wówczas wszystkie inne niezwykłe zachowania tych naszych krewniaków zaczną nabierać sensu. Wszakże jeśli krewniacy ci mieliby ważny powód aby nas niszczyć, wówczas mieliby także ważny powód aby przed nami się ukrywać, aby przykrywać przed nami swoje twarze słynnymi maskami UFOnautów (z których jedna pokazana jest na "Fot. 8"), aby uprowadzać nas do swoich wehikułów UFO, aby działać na Ziemi wyłącznie w nocy jak zbójcy, aby nas okłamywać, itp.
       Aby znaleźć spójną logicznie odpowiedź na owo kluczowe pytanie, najpierw warto się zastanowić co na ziemi czynią ci ludzie, którym w życiu się powiodło i "Bozia dała im zamożność". Ano, takim ludziom najpierw odechciewa się samemu pracować, potem zaś znajdują dla siebie służących lub niewolników. Następnie owi służący lub niewolnicy wykonują za nich wszelkie prace. Tak właśnie działo się przecież w starożytnym Rzymie, który po obrośnięciu w bogactwa stał się rodzajem europejskiego bandyty i rabusia. Ówi starożytni Rzymianie nieustannie napadali wówczas na sąsiednie kraje i obracali mieszkańców owych krajów w swoich niewolników. Tak też dzieje się z wszystkimi bogatymi w dzisiejszych czasach. Tyle, że zamiast rabować niewolników poprzez napadanie na sąsiadów i zakuwanie ich w kajdany, dzisiaj wyłapuje się niewolników na pułapki zarobku, kredytu, na obietnice dostatniejszego życia, itp., zaś zakuwa ich w ograniczenia prawne typu "wiza zarobkowa", "obywatelstwo", "nielegalna emigracja", "rejestracja zawodowców", "prawo", itp.
       Oczywiście, byłoby naiwnością się spodziewać, że jeśli w kosmosie istnieją jacyś krewniacy ludzi, wówczas owi krewniacy po obrośnięciu w bogactwo nadal chcieliby sami pracować. Raczej trzeba akceptować, że po obrośnięciu w zamożność, krewniacy ci również rozglądnęliby się za niewolnikami. Oczywiście, jeśli krewniacy owi dysponują statkami międzygwiednymi typu UFO, wówczas niewolników tych nie będą poszukiwali na własnej planecie, a znajdą ich na planetach mniej rozwiniętych od siebie, takich jak kiedyś była Ziemia. Wszystko też wskazuje na to, że nasza planeta Ziemia, od samego początku jest właśnie taką dostarczycielką niewolników dla całego szeregu cywilizacji będących krewniakami ludzi. Oczywiście cywilizacje te wcale nie zakuwają ludzi w kajdany i nie uprowadzają ich "na roboty" do własnej planety. Działają bowiem już na wyższym poziomie technicznym. Zamiast zakuwania w kajdany i zabierania "na roboty", uprowadzają oni ludzi tylko do swoich statków, gdzie rabują ich ze spermy lub owule. Potem zaś z tej ludzkiej spermy i owule hodują oni swoich niewolników, których dla oszukania własnego sumienia nazywają "biorobotami". Faktycznie też, jak to raportują zwrotnie ci z ludzi którzy zostali zabrani na planety UFOnautów (jako przykład patrz treść monografii [3b] dostępnej poprzez "Menu 2"), to ich cała cywilizacja istnieje obecnie tylko dzięki owym dzieciom ludzkim zwanym "biorobotami". Owe ludzkie dzieci (bioroboty) traktowane są na planetach UFOnautów dokładnie tak samo jak hitlerowcy traktowali Żydów czy Polaków. Mianowicie muszą ubierać tam specjalną, bo z daleka rzuczającą się w oczy, pomarańczową odzież ludzkich niewolników (sami UFOnauci na własnej planecie ubierają się w białe tuniki, niemal identyczne do tych które na Ziemi nosili starożytni Rzymianie). Ponadto owe ludzkie "biortoboty" ślęczą jak nasze zwierzęta przy najcięższych, najbrudniejszych, najprzykrzejszych i najbardziej niebezpiecznych pracach na planetach własnych krewniaków kosmicznych.
       Wzrost wiedzy w cywilizacji ludzkiej zagraża UFOnautom, że już wkrótce nauczymy się dostrzegać ową ich niecną działalność rabunkową UFOnautów na Ziemi. Wszakże już obecnie niektórzy z nas, tak samo jak ja, zaczynają coraz wyraźniej widzieć co ci UFOnauci wyczyniają ludzkości. Pozostaje więc jedynie sprawą czasu kiedy pozostałość ludzi zbudzi się z obecnego omamu i również przejrzy na oczy. Kiedy zaś ludzie zaczną dostrzegać co jest grane i nauczą się zapobiegać świństwom UFOnautów, dostawa ziemskich niewolników do planet naszych krewniaków z kosmosu nagle się urwie. Oni zaś nie mogą sobie pozwolić aby to urwanie miało miejsce. Wszakże ich cała struktura socjalna bazująca na niewolnictwie ludzkim, by się wówczas zawaliła. Aby więc nie dopuścić do urwania się dopływu niewolników, nasi krewniacy z kosmosu wymyślili naprawdę szatański plan. Mianowicie postanowili oni zniszczyć nasze zaawansowanie techniczne. Po owym zaś zniszczeniu, kiedy tylko niedobitki naszej cywilizacji powrócą na drzewa i do jaskiń, UFOnauci będą ponownie mogli nas eksploatować bez przeszkód przez następne 12500 lat. Wszakże takiego udanego zniszczenia naszej cywilizacji UFOnauci już raz dokonali - jakieś 12500 lat temu. To właśnie na resztki tamtej poprzedniej ludzkiej cywilizacji technicznej bez przerwy się natykamy na Ziemi. To również o jej pozostałościach traktują książki Erich'a von Däniken.
       Podsumowując powyższe, faktycznie UFOnauci mają witalny motyw na zniszczenie obecnej cywilizacji technicznej na Ziemi. Wszakże od owego zniszczenia zależy dalsze przetrwanie i wygodne życie ich własnej cywilizacji bazującej na ludzkim niewolnictwie. Z kolei nasze doświadczenie kryminalne stwierdza, że jeśli na kogoś wskazuje (1) motyw, (2) narzędzie zbrodni, oraz (3) poszlaki istniejące na miejscu zbrodni, taki ktoś z całą pewnością jest winny danej zbrodni. Jak też ta strona to ujawnia, dla przypadku ostatniego tsunami z 26 grudnia 2004 roku, wszystkie te trzy wskaźniki popełnienia danej zbrodni wskazują jednoznacznie na UFOnautów!
       Zauważ, że bardziej wyczerpujące i systematyczne wyjaśnienie tego co niniejszy punkt stara się wszystkim uświadomić, zawarte jest w podrozdziale A3 z tomu 1 monografii [1/4].
Fot. 5.

Fot. 5: UFOnauci (czy "diabły") zawsze byli obecni tam gdzie znajdował się jakiś ośrodek niszczenia ludzkości. Przykładowo w Zamku Krzyżaków z Malborka, czy w starożytnym Rzymie. (Wszystkim zapewne znane są stare legendy na temat "kwatery głównej" diabłów kiedyś mieszczącej się właśnie w Rzymie - legendy te potwierdza zresztą znany poemat Adama Mickiewicza o tytule "Pani Twardowska".) Oto zdjęcie miniaturowego UFOnauty nurkującego głową w dół w kierunku podziemi zamkowych, uchwycone przypadkowo w korytarzach zamku pokrzyżackiego w Malborku - zwróć uwagę na ową ubraną na czerwono istotkę lecącą szybko ukośnie w dół, a jednocześnie obracającą się w locie jak korkociąg. Zdjęcie to opisane jest dokładniej na stronie o tajemnicach zamku w Malborku dostępnej poprzez "Menu 4". Do dzisiaj pod owym zamkiem w Malborku ma się znajdować podziemna "baza UFO". Obserwacje zaś przelatujących UFOnautów, są tam relatywnie częste. Sam zaś ten zamek jest symbolem ucisku, brutalności, bezwzględnego podboju, oraz wymuszania posłuszeństwa siłą. Ciekawe, że zgodnie ze zdjęciem "Fot. 17" poniżej, ostatnim komturem Zakonu Krzyżackiego, być może nawet był UFOnauta.
       Powyższe zdjęcie UFOnauty nurkującego głową w dół do podziemi zamku w Malborku jest także omawiane (wraz z innymi zdjęciami niewidzialnych dla ludzkich oczu UFOnautów) na odrębnej stronie internetowej z naukowymi analizami fotografii kosmitów, a także na stronie o niezwykłościach pokrzyżackiego zamku w Malborku.
Fot. 6.

Fot. 6: Oto jedna klatka z bardzo starego filmu dokumentarnego, wykonanego w Tunguskiej na Syberii. Pokazuje ona pnie drzew tunguskiej tajgi równiusieńko wyłożone na ziemię podmuchem jednej z poprzednich celowych eksplozji wehikułu UFO, nastawionych na zniszczenie cywilizacji ludzkiej. Tamta próba zniszczenia ludzkości miała miejsce w 1908 roku. Na szczęście się nie powiodła. Prawdopodobnym powodem jej niższej niż UFOnauci liczyli skuteczności, było błędne wyliczenie przez UFOnautów wymaganej siły eksplozji. Chodzi bowiem o to, że jeśli energia eksplozji jest zbyt mała, ludzkość nie zostaje zniszczona. Jeśli jednak jest zbyt duża, wówczas nic nie pozostanie żywego na Ziemi i UFOnauci nie mają potem już nikogo ostałego przy życiu do eksploatowania. Stąd UFOnauci mają spory problem z właściwym doborem energii wybuchu. Tamta poprzednia eksplozja z Tunguskiej opisana została w podrozdziale O5.2 z tomu 12 monografii [1/4], zaś jeszcze bardziej szczegółowo w całej odrębnej monografii [5/4].
* * *
       Niezależnie od powyższego, historycznego już materiału dokumentującego efekty eksplozji UFO, w najróżniejszych publikacjach i archiwach filmowych znaleźć można ilustracje i opisy efektów najnowszych trzęsień ziemi i tsunami spowodowanych przez UFOnautów. Przykładami najbardziej dewastujących z nich, było owo tsunami z 26 grudnia 2004 roku - opisywane dokładnie na niniejszej stronie, a także o jeden rok wcześniejsze trzęsienie ziemi, jakie miało miejsce również w dniu 26 grudnia, tyle że 2003 roku, w miejscowości Bam w Iranie. Owo trzęsienie ziemi spowodowane przez UFOnautów w Bam z Iranu zabiło około 30 000 ludzi.

#6. Czy nasi kosmiczni krewniacy spowodowali już uprzednio jakieś mordercze tsunami lub trzęsienie ziemi?

       Okazuje się że tak. Oto wykaz najlepiej znanych z nich:
       (1) Tapanui. W dniu 19 czerwca 1178 roku (według starego, Julianowskiego kalendarza) UFOnauci spowodowali katastroficzną eksplozję UFO koło miejscowości Tapanui, w Nowej Zelandii. Do dzisiaj po eksplozji tej pozostał tam ogromny krater pokazany tu na "Fot. 21" i "Fot. 16". Z kolei fale ogromnego tsunami, a także gwałtowne poruszenia skorupy Ziemi, spowodowane ową eksplozją UFO koło Tapanui, zniszczyły m.in. znaczną część Europy (np. pochyliły wieżę z Pisa, zdeformowały kopułę Aya Sophia z Istanbułu - pokazaną na "Fot. 21", zatopiły na Bałtyku legendarną wyspę "Wegeta", zniszczyły miasto Salamis na Cyprze, itd.). Niestety, do dzisiaj nie zachowało się na temat eksplozji Tapanui zbyt wiele opisów.
       (2) Tunguska. Znacznie lepiej przebadana i opisana jest eksplozja UFO z dnia 30 czerwca 1908 roku, mająca miejsce w Tunguskiej na Syberii. Pozostała po niej nawet dokumentacja zdjęciowa - jako przykład patrz pokazane na "Fot. 6" obok zdjęcie syberyjskiej tajgi powalonej przez podmuch owej eksplozji UFO. Wiele opisów i szczegółów które zachowały się z raportów naocznych świadków tamtej eksplozji UFO w Tunguskiej, ujawniło również swoją obecność podczas ostatniego tsunami na Oceanie Indyjskim. W punktach opisowych z następnej części tej strony postarałem sie uwypuklić owe szczegóły wspólne dla obu eksplozji wehikułów UFO.
       (3) Sumatra. W końcu owo trzęsienie ziemi i tsunami z dnia 26 grudnia 2004 roku na Oceanie Indyjskim, także spowodowane zostało eksplozją UFO - co udokumentuję dokładniej w dalszych częściach tej strony. Dlatego to tsunami z Sumatry faktycznie stanowi najnowszy i prawdopodobnie najlepiej porejestrowany przypadek eksplodowania wehikułu UFO. Gdyby został on obecnie właściwie przebadany i udokumentowany, wówczas w przyszłości mógłby posłużyć jako wzorzec zjawisk i oznak manifestowanych podczas technicznej eksplozji UFO. Niestety, zgodnie z moimi obserwacjami, prawdopodobnie jestem jedynym naukowcem na świecie który zdobył się na odwagę badania owej eksplozji właśnie pod takim kątem, oraz który stara się dokumentować i uwypuklić dla potomnych jej najważniejsze zjawiska i cechy.
* * *
       Niezależnie od powyższych trzech, istnieje też aż cała lista następnych przypadków bardzo podobnych zdarzeń, które prawdopodobnie były również powodowane przez UFOnautów. Największa ich liczba opublikowana została w monografii [5/4]. Kolejny bardzo podejrzany przypadek tsunami które było równie zabójcze jak to opisane na niniejszej stronie, jest ów z 26-go stycznia 1700 roku, o którym wspominam w punkcie 14 poniżej. Stąd z całą pewnością istnieje znacznie więcej takich przypadków masowych morderstw ludzkości za które UFOnauci ponoszą odpowiedzialność. Jednak problem w tym, że aby zakwalifikować te przypadki jako definitywnie spowodowane przez UFOnautów, a także aby udokumentować ich mechanizm, przebieg i następstwa dla ludzkości, potrzeba w nie włożyć ogromną ilość badań, które ja muszę wykonywać na zasadzie prywatnego hobby i które nie są finansowane przez żadną instytucję (ja płacę za nie z mojej prywatnej kieszeni). Dla przykładu, aby przebadać tsunami opisane na tej stronie zmuszony byłem poświęcić badaniom niemal całe moje letnie wakacje w Malezji, które rozciągały się od grudnia 2004 roku do lutego 2005 roku. Stąd takie badania nie zawsze mogą być skompletowane do poziomu jaki byłby wskazany, z prostego powodu że zwykle brak mi pieniędzy i czasu na ich dokończenie.
       Niemniej faktycznie to udało się nam już zgromadzić relatywnie spory materiał porównawczy, na temat przebiegu, cech, oraz efektów celowego eksplodowania na Ziemi wehikułów UFO. Wszakże mamy już dosyć dobrze przebadane i kompletnie udokumentowane 3 eksplozje UFO wyszczególnione powyżej. Ten cały materiał dowodowy został podsumowany w podrozdziale O5.2 z tomu 12 monografii [1/4]. Natomiast szczegółowo omówiony jest on w odrębnej, bo tylko jemu poświęconej, monografii [5/4].

#7. Dlaczego informowanie wszystkich o szczegółach następnego tsunami wystarczy aby powstrzymać lub opóźnić jego spowodowanie?


       Istnieje aż kilka powodów dla jakich UFOnauci zmuszeni będą odwołać następne mordercze tsunami, jeśli wystarczająca liczba ludzi dowie się o jego zaplanowanym wywołaniu. Najważniejsze z tych powodów są jak następuje:
       1. Karma. Wszyscy wiemy, że większość ludzi na Ziemi wcale nie wierzy w istnienie i działanie karmy, ani też nie chce poznać faktu jej istnienia i działania. Na szczęście, aby spowodować opóźnienie lub odwołanie omawianego tutaj tsunami, wystarczy aby jedynie UFOnauci wiedzieli o jej istnieniu i następstwach. A z moich badań UFO wynika, że UFOnauci doskonale wiedzą o karmie. Wszakże tak zawsze dokonują swoich niecnych czynów, że karma za owe czyny zawsze spada na ludzi. Poniżej podsumuję więc w wielkim skrócie, jak owa karma działa i dlaczego UFOnauci nie zaryzykują jej ściągnięcia na swoje głowy. Uznaniu czytelnika pozostawiam zaś sprawdzenie faktycznego działania w ich życiu codziennym tego co tutaj opisuję. Tak na wszelki wypadek jedynie podam, że znacznie dokładniejszy opis działania karmy zawarty jest na stronie internetowej o "prawach moralnych" dostępnej m.in. za pośrednictwem "Menu 4", oraz w podrozdziale I4.4 z tomu 5 monografii [1/4].
       Karma jest to szczególny rodzaj naturalnego programu, który zawsze jest generowany kiedy cokolwiek odczuwamy, zaś po wygenerowaniu zawsze wysyłany jest do osoby (lub obiektu) którą uczuciowo obciążamy odpowiedzialnością za nasze odczucia. Po wysłaniu, karma ta powoduje, że jeśli otrzymująca ją osoba (lub obiekt) faktycznie jest odpowiedzialna za nasze uczucia, wówczas kiedyś będzie sama musiała przeżyć dokładnie te same uczucia. Jeśli zaś osoba (lub obiekt) której wysyłamy naszą karmę za dane uczucia, faktycznie jest niewinna, wówczas nasza karma się od niej odbija i powraca do nas z powrotem. W rezultacie, w takim przypadku naszego obwiniania kogoś niewinnego, cokolwiek odczuwamy zmuszeni jesteśmy to przeżyć z podwójną intensywnością, zaś niewinna naszym odczuciom osoba (lub obiekt) którą obwiniamy za wywołanie danego uczucia, w przyszłości będzie jedynie skłonna do obwiniania kogoś równie niewinnego. Więcej na temat działania karmy za nasze cierpienia, oraz sposobu uczuciowego obciążania UFOnautów ową karmą, wyjaśnione jest w podrozdziałach I4.4 oraz W6.3 z tomów 5 i 18 monografii [1/4].
       Aby powyższe działanie karmy wyjaśnić na przykładzie, to jeśli umieramy w wielkim bólu - bo np. właśnie dopadło nas tsunami, jednocześnie jednak wiemy że tą naszą bolesną śmierć spowodowali UFOnauci, wówczas nasze uczucia wyślą do owych UFOnautów karmę za nasz cały ból. W rezultacie ci winni naszego bólu UFOnauci także będą kiedyś musieli umrzeć w podobnie wielkim jak nasz bólu. Ponadto ich cała cywilizacja zostanie obciążona "karmą zbiorową" za spowodowanie tego tsunami. W rezultacie owej karmy zbiorowej, w ich cywilizacji ktoś kiedyś również spowoduje jakiś zbiorowy kataklizm, w którym UFOnauci będą umierali w podobnym bólu jak ludzie umierają od tsunami. Czyli, jeśli odpowiedzialność za swój ból i śmierć skierujemy właściwie, wówczas UFOnauci zostaną kiedyś "ukarani" przez ową naszą karmę którą im wysłaliśmy w chwili śmierci, oraz przez zarządzające nią "prawa moralne" wszechświata. Zapłacą więc co do ostatniego grosza za krzywdę którą nam wyrządzili, zaś sprawiedliwości stanie się zadość. Jeśli jednak umieramy w wielkim bólu, ponieważ naszą śmierć skrycie spowodowali UFOnauci, jednak my o tym nie wiemy i za swoją śmierć obwiniamy np. "matkę Ziemię", wówczas nasza karma się odbija od "matki Ziemi" i wraca do nas. To zaś spowoduje, że my przeżyjemy naszą własną śmierć aż dwukrotnie tak boleśnie jak to wynikałoby z doznanych obrażeń, zaś UFOnautom ich wina się całkowicie upiecze i umkną ukaraniu przez karmę. (Takie dosyć inteligentne zaprogramowanie działania "praw moralnych" nastawione jest na zmuszanie istot inteligentnych wszechświata do doszukiwania się prawdziwych sprawców ich cierpień. Ponadto zniechęca ono te istoty do obwiniania za swe cierpienia tych co cierpieniom tym wcale nie zawinili - w jakim to obwinianiu ludzie obecnie tak celują.)
       Ludzie z planety Ziemia typowo nie wiedzą o działaniu karmy. Nie dbają więc o to aby karma za ich ból dotarła do tych co na jej otrzymanie zasłużyli. W rezultacie ludzie zwykle sami podwajają własne cierpienia, bo wysyłają swoją karmę pod niewłaściwe adresy. Jednak UFOnauci doskonale znają działanie karmy. Dlatego wszystko co czynią dokonują w taki sposób, aby karma za to do nich nie dotarła. Najwyższy już czas abyśmy tą sytuację zmienili.
       Jeśli wystarczająco dużo ludzi dowie się o tsunami zaplanowanym nam przez UFOnautów, wówczas gdy tsunami to faktycznie uderzy, karma za cierpienia owych ludzi wysłana będzie bezpośrednio do UFOnautów. UFOnauci o tym doskonale wiedzą. Dlatego kiedy odkryją, że ludzie znają ich plany, wówczas będą zmuszeni aby plany te zmienić lub odwołać.
       2. Następstwa historyczne. Jeśli ludzie będą wiedzieli, że zniszczenia naszej cywilizacji dokonali UFOnauci, wówczas wiedzę tą będą przekazywali następnym generacjom. To zaś w przyszłości utrudni UFOnautom dalsze bezkarne eksploatowanie Ziemi. Wszakże ludzie będą już wiedzieli że są przez UFOnautów eksploatowani i niszczeni. Dlatego jeśli UFOnauci odkryją, że zbyt duży procent ludzkiej populacji wie już o ich zamiarze zniszczenia naszej cywilizacji, UFOnauci mogą zostać zmuszeni do odwołania zamierzonego zniszczenia.
       3. Przygotowanie się ludzi. Jeśli ludzie będą wiedzieli, że szykuje się im kolejne tsunami, wówczas będą na nie już przygotowani. To zaś zmniejszy liczbę ofiar. Wszakże potencjalne ofiary z góry zaplanują co i jak czynić, kiedy czuwać, słuchać radia i zważać na to co się wokół dzieje, dokąd, czym i jak umykać lub się chronić w razie zagrożenia, jaką żywność, wodę, okrycie, maseczki i sprzęt sobie przygotować i trzymać pod ręką dla zwiększenia szans przeżycia, itp.
       Podsumowując niniejszy punkt, faktycznie samo uświadomienie wystarczającej liczbie ludzi, co nam UFOnauci szykują, wystarczy aby UFOnauci zmuszeni byli zmienić lub odwołać swoje mordercze plany.
Fot. 7.

Fot. 7: Pozbawianie informacji, zatajanie, ograniczanie swobód obywatelskich, uniemożliwianie ludziom wzajemnego kontaktowania się, oraz inne formy zamieniania ludzi w niewolników, zawsze były i pozostają jedną z podstawowych broni używanych przez UFOnautów przeciwko ludzkości. Wszakże utrzymywanie wszystkiego w tajemnicy oraz nakładanie na ludzi najróżniejszych zakazów i ograniczeń ma nie tylko następstwa psychologiczne, w rodzaju "nie wiem więc nie działam", "zakazano mi więc się nie odważę", ale również następstwa duchowe i karmatyczne (np. typu "uczuciowo obwiniam odpowiedzialnością za moje cierpienia kogoś innego niż UFOnauci - którzy faktycznie nieszczęścia te spowodowali, karma więc za owe cierpienia nigdy nie przejdzie na owych UFOnautów"). Więcej na temat działania karmy za nasze cierpienia, oraz sposobu uczuciowego obciążania nią UFOnautów, opisane jest w podrozdziałach I4.4 oraz W6.3 z tomów 5 i 18 monografii [1/4].
       Powyższa ilustracja pokazuje pierwszy w świecie samolot, zbudowany i oblatany w 1882 roku przez Polaka z obywatelstwem rosyjskim, o nazwisku Aleksander Możajski. Niestety, dzięki machinacjom UFOnautów, świat niemal nigdy się nie dowiedział, że samolot ten został wogóle zbudowany i że zadziałał. Więcej na temat Aleksandra Możajskiego i jego samolotu wyjaśnione jest na odrębnej stronie poświęconej Możajskiemu, a dostępnej za pośrednictwem "Menu 4".
Fot. 8.

Fot. 8: Oto jak powszechnie się wierzy na Ziemi, że wyglądają UFOnauci. Tymczasem powyższa fotografia przedstawia tylko maskę jaką UFOnauci zakładają na twarze aby ukryć przed ludźmi swój prawdziwy wygląd. Wygląd tej maski (jednak pozbawiony informacji że jest to tylko maska nasuwana przez UFOnautów na swoje twarze podobnie jak ludzie nusuwają skarpetki na nogi) szeroko upowszechniła na Ziemi okładka tytułowa książki "Communion". Dlaczegoż więc UFOnauci tak desperacko starają się ukrywać przed ludźmi swój prawdziwy wygląd, że aż przy każdym "oficjalnym" kontakcie z nami zmuszani są ukrywać swe twarze poza mylące maski? Ano, zdradza to zdjęcie w części "Fot. 9" poniżej. Okazuje się że są oni nierozróżnialnie podobni do ludzi. Nie chcą więc aby ludzie się zorientowali że normalnie mieszają się oni z tłumem i udają na Ziemi że są jednymi z nas. Nie chcą także aby ludzie kiedyś się zorientowali, że istota ze "szczególnymi mocami", którą już wkrótce UFOnauci planują przysłać na Ziemię i która wyglądała będzie jak Jezus z religijnych obrazków, to także UFOnauta. (Faktycznie to istota ta okaże się później że była owym "Antychrystem" zapowiadanym nam od dawna przez Biblię - patrz też "Fot. 18".)

