Free Web Page Hosting | Credit Report | Credit Cards | Web Hosting | Web Hosting
Search the Web

26ty dzień: razem możemy go powstrzymać
(2-języcznie, po angielsku For English version click on this flag i polsku Dla polskiej wersji kliknij na ta flage)
Uaktualizowano:
8 kwietnia 2006


Kliknij "odnów" jeśli ta strona jest źle widoczna

Klikaj na "No" kiedy banery indukują błędy



Menu 1:

(Wybór języka:)


(Strona główna:)

Index


(Po polsku:)

26ty dzień

Przepowiednie

Columbia

tornada-UFO

chmury-UFO

UFOnauci

UFO

Zło

Antychryst

Bóg

Sejsmograf

Darmowa energia

Telekineza

Prawa moralne

Totalizm

Aleksander Możajski

O mnie

FAQ - częste pytania

Sabotaże

Replikuj

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika tej strony

Tekst [1/4]: 1, 2, 3


(In English:)

26th day

Columbia

UFO-tornados

UFO-clouds

UFOnauts

UFO

Evil

Antichrist

God

Seismograph

Free energy

Telekinesis

Moral laws

Totalizm

Aleksander Możajski

About me

FAQ - questions

Sabotages

Replicate

Menu 2

Menu 4

Source replica of this page

Text [1/4]: 1, 2, 3


(Auf deutsch:)

Freie Energie

Telekinesis

Moralische Gesetze

Totalizm

Über mich


(En français:)

Énergie libre

Telekinesis

Lois morales

Totalizm

Au sujet de moi


(En espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Leyes morales

Totalizm

Sobre mí


(In italiano:)

Energia libera

Telekinesis

Leggi morali

Totalizm

Circa me




Menu 2:

Sprawdź też
(Po polsku:)

Darmowa energia

Telekineza

Strefa wolna od telekinezy

Telepatia

Sejsmograf

Artyfakt

Prawa moralne

Totalizm

Wehikuły czasu

Napędy

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Tapanui

Nowa Zelandia

UFO

Chmury-UFO

Tornado

Huragany

Lawiny ziemne

Zburzenie hali w Katowicach

Ludobójcy

26ty dzień

Przepowiednie

Plaga

Podmieńcy

WTC

Columbia

Kosmici

UFOnauci

Zło

Antychryst

Bóg

Nirwana

Prawda

O mnie (Jan Pająk)

Poszukuję pracy

Aleksander Możajski

Główna świń

Zdjęcia świń

Owoce tropiku

Uzdrawianie

Wrocław

Malbork

Milicz

Bitwa o Milicz

Św. Andrzej Bobola

Wszewilki

Zjazd "Wszewilki-2007"

Lepsza ludzkość

Partia totalizmu

Absolwenci 1964

Absolwenci 1970

FAQ - częste pytania

Replikuj

Sabotaże

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika strony menu

Tekst [8p]

Tekst [7]

Tekst [7/2]

Tekst [7b]

Tekst [6/2]

Tekst [5/4] 1, 2, 3

Tekst [4c]: 1, 2, 3

Tekst [4b]

Tekst [3b]

Tekst [2]

Tekst [1/3]: 1, 2, 3

X tekst [1/4]:

Monografia [1/4]:
P, 1, 2, 3, E, X




Check also
(In English:)

Free energy

Telekinesis

Telekinesis Free Zone

Telepathy

Seismograph

Artefact

Moral laws

Totalizm

Time vehicles

Propulsion

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Tapanui

New Zealand

UFO

Cloud-UFOs

Tornado

Hurricanes

Landslips

Demolition of hall in Katowice

Predators

26th day

Plague

Changelings

WTC

Columbia

Aliens

UFOnauts

Evil

Antichrist

God

Nirvana

Truth

About me (Jan Pająk)

My job search

Aleksander Możajski

Pigs Home

Pigs Photos

Tropical fruit

Healing

Wrocław

Malbork

Milicz

Wszewilki

Better humanity

Party of totalizm

FAQ - questions

Replicate

Sabotages

Menu 2

Menu 4

Source replica of page menu

Text [8e]

Text [7]

Text [7/2]

Text [6/2]

Text [5/3]

X text [2e]

Text [2e]: 1, 2, 3

X text [1e]

Text [1e]: 1, 2, 3

X text [1/4]:

Monograph [1/4]:
E, 1, 2, 3, P, X




(Auf deutsch:)

Freie Energie

Telekinesis

Seismographen

Moralische Gesetze

Totalizm

Malbork

Über mich

Menu 2

Menu 4

Quelreplica Seite menu




(En français:)

Énergie libre

Telekinesis

Sismographe

Lois morales

Totalizm

Malbork

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de página menu




(En espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Sismógrafo

Leyes morales

Totalizm

Malbork

Nueva Zelanda

tornado

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de page menu




(In italiano)

Energia libera

Telekinesis

Sismografo

Leggi morali

Totalizm

Malbork

Circa me

Testo di [7]

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di pagina menu




(Οτα ελληνικά:)

Θεός

Επιλογές 2

Επιλογές 4

Αντίγραφο πηγής αυτής της σελίδας

Πληκτρολόγιο




Пpoвepкa тaкжe
(По русски:)