#8. Jeśli nasi technicznie wysoko zaawansowani krewniacy z kosmosu powodują tsunami i inne nieszczęścia na Ziemi, to dlaczego ich nie widzimy?

       Fakt, że na przekór nieustannej obecności i działań UFOnautów na Ziemi, wzrokowo ich nie widzimy, osiągany jest dzięki działaniu wielu czynników. Przykładowo, wynika on z celowego ukrywania się UFOnautów przed ludźmi, z ich działania jak bandyci głównie nocami kiedy większość ludzi śpi, z nakazów pohipnotycznych które pozostawiają oni w umysłach wszystkich ludzi a które potem są pedantycznie realizowane przez co słabsze umysłowo osoby, itp. Wyjaśnijmy sobie tutaj chociaż najważniejsze z owych czynników, pozostawiając resztę z nich do lektury monografii [1/4].
       1. Wysokie podobieństwo UFOnautów do ludzi. Ci z ludzi którzy kiedykolwiek mieli do czynienia z owymi moralnie zdegenerowani krewniakami ludzkości, raportują zwrotnie iż niektórzy z tych skrytych naszych okupantów są tak podobni do ludzi, że gdyby któryś z nich był naszym kolegą w biurze, naszym sąsiadem, naszym przełożonym, czy głową naszego państwa, nigdy nie bylibyśmy w stanie go odróżnić od normalnego człowieka. Monografia [1/4] upowszechniana gratisowo poprzez niniejszą stronę, opisuje wygląd i metody działania owych istot, które wyglądają dokładnie tak jak ludzie - chociaż ludźmi wcale nie są, oraz które mówią wyłącznie o dobrze - chociaż ich działania krzewią tylko zło. Popularna nazwa dla owych szatańskich krewniaków ludzi, którzy w skryty sposób okupują i rabują ludzkość już od niepamiętnych czasów, to "UFOnauci". Jednak w przeszłości nazywano je "diabłami", "Szatanem", "czarownicami", "chochlikami", "lichami", itp. - po więcej szczegółów na ich temat, na temat ich niemoralnej filozofii kosmicznych rabusiów i bandytów, oraz na temat ich technicznie wysoko zaawansowanych tricków (podobnych do tych wypracowanych przez naszego mistrzowskiego magika, "Davida Copperfielda") które oni nieustannie na nas płatają, patrz podrozdział V8 i V9 z tomu 16 owej monografii [1/4], lub patrz strona internetowa UFOnauts.20m.com.
       Nasza znajomość faktu, że UFOnauci kiedyś nazywani byli "diabłami", posiada praktyczne następstwa. Przykładowo, natychmiast wyjaśnia ona nam zachowanie i zasady działania tych naszych kosmicznych krewniaków. Ponadto, na podstawie dawnych opisów i rzeźb, ujawnia ona nam jak owi "diabli" naprawdę wyglądają - patrz "Fot. 9". (Wszakże obecnie starannie ukrywają oni swoje twarze przed ludźmi poza mylącymi nas maskami - których jeden przykład opublikowany jest na tytułowej stronie książki "Communion", inny zaś jest pokazany tutaj na "Fot. 8", a także na odrębnej stronie internetowej o Antychryście, dostępnej poprzez "Menu 4".) Z powodu bowiem ich identyczności do ludzi, UFOnauci ukrywają swoje twarze abyśmy nie zorientowali się że wielu z nich żyje i działa na naszą zgubę, pretendując że są jednymi z nas. Poprzez więc porównanie identycznego do nas wyglądu owych dawnych "diabłów", z wyglądem dzisiejszych ludzi, możemy teraz sobie łatwo uświadomić, dlaczego tak trudno przychodzi nam ich rozpoznanie, na przekór że wielu z nich żyje i niemal otwarcie działa wśród ludzi. Jak dotychczas, tylko oni sami wiedzą z całą pewnością kto na Ziemi przynależy do ich rodzaju.
       2. Używanie urządzeń technicznych, czyniących UFOnautów niewidzialnymi dla ludzkiego wzroku. UFOnauci posiadają cały szereg wyrafinowanych urządzeń technicznych, które umożliwiają im całkowite znikanie z widoku ludzi. Jednymi z najczęściej używanych takich urządzeń, jest ich napęd osobisty (drugiej generacji) działający w tzw. "stanie migotania telekinetycznego". Stan ten to po prostu ogromnie szybkie przełączanie się z formy energii w formę materii, oraz wice wersa, dokonywane znacznie szybciej niż szybkość migotania dzisiejszego telewizora czy aparatu filmowego. (Pomiary częstotliwości migotania wehikułów UFO znajdujących się w tym stanie dają wynik około 2500 Hz.) Napęd osobisty UFOnautów, a także ów niezwykły "stan migotania telekinetycznego", opisane są w podrozdziałach L5 i L2 z tomu 10 monografii [1/4].
       3. Skryte metody działania na Ziemi. W toku dotychczasowej, bo liczącej już dziesiątki tysięcy lat, eksploatacji ludzkości, UFOnauci wypracowali dla sobie bardzo efektywne metody skrytego działania. Metody te pozwalają im efektywnie eksploatować i kontrolować ludzi, bez żadnego ryzyka że ludzie się zorientują iż są przez kogoś eksploatowani i kontrolowani. Ogólnie rzecz biorąc, metody te oparte są na żelaznym przestrzeganiu zasady, aby nie dawać ludziom się zobaczyć i rozpoznać. Dlatego UFOnauci działają na Ziemi wyłącznie nocami, po kryjomu, jak zbójcy, kiedy większość ludzi śpi. Kiedy zmuszeni są komuś się ukazać, wówczas czynią to w taki sposób aby nie było przy tym żadnych innych ludzkich świadków. Wszakże wiedzą, że hipnotycznie zaprogramowane przez nich społeczeństwo i tak nie uwierzy potem ofierze iż faktycznie widziała ona UFOnautów. Jeśli przez przypadek pozostawią na Ziemi jakiś materialny dowód swojej działalności, wówczas zawsze wracają skrycie aby go zniszczyć. Jeśli komuś z ludzi uda się wykonać fotografię UFO, wówczas jeden z UFOnautów działających na Ziemi w roli ludzkiego naukowca, natychmiast ogłasza tą fotografię za "fabrykację", albo też "wyjaśnia" tą fotografię "racjonalnie" jako obraz czegos innego niż UFO. Jeśli z jakichś powodów cyklicznie zmuszani są pozostawiać na Ziemi jakieś ślady swojej działalności - w rodzaju słynnych angielskich "kręgów zbożowych" (patrz "Fot. 19"), wówczas celowo rozsiewają na ich temat tyle fałszych wyjaśnień, że ludzie w końcu nie wiedzą jakie jest prawdziwe pochodzenie tych śladów (tj. UFOnauci działają wówczas zgodnie ze swoją żelazną zasadą, że jeśli zamierzasz ukryć drzewo, wówczas posadź wokoło niego cały las). Swoje bazy na Ziemi ukrywają oni w podziemnych jaskiniach do których nikt z ludzi normalnie nie ma dostępu. (W Polsce takie podziemne bazy UFOnautów mają się znajdować m.in. pod Babią Górą, pod Łysą Górą, pod Śnieżką, pod Wawelem, oraz pod zamkiem pokrzyżackim w Malborku - patrz "Fot. 5". Natomiast umiejscowienie tych podziemnych baz w Nowej Zelandii zostało opisane na moich stronach internetowych o tajemnicach Nowej Zelandii.) Z kolei swoje wehikuły wiszące w powietrzu otaczają oni technologicznie wytworzonymi chmurami, takimi jak chmury pokazane na stronie internetowej UFO-chmury.

#9. Jaki przebieg miało owo tsunami z 26 grudnia 2004 roku na Oceanie Indyjskim?

       Jak wszyscy zapewne ciągle dobrze to pamiętają, w niedzielę dnia 26 grudnia 2004 roku, czyli w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia - po angielsku nazywany "Boxing Day", o godzinie 8 rano czasu lokalnego, UFOnauci zrealizowali pierwszą "testującą" fazę "wielkiego bangu". Wówczas to bowiem seria 9-ciu technicznie zaindukowanych przez UFOnautów potężnych wstrząsów ziemi miała miejsce na zachód od wyspy Sumatra na Oceanie Indyjskim. Owo potężne trzęsienie ziemi zostało zmierzone jako posiadające 9.0 na skali Richter’a. Było to największe trzęsienie ziemi na naszej planecie od 1964 roku. Energia wyzwolona przez owe 9 wstrząsów rozprzestrzeniła się po Oceanie Indyjskim powodując katastroficzne tsunami na przylegających wybrzeżach. Jak się potem okazało, energia ta podróżowała z dwoma odmiennymi prędkościami, mianowicie jako nośnik 9-ciu "pierwotnych fal tsunami" rozprzestrzeniających się (w mojej ocenie w formie zaburzeń magnetycznych) z szybkością ocenianą na około 800 kilometrów na godzinę, oraz jako nośnik drugiej serii nieco mniejszych 9-ciu "wtórnych fal tsunami" rozprzestrzeniających się (w mojej ocenie w formie hydraulicznych zaburzeń wibracyjnych wody oceanu), z szybkością ocenianą na około 160 kilometrów na godzinę. (Niektórzy naoczni świadkowie twierdzili, że miała miejsce jeszcze jedna, trzecia seria wstrząsów podróżująca z jeszcze mniejszą szybkością zaledwie kilkudziesięciu kilometrów na godzinę. W mojej ocenie owa trzecia seria propagowała się w formie mechanicznych zaburzeń wibracyjnych gruntu pod dnem morskim. Z powodu istnienia owej trzeciej serii, Malejowie twierdzą że tsunami to miało formę przejścia "trzech braci zniszczenia". Jednak nigdzie nie natknąłem się na oficjalne potwierdzenie istnienia tej trzeciej serii.) Po dodarciu do najbliższych wybrzeży, energia obu głównych nośników energii zamieniała się w dwie serie liczące po 9 kolejnych fal wodnego tsunami, jakie uderzyły w nabrzeża zmiatając wszystko na swojej drodze. Ciekawostką owych fal było, że 8 z nich było raczej małych i nie czyniących zbyt wiele szkody. Jedna zaś z nich, jaka wędrowała gdzieś w ich środku, była tą niszczycielską falą, około 8 razy większą od innych. To ona zmiatała i zabijała wszystko na swej drodze. Zanim fale te z furią uderzyły w nabrzeże, najpierw woda oceanu została wessana z powrotem do morza, nagle odsłaniając niezwykle szerokie pasmo nabrzeża, na którego dnie podskakiwały oszołomione czymś ryby pozostawione przez nagle wycofującą się wodę na złowrogo poszerzonej plaży. Krajami najbardziej poszkodowanymi przez furię tych fal, okazały się Indonezja, Sri Lanka, oraz Tailandia. Niemniej fale tego tsunami zniszczyły dokumentnie wybrzeża znacznie większej liczby krajów, wliczając w to nawet kraje Afryki, np. Somalię i Kenię. W sumie, w chwili kiedy w dniu 5 stycznia 2005 roku sporządzałem pierwsze opisy tego tsunami, oficjalna liczba ofiar ludzkich tych dwóch serii fal tsunami podawana była wówczas jako około 150 tysięcy osób. Potem liczba ta bez przerwy była powiększana. I tak kiedy ponownie aktualizowałem swoje opisy w dniu 17 stycznia 2004 roku, podawano ją już jako sięgającą około 200 000 ofiar ludzkich, z której to liczby tylko w Indonezji zginęło około 168 000 ludzi. Z kolei gazeta malezyjska "The Sun", w wydaniu z dnia 21 stycznia 2005 roku, na stronie 9 pisała że liczba ofiar wynosiła wówczas 220 000. Malezyjski wieczorny dziennik telewizyjny z dnia 25 stycznia 2005 roku podawał już całkowitą liczbę oficjalnych ofiar tego tsunami jako wynoszącą 281 705 ludzi (z tego w Malezji oficjalnie zginęło 72 osoby).
* * *
       W czasie na krótko po owym tsunami przebywałem na wakacjach w Malezji. Jak zaś wiadomo, północny koniec Malezji, czyli pogranicze Malezji z Tailandią, szczególnie zaś malezyjska Wyspa Penang, został również dotknięty obrzeżem owego tsunami. Mogłem więc o zniszczeniach czytać bezposrednio z lokalnej prasy. Ponadto często rozmawiałem o nim z miejscowymi ludźmi. Wszakże niektórzy z nich osobiście uczestniczyli w tym tragicznym zdarzeniu. Z informacji jakie wówczas poznałem, zainteresowało mnie szczególnie aż kilka. Oto najważniejsze z nich.
       (1) Trzęsienie po falach. Tsunami z Oceanu Indyjskiego miało dosyć interesującą cechę. Mianowicie fale wody poprzedzały w nim fale wstrząsów ziemi. Wyrażając to innymi słowami, najpierw wybrzeża oceanu zalane zostały falami wody, a dopiero potem zostały one wstrząśnięte nadeszłymi nieco później falami trzęsienia ziemi. W rezultacie, tsunami to NIE zostało poprzedzone żadnym zjawiskiem które mogłoby ostrzec jego przyszłe ofiary przed nadchodzącym kataklizmem.
       (2) Rozwścieczona woda. Woda uderzających fal tsunami jaka zalała wybrzeża, wcale nie była powiększoną wersją zwykłych fal morskich docierających do nabrzeża. Normalne bowiem fale morskie uderzające w nabrzeża formowane są z przeźroczystej i czystej wody morskiej o tym samym kolorze jak morze w danym dniu. Tymczasem woda uderzających fal tsunami opisywana była przez naocznych świadków jako "czarna jak smoła" oraz "rozwścieczona". Ci co zostali nią uderzeni, jednak jakimś cudem przeżyli, opisują ją iż dosłownie gotowała się jak w czajniku, tyle że nie była gorąca. Niosła ona też w sobie ogromną ilość piasku, błota, oraz najróżniejszych odłamków i odpadków. Ci których dopadła jeszcze na plaży zostali przez nią kompletnie oślepieni i nie wiedzieli w którym kierunku jest brzeg, a w którym kierunku morze. Piasek bowiem, błoto i odłamki dostały się do ich oczu i uniemożliwiły im patrzenie. Po tym zaś jak woda ta popłynęła przez nabrzeże, faktycznie zmieniła się w rodzaj wrzącego czarnego błota, pełnego belek, desek, najróżniejszych odłamków, cegieł, kamieni, gleby, kawałków metalu, oraz wszystkiego co woda ta napotkała na drodze. Nie dało się w niej wogóle pływać. Tych zaś ludzi w których uderzyła, diurawiła odłamkami, cięła na kawałki i rozczłonkowywała. Przetrwali głównie ci, co byli przed nią osłonięci jakąś twardą powłoką.
       (3) Zaskoczenie zwierząt. Zwierzęta tym razem NIE wyczuły zbliżającego sie tsunami, aż do jakichś 5 minut zanim tsunami to uderzyło. (Normalnie zwierzęta potrafią wyczuć zbliżające się tsunami na wiele godzin, a często nawet na wiele dni, przed jego nadejściem.) Zaobserwowano, że zwierzęta zaczęły uciekać dopiero na jakieś 5 minut przed tym, zanim pierwsze fale tsunami uderzyły ląd. Najprawdopodobniej, zwierzęta te wypłoszone zostały dopiero ławą zaburzeń magnetycznych która do nich dotarła od eksplodującego UFO, a która na nabrzeżu zaczęła właśnie spiętrzać fale wody jakie uderzyły ląd już w kilka minut później. Niemniej, na przekór opóźnionego początka ucieczki, zwierzęta uciekały efektywniej od ludzi. W rezultacie ofiarami tsunami byli głównie ludzie, zaś zwłoki zwierząt znajdowano niezwykle rzadko. To mi przypomina mądrość ludową starych górników którzy kiedyś twierdzili na temat wypadków w kopalniach "jeśli zobaczysz uciekające szczury, zawsze uciekaj za nimi tam gdzie one biegną - szczury bowiem wiedzą jak się uratować".
       (4) Dziwny "odpływ". Tuż przed uderzeniem pierwszych fal tsunami woda najpierw cicho i majestatycznie wycofała się głęboko w morze, jakby w następstwie szczególnie silnego "odpływu". Dopiero w kilka minut potem powróciła i ponownie uderzyła z przedziwnym rykiem i ogromną furią w nabrzeża. Podczas tego nagłego wycofywania się, woda ta pozostawiła na ogromnie poszerzonej plaży wiele dużych trzepoczących się ryb. (Typowo, wycofująca się woda zabiera ze sobą ryby, a ściślej ryby podążają za wycofującą się wodą.) Wyglądało to tak, jakby owe ryby doznały szoku od ławy zaburzeń magnetycznych która w nie nagle uderzyła, a która przybyła od eksplodowanych pędników UFO. Zostały więc jakby przez owe zaburzenia całkiem ogłuszone, straciły orientację i nie podążały za wycofującą się wodą. Tuż przed uderzającym tsunami zaistniały nawet sytuacje, że w kilku miejscach ludzie wbiegli na ową nietypowo poszerzoną plażę, aby pozbierać trzepoczące się na niej ogromne ryby. Ludzie ci nie zdążyli jednak już powrócić na ląd z owymi rybami. Już wkrótce zostali bowiem zatopieni przez walącą się na nich górę gotującej się i wymieszanej z piaskim wody pierwszej fali tsunami, która oślepiła ich oczy i uniemożliwiła im pływanie.
       (5) Anonimowy samarytanin. Jednym z bardziej niezwykłych zdarzeń owego tsunami z dnia 26 grudnia 2004 roku były ostrzeżenia "anonimowego Europejczyka". Opisane one były w artykule "The unknown hero" opublikowanym na stronie 5 wydania gazety malezyjskiej "New Straits Times" datowanej 31 grudnia 2004 roku. Otóż na około godzinę przed tym zanim tsunami uderzyło plażę zwaną "Teluk Bahang" na malezyjskiej wyspie Penang, wzdłuż owej plaży biegł jakiś mężczyzna o wyglądzie Europejczyka i wieku szacowanym na około 50 do 60 lat. Donośnym i pełnym grozy głosem Krzyczał on w języku Malejów "Keluar! keluar!" (co znaczy "ratuj się, uciekaj"). Coś w jego głosie, biegu, czy zachowaniu było aż tak strasznego, że przeraziło to kąpiące się dzieci które przynagliły rodziców aby jednak uciekać z plaży. Chociaż więc nic nie wskazywało dlaczego plażowicze powinni uciekać, około 200 ludzi posłuchało jego krzyków i wspięło się na strome zbocze jakie leżało na granicy tej plaży. Z drogi która biegła na górze wzdłuż owego zbocza obserwowali później dalszy rozwój wydarzeń. Jak się okazało, wszyscy oni zawdzięczali swe przeżycie temu anonimowemu mężczyźnie. Jednak kilku ludzi zignorowało jego ostrzeżenia i pozostało na plaży lub w wodzie. Wszyscy ci co pozostali niestety zginęli. Oprócz krzyków tego mężczyzny początkowo nic nie znamionowało nadchodzącego tsunami. Był bowiem pogodny i bezwietrzny dzień. Morze było piękne i spokojne. Nigdy później nie ustalono kim właściwie ów mężczyzna był. Mnie w jego ostrzeżeniach zastanawia aż kilka spraw. Przykładowo, dlaczego był on podobny do UFOnautów z tzw. "rasy nordyckiej"? Skąd on wiedział że nadchodzi mordercze tsunami, kiedy żadne oznaki nie wskazywały jeszcze co się gotuje? Skąd znał język Malejów? (Wszakże tylko bardzo niewielu Europejczyków uczy się tego języka.) Dlaczego zdusił on w sobie bardzo przecież ludzki odruch cieszenia się sławą i przyjęcia wdzięczności tych których uratował? Wszakże na przekór że uratowani później go intensywnie szukali, nigdy się nie ujawnił? Jest mi ogromnie trudno sobie wyobrazić, aby wśród owych diabelskich UFOnautów którzy właśnie wykańczają naszą cywilizację, którzy bez zmrużenia oka zamordowali owym tsunami około 300 000 ludzi, oraz którzy już planują zamordowanie następnych milionów, znajdował się choćby jeden UFOnauta który ciągle ma sumienie i moralne odruchy. Jednak w powyższej sprawie nie mam innego wyjścia niż dopuścić taką możliwość. Moje wyrazy uznania anonimowy UFOnauto - chylę przed tobą czoła!
       (6) "Duchy" Europejczyków. W prasie malezyjskiej, wkrótce po owym tsunami pojawiło się wiele raportów ludzi widujących "duchy" które oglądały sobie miejsca gdzie poprzednio tsunami uderzyło. Owe dziwne "duchy" widziane były i raportowane nie tylko w Malezji, ale praktycznie we wszystkich krajach uderzonych przez owo tsunami. Zapewne nie byłoby nic niezwykłego w spotykaniu "duchów" na obszarze gdzie właśnie setki tysięcy ludzi zginęły gwałtowną śmiercią. Problem jednak w tym, że "duchy" te opisywane były nie jako miejscowi Azjaci, a jako Europejczycy typowo "skandynawskiego" wyglądu, którzy jednak wykazywali nietypowy zwyczaj nagłego znikania z widoku, lub przechodzenia przez zamknięte drzwi albo mury. Oczywiście, pytanie które nasuwa się natychmiast, to dlaczego na obszarze gdzie zginęli głównie ludzie o azjatyckim wyglądzie, zaczęto widywać "duchy" o głównie europejskim wyglądzie. Zanim jednak ktoś wymyśli uzasadnienie tego faktu bazujące na śmierci Skandynawskich turystów, warto rozważyć jak miejscowi ludzie z obszaru zniszczenia opisywaliby UFOnautów którzy tam przylecieli aby inspektować efekty wywołanego przez siebie tsunami. Wszakże wielu UFOnautów również przynależy do tzw. "rasy nordyckiej" wyglądając jak skandynawscy turyści. Ponadto mają oni zdolność do nagłego znikania z widoku, do przechodzenia przez drzwi i mury, itp. Warto tu dodać, że owe obserwacje "duchów" osiągnęły tak duże nasilenie w obszarze dotkniętym tsunami, że spowodowały one nawet rodzaj "psychozy duchów". Miejscowi ludzie zaczęli tam się obawiać wychodzenia wieczorami lub w nocy na plażę lub na obszar zniszczony przez tsunami. (Najlepszy artykuł na temat owych "duchów" przeczytałem w malezyjskiej gazecie "The Malay Mail" datowanej 18 stycznia 2005 roku. Niemniej oprócz pisanych artykułów, w Malezji wiele się również mówiło na ich temat.) Interesujące w całej tej sprawie duchów jest również, że wkrótce po tym jak opublikowałem w internecie niniejszą stronę, nagle w krajach w których owe "duchy" buszowały, miejscowe władze zaczęły nawoływać aby zaprzestać mówienia i pisania na ich temat ponieważ rzekomo "odstrasza to zagranicznych turystów". (Ciekawe dlaczego władze te nie zakazały "duchom" inspektowania miejsc uderzonych przez tsunami, zamiast zamykania ludziom ust i zamiast zakazywania mówienia i pisania na temat duchów?) Artykuł na temat owego zakazu mówienia i pisania na temat duchów ukazał się pod tytułem 'No ghosts please - you're scaring tourists' (tj. 'Proszę tylko bez duchów - wystraszysz turystów'), na stronie 11, darmowego wydania malezyjskiej gazety "The Sun" datowanego w piątek, 28 January 2005. Mnie osobiście zastanawia logika poza owym nawoływaniem. Jeśli bowiem znajdzie się turysta który jest na tyle odważny że zechce przylecieć na miejsce niedawno zniszczone przez tsunami, gdzie zgodnie z twierdzeniami naukowców w każdej chwili można się spodziewać następnych trzęsień ziemi i następnych tsunami, jeśli turystę owego nie wystraszy fakt że obszary te zagrożone są najróżniejszymi choróbskami oraz że ciągle znajdowane są tam kolejne nieboszczyki, to jak takiego turystę wystraszyć mogą opowiadania o "duchach". Moim zdaniem, opowiadania te tylko go jeszcze bardziej zainteresują danym miejscem! (Tak przynajmniej ma się w moim własnym przypadku!) Czyli całe to zakazywanie miejscowym ludziom mówienia o duchach wcale nie ma sensu z punktu widzenia turystów. Jednak ma wyraźny sens z punktu widzenia UFOnautów nie chcących aby ludzie się dowiedzieli że inspektują oni miejsca jakie uprzednio zniszczyli.
       (7) Przetrwanie kościołów i meczetów. Tsunami zniszczyło większość budynków stojących w obszarze zalanym jego falami. Jednak szokująco, ostały się mu wszystkie meczety muzułmańskie i wszystkie kościoły katolickie jakie stały w obszarze zniszczeń. W rezultacie, kiedy informację o owym ostaniu się kościołów i meczetów pokazywano w telewizji, obraz jaki się ukazywał był iście niesamowity. Widoczne bowiem na nim były całkowicie zniszczone obszary, gdzie przez dziesiątki kilometrów po ludzkich osiedlach i zabudowaniach pozostały jedynie szare i odarte z zieleni pola wyglądające jak wysypiska śmieci, tj. grubo pokryte poczerniałymi belkami, gruzem, odłamkami, śmieciami, oraz błotem. Jednak w samym środku tego mrocznego obrazu zniszczenia, co jakiś czas stał jasny, czysty, nietknięty przez dewastację kościół lub meczet. Wyglądało to tak, jakby Bóg dawał wszystkim do zrozumienia, że jakakolwiek diabelska siła dokonuje tych zniszczeń, nie jest ona w stanie zaszkodzić temu, co pozostaje pod Jego opieką. Ponadto, w tym ostaniu się przed zniszczeniem zarówno kościołów jak i meczetów, moim zdaniem zawarte jest wyraźne przesłanie od Boga które stwierdza: "ludzie, nie obracajcie się jeden przeciwko drugiemu z powodu religii którą wyznajecie, bowiem dla mnie istotne jest jak moralne życie prowadzicie, a nie pod jakim imieniem do mnie się modlicie".
Fot. 9.

Fot. 9: Oto jak UFOnauci naprawdę wyglądają. Powyższa fotografia prezentuje starą rzeźbę, która ujawnia najlepszą znaną mi podobiznę faktycznego wyglądu diabła (tj. dzisiejszego UFOnauty). Oryginalnie była ona publikowana w czasopiśmie "The Unexplained". Natomiast jej naukowa interpretacja zawarta jest w opisie do rysunku N5 w monografii [1/4]. Jak powyżej to wyraźnie widać, wygląd "diabła - UFOnauty" faktycznie jest niemal nieodróżnialny od wyglądu "normalnego" człowieka. Jedynie kilka szczegółów anatomicznych może być użyte do wstępnego odróżniania "diabłów - UFOnautów" od ludzi, na przekór że niektóre z nich mogą również pojawić się i u ludzi. Zestawmy teraz wykaz cech anatomicznych które najpierw rzucają się w oczy u wielu UFOnautów:
       (1) Trójkątne oczy. Oczy UFOnautów są nieco odmienne od oczu ludzkich i ogromnie interesujące. Mianowicie są one trochę większe niż u ludzi, nieco szerzej rozstawione, oraz mają one nieco odmienny kształt. Kiedyś miałem dobrą okazję przyglądnąć się oczom UFOnauty w zbliżeniu i odnotowałem że mają one kształt jakby jajka kurzego skierowanego do przodu swym ostrym czubkiem. (Ludzkie oczy w przedniej części są niemal kuliste.) Odmienność ich kształtu oznacza, że są one też nieco odmienne pod względem optycznym. To z kolei powoduje, że mają one również inny wygląd od oczu ludzkich. Ten odmienny wygląd oczu UFOnautów - spowodowany innymi niż u ludzi ich własnościami optycznymi, przy odrobinie wprawy zaczyna najpierw zwracać naszą uwagę. Mianowicie kiedy UFOnauci patrzą gdzieś ponad naszymi głowami, ich tęczówki oglądane od dołu pod odpowiednim kątem przyjmują formę trójkąta równoramiennego o trzech prostych jak strzała bokach. Ostry wierzchołek tego trójkąta skierowany jest w dół. Jednocześnie, w owych rzadkich przypadkach kiedy ich oczy są koloru innego niż czarny, tak że kolor ich źrenic nie zlewa się z kolorem tęczówek, ich źrenice z owych trójkątnych tęczówkach wydłużają się wówczas w kształt pionowej kreski jakby wykrzyknika. To zaś powoduje, też ich oczy wyglądają wtedy bardziej jak oczy kota niż jak oczy człowieka. Jeśli jednak dany UFOnauta patrzy wprost na nas, wóczas jego tęczówki, a także czarne jak smoła źrenice jego oczu są tak samo okrągłe jak u ludzi. Kiedy więc UFOnauta patrzy wprost na nas, jego oczu nie daje się odróżnić od ludzkich. Dlatego najłatwiej odnotować czy ktoś wygląda jak UFOnauta, kiedy oglądamy go w telewizji lub patrzymy na jego zdjęcie. Kamera często uchwytuje wówczas ich oczy pod tym szczególnym kątem patrzenia, przy którym ich tęczówki stają się trójkątne. Jest też szokujące jak wiele takich trójkątnych tęczówek ze źrenicami jak kreski wykrzykników daje się odnotować w dziejszej telewizji. Co ciekawsze, u większości indywiduów u których zobaczyć można takie tęczówki w kształcie trójkąta, ich włosy nad czołem też sterczą w jakiś dziwny sposób. Po uświadomieniu sobie co to oznacza, doznaje się wstrząsu. Wszakże częstość widywania takich oczu i włosów uzmysławia nam jak masowa jest okupacja Ziemi przez UFOnautów, oraz jak pełną i hermetyczną kontrolę nad wszelkimi instytucjami ziemskimi UFOnauci obecnie roztaczają.
       To właśnie z powodu owego okresowego podobieństwa tęczówki UFOnautów do jakby ostrego trójkąta stojącego na swoim czubku, ze źrenicami wyglądającymi jak kreski wykrzykników, staropolski folklor ludowy twierdził kiedyś, że "diabły" i "czarownice" (tj. dzisiejsi UFOnauci) mają "kocie oczy". Również właśnie z tego powodu nawet do dzisiaj w Nowej Zelandii takie trójkątne oczy folklor ludowy opisuje wyrażeniem "diabelskie oczy" (wierzy się tam też, że tym co mają takie diableskie oczy nie należy ufać). Przykłady takich właśnie trójkątnych (diabelskich) oczu można zobaczyć na dosyć powszechnie dostępnych zdjęciach niektórych z owych "UFOnautów-podmieńców", którzy uprowadzili samoloty jakie uderzyły w budynki WTC z Nowego Jorku. Faktycznie też owe trójkątne oczy są zwykle pierwszym szczegółem anatomicznym który rzuca się nam samym w oczy kiedy patrzymy na zdjęcie lub wideo UFOnauty. (Następnym szczegółem który zwykle potwierdza ten pierwszy, jest tendencja ich włosów do sterczenia "na jeża" ponad czołem.)
       (2) Stojące włosy. U dawnych diabłów i dzisiejszych UFOnautów włosy nad czołem rosną pod górę głowy, a nie w dół jak u ludzi. Stąd wiekszość męskich UFOli dla niepoznaki czesze się "na jeża" lub ku górze głowy. Kiedy też ostatnio UFOle dowiedzieli się z badań przyszłości, że zidentyfikowaliśmy szczegóły anatomiczne po jakich daje się ich rozpoznać, wówczas dla niepoznaki zaczęli propagować na Ziemi modę aby wszyscy ludzie nosili włosy sterczące do góry. Wielu UFOnautów ma również poskręcane włosy, takie jak te widoczne na powyższym zdjęciu "Fot. 9". Stąd się zapewne bierze stare chińskie wierzenie, które stwierdza "Lin moł, ngał pej, tap tał, mkłat tak koł." (po angielsku: "curly hair, hook nose, bow head, cannot be trusted") co znaczy "nie ufaj tym co mają kręcone włosy, haczykowaty nos, oraz czoło zagięte do przodu".
       (3) Pośladkowaty podbródek, a ściślej bardzo rzadki u ludzi czubek wystającego ku przodowi podbródka z dwoma charakterystycznymi bulwami pośladko-podobnymi. Owe bulwy czynią podbrodki typowych diabłów/UFOnautów bardzo podobne do miniaturowego tyłka ludzkiego. Jest on tak rzucający się w oczy, że aby ukryć swój podbródek, obecnie wielu UFOnautów działających na Ziemi często zapuszcza sobie brody. Zauważ że średniowieczne czarownice (czyli UFOnautki) także rysowane i opisywane były z takimi właśnie wystającymi ku przodowi, pośladko-podobnymi podbródkami. (Co doskonale zostało zilustrowane na fotografii "czarownicy" pokazanej na stronie internetowej o UFOnautach.) Oczywiście, ów "pośladko-podobny" podbródek nie jest jedynym szczegółem jaki pozwala wstępnie odróżniać byłe diabły czyli dzisiejszych UFOnautow, od ludzi.
       (4) Gruszkowata (jakby trójkątna) głowa, jaka doskonale zilustrowana jest na powyższym zdjęciu rzeźby diabła. Czaszka UFOnautów dosyć znacząco różni się w swoim kształcie od czaszki ludzi z planety Ziemia. Gdybyśmy opisywali czaszkę i głowę ludzką, z grubsza moglibyśmy ją zdefiniować jako kulę lub elipsoidę. Przekroje płaszczyzną poziomą poprzez głowę ludzką posiadają największe pole gdy przebiegają poziomo poprzez kości policzkowe. Tymczasem czaszka i głowa UFOnautów bazuje na kształcie gruszki. Gdybyśmy ją także przenikali płaszczyznami poziomymi, wówczas jej największe pole przekroju przypada dla płaszczyzny przebiegającej tuż ponad skroniami UFOnautów. Oczywiście, te różnice w budowie czaszki powodują także różnice w budowie twarzy. Przeciętna twarz ludzka jest niemal okrągła (eliptyczna). Natomiast przeciętna twarz UFOnauty ma jakby kształt trójkąta zwężającego się ku dołowi. Szczególnie zaś trójkątne są twarze żeńsklich UFOnautek (to wyjaśnia dlaczego tak wiele religijnych obrazów Matki Boskiej pokazują ją jako posiadającą bardzo trójkątną twarz - owe obrazy zostały bowiem namalowane na podstawie obserwacji UFOnautek które podszywały się za matkę Jezusa, jako przykład patrz podpis pod "Fot. 14" poniżej). To także z powodu owego trójkątnego kształtu, twarz Szatana często prezentowana jest jako podobna do pyska kozła. Powyższe łatwiej jest odnotować w rzeczywistym życiu, niż na zdjęciach lub obrazach (dla zdjęcia lub obrazu UFOnauci celowo się tak ustawiają, aby ich wygląd był podobny do ludzi). W rzeczywistym życiu głowy UFOnautów wygladają bowiem wyraźnie najszersze tuż ponad skroniami. Tymczasem głowy ludzi wyraźnie są najszersze w płaszczyźnie kości policzkowych.
       (5) Długi zwężający się nos jak marchewka. Nos u sporej liczby UFOnautów jest relatywnie długi ze szpiczastym końcem. Mi on przypomina płynnie zwężającą się stożkową marchewkę. Na samym czubku nosa UFOnauci zwykle mają maleńki rowek położony pomiędzy dwoma chrząstkami formującymi ów czubek nosa. Sporo UFOnautów ma też zakrzywiony, haczykowaty nos, uformowany z dwóch linii prostych połączonych pośrodku długości nosa pod kątem rozwartym. Dla "diabłów" taki haczykowaty nos opisany jest w poemacie Adama Mickiewicza "Pani Twardowska". Po więcej szczegółów o owych drobnych różnicach pomiędzy anatomią UFOnautów i anatomią ludzi, patrz podrozdział V8.1 z tomu 16 monografii [1/4].
       Powyższe zdjęcie, a także szczegóły anatomii UFOnautów oraz różnice w wyglądzie pomiędzy UFOnautami i ludźmi, omawiane są również na kilku innych totaliztycznych stronach internetowych wyszczególnionych w "Menu 4" i "Menu2", np. na stronach "zło", "Podmieńcy", "Kosmici", "UFOnauci", "Malbork", oraz "Antychryst".
Fot. 10.

Fot. 10: Oto zdjęcie najmniejszego wehikułu UFO, popularnie nazywanego typem K3 - jest ono także pokazane w [1/4] jako rysunek P1. (Jego nazwa "K3" wywodzi się z faktu, że współczynnik "krotności" dla tego UFO, czyli stosunek jego średnicy gabarytowej "D" do wysokości gabarytowej "H", K=D/H, dla tego szczególnego typu UFO wynosi dokładnie K = 4.38/1.46 = 3.) Moc i atrybuty techniczne swoich wehikułów UFO, UFOnauci wykorzystują m.in. właśnie do wyrządzania ludziom szkody. Przykładowo, to właśnie wehikuł UFO typu K3 identyczny do tego pokazanego na powyższym zdjęciu, został eksplodowany w dniu 26 grudnia 2004 roku, aby spowodować owo mordercze tsunami z Oceanu Indyjskiego. Że to właśnie esplodowanie tego typu UFO spowodowało owo tragiczne tsunami, świadczy o tym wiele cech omawianych na niniejszej stronie. Przykładem owych cech może być fakt, że owo tsunami składało się z 9 fal, czyli z liczby która dokładnie odpowiada liczbie 9 wyładowanych energią pędników które zamontowane są w owym K3 type UFO. Więcej informacji na temat typu K3 wehikułów UFO, jak również więcej zdjęć poszczególnych typów UFO, można uzyskać z tomu 13 monografii [1/4].

#10. Jaki materiał dowodowy potwierdza, że tsunami z 26 grudnia 2004 roku spowodowali UFOnauci?

       Tsunami z dnia 26 grudnia 2004 roku wykazuje obecność całego szeregu cech, które bezpośrednio dowodzą, że wcale nie spowodowane one były "naturnalnie" przez "matkę Ziemię", a zaindukowane zostały technicznie poprzez podziemną eksplozję wehikułu UFO typu K3. Cechy te bedą teraz po kolei omawiane w następnych punktach 11 do 19 niniejszej strony internetowej. Aby jednak już obecnie wskazać czytelnikowi jakies ich przykłady, to należą do nich, m.in.
       (Punkt 11 poniżej): fakt że tsunami to składało się z takiej samej liczby (tj. 9-ciu) fal wodnych atakujących nabrzeże, jaką to liczbę eksplodujących pędników ma UFO typu K3. Ponadto, podobnie jak osiem pędników bocznych UFO typu K3 wyładowanych jest jednakową ilością energii magnetycznej, zaś jeden pędnik główny tego UFO zapełniony jest ośmiokrotnie większą ilością energii magnetycznej, również 8 fal wody atakujących nabrzeża było relatywnie małe i jednakowej wielkości, jednak jedna fala zawarta pomiędzy nimi była około 8 razy większa i to ona dokonała zasadniczych zniszczeń.
       (Punkt 12 poniżej): fakt, że energia tego tsunami przenoszona była aż przez dwa nośniki, mianowicie (a) przez ogromnie szybką (jeśli nie przemieszczającą się natychmiastowo) falę zaburzeń magnetycznych, oraz (b) znacznie od niej wolniejszą falę drgań hydraulicznych. Warto przy tym odnotować, że przy "naturalnych" tsunami, energia wywołujących je trzęsień ziemi przenoszona jest wyłącznie przez drgania hydrauliczne.
       (Punkt 14 poniżej): fakt, że tsunami miało miejsce w dniu szczególnie faworyzowanym przez UFOnautów, mianowicie 26-go (tj. 13 + 13). Itd, itp.
* * *
       Niezależnie od nadmienionego powyżej zasadniczego materiału dowodowego, który w sposób oczywisty wskazuje że owo tsunami spowodowane było przez UFO, a stąd który omawiany jest w odrębnych punktach z dalszej części tej strony, istnieje również cała masa dodatkowych obserwacji i dowodów wskazujących na dokładnie to samo. Owych dodatkowych obserwacji wskazujących na UFO jako przyczynę tego tsunami jest przy tym aż tak dużo, że zabrakło mi czasu, badawczej mocy przerobowej, oraz miejsca, aby dokładnie je udokumentować na niniejszej stronie. Aby więc chociaż tu wskazać jakiego rodzaju są te dodatkowe obserwacje i dowody, poniżej przytoczę w krótkich punktach opisy najbardziej reprezentacyjnych z nich.
       (1) Rezonujące ryby. W kilku gazetach malezyjskich pokazywane były fotografie brzegów morza (plaż) wykonanych w kilka dni później w obszarach uderzonych przez tsunami. Na fotografiach tych uderzyło mnie, że w miejcu gdzie zwykle wzdłuż plaży leży pas śmieci normalnie wyrzucanych na brzeg przez fale morskie, tym razem lażał pas masowo wyzdychanych ryb. Najwięcej fotografii owych ryb znajdowało się w dodatku specjalnym "Focus" do niedzielnego wydania gazety malezyjskiej "New Sunday Times" datowanego w niedzielę 9 stycznia 2005 roku (np. patrz tam strony 1 i 2). Nie byłoby nic dziwnego w fakcie, że po tak dewastującym wydarzeniu wzdłuż plaży leży kilka zdechłych ryb. Wszakże tam gdzie szaleją żywioły czasami muszą też mieć miejsce wypadki, zaś ryby nie są chronione przed padaniem ich ofiarami ("gdzie drwa rąbią tam wióry lecą"). Jednak jest już bardzo dziwne, że aż taka masa ryb wyzdychała. Wszakże nawet łodzie które płynęły poprzez morze przetrwały nietknięte falami tsunami które przepłynęły pod nimi. Stąd podobnie powinno być z rybami - fale hydrauliczne powinny przemieścić się wokół nich bez uczynienia im jakiejkolwiek szkody. Taki brak zniszczeń w wodzie został zresztą nawet potwierdzony przez badania - patrz artykuł "Minimal damage to west coast reefs" (tj. "Minimalne szkody w rafie koralowej z zachodniego wybrzeża") jaki opublikowano na stronie 16 malezyjskiego wydania gazety "New Straits Times" datowanego we wtorek, 8 February 2005. Nawet jednak jeszcze bardziej dziwny niż ta ogromna liczba zdechłych ryb jest fakt, że coś z tymi rybami było nie tak. Na różnych zdjęciach wszystkie te ryby miały bowiem dokładnie taką samą wielkość, która na podstawie ich porównania z wielkością ludzi oceniam na około 1 kilo (czyli na wielkość typowego wigilijnego karpia z Milicza). Pomimo poszukiwań udało mi się na tych zdjęciach znaleźć tylko jedną rybę odmiennej wielkości (tj. znacznie większą). Ta jedna większa zdechła ryba leży jednak w obrębie prawdopodobieństwa ulegnięcia właśnie nieszczęśliwemu wypadkowi, np. zostania przebitą przez tsunami jakimś ostrym odłamkiem. Jakież to więc dziwne musiałyby być "wypadki" z tymi rybami, aby zabijały one wyłącznie ryby tej samej wielkości - i to w tak ogromnych ilościach. Ja jestem gotowy się założyć, że wszystkie te ryby pozdychały z jakiegoś innego, chociaż wszystkie z tego samego, powodu. Ich jednakowa wielkość natychmiast nasuwa przy tym tylko jedną możliwość, mianowicie że zdechły one w wyniku obrażeń wewnętrznych ponieważ ich ciała zarezonowały z jakimiś wibracjami o wysokiej energii i ściśle określonej częstotliwości, które to wibracje rozprzestrzonione zostały po morzu równocześnie z tsunami. Wiadomo zaś, że pole magnetyczne generowane przez pędniki UFO oscyluje z częstotliwością około 2500 Hz. (Opis sposobu wyznaczenia tej częstości pola UFO zawarty jest w podrozdziale N5.1.1 z tomu 11 monografii [1/4].) Wszystko więc wskazuje na to, że w chwili eksplozji UFO typu K3, która to eksplozja wywołała omawiane tu tsunami, wyemitowana została również w morze fala wysoko-energetycznych wibracji które spowodowały śmierć wszystkich ryb jakich ciała zarezonowały z ową falą wibracyjną. Co mnie jednak najbardziej szokuje w tym wszystkim, to że praktycznie nikogo nie zastanowiła ta identyczna wielkość pouśmiercanych ryb ani ich ogromna liczba, oraz że nikt nie badał przyczyny ich śmierci w tak masowych ilościach.
       (2) Kumulacyjne trzęsienie? W wojskowości często używany jest specjalny kształt ładunku wybuchowego, który nazywa się "ładunkiem kumulacyjnym". Jest on ukształtowany podobnie jak lusterko w reflektorze, tak że po wybuchu kieruje on fale uderzeniowe głównie w jednym kierunku. Stąd używa się go głównie do niszczenia pancerzy, np. czołgów. Otóż szokującą cechą owego tsunami z 26 grudnia 2004 roku było, że uformowane przez nie zniszczenie również układało się na kształt zniszczenia od ładunku kumulacyjnego. Dosyć dokładne opisy tego niezwykłego, bo "kumulacyjnego" zniszczenia, zawarte są w artykule "Physics explains variance in waves" opublikowanym na stronie 42 w wydaniu gazety malezyjskiej "Sunday Star" datowanej 9 January 2005. Zgodnie z owymi opisami, obszary jakie głównie ucierpiały of tego tsunami, były położone na północ, a także na wschód i zachód od epicentrum. Natomiast np. małe wysepki Diego Garcia, a także Mauritius, położone na wschód od Madagaskaru, czyli mniej więcej na południe od epicentrum, praktycznie pozostały niemal nietknięte przez to tsunami. Ponadto, same fale tsunami wykazywały zróżnicowanie w zależności od swego położenia względem epicentrum, dokładnie tak jak to dzieje się z falami uderzeniowymi "ładunku kumulacyjnego". Oczywiście, gdyby omawiane tu, "kumulacyjne trzęsienie ziemi" spowodowane było przez naturę, byłoby ono raczej niezwykłością. Wszakżę ziemia wcale nie trzęsie się jak kumulacyjny ładunek wybuchowy. Jeśli jednak tsunami to zostało spowodowane wybuchem pędników UFO, wówczas musiałoby ono mieć właśnie kumulacyjny charakter. Wszakże pędniki w wehikule UFO są właśnie umiejscowione na kształt reflektora. Dlatego też wszystkie poprzednie eksplozje UFO, tj. eksplozja Tapanui i Tunguska, miały taki kumulacyjny charakter. (Więcej na temat kumulacyjnego charakteru eksplozji UFO wyjaśnione jest w podrozdziale C2 monografii [5/4].)
       (3) Odgłos syczenia. Wielu świadków eksplozji UFO z Tunguskiej w Centralnej Syberii podkreślało w swoich raportach, że równocześnie z pierwszym błyskiem eksplozji rozpadającego się wehikułu UFO usłyszeli oni bardzo głośny syk. (Dopiero w chwilę po owym syku usłyszeli pierwszą, magnetyczną serię 21 wybuchów.) Otóż szokującym faktem tsunami z Sumatry było, że jego obserwatorzy również usłyszeli podobny głośny syk. Zaraz zaś po owym syku woda morska zaczęła się "gotować" produkując bąble i pianę. Oto opis owego syku raportowanego przez jednego ze świadków, opublikowany w artykule "Waves like 'possessed beasts'" (tj. "Fale jak 'opętana bestia'") jaki ukazał się na stronie 17 nowozelandzkiej gazety "Otago Daily Times" wydanie z 29 December 2004, cytuję (w moim swobodnym tłumaczeniu): "Thazangude, Indie: Sekundy przed tym zanim pierwsze fale uderzyły w rybaków od tyłu, powietrze zamieniło się w mgłę zaś rybacy usłyszeli głośny dźwięk syczący, tak jakby morze zamieniło się w niebezpieczną bestię. ... poprzednio spokojna woda zaczęła pokrywać się pianą i bąblami, oraz zaczęło tak wyglądać jakby zimowa mgła się wtaczała. "Usłyszeliśmy ów nieprzyjemny 'ssssssssss' dźwięk," Pan Arul opowiadał w poniedziałek. "Ja nigdy nie widziałem ani nie słyszałem niczego podobnego." ... " (W oryginale angielskojęzycznym: "Thazangude, India: Seconds before the first wave struck the fishermen from behind, the air turned to mist and they heard a loud hissing noise, as if the sea had become a savage animal. ... the calm waters had started to froth and bubble, and it seemed as if a wintry fog was rolling in. "There was a ghastly 'ssssssssss' sound," Mr Arul recalled on Monday. "I hadn't seen or heard anything like this before." ... ") Do powyższego warto też dodać, że - jak to zilustrowano zdjęciami na stronie UFO-chmury, wibracje pola magnetycznego z UFO (lub z eksplozji UFO) są w stanie spowodować nagłe uformowanie się mgły poprzez zarezonowanie z częstością własną cząsteczek pary wodnej zawartej w powietrzu.
       (4) Nietypowo silne zorze polarne. Kiedy w 1908 roku miała miejsce eksplozja UFO w Tunguskiej na Centralnej Syberii, jedną z jej konsekwencji było, że przy obu biegunach Ziemi zaczęto wówczas obserwować nietypowo silne zorze polarne. Przykładowo w Anglii odblask tych zórz był tak intensywny, że podobno dawało się tam czytać gazetę o północy. Otóż niezwykłością omawianego tutaj tsunami było, że również spowodowało ono nietypowo intensywne zorze polarne. Pamiętam że wieczorem albo 27-go, albo też 28-go grudnia 2004 roku, nadawana była w nowozelandzkim dzienniku telewizyjnym informacja o nietypowo silnej zorzy polarnej którą podobno dało się widzieć aż niemal pod miejscowością Dunedin na Wyspie Południowej Nowej Zelandii. Z kolei w dzienniku telewizyjnym następnego dnia podawano, że silne zorze polarne zaobserwowano w Anglii w miejscowościach z których normalnie zórz polarnych nie daje się tam zobaczyć. W czasie oglądania tej informacji nie zdawałem sobie jeszcze sprawy z jej związku z eksplozją UFO koło Sumatry (tj. nie doszło wówczas jeszcze do mojej świadomości, że omawiane tutaj tsunami mogło być wywołane technologicznie poprzez eksplodowanie wehikułu UFO). Nie odnotowałem więc dokładnych namiarów na owe wysoce dowodowe wiadomości na ten temat. Kiedy zaś w połowie lutego 2005 roku powróciłem z wakacji w Malezji, już nadaremnie starałem się odnaleźć jakieś informacje pisane na temat owych szczególnie intensywnych zórz polarnych mających miejsce na Ziemi nocami zaraz po 26 grudnia 2004 roku. Z uwagi jednak na dowodowe znaczenie owych zórz, chciałbym tutaj zaapelować do czytelników aby informowali mnie o publikacjach na ten temat, jeśli przypadkowo na takowe kiedyś się natkną.
       (5) Zanik życia w kraterze na dnie oceanu. Dokładnie w byłym epicentrum trzęsienia ziemi które wywołało tsunami z 26 grudnia 2004 roku, 4 km pod wodą istnieje rodzaj 1000-metrowego krateru (rozpadliny), jak ten pozostały po wybuchu UFO. Krater ten jest podobny do opisywanego na odrębnej stronie internetowej tzw. "krateru Tapanui" istniejącego w Nowej Zelandii i również mierzącego około 1000 metrów średnicy (krater Tapanui jest też opisany na odrębnej stronie internetowej o Nowej Zelandii). Tyle że ów podmorski krater jest położony na zboczu bardziej stromego wzgórza. W pięć miesięcy po pojawieniu się opisywanego tu tsunami, naukowcy wysłali zdalnie sterowaną łódź podwodną do owego krateru. To co w nim odkryli zaszokowało wszystkich. Wyniki ich odkrycia opisane były w maleńkim artykule "Tsunami creates dead zone" (tj. "Tsunami stworzyło wymarłą strefę"), który ukazał się w nowozelandzkiej gazecie "The Dominion Post", wydanie z piątku, 16 December 2005, strona B5. Wyniki te omawia również strona internetowa o adresie theage.com.au/news/world/tsunamis-mystery-of-the-deep/2005/12/13/1134236064117.html#. Mianowicie okazało się, że ciągle do dzisiaj woda jest tam "mętna". Ponadto, na przekór swego położenia przy równiku, woda ta ma temperaturę jedynie 4 stopni. Z kolei w owej mętnej wodzie zaniknęło wszelkie życie. Wyrażając to innymi słowami, w 5 miesięcy po tsunami, w samym epicentrum trzęsienia ziemi które je wywołało, ciągle do dzisiaj istnieje ogromna strefa zupełnie pozbawiona jakiegokolwiek śladu życia. Tymczasem gdyby trzęsienie ziemi miało pochodzenie naturalne, po tym czasie życie powinno już powrócić do owego krateru z epicentrum. Natomiast jeśli krater ten powstał w wyniku eksplozji telekinetycznego UFO, woda oraz wszelkie inne substancje w nim obecne musiały zostać silnie natelekinetyzowane. Z kolei takie natelekinetyzowane substancje uzyskują cechę zwaną "nadślizkością". (Cecha ta opisana jest w podrozdziale H8.1 z tomu 4 monografii [1/4].) Owa "nadślizkość" zaś z jednej strony uniemożliwia "ustanie się zawiesin" zawartych w wodzie - co wyjaśnia fakt że ciągle do dzisiaj woda ta jest mętna. Z drugiej zaś strony uniemożliwia ona utrzymywanie w sobie rozpuszczonych gazów (tlenu), co czyni ją niezdatną do podtrzymania życia. Ponadto, zjawisko naturalnej telekinezy, która ciągle zachodzi w owej natelekinetyzowanej wodzie, powoduje obniżenie jej temperatury. To zaś wyjaśnia dlaczego, na przekór położenia w tropiku, woda ta jest równie zimna jak woda oceanu tuż przy Antarktydzie. Dlatego faktyczne istnienie owej strefy pozbawionej życia w byłym epicentrum, jest kolejnym dowodem że tsunami spowodowane zostało poprzez celowe eksplodowanie (telekinetycznego) wehikułu UFO.
       Czytając powyższe opisy materiału dowodowego należy przy tym pamiętać, że mają one jedynie uzupełniający charakter do niepodważalnych faktów udokumentowanych w punktach 11 do 19 poniżej. Te zaś niepodważalne fakty niezbicie wykazują na jedną gorzką dla nas prawdę. Mianowicie że owo mordercze tsunami z całą pewnością spowodowane zostało celowo przez moralnie upadłych krewniaków ludzkości, poprzez podziemne eksplodowanie ich wehikułu UFO typu K3. Z kolei owa gorzka prawda ma dla nas taką wymowę, że owo tsunami wcale nie było pojedynczym czy ostatnim, a pierwszym z całego szeregu które nasi upadli krewniacy zaplanowali zaserwować ludzkości. Na boga, najwyższy czas abysmy zaczęli patrzeć im na ręce i zwrócili uwagę na to co oni nam wyprawiają!

#11. Dlaczego fakt, że tsunami z 26 grudnia 2004 roku skomponowane było z 9 fal potwierdza że wywołała je eksplozja UFO typu K3?

       Tsunami to skomponowane było z 9-ciu kolejnych fal. Z kolei owe 9 fal dokładnie odpowiada 9 pędnikom zawartym w UFO typu K3, oraz zwykle wyładowanym po brzegi energią magnetyczną, zaś w tym przypadku celowo eksplodowanym pod ziemią aby wzbudzić owe niszczycielskie trzęsienie ziemi. Wyjaśniając to innymi słowami, aby technicznie spowodować katastrofę aż takiej wielkości, UFOnauci zmuszeni byli eksplodować pod ziemią jeden ze swoich statków UFO. Statek ten wleciał więc głęboko pod ziemię. W tym celu wykorzystał on zdolność wehikułów UFO do drążenia podziemnych tuneli. Wykorzystał też odporność wehikułów UFO na wysokie temperatury i ciśnienia nadawaną im przez tzw. "soczewkę magnetyczną" i "szkielet magnetyczny". (Owa "soczewkę magnetyczną" i "szkielet magnetyczny" opisane są w podrozdziałach F10.1 i F10.3 z tomu 3 monografii [1/4].) Następnie UFO to zostało zdetonowane. UFOnauci wybrali przy tym do eksplodowania najmniejszy z posiadanych przez siebie statków, czyli UFO typu K3. UFO to posiada 9 odrębnych pędników magnetycznych wyładowanych po brzegi najczystrzą formą energii, czyli energią magnetyczną. Mianowicie posiada ono n=8 małych "pędników bocznych" o mniej-więcej jednakowej ilości energii w swym wnętrzu, oraz jeden duży "pędnik główny" o ośmiokrotnie większej energii niż pędniki boczne. Jak też wiadomo to nam z innej historycznej eksplozji UFO z 1908 roku w Tunguskiej na Syberii, takie odrębne pędniki magnetyczne UFO wcale nie eksplodują równocześnie, a czynią to jeden po drugim z niewielkim opóźnieniem czasowym. W rezultacie eksplozja UFO typu K3 ma charakter nie pojedynczego blastu, a całej serii 9-ciu wybuchów następujących jeden po drugim. Z powodu zasady działania naturalnego mechanizmu wędrówki zaburzeń magnetycznych, który rządzi późniejszym rozprzestrzenianiem się energii tych 9-ciu wybuchów, fale energii rozpraszanej każdym z tych odrębnych wybuchów, stopniowo oddalają się od siebie w miarę jak rośnie ich odległość od epicentrum eksplozji. W rezultacie do miejsc znacznie odległych od epicentrum omawianego tutaj trzęsienia ziemi, owe 9 fal dotarło w znacznej już odległości od siebie. Dlatego wybrzeża niszczone przez te fale zalewane były cyklicznie aż 9 razy, jedna fala wodna za drugą. Fakt więc, że omawiane tu niszczycielskie tsunami składało się z aż 9-ciu odrębnych morderczych fal wody, a nie z tylko jednej ściany wody – jak to ma miejsce w przypadku typowych tsunami, dostarcza nam dowodu na fakt, że spowodowane ono było technicznie poprzez eksplodowanie pod ziemią wehikułu UFO typu K3 zawierającego w sobie 9 odrębnych pędników wyładowanych energią magnetyczną.
       Powyższe warto uzupełnić informacją, że gdyby nasi naukowcy ortodoksyjni nie byli tak zajęci zaprzeczaniem iż wehikuły UFO wogóle istnieją, wówczas mogliby bez trudu udowodnić naukowo, że omawiane tutaj tsunami faktycznie pochodzi od eksplozji wehikułu UFO typu K3. Chodzi bowiem o to, że każde trzęsienie ziemi pozostawia po sobie na sejsmografach unikalny dla jego mechanizmu i pochodzenia tzw. "podpis" (po angielsku "signature"). Podpis ten to po prostu charakterystyczne cechy zapisu sejsmograficznego który wykonany został w następstwie danego trzęsienia ziemi. Otóż z uwagi na swoje pochodzenie od eksplozji wehikułu UFO typu K3, "podpis" omawianego tutaj trzęsienia ziemi musi wykazywać cechy podobne do cech 9-ciu podziemnych eksplozji termonuklearnych następujących szybko jedna po drugiej (8 z których miałoby podobną do siebie siłę, zaś jedna byłaby około 8 razy silniejsza).
       Co jednak jeszcze ciekawsze, gdzieś w przepastnych laboratoriach naukowych kryje się jeszcze bardziej oczywisty dowód na fakt, że owo tsunami spowodowane zostało przez eksplodujące UFO. Są nim zapisy magnetometrów z owego tragicznego dnia. Chodzi bowiem o to, że "normalne" trzęsienia ziemi i tsunami, nie powodują większych zaburzeń w polu magnetycznym. Tymczasem eksplozja UFO musi spowodować zaburzenia magnetyczne o ogromnej skali. Aczkolwiek więc nigdzie dotychczas nie spotkałem się z choćby wzmianką jakiegokolwiek naukowca, że takie zaburzenia magnetyczne zostały wogóle zarejestrowane owego tragicznego momentu, jestem gotów się założyć, że ich zapisy albo zalegają przez nikogo nie odnotowane w laboratoriach magnetycznych ortodoksyjnych naukowców (zapewne jak zwykle sfrustrowanych brakiem tematów dla ich doktoratów), albo też w niewyjaśniony sposób nagle "zaginęły" (tj. zostały usunięte przez UFOnautów).
       Warto też wspomnieć, że krótko po tym tsunami słyszałem w wiadomościach o podwyższonej aktywności Słońca, oraz o pojawieniu się owych silnych zórz polarnych przy biegunach Ziemi - o jakich piszę więcej w punkcie 10 powyżej. Wygląda więc na to, że albo owa eksplozja UFO wyzwoliła owe zjawiska magnetyczne, albo też UFOnauci celowo dobrali datę owej eksplozji tak iż pokrywała się ona z podwyższoną aktywnością Słońca aby ukryć przed ludźmi magnetyczny charakter ich eksplozji.

Fot. 11.

Fot. 11: Oto jak dokładnie wygląda UFO typu K3, którego eksplodowanie przez UFOnautów w dniu 26 grudnia 2004 roku, spowodowało owe tragiczne w skutkach tsunami. UFO takie ma kształ talerza odwróconego do góry dnem. W jego centrum, a także naokoło obrzeża, zawarte są kuliste pędniki wyładowane po brzegi energią magnetyczną. Na powyższym rysunku pędniki te widoczne są jako kule, z sześciennymi tzw. "komorami oscylacyjnymi" zawartymi w ich środku. W sumie UFO typu K3 posiada 9 takich kulistych pędników. Z tych 9-ciu pędników, jeden "pędnik główny" zamontowany w centrum wehikułu jest 8 razy większy od pozostałych 8-miu "pędników bocznych" zamontowanych naokoło obrzeża tego statku kosmicznego.
       Więcej informacji na temat budowy i działania wehikułów UFO, jak również więcej danych na temat cech i możliwości owych statków kosmicznych naszych szatańskich krewniaków z kosmosu, można uzyskać z tomu 3 monografii [1/4]. Z kolei opisy skąd się bierze owa ogromna energia którą wyzwoliło eksplodowanie wehikułu UFO, zawarta jest na stronach o tzw. "komorze oscylacyjnej", dostępnych za pośrednictwem "Menu 4".
Fot. 12.

Fot. 12: Fotografia UFO z Japonii jaka ilustruje kierowanie światła przez wiązki linii sił pola magnetycznego UFO. Podobnie jak energia światła przemieszcza się w kanale uformowanym z pola magnetycznego tego UFO, również po eksplodowaniu takiego UFO, energia eksplozji rozprzestrzenia się w fali zaburzeń magnetycznych. W rezultacie do nabrzeży energia ta dociera przenoszona przez dwa nośniki, mianowicie (1) transportowana magnetycznie, oraz (2) transportowana mechanicznie.
       Więcej informacji na temat powyższego zdjęcia zaprezentowanych jest w podpisie do rysunku P17 z tomu 13 monografii [1/4].

#12. Jaka jest wymowa faktu, że tsunami z 26 grudnia 2004 roku posiadało aż dwa nośniki energii oraz przemieszczało się z dwoma odmiennymi szybkościami?

       W monografii [5/4] (dostępnej za pośrednictwem "Menu 4") podsumowałem najważniejsze raporty naocznych świadków innej eksplozji wehikułów UFO, jaka miała miejsce w Tunguskiej na Syberii w 1908 roku. Jednym z niezwykle ciekawych szczegółów tych raportów, który potwierdzany był aż przez cały szereg naocznych świadków, to że w Tunguskiej słychać było aż dwie serie wybuchów, po około 21 odrębnych eksplozji w każdej z obu tych serii. (Eksplodowało tam bowiem UFO typu K6 o n=20 pędników bocznych oraz jednym pędniku głównym – stąd wzięło się owe 21 odrębnych wybuchów.) Pierwsza z tych serii 21 wybuchów była w Tunguskiej bardzo głośna, ostra, oraz słychać ją było niemal równocześnie z blaskiem wybuchu. Druga zaś z owych serii 21 wybuchów dotarła do naocznych widzów dopiero w jakieś 10 minut później. Była też ona znacznie cichsza i bardziej głucha. W monografii [5/4] fakt istnienia tych dwóch oddzielnych serii wybuchów ja osobiście tłumaczę tym, że w działaniu były tam dwa nośniki energii wybuchu, mianowicie nośnik magnetyczny (czyli fale zaburzeń magnetycznych generowane przez rozpadające się pędniki magnetyczne eksplodowanego statku kosmicznego) i nośnik akustyczny (czyli fale wibracji dźwiękowych). Nośnik magnetyczny przetrasportował energię wybuchu niemal natychmiastowo. Natomiast nośnik akustyczny transportował je z szybkością dźwięku.
       Otóż najbardziej szokujące na temat omawianego tutaj tsunami z Oceanu Indyjskiego było, że również owo tsunami posiadało aż dwa odrębne nośniki energii, które przemieszczały się z odmiennymi szybkościami. Naukowcy nazwali te fale "tsunami pierwotnym" oraz "tsunami wtórnym". W artykule "Expert: Lucky ours was a secondary hit" (tj. "Ekspert: szczęśliwie nas uderzyło tylko wtórne tsunami") opublikowanym na stronie 6 w wydaniu gazety Malezyjskiej "New Straits Times" z piątku 31 grudnia 2004 roku, oszacowane zostało że owo "tsunami pierwotne" rozprzestrzeniało się po Oceanie Indyjskim z szybkością około 800 km/h. Tymczasem owo "tsunami wtórne" rozprzestrzeniało się jedynie z szybkością około 160 km/h. W rezultacie wybrzeża wokoło Oceanu Indyskiego tym razem niszczone były aż dwoma seriami fal tsunami. Piersza z tych serii, która była najbardziej niszczycielska, przybyła do nich niemal natychmiast. Składała się ona z 9 oddzielnych fal wody jakie zaatakowały wybrzeża z niezwykłą furią. Po jakimś czasie, kiedy woda z tej pierwszej serii powróciła już do morza, przybyła druga, mniejsza seria również składająca się z 9 odrębnych fal wodnych. Ponownie zalały one już poprzednio zniszczone wybrzeża. W tym miejscu muszę wyjaśnić, że owe dwie odrębne serie tsunami pochodzące z jednego rzekomego "trzęsienia ziemi" są niezwykłością. Normalnie jedno trzęsienie ziemi wzbudza tylko jedną ścianę wody jaka zalewa wybrzeża. Stąd zaistnienie takich dwóch serii po 9 fal każda, jest kolejnym z dowodów, że omawiane tutaj tsunami zaindukowane zostały poprzez podziemne eksplodowanie wehikułu UFO typu K3.
       Bezpośrednim dowodem na fakt, że niszczycielska energia pierwszej serii fal tego tsunami przenoszona była nośnikiem magnetycznym, a nie nośnikiem wibracyjnym czy hydraulicznym, jest fakt że te pierwsze fale propagowały się dokładnie po liniach prostych. Nie uderzyły więc one wybrzeży które przysłonięte były jakimiś wyspami czy lądami. Tymczasem, jak doskonale wszystkim wiadomo, nośnik wibracyjny czy hydrauliczny pozwoliłby im przemieszczać się po liniach zakrzywionych i uderzyć także obszary leżące za jakąś wyspą czy lądem - jeśli tylko do obszarów tych wiodłaby jakaś droga wodna. Z kolei owo przemieszczanie się energii tsunami poprzez nośnik magnetyczny jest niepodważalnym dowodem na fakt, że tsunami to wywołane zostało technicznie poprzez eksplodowaniu wehikułu UFO.

#13. Co wynika z faktu, że tsunami z 26 grudnia 2004 roku nie poprzedzone było ostrzegającym zachowaniem zwierząt?

       Jak nam zapewne wiadomo, każde naturalne trzęsienie ziemi przygotowuje swoje pojawienie się przez relatywnie długi czas. Wszakże naprężenia w skorupie ziemskiej narastają stopniowo przez całe miesiące a czasami nawet lata. Podczas tego przygotowywania się, wysyła ono coraz intensywniejsze sygnały ostrzegawcze, w formie wiązek coraz silniejszych zaburzeń telepatycznych. Owe telepatyczne zaburzenia właśnie gotującego się trzęsienia ziemi są z kolei przechwytywane przez najróżniejsze zwierzęta, które silnie na nie reagują. Typowo zwierzęta wyczuwają zbliżające się trzęsienie ziemi na wiele dni, a czasami nawet tygodni, zanim ono uderzy. I tak psy zaczynają wyć przed zbliżającym się trzęsieniem ziemi, konie stają się nerwowe i niespokojne często odmawiając posłuchu, ryby dostają szału, ptaki przestają śpiewać, itp. Niektóre z tych zachowań są z kolei dostrzegane przez co bardziej wyczulonych ludzi którzy w ten sposób otrzymują wczesne ostrzeżenia że właśnie zbliża się kataklizm.
       Owe ostrzegawcze fale telepatyczne mogą także zostać przechwycone przez urządzenia techniczne. To właśnie na zasadzie przechwytywania tych fal telepatycznych i ich zamieniania na ostrzegawcze dzwonienie, pracował w starożytnych Chinach przyrząd zwany "houfeng didongy yi". Zdjęcia i opisy wyglądu tego aparatu mogą być znalezione w obecnych "search engines" pod ogromnie mylącą nazwą "Zhang Heng seismograph". Niestety, niemal wszystkie dzisiejsze opisy zasady działania tego aparatu jakie internet upowszechnia, są całkowicie błędne. Wyjaśniają one bowiem jego działanie w oparciu o prymitywne zjawisko mechanicznej inercji, podczas gdy faktycznie aparat ten działa na zasadzie "houfeng" czyli "fal telepatycznych". Na niniejszej stronie aparat ten jest pokazany obok na "Fot. 13". Przyrząd ten ostrzegał o nadchodzącym trzęsieniu ziemi na wiele godzin zanim trzęsienie to wystąpiło, dając wszystkim szanse efektywnej ucieczki. Moje apele do prywatnych osób, a także do najróżniejszych instytucji, o ponowne danie szansy temu przyrządowi aby mógł zacząć on pracować dla dobra ludzkości (czyli o umożliwienie mi zrekonstruowania prawdziwego działania tego urządzenia) - notabene do dzisiaj pozostające "wołaniem głuchego na puszczy", zawarte są w podrozdziale N6.1 monografii [1/4], oraz na licznych stronach internetowych które poświęciłem opisom tego niezwykłego urządzenia, np. na: "chi.maroc.to", "alarm.gq.nu", czy "alert.1hwy.com".
       Ludzie mieszkający wokoło Oceanu Indyjskiego są bardzo bliscy natury. Gdyby więc owo gotujące się trzęsienie ziemi wysyłało jakiekolwiek sygnały ostrzegawcze, wówczas bez wątpienia ludzie ci sygnały te by odebrali i właściwie zinterpretowali. Tymczasem w omawianym tutaj trzęsieniu ziemi i tsunami, żadne takie sygnały nie były wysyłane. Jedyną rzecz którą odnotowano, to że w dzień poprzedzający owo fatalne trzęsienie ziemi rybacy łowiący dokładnie ponad miejscem w jakim znajdowało się jego epicentrum złowili niespodziewanie dużo ryb. Należy jednak pamiętać, że w miejscu tym już wcześniej zgromadzone były wehikuły UFO które przygotowywały tam techniczną eksplozję jednego ze swoich wehikułów. Potężne więc pole magnetyczne wytwarzane przez owe wehikuły UFO powodowało konfuzję wśród ryb. W rezultacie ryby te dawały się łatwiej złapać rybakom. Wszakże właśnie na zasadzie silnego pola magnetycznego oparte są metody magnetycznego połowu ryb (w takich metodach, pole magnetyczne wiedzie ryby wprost do sieci). Większy niż normalnie połów ryb w strefie epicentrum był więc jedynie dowodem wcześniejszej obecności w owym miejscu wehikułów UFO, a NIE sygnałem ostrzegawczym o gotującym się właśnie naturalnym trzęsieniu ziemi. Z kolei pojawienie się potężnego trzęsienia ziemi bez uprzedniego wystąpienia jakichkolwiek znaków ostrzegawczych typowych dla takiego trzęsienia, jest jednym z najbardziej przekonywujących dowodów, że owo trzęsienie ziemi z Oceanu Indyjskiego wywołane zostało sztucznie eksplozją techniczną, a nie powodami naturalnymi. Czyli owo mordercze tsunami zgotowali ludziom diaboliczni UFOnauci, a nie "matka natura".
Fot. 13.

Fot. 13: Starożytny przyrząd chiński zbudowany w 118 roku naszej ery, oraz oryginalnie nazywany "houfeng didongy yi". Obecnie jest on niesłusznie nazywany "Sejsmografem Zhang Heng'a". Faktycznie działa on bowiem na zasadzie przechwytywania sygnałów które starożytni Chińczycy nazywali "houfeng", a które są falami telepatycznymi. Przyrząd ten wykrywał przygotowujące się trzęsienie ziemi właśnie poprzez zamienianie owych fal telepatycznych które trzęsienie to wysyłało, na ostrzeżenia dźwiękowe. Niestety, dzisiejsi naukowcy ortodoksyjni są ciągle ogromnie dalecy od oficjalnego okrycia fal telepatycznych (jak narazie, gdyby byli zapytani o telepatie, jedyne co by potrafili to zadeklarować oficjalnie że fale telepatyczne wogóle nie istnieją - tak jak to bezproduktywnie deklarują na temat wehikułów UFO). Stąd naukowcy ci wyjaśniają błędnie działanie tego ogromnie zaawansowanego przyrządu jako podobne do działania dzisiejszego (tj. ciagle raczej prymitywnego) sejsmografu inercyjnego.
       Bardziej dokładnie "seismograf" ten opisany jest na odrębnych stronach internetowych w całości mu poświęconych, których wykaz znaleźć można w "Menu 4", a także w podrozdziale N6.3 z tomu 11 monografii [1/4]. Z kolei dokładne wyjaśnienie czym naprawdę są fale telepatyczne oraz jakie cechy one wykazują, zawarte jest w podrozdziale H7.1 z tomu 4 monografii [1/4].
Fot. 14.

Fot. 14: Fotografia UFO typu K7 zinterpretowana dokładniej na rysunku S1 z monografii [1/4]. Kiedy w dniu 13 października 1917 roku, rzekoma "Matka Boska", czyli UFOnautka o szpiczastym podbródku pozująca za Matkę Boską, ukazywała się w Fatima, Portugalia, niespodziewany podmuch silnego wiatru otworzył chmury i ukazał oczom zaskoczonego, 70 000 tlumu srebrzysty dysk wehikułu UFO, podobny do powyższego. (Dla mnie to zdarzenie wygląda, jakby sam Bóg interweniował wówczas w celu zdemaskowania dla ludzi udziału szatańskich UFOnautów w podszywaniu się pod święte osoby.) Wiecej danych o owym sfabrykowanym przez UFOnautów nadprzyrodzonym zdarzeniu z Fatima podanych jest poniżej w podpisie pod "Fot. 18". Z kolei owa wysoce publiczna obserwacja wehikułu UFO ponad Falima, opisana jest na stronach 110 do 111 książki pióra Stephen'a Skinner, "Millennium Prophecies", Carlton Books Limited, 1994, ISBN 1-85868-034-4, 160 stron, HC.

#14. Jaką wymowę posiada data 26-go?

       W podrozdziale V5.4 z tomu 16 monografii [1/4] wyjaśniłem dokładnie, że aby odróżnić wydarzenia na Ziemi które spowodowane zostały przez samych UFOnautów, od wydarzeń naturalnych, UFOnauci wprowadzili dla samych siebie sekretny kod datowania swoich własnych ingerencji w sprawy ludzkie. I tak zgodnie z owym kodem, wszystkie istotne wydarzenia jakie mają miejsce w dniu 13-tego dowolnego miesiąca, a także w dniu 1 kwietnia, zawsze są sprawką UFOnautów. Przykłady całego szeregu takich właśnie wydarzeń zaindukowanych przez UFOnautów 13-go, opisane zostały w podrozdziałach VB3.2, VB4.3, VB4.3.1, VB5.3.1 i VB5.3.3 z tomu 17 monografii [1/4]. Dwa z tych przykładów wskazane zostały w podpisie pod "Fot. 18" poniżej. Jak też się okazuje, wielokrotność daty 13 (czyli datę 2x13 = 26) UFOnauci używają do oznaczania spowodowanych przez siebie trzęsień ziemi. Na fakt ten najlepiej wskazuje niewielki artykuł o tytule "26th a quake-prone date" (tj. "26-ty data podatna na trzęsienia ziemi") jaki ukazał się na stronie 2 bezpłatnego wydania malezyjskiej gazety o nazwie "The Sun", datowanego w sobotę, 1 stycznia 2005 roku. Z uwagi na ewidencyjne znaczenie tego niewielkiego artykułu poniżej przytaczam go w całości. Oto on:
       "PETALING JAYA. Być może jest to zwykły zbieg okoliczności albo też liczba 26 przyciaga do siebie trzęsienia Ziemi, jednak warto jest odnotować że kilka głównych trzęsień Ziemi na początku obecnego tysiąclecia zdarzyło się właśnie wokół daty 26. W 2001 roku trzęsienia ziemi w Gujarat koło Ahmedabad, oraz w Chennai wypadły odpowiednio w dniu 26 stycznia i 26 września. W 2003 roku nastąpiły trzęsienia ziemi w Japonii w dniu 26 maja i 26 września, które poraniły setki ludzi i spowodowały chaos w obrębie Hokkaido. Pojawiło się też wówczas trzęsienie ziemi w Indonezji w dniu 26 maja. Jednak najbardziej niszczycielskie trzęsienie ziemi zabiło szacunkową liczbę 30,000 ludzi w historycznym mieście Bam w Iranie. Miało ono miejsce w dniu 26 grudnia. Z kolei tego roku, największe i najbardziej niszczycielskie trzęsienie ziemi z nich wszystkich miało miejsce w Indonezji również w dniu 26 grudnia. Były również dalsze trzęsienia wyzwolone w 26 dniu miesiąca, włączając w to Nową Zelandię w dniu 26 stycznia 2003 roku oraz Chiny w dniu 26 października 2003 roku."
       (W oryginale angielskojęzycznym: "PETALING JAYA. It may be a mere coincidence or the number 26 just attracts earthquakes but it is interesting to note that several major earthquakes in the beginning of this millennium had occurred around the date 26. In 2001, earthquakes in Gujarat near Ahmedabad, and Chennai fell on Jan 26 and Sept 26, respectively. In 2003 there were earthquakes in Japan on May 26, and on Sept 26, which injured hundreds and caused chaos around Hokkaido. There was also an earthquake in Indonesia on May 26. The most destructive earthquake, however, killed an estimated 30,000 people in the historic city of Bam in Iran. It occurred on Dec 26. And this year, the largest and most devastating earthquake by far in recent years happened in Indonesia, also on Dec 26. There were other earthquakes which were unleashed on the 26th day of the month including one in New Zealand on Jan 26, 2003 and in China on Oct 26, 2003.").
       Powyższe warto uzupełnić też informacją, że UFOnauci wcale nie rozpoczęli dopiero w tym tysiącleciu indukowania tsunami w dniu 26-go. Przykładowo, w artykule "Old wave gives clue to the next big one" ze stron 18 i 19 malezyjskiej gazety "New Sunday Times" datowanej 9 January 2005, opisane jest najstarsze (z mi znanych) dokładnie datowane śmiercionośne tsunami. Otóż, szokująco, zgodnie z zapisami w japońskich kronikach historycznych, miało ono miejsce właśnie w dniu 26 stycznia 1700 roku. Jego epicentrum zlokalizowane było w miejscu gdzie obecnie znajduje się tzw. "Cascadia fault" na zachodnim wybrzeżu Ameryki Północnej. Warto tutaj dodać, że jedna z chińskich interpretacji numerologicznych liczby 26 w dialekcie Kantoniskim stwierdza "yee loh" - co oznacza "łatwo o śmierć" (czyżby wybierający ten dzień UFOnauta znał chiński?).
       Oczywiście, teraz kiedy za pośrednictwem technicznie indukowanego tsunami z Oceanu Indyjskiego UFOnauci potwierdzili że to oni indukują wszelkie trzęsienia ziemi zaistniałe w dniu 26 dowolnego miesiąca, mamy obowiązek aby na datę tą zwrócić szczególną uwagę. Wszakże to właśnie w niej zaistnieje ów przygotowywany nam "wielki bang". Możemy się więc do niego przygotować. Ponadto karmę za wszelkie inne trzęsienia ziemi którą dotychczas obciążaliśmy "matkę naturę" a która odbijała się z powrotem do nas, teraz powinniśmy przesyłać uczuciowo właśnie do UFOnautów. W ten sposób ich cywilizację również już wkrótce dotknie potężne trzęsienie ziemi o następstwach porównywalnych do tych jakie one zgotowali ludziom na planecie Ziemia.

#15. Czy UFOnauci testowali efekty wywoływanego przez siebie tsunami?

       Na dwa tygodnie przez owym głównym tsunami z Oceanu Indyjskiego, w Nowej Zelandii dokonane zostały testy techniczne jego efektów i mechaniki. Jak to wyjaśniłem w podrozdziale A4 z tomu 1 monografii [1/4], UFOnauci używają Nową Zelandię do testowania wszystkiego czego potem używają przeciwko innym kontynentom. I tak zanim fale gorąca i dusznego powietrza uderzyły Amerykę latem 2001 roku, najpierw ich efekty testowane były w Nowej Zelandii. Zanim fale pożarów lasów z 1997 i 1998 roku ogarnęły praktycznie całą naszą planete, najpierw testowane one były w Nowej Zelandii. Zanim przez USA przeprowadzona została regularna "tornado alley", działanie tornad UFOnauci testowali na Nowej Zelandii - patrz "Fot. 15" obok. Co jednak najbardziej szokujące, na dwa tygodnie przed tym zanim omawiane tutaj tsunami dokonało zniszczeń wokół Oceanu Indyjskiego, bardzo podobne co do charakteru (chociaż liczące jedynie około 5 na skali Richter’a) trzęsienie ziemi i miniaturowe tsunami było testowo wywołane w pobliżu południowego czubka Nowej Zelandii (tj. na południe od nowozelandzkich miast Invercargill i Bluff) a potem jego następstwa były mierzone przez UFOnautów na nabrzeżach Nowej Zelandii i Tasmanii.
Fot. 15.

Fot. 15: Oto tornado, które zgodnie z analizami i informacjami zaprezentowanymi na odrębnej stronie "tornada-UFO", z całą pewnością zaindukowane zostało technicznie przez wehikuł UFO. Demonstruje ono bowiem cały szereg wzajemnie ze sobą powiązanych cech, wyjaśnionych na w/w stronie o "tornadach-UFO". Cechy te i ich wzajemne powiązania mogły w nim zaistnieć tylko jeśli tornado to wytworzone zostało przez UFO. Interesujące, że zarówno naukowcy jak i zwykli ludzie uważają tornada za zjawiska całkowicie "naturalne". Tymczasem faktycznie tornada (a także huragany) z łatwością mogą być indukowane technicznie przez wehikuły UFO. Jak też zapewne czytelnik sam się przekona jeśli odniesie "algorytm" ze strony o "tornadach-UFO" do jakichś rzeczywistych przypadków tornad, w rzeczywistości znaczna większość, jeśli nie absolutnie wszystkie, tornad na Ziemi indukowana jest technicznie przez wehikuły UFO. To zaś zamienia ortodoksyjnych badaczy tornad w nieświadomych badaczy UFO, którzy na nieszczęście nie mają najmniejszego pojęcia o wehikułach których efekty działania badają. Mechanizm i sposób wywoływania tornad przez UFO opisane są w skrócie na w/w stronie o "tornadach-UFO". Natomiast naukowa teoria zjawisk na jakich techniczne wywoływanie tornad bazuje zaprezentowana jest w podrozdziałach KB1 oraz H4.2 z tomów (odpowiednio) 10 i 4 monografii [1/4]. (Z kolei przykład huraganu wywołanego technicznie przez UFO, który UFOnauci celowo zaindukowali na Coromandel w Nowej Zelandii aby uniemożliwić mi znalezienie tam legendarnego "śpiącego olbrzyma", opisany jest w podrozdziale VB4.4.1 z tomu 17 monografii [1/4].) Powyższe zdjęcie tornada wywołanego technicznie przez UFO, oryginalnie opublikowane było jako rysunek C10 monografii [5/4]. Tornado to UFOnauci wywołali w Nowej Zelandii, na obszarze tzw. "krateru Tapanui" pokazanego na "Fot. 21" i "Fot. 16" z tej strony.
* * *
       Niewielu ludzi zdaje sobie sprawę, że tornada, cyklony, tajfuny, oraz wszelkie inne niszczycielskie wiatry, wirują zgodnie ze wskazówkami zegara na półkuli południowej Ziemi, zaś przeciwstawnie do wskazówek zegara na półkuli północnej Ziemi. Czyli jeśli ktoś zaobserwuje tornado np. w Nowej Zelandii lub Australii, wówczas zawirowane przez nie powietrze będzie rotowało w tym samym kierunku co wskazówki zegara położonego na Ziemi z tarczą zwróconą ku górze. Z kolei tornado w Polsce lub USA, będzie zawirowywało powietrze w przeciwstawnym kierunku. Ta zdawałoby się mało istotna obserwacja ma ogromne znaczenie naukowe. Faktycznie jej zdobycie kosztowało mnie też dosyć sporo zabiegów. Wszakże w przeciwieństwie np. do USA, gdzie tornada filmowane są przez wielu badaczy, w Nowej Zelandii ani w Australii niemal nikt nie stara się sfilmować tych zjawisk. Dlatego zmuszony byłem poszukiwać naocznych świadków tych zjawisk, zaś kiedy w końcu ich odnajdowywałem okazywało się że nie zwrócili oni uwagi w którym kierunku nowozelandzkie tornado wiruje. Dopiero tornado, które w czwartek dnia 10 marca 2005 roku zniszczyło znaczną część nowozelandzkiego miasta Graymouth, przez przypadek zostało przez kogoś sfilmowane amatorską kamerą. (Opis tego niszczycielskiego tornada zawarty jest m.in. w artykule "Rumble, a flash, then it struck" ze strony 1 nowozelandzkiej gazety "The Dominion Post", wydanie z piątku, 11 marca 2005 roku. Tak nawiasem mówiąc, to analiza tego tornada z Graymouth przeprowadzona zgodnie z "algorytmem" ze strony "tornada-UFO", zdecydowanie ujawnia, że również i ono z całą pewnością wywołane ono było przez wehikuł UFO.) Film owego tornada z Graymouth był później nadawany we wszystkich dziennikach telewizyjnych Nowej Zelandii. Miałem więc okazję aby osobiście odnotować że nowozelandzkie tornada wirują w kierunku przeciwstawnym do ruchu wskazówek zegara. Z kolei dowiedziony już fakt tego przeciwstawnego kierunku wirowania tornad i cyklonów na obu półkułach Ziemi, potwierdza że tornada i cyklony formowane są przez tzw. "wiry przeciw-materii" opisane dokładnie w podrozdziałach H4.2 i KB1 z tomów (odpowiednio) 4 i 10 monografii [1/4]. Z kolei fakt formowania tornad i cyklonów przez wiry przeciw-materii oznacza, że wirujące pole magnetyczne UFO jest w stanie nimi precyzyjnie sterować. Praktycznie to zaś oznacza, że UFOnauci mogą nasterować tornado lub cyklon w taki sposób, aby zniszczyło ono dowolny wybrany przez nich budynek lub obszar - po szczegóły patrz na stronie "tornada-UFO".
Fot. 16.

Fot. 16: Niezamieszkała, dzika Tapanui, gdzie w 1178 roku eksplodowany został wehikuł UFO typu K6. Okolice krateru Tapanui opisywane są przez miejscowych ludzi, jako "wind-swept wilderness" (znaczy "omiatana wiatrem dzicz"). W okolicach krateru Tapanui występuje też wiele niezwykłych zjawisk, jak przykładowo pokazany na powyższym zdjęciu wiatr który buchał z wnętrza krateru Tapanui, oraz całkowicie zanikał zaledwie kilka metrów dalej, czy jak "testowe tornado" wywołane przez UFO dla sprawdzenia jego następstw, zaś pokazane na "Fot. 15". O kraterze Tapanui sporządzony został cały szereg odrębnych stron internetowych, jakie mogą zostać oglądnięte za pośrednictwem "Menu 4".
       Dalsze informacje na temat przebiegu i następstw eksplozji UFO koło Tapanui, a także niezwykłych zjawisk obserwowanych w okolicy krateru Tapanui, zaprezentowane są w odrębnej monografii [5/4] dostępnej za pośrednictwem "Menu 4". Streszczenie owych informacji zaprezentowane jest także w podrozdziale O5.2 z tomu 12 monografii [1/4].

#16. Jak UFOnauci dobierają miejsce eksplozji?

       Miejsce eksplodowania wehikułu UFO zawsze zostaje dobierane niezwykle starannie. Przy jego doborze UFOnauci uwzględniają cały szereg czynników, najważniejsze z których zdają się dla nich być: (a) zdolność danego miejsca do ukrycia przed ludźmi faktycznego pochodzenia danej eksplozji od UFOnautów, (b) natychmiastowe cele jakie UFOnauci starają się osiągnąć za pośrednictwem danej eksplozji, oraz (c) długofalowe interesy polityczne UFOnautów na Ziemi. Przykładowo, dla ukrycia swego udziału w danej eksplozji, na oba poprzednie miejsca eksplodowania wehikułów UFO, tj. na eksplozję Tapanui i eksplozję Tunguską, UFOnauci wybrali absolutna dzicz. Dla eksplozji Tapanui UFOnauci wybrali niemal zupełnie pustą Nową Zelandię, zamieszkałą wówczas tylko przez garstkę odciętych od reszty świata Maorysów. Natomiast dla eksplozji Tunguskiej wybrali oni niedostępne dla ludzi pustkowia niemal niezamieszkałej tajgi syberyjskiej.
       Epicentrum eksplozji wehikułu UFO typu K3, którego eksplodowanie wywołało omawiane tu tsunami z 26 grudnia 2004 roku, również zostało wybrane ogromnie precyzyjnie. UFOnauci pomyśleli przy tym o wszystkim. I tak dla (a) ukrycia swego udziału w spowodowaniu tej eksplozji, przy doborze miejsca uwzględnili oni ludzką więdzę o płytach kontynentalonych, tak aby naukowcy ortodoksyjni bez namysłu zwalili potem winę za tą eksplozję na "matkę naturę". Dla osiągnięcia (b) swego natychmiastowego celu owej eksplozji, którym dla eksplozji z 26 grudnia 2004 roku najwyraźniej było wytestowanie efektów tsunami, wybrali oni ogromnie gęsto zamieszkałe wybrzeża Oceanu Indyjskiego. Z kolei aby wesprzeć (c) swoje długofalowe interesy polityczne na Ziemi, przy wyborze miejsca eksplozji uwzględnili sposób na jaki propagują się niszczycielskie fale wywołanego przez siebie tsunami. Oczywiście matka natura nie dobiera miejsca swojego kataklizmu aż z taką precyzją. Dlatego na fakt, że to UFOnauci technologicznie wywołali owo tsunami, dodatkowo wskazuje także precyzja umiejscowienia jego źródła, czyli epicentrum w którym UFOnauci eksplodowali swój wehikuł UFO typu K3.
       Aby uświadomić tutaj sobie precyzję doboru owego epicentrum, rozważmy jego wpływ na (c) - długofalowe interesy polityczne UFOnautów na Ziemi. Nie trudno jest odnotować, że UFOnauci kontrolują Ziemię poprzez żelazne wdrażanie w życie swojej zasady (którą kiedyś nieostrożnie "ujawnili" starożytnym Rzymianom) stwierdzającej "dziel i rządź". W dzisiejszych więc czasach, kiedy zawalił się im podział Ziemi na "obóz komunistyczny" i "obóz kapitalistyczny", nie trudno odnotować, że zamiast dzielić ludzi ideologicznie, UFOnauci obecnie starają się podzielić Ziemię za pośrednictwem religii. Dlatego, poprzez wykorzystanie intryg oraz ludzkiego zaślepienia, montują właśnie obecnie, znaczy na oczach biernie przyglądających się temu ludzi, zupełnie nowy podział ludzkości. Starają się podzielić Ziemię na "obóz chrześcijański" oraz "obóz muzułmański". Nietrudno też odnotować, że podzielenie ludzkości za pośrednictwem religii, staje się obecnie jednym z najważniejszych długofalowych celów politycznych UFOnautów. Jednak aby osiągnąć ten cel z sukcesem, muszą spowodować że siły obu tych obozów będą w przybliżeniu jednakowe. Tylko bowiem wówczas będą mogli nimi manipulować efektywnie. Dlatego, do wymuszenia wyrównania się sił krajów z obu tych montowanych właśnie obozów, UFOnauci przykładają coraz większą długo-terminową wagę polityczną. Ponieważ w chwili obecnej ów "obóz muzułmański" ciągle jest tym nieco słabszym, znając metody działania UFOnautów nie powinniśmy być zaskoczeni, że w początkowej fazie będą oni niszczyli wyłącznie ten drugi obóz, podczas gdy ten słabszy pozostawią nietknięty. (Tj. będą oszczędzali ten słabszy obóz aż do czasu, kiedy poprzez zniszczenie znacznej części krajów z tego drugiego obozu, moc obu montowanych przez nich obozów mniej więcej się wyrówna. Potem zaś powrócą do niszczenia wszystkich krajów w jednakowym tempie.) W tej sytuacji cała więc sztuka umiejscowienia epicentrum owego tsunami z 26 grudnia 2004 roku, polegała na takim jego usytułowaniu, aby zniszczeniu uległy głównie kraje o religiach innych niż muzułmanizm, lub najróżniejsi odszczepieńcy od muzułmańskiej jedności. Jak też się okazuje, UFOnauci osiągnęli ten cel naprawdę po mistrzowsku. Niemal wszyscy ci którzy zostali poszkodowani tym tsunami z 26 grudnia 2004 roku, byli głównie wyznawcami religii innych niż muzułmańska, albo odszczepieńcami podważającymi jakoś jedność muzułmańską. Nawet w najbliższej epicentrum Indonezji, zniszczone zostały głównie te obszary, które zamieszkane były albo przez mieszaninę muzułmanów z innymi religiami, albo przez muzułmanów zagrażających jakoś jedności swojej religii. Z kolei silnie zjednoczona wokół swojej religii Malezja, a także kraje arabskie, zostały przed tsunami tym osłonięte przez inne lądy lub wyspy (chociaż niższa część Afryki, gdzie ludzie nie są już tak zjednoczeni wokół swojej religii, ponownie została wystawiona na działanie owego tsunami).
       W tym miejscu warto podkreślić, że jeśli nie zdołamy zapobiec owemu zbliżającemu się "wielkiemu bangowi" i tsunami, których bliskie już wywołanie przez UFOnautów wynika jako oczywisty wniosek logiczny z przytoczonych tu analiz, wówczas epicentrum tego następnego tsunami najprawdopodobniej również zostanie przez UFOnautów tak dobrane, aby wypełnić warunki (a), (b) i (c) wyjaśnione na wstępie. To zaś oznacza, że znając owe warunki już obecnie możemy relatywnie dobrze dedukować które miejsce to będzie. Przykładowo, dla spełnienia warunku (a) będzie to jakieś miejsce o już od dawna znanej ludziom aktywności sejsmicznej, np. okolice Iceland. Z kolei dla spełnienia warunku (b) będzie to jakieś miejsce z którego fale tsunami dotrą bez przeszkód do tych krajów Europy na jakich zniszczeniu UFOnautom najbardziej zależy - np. dotrą aż do Polski która stopniowo staje się najważniejszym ośrodkiem rozwoju totalizmu i obrony Ziemi przed okupacją UFOnautów. W końcu dla spełnienia warunku (c) będzie to ponownie jakieś miejsce z którego fale tsunami zniszczą głównie kraje chrześcijańskie, jednak ominą np. północną część Afryki.

#17. Dlaczego ataki UFOnautów zwykle mają miejsce w dzień świąteczny?

       Tsunami z 26 grudnia 2004 roku zrealizowane zostało w dzień świąteczny. Wszakże w święto większość służb odpowiedzialnych za śledzenie i za alarmowanie albo nie pracuje, albo pozbawione jest decydentów. W święta ogromnie też trudno zmobilizować natychmiast jakąkolwiek akcję ratunkową. Jak do dokładniej wyjaśniłem w podrozdziałach VB3.2, VB3.3, VB4.4, czy VB4.5 z tomu 17 monografii [1/4], jeśli UFOnauci coś zbroją co ma wysoce zaszkodzić ludziom, zwykle czynią to właśnie w święto, lub podczas weekendu. UFOnauci wiedzą bowiem doskonale, że właśnie w owe dni najtrudniej jest szybko zmobilizować wymaganą pomoc. Stąd dla przykładu większość szkód, a także zamachów na moje własne życie, jakie UFOnauci wyrządzali mi osobiście, czynione było przez nich właśnie podczas świąt lub w weekendy. Jak zaś wiadomo, ostatnie tsunami też nastąpiło właśnie w drugim dniu Świąt Bożego Narodzenia (po angielsku dzień ten nazywany jest "Boxing Day"). Czyli data jego pojawienia się bezpośrednio wskazuje, że tsunami to z całą pewnością było właśnie sprawką szatańskich UFOli którzy skrycie okupują i eksploatują naszą planetę.
       Doskonałej ilustracji powodów dla których UFOnauci wybierają właśnie dnie świąteczne dla dokonywania swoich ataków na ludzkość, dostarcza artykuł o tytule "The day U.N. killed 227,000: Why there was no tsunami warning from agency monitoring seismic activity (from Joseph Farah's G2 bulletin)". Artykuł ten w dniu 9 maja 2005 roku wystawiony został w Internecie pod adresem www.worldnetdaily.com /news/ article.asp?ARTICLE_ID = 44160. Jak z niego wynika, w czasie kiedy miało miejsce owo mordercze trzęsienie ziemi i tsunami z dnia 26 grudnia 2004 roku, wszystkich 310 pracowników zlokalizowanej we Wiedniu agencji ONZ (UN) o nazwie "Comprehensive Nuclear Test-Ban Treaty Organization" wysłano na całotygodniowy urlop. Agencja ta jest odpowiedzialna za monitorowanie aktywności sejsmicznej na naszym globie i podobno posiada wszystko co niezbędne aby uprzedzić o zbliżającym się morderczym tsunami każdy z krajów które owo tsunami zniszczyło. Tyle tylko, że kiedy owo mordercze tsunami miało miejsce, zgodnie z powyższym artykułem nikt z pracowników owej agencji nie pozostał w pracy aby sprawdzać co się dzieje - wszyscy byli na równoczesnym urlopie. (Ciekawe czy był to skryty sabotaż UFOnauty który być może pracuje w owej agencji - czy też zwykły przypadek?) Działalność owej agencji jest opłacana przez ONZ i kosztuje 105 milionów dolarów na rok. Powyższy artykuł sugeruje, że gdyby nie wszyscy pracownicy owej agencji byli na urlopie, wówczas prawdopodobnie dałoby się zapobiec tragedii z 26 grudnia 2004 roku.
Fot. 17.

Fot. 17: Oto posągi najważniejszych "Wielkich Mistrzów Krzyżackich", wystawione na zamku malborskim. Warto zwrócić uwagę na mistrza na tym zdjęciu widocznego na ostatniej pozycji po prawej. Był to Albrecht von Hohenzollern-Ansbach, likwidator Zakonu Krzyżackiego. Był on ogromnie przewidujący w każdym swoim posunięciu, tak jakby znał przyszłość. Przykładowo, to on w 1525 roku zamienił Zakon Krzyżacki w Księstwo Pruskie z którego z czasem wyrosły Hitlerowskie Niemcy. Także to on podważył swym księstwem wpływy kościoła katolickiego poprzez oficjalne przejście na luteranizm oraz spowodowanie przejścia również wszystkich swoich poddanych. Na powyższym zdjęciu interesująca jest jednak jego broda. W takiej bowiem formie rozgałęziających się, dwóch jakby odrębych bród, broda rośnie tylko u tych którzy mają owo pośladkokształtne ukształtowanie podbródka, tak wyraźnie widoczne na fotografii "Fot 9". Z kolei posiadanie takiego pośladkokształtnego podbródka zwykle oznacza, że jego właściciel jest UFOnautą, a nie człowiekiem. (W jaki sposób UFOnauci podmieniani są za ludzi wyjaśnione to zostało na odrębnej stronie internetowej w "Menu 2" nazywanej "ludobójcy".) Czyżby więc ostatni z mistrzów krzyżackich, pierwszy książę pruski, oraz faktyczny założyciel agresywnych Prus był UFOnautą? Wszakże zgodnie z tym co wyjaśniono na owej stronie internetowej "ludobójcy", UFOnautą był również Romulus - znaczy założyciel starożytnego Rzymu. Warto też zwrócić uwagę na nietypowego kształtu buty tego pierwszego księcia pruskiego. Czyżby jego stopy też były nieco odmienne niż stopy u normalnych ludzi?
       Ciekawostką może tutaj być też fakt, że również Osama Bin Ladin nosi dokładnie taką samą rozgałęziającą się brodę. Czyżby ten fakt wyjaśniał dlaczego jest on aż tak ilusywny?
       Jak wynika z najróżniejszych danych, Malbork od samego początku swego istnienia był obiektem szczególnego zainteresowania ze strony UFOnautów. Przykładowo wszystko wskazuje na to, że od samego początka tego zamku, w jego podziemiach znajdowała się baza wehikułów UFO. Więcej informacji na temat owej podziemnej bazy UFO pod zamkiem malborskim znaleźć można na stronach internetowych o miastach Malbork i Wrocław.
Fot. 18.

Fot. 18: Wspaniały obraz "Chrystus - Antychryst" namalowany przez polskiego artystę, Henryka Baca - email henryk@baca.art.pl. (Kliknij na ten obraz aby oglądnąć go po powiększeniu. Z kolei inne obrazy tego wyjątkowo utalentowanego artysty można oglądnąć na jego witrynie internetowej o adresie www.baca.art.pl.) Obraz ten ilustruje wymownie, że "zło zawsze przybywa po podszyciu się pod dobro". Dlatego anioła od diabła czy Jezusa od Antychrysta, odróżnia NIE to jak wyglądają, ani NIE to co twierdzą, a to co czynią (warto więc zwrócić uwagę na słowa Biblii: "po czynach go poznacie" - Mt 24:23-24). Ciekawe czy czytelnik potrafi odróżnić która z powyższych postaci jest Jezusem, a która Antychrystem.
       W tym miejscu warto podkreślić, że za każdym razem kiedy UFOnauci oficjalnie ukazują się licznym ludziom pretendując, że są Jezusem czy Matką Boską, czynią to w dniu 13-go danego miesiąca. Przykładowo, właśnie 13-go przez szereg miesięcy 1917 roku miały miejsce kolejne pojawienia się istoty z Fatima w Portugalii, podającej się za "Matkę Boską". Podczas pojawienia się tej istoty w dniu 13 października 1917 roku, nagły poryw wiatru otworzył chmury i oto oczom 70-tysięcznego tłumu na dole przez chwilę został odsłonięty srebrzysty wehikuł UFO który ukrywał się w chmurach przed wzrokiem ludzkim, jednak który na interwencję Boga został ludziom celowo ukazany na przekór wysiłków UFOnautów aby utrzymać ten statek niewidzialnym. Więcej na temat owej UFOnautki z Fatima piszę w podrozdziałach V5.4 i VB5.3.1 z tomów 16 i 17 monografii [1/4]. Również 13-go każdego miesiąca w 1998 roku miały miejsce "nadprzyrodzone" objawienia z miejscowości Conyers, Georgia, USA. Znane są one m.in. z faktu zapowiadania "zemsty" Boga (co to za Bóg, który ma się "mścić" na ludziach - chyba że nie był to Bóg a UFOnauta). Zemsta ta miała być zamanifestowana poprzez nasłanie na Ziemię serii kataklizmów podobnych do kataklizmów indukowanych technicznie przez okupujących nas UFOnautów. Jednym z nich miało być właśnie owo mordercze trzęsienie ziemi i tsunami jakie pod nazwą "wielkiego bangu" opisuję na tej stronie oraz w podrozdziale O8.4 z [1/4], a jakie głównie zniszczy Europę i zachodnie wybrzeże Ameryki.
       Więcej na temat wymowy i znaczenia powyższego obrazu zaprezentowane jest na odrębnych stronach internetowych poświęconych problemowi zaplanowanego przez UFOnautów i już niedalekiego przysłania na Ziemię istoty która okaże się być owym "Antychrystem" zapowiadanym nam przez Biblię. Strony te można znaleźć za pośrednictwem "Menu 4".

#18. Jak wywołanie zniszczeń podczas święta chrześcijańskiego służy długofalowym interesom UFOnautów?

       Wywołanie tsunami z 26 grudnia 2004 roku właśnie podczas trwania Świąt Bożego Narodzenia, służy długofalowym planom i strategii UFOnautów. Zgodnie bowiem z najróżniejszymi zapowiedziami i intensywnie prowadzoną na Ziemi kampanią, w połowie 2006 roku UFOnauci najwyraźniej planują osadzić na Ziemi istotę z wyglądu przypominającą Jezusa, jednak o zdolności dokonywania sztuczek nawet bardziej spektakularnych niż te wykonywane obecnie przez naszego doskonałego magika, Dawida Copperfielda. Tą planowaną do zainstalowania na Ziemi istotą będzie UFOnauta, którego nadejście Biblia zapowiada jako tego najważniejszego "Antychrysta". Aby przygotować ludzi do nadejścia tej istoty i do przejęcia przez nią władzy politycznej nad znaczną proporcją ludzi, w interesie UFOnautów leży wzbudzanie na Ziemi zniszczeń zapowiedzianych przez Biblię. Ważne też aby zniszczenia te zaczynały wzbudzać w ludziach myśli na temat zbliżania się "końca świata". Czyli mordercze tsunami zaindukowane technicznie w drugi dzień Bożego Narodzenia na wiele sposobów służy interesom UFOnautów. Wszakże owym nieustannym mnożeniem tego typu niszczycielskich wydarzeń, oraz wiązaniem tych wydarzeń z zapowiedziami Biblii, UFOnauci zapewne już w niedalekiej przyszłości zdołają tak nastraszyć ludzkość, że będą wówczas mogli swobodnie przysłać na Ziemię jednego ze swoich diabłów/UFOnautów pod pozorem że jest to ów od dawna wyglądany i zapowiadany przez Biblię "Drugi Jezus" który ma przybyć właśnie przy "końcu świata". Oczywiście, faktycznie będzie to przysłany przez UFOnautów Antychryst rodem z ich piekła, a nie Drugi Jezus.

#19. Jak UFOnauci odwracają uwagę ludzi od swojej działalności?

       Po wystąpieniu tsunami z dnia 26 grudnia 2004 roku, miejsce miały typowe dla UFOnautów metody zacierania jego śladów, przyczyn, oraz mechanizmu. Wszakże kiedykolwiek UFOnauci coś nabroją przeciwko ludzkości, zawsze potem zmyślnie i szybko zacierają ślady swojego udziału w danej zbrodni. Przykładowo, kiedy odparowali swoim wehikułem budynki WTC w Nowym Jorku, jak to zilustrowane zostało na "Fot. 1", już wkrótce cały złom z tych budynków został przetopiony, tak że nawet amerykańscy badacze samej tej katastrofy narzekali publicznie, że nie zostawiono im niemal żadnego materiału dla badań jej powodów i mechanizmu. Jednocześnie ulice Nowego Jorku zostały starannie uprzątnięte z wszelkich śladów i pozostałości. Podobnie też stało się w przypadku omawianego tutaj tsunami. Niemal natychmiast po jego pojawieniu się, uwaga ludzkości została propagandowo odwrócona od tego co najważniejsze i skierowana na to co nieistotne, oraz nastraszona. Nie wiem czy ktoś to odnotował, że o tym szczególnym tsunami niemal żadne dane dokumentujące nie były publikowane ani nadawane. Znaczy niemal nie było pokazanych zdjęć satelitarnych fal tego tsunami docierających do nabrzeży (ja jednak zdołałem zobaczyć jedno takie zdjęcie, dlatego udało mi się policzyć na nim liczbę fal tsunami). Nie podawano pomiarów ani zapisów technicznych. Tylko kilka sensacyjnych błysków niszczycielskiej mocy fal, oraz wiele obrazów obszaru już zniszczonego. Czyli UFOnauci nie pozwolili ludziom zwrócić uwagi na takie ogromnie istotne fakty jak: (1) dlaczego to tsunami składało się aż z dwóch odrębych zalewów lądu liczących po 9 fal każda, zamiast z tylko jednej ściany wody - jak to ma miejsce we wszystkich typowych tsunami, (2) dlaczego pierwszy z owych zalewów propagował się tak szybko, (3) jaka była mechanika powstania owego tsunami, (4) czy i dlaczego istnieje podobieństwo sejsmicznego "signature" owego rzekomego trzęsienia ziemi które tsunami to wywołało do "signature" podziemnych wybuchów jądrowych, (5) skąd się wzięło owo 8 niemal identycznych co do wielkości wybuchów podziemnych, plus jeden wybuch 8 razy od nich większy, jakie uformowały owo rzekome "trzęsienie ziemi", itp. Jednocześnie ludzie zaczęli być straszeni i zajmowani takimi sprawami jak przepowiednie następnych tsunami w dokładnie tym samym obszarze, zastraszenie epidemiami, absorbowani sprawami pieniędzy na pomoc i dyskusjami kto ile wydał na tą pomoc, itd. itp. Takie zaś działania są typowe dla strategii UFOnautów w odwracaniu uwagi od tego co istotne, w zacieraniu swych śladów, oraz w ukrywaniu swojej obecności na Ziemi.
Fot. 19.

Fot. 19: Jeden z tzw. "crop circles" (tj. "kręgów zbożowych"), czyli lądowisk UFO w zbożu. Interesujące na ich temat jest, że dla odwrócenia uwagi ludzi od powodów formowania w zbożu tych lądowisk UFO, UFOnauci stosują dokładnie tą samą strategię i chwyty, którą zastosowali oni również dla zatarcia śladów swego udziału w spowodowaniu tsunami z 26 grudnia 2004 roku, a także dla zatarcia śladów swego udziału w odparowaniu budynków WTC w Nowym Jorku oraz w zestrzeleniu promu kosmicznego Columbia. (Materiał dowodowy na odparowanie budynków WTC przez UFO opisany jest na odrębnej, tylko jemu poświęconej stronie, która w "Menu 2" oznaczona została jako WTC. Udokumentowane ono także zostało w podrozdziale O8.1 z tomu 12 monografii [1/4].) Więcej na temat owych "crop circles" oraz na temat sposobów na jakie UFOnauci odwracają uwagę ludzi od prawdziwych powodów i mechanizmu ich formowania, wyjaśnione zostało w podrozdziałach VB4.3.1 i VB4.1.3 z tomu 17 monografii [1/4].
       Na odrębnej stronie internetowej o kosmitach zaprezentowane zostało wyjaśnienie powodu dla którego wehikuły UFO powtarzalnie formują w niektórych miejscach na Ziemi owe "kręgi zbożowe" pokazane na powyższym zdjęciu "Fot. 19" (wskazana strona pokazuje również fotograficzne dowody na poprawność owego wyjaśnienia). Zgodnie z tym wyjaśnieniem, UFOnauci ukrywają przed ludźmi swoje wehikuły UFO poprzez zaparkowanie ich w podziemnych jaskiniach do których ludzie normalnie nie posiadają dostępu. Z kolei jeśli owe podziemne jaskinie/parkingi leżą pod polami zbożowymi, wówczas podczas zagłębiania się do owych jaskiń, wirujące pole magnetyczne napędu tych wehikułów UFO wykłada zboże przez które wehikuły te muszą przenikać. Ponieważ UFOnauci parkują swoje wehikuły powtarzalnie zawsze w tych samych jaskiniach, jeśli nad jaskiniami owymi corocznie siane jest zboże, wówczas w zbożu tym kręgi zbożowe formowane są powtarzalnie przez całe szeregi lat. Materiałem dowodowym który potwierdza niniejsze (jaskiniowe) wyjaśnienie dla przyczyn formowania "kręgów zbożowych", są fotografie niewidzialnych dla ludzkich oczu UFOnautów którzy nurkują pod ziemię głowami w dół w okolicach takich kręgów zbożowych. Przykład takich fotografii UFOnautów nurkujących pod ziemię głowami w dół pokazany jest na w/w stronie o kosmitach. Z kolei fotograficzny dowód na fakt, że to właśnie wehikuł UFO w niewidzialnym dla ludzkich oczu "stanie telekinetycznego migotania" formuje owe "kręgi zbożowe", pokazany jest na zdjęciu oznaczonym jako "Fot. 4", które włączone zostało m.in. do strony internetowej o technicznej wersji telekinezy.
Fot. 20.

Fot. 20: Miniaturowy UFOnauta uchwycony w chwili kiedy przebiega przez drogę tuż za koniem po lewej stronie zdjęcia. To właśnie tacy miniaturowi UFOnauci stanowią owo "ziarenko prady" ze starych opowiadań ludowych o "krasnoludkach", "lichach", "diablikach", "chochlikach", oraz innych karłowatych istotach "nadprzyrodzonych".
       Zgodnie z tzw. "równaniami grawitacyjnymi" wyjaśnionymi w podrozdziale JE9.3 z tomu 9 monografii [1/4], miniaturowy wzrost owych UFOnautów wynika z faktu, że zasiedleni oni zostali na planecie której grawitacja jest kilkadziesiąt razy większa od grawitacji Ziemi. Stąd nieustanne działanie potężnej siły grawitacyjnej w trakcie najnowszego etapu ich ewolucji spowodowało że ich wzrost spadł do jedynie niewielkiego procentu wzrostu ludzi z planety Ziemia. Oczywiście, ich niewielki wzrost wcale nie zmienia faktu, że są oni również kosmicznymi krewniakami ludzi którzy podobnie jak ludzkość oryginalnie wywodzą się z planety "Terra" w systemie gwiezdnym Wega. (Więcej na temat pochodzenia ludzkości wyjaśnione jest w podrozdziale V3 z tomu 16 monografii [1/4].)
       Powyższe zdjęcie wykonane zostało w Chile w dniu 24 maja 2004 roku, przez niejakiego Germán Pereira A. Fotografujący chciał po prostu sfotografować "Carabineros" (tj. policję konną) patrolujących Parque Forestal w Santiago. Przysłane mi ono zostało do zaopiniowania przez czytelnika podpisujacego sie "Melody" (Email: melody@dodo.com.au). W grudniu 2004 roku zdjęcie to było wystawione na stronach internetowych o adresach: www.cifae.tk/parquef.htm oraz rense.com/general53/chile.htm.
       Interesującym szczegółem owego miniaturowego UFOludka jest, że posiada on pogrubienie w pasie, oraz że podczas biegu przebiera on nogami. To zaś oznacza, że używa on specjalnego "magnetycznego napędu osobistego" z poduszkami ochronnymi wokół bioder oraz z pędnikami głównymi w naramiennikach (zamiast w podeszwach butów). Poduszki biodrowe tego napędu osłaniają dłonie użytkownika przed upaleniem potężnym polem magnetycznym wydzielanym przez pędniki z ośmiosegmentowego pasa. Z kolei umieszczenie pędników w naramiennikach zamiast w podeszwach butów, umożliwia normalne używanie nóg. Szczegółowe opisy tego "magnetycznego napędu osobistego" z poduszkami ochronnymi wokół bioder, który używany jest przez ową miniaturową rasę UFOnautów, zaprezentowane zostały na stronie internetowej jan-pajak.com. Z kolei zasada działania napędu osobistego z poduszkami ochronnymi wokół bioder, wyjaśniona została wyczerpująco w podrozdziale E4 z tomu 2 monografii [1/4].
* * *
       Ogromnie ciekawy telewizyjny program dokumentarny o "istotach nadprzyrodzonych" identycznych do UFOnauty uchwyconego na powyższym zdjęciu, oglądałem w telewizji Malezyjskiej. Był on nadawany tam na kanale TV3, w poniedziałek, dnia 24 stycznia 2005 roku, w godzinach 21:30 do 22:00. Nosił on tytuł "Misteri Nusantara". (Jak wynikało z następnego programu z owej serii, program ów posiada własną stronę internetową o adresie misterinusantara.tv3.com.my). Raportował on zeznania wielu naocznych świadków którzy w Malezji widzieli UFOnautów identycznych do polskich "krasnoludków". W Malezji istoty te nazywane są "toyol". W programie tym wszyscy świadkowie którzy na własne oczy widzieli te "toyol", opisywali i rysowali je w identyczny sposób, chociaż żaden z nich nie wiedział o opisach i rysunkach tego kogoś drugiego. I tak owe malezyjskie "toyol" były rysowane i opisywane jako bardzo maleńkie ludziki, mające tylko około 25 cm wzrostu, z sylwetką znacznie pogrubioną w pasie. (Owo pogrubienie w pasie wcale jednak nie wynika z ich anatomii - która faktycznie jest miniaturową wersją anatomii ludzkiej, a z owego szczególnego napędu osobistego z poduszkami ochronnymi wokół bioder używanego przez te istoty - patrz opisy i rysunek tego napędu z podrozdziału E4 w tomie 2 monografii [1/4].) Jeden z chłopców, którego taki "toyol" odwiedzał dosyć regularnie, porównywał jego wymiary do wielkości jedno-litrowej pustej butelki plastykowej po "coca cola". Ich głowa była pokazywana jako bardziej wydłużona ku górze w proporcjonalnym porównaniu do ludzkich głów, oraz poszerzona w części czołowej. Ich uszy były ostro zakończone na swym górnym końcu, jak uszy psa. Skóra ich twarzy była opisywana jako ciemno-zielona. Ich oczy były jaskrawo-czerwone i dosyć wyłupiaste. Natomiast ich zęby rosły nieregularnie w odstępach od siebie i były ostre jak zęby u kota. Wszyscy obserwatorzy tych istot zgadzali też się ze sobą w opisach intencji i zdolności malezyjskich "toyol". Przykładowo wszyscy stwierdzali że istoty te mają szatańskie intencje wobec ludzi, zaś zaobserwowanie że się nami interesują nigdy nie zwiastuje nic dobrego. Wszyscy też podkreślali ich zwyczaj ukrywania się przed ludźmi i zdolność do znikania z widoku. Mianowicie każdy z tych co je widział twierdził, że w momencie kiedy istoty te tylko zorientowały się że są widziane przez człowieka, wówczas natychmiast zaczynały stawać się przeźroczyste i szybko całkowicie znikały z widoku. W sumie owe malezyjskie "toyol" wyglądały dokładnie jak ów miniaturowy UFOnauta uchwycony na powyższej fotografii. Wyglądały też dokładnie tak samo jak owe polskie "krasnoludki" które mój sceptyczny brat zaobserwował kiedyś w ogrodzie naszych rodziców - tak jak to opisałem na stronie Wszewilki wyszczególnionej w "Menu 2".
       Warto też odnotować, że powyższe zdjęcie UFOnauty-krasnoludka jest także omawiane, chociaż z odmiennego punktu widzenia, na stronie "kosmici", oraz na stronie prezentującej naukowe interpretacje zdjęć wehikułów "UFO".

#20. Czy trzęsienia ziemi i tsunami są jedynymi sposobami na jakie UFOnauci niszczą ludzkość?

       Zgodnie z poprzednimi punktami tej strony, to NIE "natura" czy "matka Ziemia" systematycznie wyniszcza naszą obecną cywilizację. Faktycznie bowiem zostaliśmy zaatakowani celowymi chociaż dobrze zamaskowanymi działaniami technicznymi naszych moralnie upadłych krewniaków z kosmosu. To zaś oznacza, że sposoby i środki jakimi to wyniszczanie jest nam serwowane przez UFOnautów muszą cechować się kilkoma atrybutami. Z kolei my powinniśmy być w stanie atrybuty te wykryć w kolejnych katastrofach jakie dotykają naszą cywilizację. Wszakże będą one pochodzenia technicznego, a nie naturalnego. Przykładowo, w sporej części swoich niszczycielskich działań skierowanych przeciwko ludzkości UFOnauci będą wykorzytywali możliwości i cechy ich wehikułów UFO. Stąd np. tsunami i trzęsienia ziemi będą przez nich indukowane poprzez eksplodowanie tych wehikułów, co z kolei nada im cały szereg unikalnych cech wypunktowanych na niniejszej stronie oraz w monografii [5/4]. Tornada będą przez nich indukowane poprzez zawirowywanie powietrza przez wirujące obwody magnetyczne owych wehikułów. Huragany będą przez nich wywoływane zmianami ciśnienia atmosfery, tak jak to opisano w rozdziale KB z tomu 10 monografii [1/4]. Itd., itp.
       Oczywiście, UFOnauci nigdy nie będą nas niszczyli w sposób otwarty, tak aby każdy odnotował iż to oni są przyczyną naszego nieszczęścia. Wszakże wcale nie po to bez przerwy ukrywają się przed ludźmi i działają wyłącznie nocami jak zbójcy, aby potem nieostrożnymi działaniami niszczącymi ujawnić swoją obecność. Stąd wszelkie niszczycielskie działania UFOnautów nakierowane na spychanie ludzkości w dół, są tak celowo przez nich zaprojektowane, aby pozostawały niewykrywalne dla ludzi. Czyli wszystko co szatańskiego UFOnauci nam celowo wyrządzają, musi wyglądać albo jako "przypadk", albo jako "niekorzystny zbieg okoliczności" albo też jako "działanie sił natury". Dlatego jako najważniejszych narzędzi niszczenia naszej cywilizacji UFOnauci używali będą wszystkiego, co posiada także swoją wersję "naturalną", czyli głównie:
       (i) Mordercze mikroorganizmy Indukują one choroby w ludziach i ostatnio wykańczają zarówno indywidualne jednostki jak i całe zbiorowiska. Faktycznie też większość epidemii jakie ostatnio bez przerwy prześladują naszą cywilizację nosi niektóre cechy sugerujące, że prawdopodobnie są one celowo indukowane wśród ludzi przez UFOnautów.
       (ii) Niszczycielskie fale tsunami. Wszystko wskazuje na to, że po rozprzestrzenianych na Ziemi chorobach, tsunami te już wkrótce staną się zapewne drugim podstawowym narzędziem UFOnautów w masowym wyniszczaniu naszej cywilizacji.
       (iii) Potężne trzęsienia ziemi. Te zdają się być używane przez UFOnautów głównie do niszczenia indywidualnych miast.
       (iv) Mordercze tornada wyzwalane technicznie przez zawirowywanie powietrza obwodami magnetycznymi niewidzialnych wehikułów UFO. Te już od dawna są wykorzystywane przez UFOnautów jako sprawdzone w praktyce narzędzia selektywnego niszczenia wybranych przez nich obiektów.
       (v) Huragany i silne wiatry naprowadzane technicznie poprzez przeciąganie wirów niżowych dużymi wehikułami UFO na obszary wytypowane do zniszczenia. Te używane są do niszczenia plonów i do pogłębiania deficytu żywności oraz mieszkań na Ziemi.
       (vi) Silne i nagłe opady deszczu oraz powodzie spowodowane tymi opadami. Te od jakiegoś czasu używane są przez UFOnautów do erodowania "morale" poszczególnych społeczeństw.
       (vii) Susze i fale gorąca, oraz spowodowane nimi zakłócenia biologiczne. Np. ataki szarańczy.
       (viii) Ekstremalnie niskie temperatury. Te używane są do paraliżowania działania ogarniętych nimi społeczeństw.
       (ix) Indukowanie paraliżującej mgły, chmur, tzw. "wirów czystego powietrza", itp. Te z kolei powodują wypadki drogowe, zderzenia samolotów, chaos, konfuzję, itd. Więcej na temat technologicznego indukowania przez UFOnautów chmur i mgły, razem ze zdjęciami tych zjawisk, zaprezentowane jest na oddzielnej stronie internetowej o nazwie UFO - chmury.
       (x) Zmiany wprowadzane do mechanizmów decydujących o trwałym klimacie Ziemi. Przykłady takich zmian obejmują m.in.: powiększanie cichcem tzw. "dziury ozonowej", pogłębianie procesu ocieplania się Ziemi, zmiany w przebiegu prądów oceanicznych, topienie lodowców górskich i podbiegunowych, odrywanie płyt lodowych od Antarktydy, itp. W niewidzialny i niewykrywalny dla ludzi sposób UFOnauci atakują naszą cywilizację dosłownie na każdy możliwy niszczycielski sposób.
       (xi) Formowanie warunków na Ziemi, w których ludzie wyzwalają najróżniejsze mechanizmy samoniszczenia oraz degenerowania społecznego. Do warunków owych należy przykładowo: upowszechnianie na Ziemi "mody" na powszechne zażywanie przez ludzi wszelkiego rodzaju narkotyków, promowanie palenia tytoniu i picia alkoholu, upowszechnianie w telewizji i filmach modelu rozwiązłego życia seksualnego które sprzyja epidemiom chorób wenerycznych, wspieranie reklamowania nadmiernego jedzenia które sprzyja wzrostowi otyłości wśród ludzi oraz prowadzi do najróżniejszych chrób wynikłych z owej otyłości, promowanie w telewizji i filmach zasady "jeśli kogoś nie lubisz to go zamorduj", oraz cały szereg innych poczynań nastawionych na skryte wyzwalanie u ludzi tendencji do samoniszczenia.
       (xii) Osobiste sabotażowanie przez samych UFOnautów ludzkich urządzeń technicznych i budowli, przy jednoczesnym zapewnieniu aby sabotaże te wyglądały jak "wypadki", ludzkie błędy obsługi, akty terroryzmu, pożary, działanie sił natury, itp. Przykładami z tej kategorii narzędzi zniszczenia UFOnautów nieodnotowalnie uwalnianych z użyciem ich zaawansowanych urządzeń technicznych, mogą być m.in.: zatapianie naszych statków (np. "wypadek" z Tytanikiem) i łodzi podwodnych, strącanie naszych samolotów pasażerskich, wykolejanie pociągów, topienie ludzkich reaktorów (np. "Czernobyl"), tzw. zaciemnienia (tj. braki prądu w całych miastach lub krajach, włączając w to ich szpitale), odparowywanie lub zawalanie ludzkich budynków (np. tak jak w 2001 roku odparowali budynki WTC w Nowym Jorku), mostów, zapór wodnych, promu kosmicznego Columbia, itp. Według mojej osobistej opinii, wszystkie takie akty śmiertelnego sabotażu UFOnauci realizują tylko po to aby zabić w ich trakcie pojedyncze osoby na śmierci których im zależy. A że przy okazji mordują oni setki lub tysiące innych niewinnych ludzi, to już nie sprawia na UFOnautach żadnego wrażenia. (Więcej informacji na ten temat uzyskać można z podrozdziałów O6 i O8 z tomu 12 monografii [1/4].)
       (xiii) Skryte mordowanie na Ziemi wybitnych wynalazców, wszelkich co bardziej twórczych ludzi, oraz rzeczowych badaczy UFO. Najlepszymi przykładami mogą tutaj być losy polskiego/rosyjskiego budowniczego pierwszego samolotu na Ziemi, niejakiego Aleksandra Możajskiego, czy losy wybitnej badaczki UFO, niejakiej dr Karli Turner.
       (xiv) Podżeganie ludzi do wojen. UFOnauci są mistrzami w "dzieleniu i rządzeniu". Bez przerwy też pod najróżniejszymi pozorami podżegają oni jedne grupy ludzi, narody, lub państwa aby wszczynały wojny i walki przeciwko innym grupom ludzi, narodom, lub państwom. Omamieni zaś ludzie od pradawnych czasów aż do dzisiaj nie potrafią się oprzeć tym podżeganiam, na przekór że ostrzega ich przed nimi praktycznie każda religia.
       Powinienem tutaj dodać, że powyższy wykaz sposobów i narzędzi niszczenia ludzkości przez UFOnautów omawiany jest również w punkcie #4 odrębnej strony internetowej o ludobójcach.
       Interesującym aspektem powyższego wykazu narzędzi zniszczenia jakie ostatnio UFOnauci wytoczyli przeciwko naszej cywilizacji, jest że wykaz ten pokrywa się z pradawnymi opisami zawartymi w Biblii. Moim zdaniem to także nie jest przypadek, a celowa strategia długofalowego działania UFOnautów. Jako bowiem ostatnie z narzędzi zniszczenia które UFOnauci najwyraźniej zamierzają użyć przeciwko ludzkości, zapewne ma być owa szatańska istota zapowiadana nam w Biblii pod nazwą "Antychryst". Zejdzie ona na Ziemię być może już tak niedługo jak połowa 2006 roku, podszywając się pod Drugiego Jezusa. Aby jednak przygotować ludzi na przybycie owej szatańskiej istoty i na przejęcie przez nią władzy politycznej nad Ziemią, UFOnauci muszą masowo zastraszyć ludzkość przez stworzenie kataklizmicznej sytuacji dokładnie odpowiadającej tej zapowiadanej w Biblii. Wszystko też wskazuje na to, że ostatnimi morderczymi kataklizmami UFOnauci szybko zmierzają do przygotowania takiej właśnie sytuacji.

#21. Reakcja UFOnautów na niniejszą stronę internetową:

       Napisanie i opublikowanie niniejszej strony internetowej w dniu 5 stycznia 2005 roku stworzyło dosyć interesujący precedens historyczny. Mianowicie, rozpoczęło ono pierwszą w historii obecnej cywilizacji ziemskiej próbę obrony ludzi przed morderczym atakiem UFOnautów. Przez ostatnich około 12500 lat UFOnauci czynili z ludźmi co tylko zechcieli i nikt dotychczas nawet nie próbował im się przeciwstawić. Nie są nawykli że ktoś uprzedza ich atak i podejmuje środki obronne. Jest więc dla nas ogromnie interesujące i pouczające ustalenie jaki jest mechanizm reagowania UFOnautów na te nasze próby obrony, oraz jakiego typu reakcji powinniśmy się po nich spodziewać. Wszakże informacje o ich reakcjach jakie obecnie zdołamy zgromadzić, w przyszłości pozwolą nam jeszcze lepiej przewidywać ich ataki oraz reakcje, a stąd również pozwolą nam podejmować jeszcze skuteczniejszą obronę. Ponadto, nasza znajomość ich reakcji, a także znajomość mechanizmu ich reagowania na nasze wysiłki powstrzymania ich ataków, pozwolą nam lepiej wydedukować czego po nich musimy się spodziewać w następnych przewidywanych terminach ich ataków (np. w dniu 26 grudnia 2005 roku).
       Od pierwszej chwili kiedy opublikowałem tą stronę, spędziłem sporą ilość czasu na analizowaniu i przewidywaniu reakcji UFOnautów na nową sytuację którą strona ta stwarza. Jako modelu w tych analizach, używałem przykładów znanych nam raczej dobrze zachowań mocarstw, dyktatorów, oraz ludzi sprawujących absolutną władzę nad innymi, w sytuacjach kiedy ktoś lub coś zmusza ich do zaniechania swoich zamiarów. Jeśli bowiem do takich zachowań ludzi nawykłych do wymuszania posłuszeństwa, doda się posiadanie wehikułów czasu oraz nieustanne wykorzystywanie przez UFOnautów ich metod wglądu do przyszłości, wówczas otrzyma się prognozę zachowania UFOnautów w nowej sytuacji stworzonej przez niniejsza stronę. Z uformowanego w ten sposób modelu zachowań UFOnautów wynikało, że należy się spodziewać aż kilku faz reakcji UFOnautów na opublikowanie niniejszej strony. Fazy te obejmują, m.in.: (I) kontynuowanie przygotowań do wywołania tsunami, tak jak oryginalnie UFOnauci je zaplanowali, (II) wstępne zrealizowanie europejskiego tsunami w oryginalnym przebiegu czasu na Ziemi, (III) przeniesienie się UFOnautów do przyszłości za pośrednictwem wehikułów czasu i sprawdzenie tam jakie są następstwa wywołania owego tsunami, oraz następne cofnięcie się w czasie do daty na krótko poprzedzającej owo europejskie tsunami i zaniechanie jego wywołania w nowym przebiegu czasu, oraz (IV) wyładowanie przez UFOnautów frustracji z powodu niemożności zrealizowania tego co oryginalnie zamierzali. Omówmy teraz każdą z owych faz odzielnie. Oto one:
       (I) Kontynuowanie przygotowań do wywołania tsunami, tak jak oryginalnie UFOnauci je zaplanowali. W podrozdziale V5 z tomu 16 monografii [1/4], wyjaśniłem szczegółowo, że działanie UFOnautów na Ziemi zasadniczo się różni od działania ludzi. UFOnauci posiadają bowiem wehikuły czasu. Cokolwiek więc istotnego uczynią oni na Ziemi, za pomocą owych wehikułów czasu zawsze potem odwiedzają przyszłość, zaś po przeniesieniu się do przyszłości sprawdzają tam jakie są następstwa owego działania. Jeśli zaś następstwa owe im nie odpowiadają, wówczas wracają ponownie do czasów poprzedzających dane działanie, oraz w już nowym przebiegu czasu zaniechują uczynienia tego co oryginalnie zamierzali. Dokładnie takie też postępowanie UFOnauci zademonstrowali w przypadku zaplanowanego przez siebie tsunami które miało uderzyć Europę w dniu 26 marca 2005 roku. Prawdopodobnie dokładnie takie też będzie ich działanie w następnym z odpowiadających im terminów europejskiego tsunami, tj, w dniu 26 grudnia 2005 roku.
       Począwszy od chwili kiedy w dniu 5 stycznia 2005 roku opublikowałem niniejszą stronę, rozpocząłem uważne obserwacje reakcji UFOnautów. Chciałem bowiem sprawdzić, czy model ich zachowania jaki opisałem we wstępie do tego punktu sprawdzi się w praktyce. Faktycznie też z moich obserwacji wynikało, że UFOnauci parli z przygotowaniami realizacji europejskiego tsunami w dniu 26 marca 2005 roku, tak jakby niniejsza strona wogóle nie została opublikowana. Aż kilka faktów potwierdzało to ich parcie z przygotowaniami. Jednym z nich było, że - jak zwykle w takich sytuacjach, urzeczywistniali oni swoją strategię "jeśli pragniesz ukryć drzewo, wówczas posadź wokół niego cały las" opisywaną poprzednio w punkcie 8. Aby więc przyzwyczajać pomału ludzi do faktu, że trzęsienia ziemi obecnie stają się coraz częstsze, a stąd aby zniechęcać badaczy do dokonywania bardziej dogłębnych analiz mechanizmu każdego z nich, UFOnauci spowodowali na Ziemi cały szereg niewielkich "maskujących trzęsień ziemi". Jednym z bardziej istotnych z owych "maskujących trzęsień ziemi", było to które miało miejsce w dniu 22 lutego 2005 roku, koło miejscowości Zarand w prowincji Kerman Iranu. Posiadało ono siłę 6.4 na skali Richter'a. Agencje prasowe niemal je zignorowały. Wszakże zabiło ono "tylko" około 400 ludzi. Jedynym artykułem jaki zdołałem odnaleźć na jego temat w gazetach nowozelandzkich, był artykuł "Big quake leaves 400 dead", który ukazał się na stronie B1 w wydaniu nowozelandzkiej gazety The New Zealand Herald datowanym w środę, 23 February 2005. Na przekór jednak jego niemal zignorowania przez agencje prasowe, trzęsienie to miało duże znaczenie dla moich analiz zachowania UFOnautów. Wszakże pojawiło się ono w ponad miesiąc po rozpoczęciu "akcji powstrzymującej" zainicjowanej opublikowaniem niniejszej strony internetowej w dniu 5 stycznia 2005 roku, a ściślej zawartymi na tej stronie ostrzeżeniami i informacjami uprzedzającymi. Praktycznie więc ono potwierdziło, że aż do 23 marca 2005 roku UFOnauci parli do przodu z przygotowywaniami do spowodowania w Europie "wielkiego bangu" zgodnie z pierwotnym planem, tj. w dniu 26 marca 2005 roku - zupełnie przy tym ignorując naszą "akcję powstrzymywania" tego tsunami zainicjowaną opublikowaniem niniejszej strony. Kolejnym faktem jaki potwierdzał owo parcie UFOnautów z przygotowywaniem europejskiego tsunami na dzień 26 marca 2005 roku, było testowe trzęsienie ziemi w Nowej Zelandii. Około 4 nad ranem, w nocy z dnia 13 na 14 marca 2005 roku, UFOnauci zaindukowali niewielkie testujące trzęsienie ziemi w cieśninie pomiędzy obu dużymi wyspami Nowej Zelandii, tj. niedaleko od miejsca w którym mieszkam. Miało ono siłę 6.4 na skali Richter'a. Jego opis zawarty jest m.in. w artykule "Many suffer the shakes but little damage", opublikowany na stronie 1 nowozelandzkiej gazety "The Dominion Post", wydanie datowane we wtorek, 15 marca 2005 roku. (Warto tu pamiętać, że podobne niewielkie testujące trzęsienie ziemi i tsunami zaindukowali oni również w Nowej Zelandii na niecałe dwa tygodnie przed owym tragicznym tsunami z 26 grudnia 2004 roku - o czym piszę więcej w punkcie 15 powyżej.) Wstrząsy owego testowego trzęsienia ziemi z nocy 13 na 14 marca 2005 roku spowodowały, iż moje łóżko zaczęło jeździć pomiędzy ścianami sypialni. Policzyłem wtedy ile tych wstrząsów było. Naliczyłem się że ponownie miało miejsce 9 kolejnych wstrząsów. Wygląda więc na to, iż UFOnauci testowali wówczas na małą skalę jakie są efekty trzęsienia ziemi wyzwolonego pomiędzy dwoma lądami, czyli w sytuacji bardzo podobnej do trzęsienia ziemi wyzwolonego pomiędzy Europą i Ameryką Północną.
       (II) Wstępne zrealizowanie europejskiego tsunami w oryginalnym przebiegu czasu na Ziemi. Aczkolwiek dla wielu ludzi zapewne zabrzmi to zupełnie nieprawdopodobnie, istnieją przesłanki które sugerują że w oryginalnym przebiegu czasu na Ziemi faktycznie w dniu 26 marca 2005 roku zaistniało mordercze trzęsienie ziemi i tsunami na zachodnich wybrzeżach Europy. Tyle, że po odwiedzeniu przyszłości i przeanalizowaniu następstw owego tsunami z 26 marca 2005 roku, UFOnauci cofnęli się w czasie do dnia 23 marca 2005 roku i już w nowym przebiegu czasu zaniechali jego realizacji. W wyniku owego przemieszczania się do przyszłości i przeszłości UFOnauci wprowadzili na Ziemi obecny przebieg czasu, w którym wszyscy świadomie wiemy, że w dniu 26 marca 2005 roku wcale nie było tsunami w Europie. Niemniej, niezależnie od tej znanej nam świadomie obecnej rzeczywistości, w naszej podświadomości ciągle żyje pamięć tamtego poprzedniego (oryginalnego) przebiegu czasu na Ziemi, w którym to oryginalnym czasie owo europejskie tsunami jednak zaistniało. Pamięć ta powoduje, że w okolicach wielkanocy 2005 roku, wielu ludzi miało straszne sny. W snach tych albo uczestniczyli, albo byli informowani o owym tsunami. Ja sam również miałem takie sny. Ponadto o snach tych słyszałem od innych ludzi. Jeden z czytelników przysłał mi też dosyć dokładny ich opis. (Wynikalo z niego ze najtragiczniej uderzona nim zostala Anglia.)
       (III) Przeniesienie się UFOnautów do przyszłości za pośrednictwem wehikułów czasu i sprawdzenie tam jakie są następstwa wywołania owego tsunami, oraz cofnięcie się w czasie do daty na krótko poprzedzającej owo europejskie tsunami i zaniechanie jego wywołania w nowym przebiegu czasu. Jak wynikało z mojej analizy zachowań UFOnautów, w dniach 23 na 24 marca 2005 roku pojawiła się znacząca nieciągłość w zachowaniach UFOnautów. Dokonałem aż kilku obserwacji, które nieciągłość tą sugerowały. Przykładowo, sposób na jaki UFOnauci wraz z upływem czasu coraz intensywniej blokowali dostęp czytelników do niniejszej strony, aby nagle poluzować to blokowanie w czwartek, dnia 24 marca 2005 roku. Nieciągłość owa sugerowała, że data 23 marca była datą ich powrotu z przyszłości, oraz równocześnie datą kiedy oryginalny przebieg czasu na Ziemi został zmieniony. Po oryginalnym zrealizowaniu europejskiego tsunami w dniu 26 marca 2005 roku, UFOnauci najwyraźniej sprawdzili przyszłość aby wybadać jakie dokładnie następstwa owo tsunami będzie wnosiło dla ich okupacyjnych interesów na Ziemi. Jak widać okazało się, że to co UFOnauci odkryli w przyszłości było dla nich na tyle niekorzystne, iż w drugim (obecnym) przebiegu czasu na Ziemi zdecydowali się zaniechać zrealizowania tego tsunami. Zrezygnowanie to aż tak zmieniło ich zachowanie, że w dniu 24 marca 2005 roku byłem nawet w stanie odnotować po ich reakcjach, że ich plany już nie są takie jak poprzednio.
       Chociaż UFOnauci w końcu zaniechali zrealizowania tego "wielkiego bangu" w dniu 26 marca 2005 roku, nie mamy wcale gwarancji że zrealizowania tego nie planują podjąć w terminie późniejszym. Dlatego jeśli nie nasilimy naszych wysiłków upowszechniania informacji o owych morderczych zamiarach UFOnautów, ów "wielki bang" ciągle może kiedyś nadejść. Będzie też wówczas ogromnie głupio sporej liczbie z pośród nas, że nie starali się zapobiec nadejściu tej tragedii. A mieli przecież ku temu wystarczająco wczesne ostrzeżenie. Mieli też możliwości. Jednak nie dołożyli swojego własnego wkładu do tego co postulowane na niniejszej stronie, a co leży przecież w możliwościach praktycznie każdej osoby.
       (IV) Wyładowanie przez UFOnautów frustracji z powodu niemożności zrealizowania tego co oryginalnie zamierzali. Z obserwacji zachowań ludzi nawykłych do wymuszania posłuszeństwa powszechnie jest wiadomo, że jeśli ktoś lub coś zdoła ich powstrzymać przed tym co zamierzali, wówczas zareagują oni jakąś formą "wyładowania swojej frustracji". Wyładowanie takie zwykle polega na uczynieniu czegoś innego o podobnym charakterze co oryginalnie zamierzali uczynić - zgodnie z tureckim przysłowiem jeśli nie możesz zbić sąsiada, wówczas zbij jego osła. Przykładowo, jeśli mistrzowi bokserskiemu ktoś zabroni obicia kogoś na kwaśne jabłko, w drodze powrotnej mistrz ten albo np. "kopnie krzesło na drodze do wyjścia", albo też uderzy kogoś innego kto mu się przypadkowo nawinie. Chociaż więc analiza przyszłości spowodowała, że w zmienionym przebiegu czasu na Ziemi UFOnauci zmuszeni byli zaniechać zrealizowania zaplanowanego tsunami w dniu 26 marca 2005 roku, ciągle jednak nie mogli się powstrzymać od wyładowania swojej frustracji i pokazania "kto faktycznie tutaj rządzi". Dlatego spodziewanym następstwem stworzenia sytuacji która zmusiła UFOnautów aby zaniechali zrealizowania europejskiego trzęsienia ziemi i tsunami w dniu 26 marca 2005 roku, było wystawienie się na zastępczego "kopniaka" od UFOnautów w dwa dni później. Wszystko bowiem wskazuje na to, że owo trzęsienie ziemi z okolic Indonezyjskiej wyspy Nias, mające miejsce o północy lokalnego czasu w dniu 28 marca 2005 roku, faktycznie było zastępczą reakcją UFOnautów na ich niemożność zrealizowania morderczego tsunami w Europie. Niestety, istniejące opisy prasowe owego tragicznego trzęsienia Ziemi z dnia 28 marca 2005 roku wcale NIE pozwalają ustalić czy miało ono naturalne pochodzenie, czy też wywołane było technicznie przez UFO. (Jako przykład patrz artykuł "Race for higher ground" ze strony A3 nowozelandzkiej gazety The New Zealand Herald wydanie datowane w środę, 30 March 2005.) Opisy te wprawdzie podają siłę wstrząsów (8.7 w skali Richtera), a nawet przytaczają sejsmogram z ich przebiegu. Jednak nie dostarczają one najbardziej istotnych danych, podobnych to tych wylistowanych w punktach 9 do 19 niniejszej strony, w celu zdobycia których koniecznym byłoby ponowne wybranie się na miejsce zdarzenia. Na przekór jednak, że z opisów prasowych nie daje się rozpoznać udziału UFOnautów we wzbudzeniu trzęsienia ziemi koło wyspy Nias, istnieje sporo przesłanek pośrednich, które udział ten wyraźnie sugerują.
* * *
       W tym miejscu należy podkreślić, że owo europejskie tsunami z 26 marca 2005 roku prawdopodobnie zostało odwołane przez UFOnautów tylko ponieważ do 26 marca 2005 roku niniejsza stronę zdołało już przeczytać kilka tysięcy ludzi. Ci więc ludzie którzy zapoznali się z jej treścią i poinformowali o niej innych, spowodowali taką sytuację w ziemskiej przyszłości, że powstrzymała ona UFOnautów przed uwolnieniem tragedii którą oryginalnie nam zaplanowali. Aczkolwiek odwołanie owego tsunami z dnia 26 marca 2005 roku jest powodem do radości, nie powinno ono usypiać naszej czujności. Pamiętać wszakże należy, że to co odwołane zawsze można ponownie przywołać - szczegółnie jeśli nasz wróg odnotuje że popadliśmy w uśpienie i pozwoliliśmy sobie na zapomnienie. Dlatego ciągle warto utrzymywać w pamięci i przekazywać innym to co niniejsza strona stara się nam uświadomić.
Fot. 21.

Fot. 21: Aya Sophia w Istanbule, Turcja (tj. była bizantyjska bazylika Św. Zofii). Jej kopuła uszkodzona została w efekcie technicznie wywołanego przez UFOnautów trzęsienia ziemi z 1178 roku, jakiego przyczyną była celowa eksplozja UFO koło Tapanui, Nowa Zelandia (tj. w miejscu pokazanym na "Fot. 21" i "Fot. 16").

Albo przejrzymy, albo zginiemy!


Fot. 22.

Fot. 22: Oto wygląd fragmentu obrzeża 1-kilometrowego tzw. "krateru Tapanui", czyli miejsca w Nowej Zelandii gdzie w 1178 roku również eksplodowany został wehikuł UFO, tyle że większego typu K6. Jak to wyjaśniono w punkcie #10(5) tej strony, podobny 1-kilometrowy krater całkowicie pozbawiony życia znajduje się pod wodą w epicentrum opisywanego tutaj tsunami. Tamta eksplozja UFO z Tapanui dokonała ogromnych zniszczeń na całej naszej planecie. Przykładowo, wywołane przez nią tsunami zniszczyło starożytne miasto Salamis zlokalizowane na Cyprze. Z kolei tsunami zaindukowane na Bałtyku przez ową eksplozję, zniszczyło legendarną wyspę Wegeta. Jeszcze inne tsunami przybyłe z Atlantyku tylko w jednej europejskiej prowincji "Shlezwig-Holstain" zabiły kilkaset tysięcy ludzi. A trzeba pamiętać, że Tapanui zlokalizowana jest na odwrotnej stronie świata niż Europa.
       Z opisów nadchodzącego zniszczenia Europy które UFOnauci prezentują uprowadzanym przez siebie ludziom, wynika że koło Europy eksplodowany będzie jeszcze większy typ UFO, niż typ K6 jaki eksplodował koło Tapanui. Trzeba nam więc się liczyć z możliwością, że spowoduje on znacznie większą rzeź ludzkości niż ta spowodowana przez UFO z Tapanui.
       Dalsze informacje na temat przebiegu i następstw eksplozji UFO koło Tapanui zaprezentowane są w odrębnej monografii [5/4] dostępnej za pośrednictwem "Menu 4". Streszczenie owych informacji zaprezentowane jest także w podrozdziale O5.2 z tomu 12 monografii [1/4].

#22. Dlaczego nasze przeżycie jako cywilizacja zależy od ocknięcia się z obecnego omamu?

       Mieszkańcy Ziemi tak są zajęci pogonią za nadmiernym zyskiem, seksem i obżarstwem, że nie mają czasu aby odnotować co wokół nich się dzieje. Tymczasem, kawałek po kawałku, ich planeta i ich cywilizacja jest niszczona przez niewidzialnego wroga. Czas więc ocknąć się z omamu! Jeśli bowiem ocknięcie takie w porę nie nastąpi, już wkrótce większość z nas może zginąć w "wielkim bangu" którego nadejście jest zapowiadane od wielu już lat przez rozliczne źródła, włączając w to samych UFOnautów. (np. patrz podrozdział O8.4 z tomu 12 monografii [1/4]). Wszakże tsunami z 26 grudnia 2004 roku zapewne było właśnie wstępnym testem dokonanym tuż przed zrealizowaniem tego "bangu". Ci zaś z nas, którzy jakimś cudem przeżyją ów "wielki bang", zmuszeni będą ponownie wrócić na drzewa i do jaskiń, tak jak to już raz stało się z ludzkością około 12500 lat temu. Na boga chociaż jeden raz użyjmy więc swoich oczu i logiki. Wszakże po to Bozia nam je dała. Nie powinniśmy pozwolić aby przyszłe generacje twierdziły o nas że mieli oczy jednak byli niezdolni do zobaczenia tego co nadchodzi, mieli uszy jednak byli niezdolni do usłyszenia ostrzeżeń, mieli usta jednak byli niezdolni do powtórzenia prawdy, mieli ręce jednak byli niezdolni do uczynienia tego co słuszne.
W przyszłości niniejsza strona
będzie dalej usprawniana.

(tj. będzie ona rozbudowana i aktualizowana w miarę jak zdołam przygotować dokumentację następnych zbrodni które UFOnauci popełniają na ludzkości, a także pospisuję posiadane informacje na ten temat - zapraszam więc aby stronę tą odwiedzić ponownie za jakiś czas)

Więcej informacji budowie i działaniu UFO zaprezentowano w pozycji "UFO" z "Menu 1".
If you prefer to read in English
click on the flag

(Jeśli preferujesz język angielski
kliknij na poniższą flagę)


English flag

#23. Ogólne informacje o tej stronie:

       Czytając pospisywane na tej stronie informacje o szatańskiej działalności UFOnautów na Ziemi, w oczy zapewne rzuca się fakt, że od naszego sukcesu w upowszechnianiu tych informacji może zależeć przeżycie i dalszy rozwój ludzkości. Dlatego apeluję tutaj gorąco do czytelników tej strony - prosze dać szansę ludzkości. Proszę też dać szansę samemu sobie. Z kolei szansę tą można tylko wówczas dać sobie i ludzkości, jeśli dołoży się osobisty wkład w budzenie ludzi z obecnego omamu który zaślepia ich oczy. Droga zaś do tego zbudzenia wiedzie poprzez upowszechnianie prawdy na temat skrytej działalności diabolicznych UFOnautów na Ziemi.

#24. Jak dołożyć osobisty wkład w upowszechnianie prawdy na temat morderczych działań UFOnautów na Ziemi?

       Jak wszystkie strony otwierające nasze oczy na fakt okupacji Ziemi przez technicznie wysoko zaawansowanych chociaż moralnie upadłych UFOnautów, strona ta jest również sabotażowana przez owych mściwych UFOnautów. Stąd bez przerwy pojawiają się problemy z jej otwarciem i oglądaniem. Aby jakoś przeciwdziałać tym powtarzalnym sabotażom, chciałbym wystosować tutaj apel do wszystkich jej czytelników. Mianowicie chciałbym zaapelować do każdego czytelnika z osobna, o osobiste udzielenie mi aktywnej pomocy w naprawianiu skutków nieustannego sabotażowania moich stron przez UFOnautów. Jedna z rozlicznych form tego sabotażowania polega na nieustannym deletowaniu przez UFOnautów odsyłaczy do moich stron internetowych z poszczególnych "search engines", szczególnie tych z terenu Polski. W rezultacie zmuszony jestem do "syzyfowej pracy" nieustannego zgłaszania swoich stron internetowych do owych "search engines". Wkrótce jednak po takim zgłoszeniu strony owe zostają ponownie wydeletowane przez UFOnautów - i tak w kółko Macieju. Niniejszym apeluje więc aby każdy czytelnik pojął dla siebie rodzaj deklaracji, że otoczy swoją osobistą ochroną i protekcją co najmniej jedną wykonaną i aktualizowaną przeze mnie stronę internetową, którą ów czytelnik z jakichś powodów szczególnie lubi lub której zawartością szczególnie się interesuje. W tym celu proponowałbym aby czytelnik ten wybrał dla siebie którąś ze stron internetowych która najbardziej odpowiada jego smakowi lub zainteresowaniom, która zawarta jest w "Menu 2" lub "Menu 4" wyświetlanym na każdej z moich stron internetowych, oraz którą osobiście sprawdził że ciągle wyświetla się ona relatywnie dobrze na danym serwerze (czyli że UFOnauci nie zdołali jej jeszcze skutecznie zasabotażować na tym sprawdzonym adresie internetowym). Następnie aby stronę tą powtarzalnie zgłaszał na jednym lub kilku "search engines" z Polski, natychmiast po tym jak odkryje że UFOnauci zdołali ją z danej "search engine" ponownie wydeletować. Jeśli każdy czytelnik otoczy taką osobistą "protekcją" choćby jedną ze stron internetowych upowszechniających idee totalizmu lub jakiekolwiek inne idee z totalizmem związane (np. idee darmowej energii, magnokraftu, komory oscylacyjnej, napędów, sejsmografu, praw moralnych, telekiezy, telepatii, nadejścia Antychrysta, tsunami, itp.), wówczas UFOnauci przestaną być tak efektywni jak są obecnie, w powstrzymywaniu tych idei przed upowszechnieniem. Udzielenie mi więc aktywnej pomocy w tej jednej maleńkiej sprawie, będzie poważnym wsparciem otrzymanym przez totalizm i idee z nim związane, oraz liczącym się osobistym wkładem danego czytelnika do upowszechniania po świecie tej ogromnie ważnej, moralnej i pokojowej filozofii. Patrząc codziennie w lusterko podczas golenia, czytelnik ten będzie mógł sobie powiedzieć, że faktycznie czyni coś aktywnego aby uchronić swoją rodzine, swoich kolegów, swoich znajomych, a także wszystkich innych bratnich ludzi z planety Ziemia, przed podzieleniem takiego samego losu jaki UFOnauci ostatnio zgotowali dla owych biednych ofiar opisywanego na tej stronie tsunami z Oceanu Indyjskiego.
       Tak dla informacji chciałbym wskazać też wykaz dotychczasowych sukcesów UFOnautów w blokowaniu dostępu do moich stron internetowych. Sukcesy te opisane są dokładniej na odrębnej stronie, która w "Menu 2" dostępna jest pod nazwą "sabotaże". (Odnotuj, że informacja o tym co znajduje się w Menu o danym numerze zaprezentowana została na oddzielnej stronie o nazwie FAQ - częste pytania.)
* * *

#25. Polskie literki:

       W tekście tej strony starałem się używać polskich literek. Szybko jednak odnotowałem, że nie każdy serwer poprawnie koduje i przesyla owe litery (np. serwer www.nrg.to deformuje polskie litery i uniemożliwia ich odtworzenie nawet na poprawnie nastawionych komputerach z Polski jakie używają systemu operacyjnego "Windows XP"). Ponadto komputery zdają się wyświetlać poprawnie polskie literki tylko jeśli albo używają systemu operacyjnego "Windows XP", lub jeśli ich Internet Explorer został na nie ustawiony. (Aby ustawić swoją przeglądarkę "Internet Explorer" na poprawne odczytywanie polskich liter, trzeba kliknąć na pozycję w jej menu oznaczoną "Widok" (po angielsku "View"), zaś potem na opcję oznaczoną "Kodowanie" (po angielsku "Encoding"). Kiedy zaś otworzy się submenu "Dalsze" ("More") z odmiennymi alfabetami, wybrać trzeba i włączyć kliknięciem alfabet oznaczony "Srodkowoeuropejski (Windows)" (po angielsku "Central European (Windows)").) Gdyby jednak i takie ustawianie nie pomogło, wówczas na wszelki wypadek informuję, że jeśli u kogoś w miejscu literek na ekranie pojawiają się jakieś dziwne znaczki, to zapewne oznacza, że jego komputer nie wyświetla prawidłowo polskich literek. W takim przypadku dobrze jest wiedzieć, że wyświetlane znaczki oznaczają co następuje:
"ą" = "a" z ogonkiem, "Ą" = "A" z ogonkiem,
"ć" = "c" z kreską, "Ć" = "C" z kreską,
"ę" = "e" z ogonkiem, "Ę" = "E" z ogonkiem,
"ł" = "l" przekreślone, "Ł" = "L" przekreślone,
"ń" = "n" z kreską, "Ń" = "N" z kreską,
"ó" = "o" z kreską, "Ó" = "O" z kreską,
"ś" = "s" z kreską, "Ś" = "S" z kreską,
"ź" = "z" z kreską, "Ź" = "Z" z kreską,
"ż" = "z" z kropką, "Ż" = "Z" z kropką.
       Powinienem tutaj dodać, że po odnotowaniu mizernych efektów moich eksperymentów z użyciem polskich literek, wcale teraz się nie spieszę z przeredagowaniem na polskie literki tej części stron totalizmu które oryginalnie pisane były alfabetem angielskim (łacińskim).
* * *

#26. Jak zreplikować tą stronę w swoim własnym komputerze:

      Dla niektórych czytelników zainteresowanych zagadnieniami poruszanymi na niniejszej stronie internetowej, korzystne może się okazać posiadanie we własnym komputerze repliki niniejszej strony internetowej wraz z wszelkimi używanymi na niej ilustracjami, tekstami, linkami, itp., oraz późniejsze przeglądanie tej strony bezpośrednio z własnego komputera, a nie z internetu. Wszakże w przypadku posiadania takiej własnej repliki, nie jest się już zależnym od dostępu do internetu w przypadku każdej chęci ponownego zaglądnięcia do tej strony lub oglądnięcia czy wydrukowania którejś z użytych tutaj ilustracji. Czekanie na otwarcie się niniejszej strony jest także wówczas nieporównanie krótsze niż czekanie na jej otwarcie się z internetu. Nie jest też wtedy już konieczne znoszenie owego potopu najróżniejszych subtelnych przeszkod, które zdają się prześladować moje strony internetowe niemal tak jakby strony te były celowo sabotażowane przez jakichś złośliwych "małych pozieleniałych UFOnautów". Dla tych więc czytelników którzy zechcą sporządzić sobie replikę niniejszej strony internetowej w swoim własnym komputerze, niniejszym opisuję krok po kroku, jak tego dokonać. Opis ten wyjaśnia dokładnie jak się przygotowuje tzw. "źródłowy" duplikat niniejszej strony, czyli duplikat wykonany w języku programowania zwanym "HTML", w którym strona ta oryginalnie została zaprogramowana. Taki "źródłowy" duplikat jest na tyle użyteczny, że może on zostać potem spożytkowany dla nauczenia się jak programować i zakładać własne strony internetowe na dowolnym serwerze. (Wiadomo bowiem, że browsery, w tym "Internet Explorer", pozwalają także na relatywnie łatwe sporządzanie "obrazowych" kopii dowolnych stron. Jednak owe kopie obrazowe nie mogą być użyte dla zainstalowania na innych serwerach. Ponadto nie nadają się one do stopniowego uzupełniania ich zawartości o dalsze strony, ilustracje czy linki zreplikowane z innych stron internetowych.) Nauczenie się więc z poniższej instrukcji jak sporządzać takie dokładne kopie "źródłowe", jest pierwszym krokiem w kierunku nauczenia się jak programować, zakładać, oraz przeglądać własne strony internetowe. Oto owa intrukcja postępowania:
     #0. Gotowa replika źródłowa? (i to bez banerów). Jedna mała informacja, zanim w punktach #1 do #9 poniżej przytoczę dokładną procedurę sporządzania sobie samemu źródłowej repliki niniejszej strony. Mianowicie, pod niektórymi adresami podanymi w "Menu 3", taka źrółowa replika niniejszej strony, wraz z wszystkimi jej folderami, plikami, ilustracjami, itp., a na dodatek pozbawiona banerów reklamowych, czeka w formacie ZIP, gotowa do załadowania do Twojego własnego komputera. Wszystko co musisz uczynić aby ją sobie załadować, to w "Menu 1" kliknąć na pozycję "źródłowa replika tej strony". Spróbuj to uczynić, bowiem taka źródłowa replika być może jest nawet dostępna pod niniejszym adresem. Kiedy zaś taka replika w ZIP załaduje się już do Twojego komputera, jedyne co należy uczynić to UNZIPować ją na Twój dysk twardy. Po UNZIPpowaniu uformuje ona odrębny folder, w którym znajdziesz nowy folder o nazwie "a_pajak", zaś w owym nowym folderze będą zawarte gotowe do użycia wszystkie pliki, podfoldery i ilustracje, wymagane dla uruchamiania i oglądania niniejszej strony. (W przypadku jeśli masz już na swoim dysku twardym folder zwany "c:\a_pajak" z innymi moimi stronami źródłowymi, wystarczy abyś z owego nowego foldera "a_pajak" poprzerzucał wszystkie pliki i podfoldery do posiadanego już wcześniej foldera "c:\a_pajak".) Po tej informacji, wróćmy teraz do owej procedury przygotowania przez Ciebie samego źrółowej repliki niniejszej strony. Oto ona:
     #1. Stworzyć nowy folder (zbior/directory) o nazwie a_pajak (lub "archive_pajak") na dysku twardym "c:\" swojego komputera. Folder ten będzie zawierał niniejszą stronę internetową wraz z używanymi przez nią podfolderami z ilustracjami, a ewentualnie także dowolne inne moje strony wraz z ich podfolderami z ilustracjami. W tym celu wystarczy uruchomić "Windows Explorer", oraz stworzyć nim folder nazywany "a_pajak" na swoim dysku twardym. Folder ten będzie później używany do przechowywania wszystkich tych moich stron internetowych oraz używanych przez nie podfolderów z ilustracjami, które ktoś zechce zawsze mieć zawsze pod ręką.
     #2. Stworzyć nowe pod-foldery (podzbiory/subdirectories) we wnętrzu foldera "a_pajak". Owe pod-foldery będą zawierały poszczególne rodzaje tekstów i ilustracji ukazywanych za pośrednictwem niniejszej strony internetowej. Oto wykaz nazw pod-folderow (podzbiorów) wykorzystywanych przez niniejszą stronę internetową:
           flags - zawiera on sześć plików o nazwach de_flag.gif, es_flag.gif, fr_flag.gif, it_flag.gif, pl_flag.gif, uk_flag.gif w których zawarte są flagi Niemiec, Hiszpanii, Francji, Włoch, Polski i Anglii używane przez niniejszą stronę internetową oraz strony do niej pokrewne. Pliki te najłatwiej uzyskać poprzez zdobycie dowolnych obrazów owych flag zapisanych w formacie *.gif, oraz następne przemianowanie nazw tych plików na nazwy wskazane powyżej.
           14 - zawiera on większość ilustracji tej strony, które oryginalnie wywodzą się z monografii [1/4].
           54 - zawiera on fotografię wspólną dla tej strony, oraz dla monografii [5/4] (wyszczególnionej w "Menu 4").
           1e - zawiera on fotografię wspólną dla tej strony, oraz dla monografii [1e] (wyszczególnionej w "Menu 4").
           4c - zawiera on fotografię wspólną dla tej strony, oraz dla monografii [4c] (wyszczególnionej w "Menu 4").
           cr - zawiera on fotografie wspólne dla tej strony, oraz dla strony o Nowej Zelandii (dostępnej przez "Menu 4").
           malbork - zawiera on fotki wspólne dla tej strony, oraz dla strony o Malborku (dostępnej przez "Menu 4").
           ufo - zawiera on fotografie wspólne dla tej strony, oraz dla strony o UFO (wyszczególnionej w "Menu 4").
           wyglad - zawiera on tylko dwa zdjęcia z tej strony, tj. "Fot. 1" i "Fot. 18".
           W celu stworzenia tych pod-folderów wystarczy uruchomić "Windows Explorer", oraz wygenerować nim owe podfoldery we wnętrzu foldera "a_pajak", nadając im wskazane powyżej nazwy.
     #3. Zachować kod źródłowy tej strony w swoim folderze "a_pajak". W tym celu trzeba "kliknąć prawym przyciskiem" swojej myszy kiedy się wskazuje na jakikolwiek obszar zadrukowany tej strony (np. wskazuje tutaj). Małe menu powinno się pojawić, które ma pozycję "View Source" (tj. "pokaż źródło"). Kliknij na tą pozycję, tak że kod źródłowy tej strony pojawi się w edytorze tekstu nazywanym "Notepad". Kliknij na "File" menu w tym "Notepad" i wybierz opcję "Save As..." (tj. "zachowaj jako"). Zachowaj kod źródłowy ze swojego "Notepad" używając nazwy pliku "day26_pl.htm" jako "File name" tego kodu dla niniejszej strony, zaś podając foldera "c:\a_pajak" jako "Save in" miejsce dla zachowania tego kodu. Odnotuj że strony wywoływane z tej strony należy zachwywać pod nieco innymi nazwami, np.: "fruit.htm" dla angielskojezycznej wersji tej strony, "oscillatory_chamber.htm" dla strony o komorze oscylacyjnej, itp.
     #4. Zachować ilustracje. Kliknij prawym przyciskiem myszy na każdą ilustrację z tej strony lub ze stron z nią związanych, potem wybierz opcje "Save Picture As". Niemal wszystkie ilustracje z tej strony zachowaj w subfolderze "14". Fotografię "Fot. 2" zachowaj w subfolderze "wyglad". (Odnotuj że każda ilustracja wskazuje u dołu ekranu browsera subfolder w jakim musi być zachowana.)
     #5. Wyswietlić tą stronę w swoim komputerze. Po zachowaniu tej strony, daje się ona wyświetlić w dowolnej chwili we własnym komputerze, poprzez zwykłe wycelowanie na plik "day26_pl.htm" (tj. wycelowanie na kod źródłowy tej strony) używając w tym celu "Windows Explorer", oraz następne podwójne kliknięcie na owym pliku. (Można też ją wyświetlić poprzez wycelowanie na nią "Windows Explorer" i przyciśnięcie klawisza "Enter".) Strony związane z niniejszą hyperlinkami, można wyświetlać albo poprzez kliknięcie na owe hyperlinki kiedy ta strona jest pokazana na ekranie komputera, albo też poprzez kliknięcie z "Windows Explorer" odpowiednio na "magnocraft.htm", "oscillatory_chamber.htm", itp.
     #6. (Warunkowo) Ustawić kody polskich literek. Trzecia linia programu HTML każdej totaliztycznej strony oryginalnie jest zaprogramowana na kod polskich literek w moim własnym komputerze i WINDOWS XP. Stąd linia ta ma postać:
<META HTTP-EQUIV="Content-type" CONTENT="text/html; charset=windows-1250">
Jednak nie w każdym komputerze i nie dla każdej wyszukiwarki linia ta spowoduje poprawne wyświetlanie polskich literek. Dlatego jeśli u Ciebie czytelniku zamiast polskich literek wyświetlane są jakieś "krzaczki", zapewne to oznacza że w kodzie źródłowym tej strony powinieneś sobie zmienić ostatni człon owej linii na odpowiedni dla Twojego komputera i/lub Twojej wyszukiwarki. Dlatego spróbuj w linii tej symbol windows-1250 zmienić np. na symbol iso-8859-1, na symbol iso-8859-2, lub na symbol CP-1250, sprawdzając czy kod ten spowoduje poprawne wyświetlenie polskich literek (w celu tego sprawdzenia kliknij w "Internet Explorer" na "Refresh" czyli na "Odnów", lub na: Widok/Kodowanie/Dalsze/Srodkowoeuropejski(Windows) co w angielskiej wersji ma zapis: View/Encoding/More/CentralEuropean(Windows) - tak jak to wyjaśnione tutaj w punkcie "polskie literki").
     #7. (Warunkowo) pousuwać banery. Darmowe serwery z jakich ja zwykle korzystam, typowo wprowadzają kody banerów reklamowych do kodu źródłowego stron jakie na nich są wystawiane (często kody tych banerów reklamowych zawierają też dokuczliwe błędy celowo powprowadzane przez UFOnautów jakie starają się utrudniać ogladanie moich stron). Jeśli benery te, lub zawarte w nich błędy, kogoś wyraźnie irytują, wówczas w kodzie źródłowym zachowanym we własnym komputerze daje się je pousuwać. Aby powycinać te bannery, należy najpierw otworzyć "kod źródłowy" tej strony używając np. edytora tekstu zwanego "Notepad" jaki znajduje się praktycznie w niemal każdym dzisiejszym komputerze. Potem w programie źródłowym danej strony należy zidentyfikować kody tych banerów (albo przez znalezienie adresu danego banera referowanego w owym kodzie źródłowym i zaczynającego się od "http://...", albo też poprzez wypatrzenie komentarza oznakowującego początek i koniec bannera i zwykle zaczynającego się od słów "banner insertion ..."). Po zidentyfikowaniu który fragment kodu strony ukrywa w sobie dany baner, kod ten należy zwyczajnie wydeletować. Warto tutaj zaznaczyć, że jeśli ktoś zdoła się nauczyć jak znajdować i wycinać takie banery reklamowe, faktycznie nauczy się również jak przeprogramowywać istniejące strony internetowe, czyli jak sporządzać "kody źródłowe" własnych stron.
     #8. (Warunkowo) aktualizować swoją replikę tej strony. Jeśli kogoś szczególnie interesują opisy zawarte na niniejszej stronie internetowej, wówczas co jakiś czas (np. co kilka miesięcy) warto sprawdzać w internecie, czy opisy te nie zostały dodatkowo udoskonalone. Jeśli zaś się odkryje, że internetowa wersja tej strony została wyraźnie udoskonalona, wówczas tą udoskonaloną wersją można z łatwością zastąpić posiadaną przez siebie nieco starszą replikę. W tym celu wystarczy nazwę swojej starej repliki poprzedzić np. słowem "stara_", a następnie na jej miejsce skopiować i zachować nową wersję tej strony pod oryginalną nazwą jaką nosi ona w internecie, a jaką wskazałem w punkcie #3 powyżej.
     #9. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości w owym replikowaniu, warto zaglądnąć na odrębną stronę w całości poświęconą dokładnemu wyjaśnieniu powyższej procedury replikowania moich witryn internetowych we własnym komputerze. Owa dodatkowa strona uruchamiana jest z "Menu 2" gdzie występuje pod nazwą Replicate".


#27. Strony o pokrewnej tematyce:

      Tych z czytelników, których przekonały zaprezentowane tutaj informacje na temat szatańskiej działalności UFOnautów na Ziemi, chciałbym poinformować, że istnieje aż cały szereg innych totaliztycznych stron internetowych, które również omawiają bardzo podobne tematy. Wszystkie owe strony można wywoływać za pośrednictwem "Menu 2" i "Menu 4". Prawdopodobnie najważniejszą z nich jest strona o nazwie "zło" która ujawnia, że wszelkie zło na Ziemi bierze swój początek od moralnie zdegerowanych istot obecnie nazywanych "UFOnautami", zaś w przeszłości nazywanych przez ludzi "diabłami". Wyjaśnia ona również dlaczego owi UFOnauci są bliskimi krewniakami ludzi i to tak do nas podobnymi, że normalni ludzie urodzeni na Ziemi mają poważne trudności z ich odróżnieniem od siebie. Strona "podmieńcy" wyjaśnia, że owi bliscy krewniacy ludzkości celowo podszywają się pod ludzi aby tym lepiej utrzymywać nas w zniewoleniu. Ponieważ jednak są oni niemal identyczni do nas, bez poznania po czym daje się ich odróżniać od siebie, normalnie nie jest się w stanie rozpoznać który z nich zagnieździł się w naszym otoczeniu. Strona "podmieńcy" wyjaśnia też cechy po jakich daje się rozpoznać owych "UFOnautów-podmieńców". Z kolei inna strona o nazwie "ludobójcy" podsumowuje najważniejsze sposoby mordowania ludzi przez owych UFOnautów-podmieńców, jakich ostatnio użyli oni na Ziemi. Strona "plaga" wyjaśnia m.in. jak przygotować się na nadejście zarazy tzw. "ptasiej grypy" do sprowadzenia której na Ziemię UFOnauci właśnie szybko zdążają. Strona "uzdrawianie" opisuje naturalne metody folklorystycznego leczenia gryp i innych chróbsk. Kolejna strona o nazwie "huragany" wyjaśnia jaki jest mechanizm technicznego formowania huraganów i tajfunów przez UFOnautów, oraz jakimi cechami takie techniczne huragany i tajfuny się odznaczają. Jeszcze inna strona o nazwie "tornado" opisuje jak UFOnauci wyniszczają ludzkość poprzez techniczne indukowanie morderczych tornad, oraz jak rozpoznawać takie tornada wywołane technicznie przez UFO. Kolejna strona o "UFO-chmurach" opisuje relatywnie częsty sposób ukrywania się wehikułów UFO przed wzrokiem ludzi, porzez otoczenie tych wehikułów technologicznie uformowaną chmurą. Ponadto czytelników może też zainteresować strona poświęcona interpretacjom zdjęć UFO, a także zdjęć kosmitów. Dwie następne strony o miastach Malbork i Wrocław opisują m.in. podziemne bazy w jakich UFOnauci parkują swoje wehikuły w celu ukrycia ich przed wzrokiem ludzi. Z kolei strona Columbia pokazuje i interpretuje zdjęcie które ujawnia że prom kosmiczny "Columbia" został zaatakowany i zniszczony przez wehikuł UFO. Nastepna strona o nazwie WTC prezentuje material dowodowy ze rowniez drapacze chmur nowojorskiego WTC zostaly odparowane przez wehikuly UFO. Jeszcze inna strona o chińskim sejsmografie działającym na zasadzie energii "chi" (również dostępna poprzez Menu 2" i Menu 4") wyjaśnia że od niemal 2000 lat znane jest ludziom urządzenie techniczne do zdalnego wykrywania, które ostrzega o zbliżającym się trzęsieniu ziemi na długo zanim owo trzęsienie ziemi zdoła do nas dotrzeć. Jednak UFOnauci blokują zbudowanie tego urządzenia. Wszakże nie byliby wówczas w stanie nas już tak łatwo niszczyć i mordować. Strona lepsza ludzkość wskazuje nam jak możemy stopniowo naprawiać i eliminować zło sprowadzane na nas przez UFOnautów, aby w końcu móc całkowicie usunąć te szatańskie istoty z Ziemi.
* * *
Data założenia niniejszej strony: 5 stycznia 2005 roku.
Data najnowszego jej aktualizowania: 8 kwietnia 2006 roku.
Oto wskazania poszczególnych liczników odwiedzin tej strony:
Free Hit Counter
Free Hit Counter