Бог

Торнадо

Меню 2

Меню 4

Peпликa иcтoчникa мeню cтрaницы

Клавиатура




Menu 3: (Alternatywne adresy internetowe tej witryny, np.:)

jan-pajak.com

milicz.fateback.com

anzwers.org/free/wroclaw

www.nrg.to/newzealand

angelfire.com/psy/antichrist

ufonauci.w.interia.pl

1970.netfirms.com

storm.prohosting.com/craters

extraordinary.biz.ly

god.lecktronix.net

antichrist.bz.tc

a.1asphost.com/Tapanui

evil.0me.com

fortunecity.com/timevehicle

totalizm.nexuswebs.net




Menu 4:

(Przesuwne)

(Oto wykaz
wszystkich moich stron w zestawieniu językowym i przedmiotowym - w 6 językach, tj. polskim, angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim i włoskim. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:)

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Zauważ że jeśli jakaś mroczna moc uniemożliwi wyświetlenie powyższego wykazu moich stron internetowych, wówczas wykaz ten możesz też wyświetlić odrębnie poprzez kliknięcie w "Menu 1" na pozycję Menu 4, lub poprzez napisanie URL tej witryny i dodanie kodu /menu.htm do końca owego URL.)


Połączmy siły aby razem powstrzymać tsunami. Nie, nie to już zaszłe, które 26 grudnia 2004 roku zabiło niemal 300 000 ludzi przy Oceanie Indyjskim. A te które mają dopiero nastąpić 26-go, w tym jedno z nich być może niedaleko od Twego domu. Czyli te które mogą zabić m.in. Ciebie, a także wszystkich tych których najbardziej kochasz.
       Aczkolwiek powstrzymanie nadchodzących tsunami może wydawać się zadaniem wymagającym "nadprzyrodzonej" mocy, faktycznie jeśli treść tej strony trafi do Twojego przekonania wówczas odkryjesz że leży ono w siłach zwykłych ludzi, takich jak Ty i ja. Jak bowiem się okazuje, te szczególne tsunami dają się powstrzymać jeśli wystarczająca liczba ludzi choćby tylko pozna ich przyczyny, mechanizm, oraz fakt bliskiego ich już nadejścia, oraz jeśli ludzie ci połączą swoje wysiłki, myśli i uczucia aby razem powstrzymać ten kataklizm. Dlatego przeczytaj tą stronę. Jeśli zaś trafi ona do Twojego przekonania, spowoduj aby inni również ją przeczytali. Potem zaś przyłączcie Wasze myśli do moich, we wspólnym wysiłku powstrzymania tego, co już niedługo może nastąpić 26-go.
* * *
       Nadejście morderczego tsunami i trzęsienia ziemi, o jakich piszę na tej stronie, od wielu już lat UFOnauci ilustrują i zapowiadają niemal wszystkim ludziom którzy w stanie świadomym uprowadzani są przez nich do UFO. A UFOnauci doskonale wiedzą co twierdzą. Wszakże - jak niniejsza strona to ujawnia, to właśnie oni planują je wywołać. Wspomina o nich również Biblia. Nostradamus przepowiada, że spowodowane ono będzie przez gwiazdkę która zejdzie na Ziemię z nieba. Wielu ludzi interpretuje te jego przepowiednie jako katastrofę spowodowaną upadkiem ogromnego meteorytu. Tu jednak z nimi się nie zgadzam. Doskonale bowiem pamiętam, że dawni ludzie terminem "gwiazdki które zeszły na Ziemię z nieba" (np. ponieważ zachciało im się do ubikacji) opisywali wehikuły UFO - a nie meteoryty. (Po przykład takiego właśnie starego opisu wehikułu UFO jako "gwiazdki zeszłej z nieba" - patrz podrozdział O5.4 z tom u 12 monografii [1/4].) Wszakże drzewiej ludzie nie znali jeszcze terminu "UFO", ani nie mieli pojęcia że UFO to międzygwiezdne statki kosmiczne. Meteoryty zaś opisywali oni innym pojęciem "kamienie spadające z nieba". Ja przez kilka już lat w podrozdziale O8.4 z tomu 12 monografii [1/4] ostrzegam ludzi o bliskim już nadejściu tego tsunami i trzęsienia ziemi. Opisuję je tam pod nazwą "wielkiego bangu". Dotychczas jednak nie wiedziałem dokładnie kiedy one nastąpią. Dopiero wstępny "test" przeprowadzony przez UFOnautów dnia 26 grudnia 2004 roku na Oceanie Indyjskim dla sprawdzenia efektów zaplanowanego przez nich "wielkiego bangu", ujawnił kiedy najprawdopodobniej powinniśmy się go spodziewać. Z owym testowym wyzwoleniem tsunami na Oceanie Indyjskim było bowiem jak z wystrzeleniem z armaty na linii frontu. Wszakże ów wystrzał nie tylko niszczy przeciwników, ale wskazuje też im gdzie dokładnie ukrywa się owa strzelająca armata. Ta strona podsumowuje najważniejsze ze znanych mi szczegółów na temat tego nadchodzącego tsunami.
* * *
       Gdyby po przeczytaniu tej strony ktoś doszedł do wniosku, że zechce dowiedzieć się wiecej na poruszany tutaj temat, lub że chciałby udostępnić te informacje komuś znajomemu, wówczas warto wiedzieć, że strona ta powtarza informacje spisane w podrozdziale O8.5 z tomu 12 monografii [1/4] (a także streszcza pokrewne tematy omawiane w podrozdziałach O8 do O8.4 z tego samego tomu 12 monografii [1/4]). Z kolei owa monografia [1/4] daje się załadować gratisowo do naszego własnego komputera, za pośrednictwem "Menu 1" lub "Menu 4" z lewego marginesu tej strony. We własnym zaś komputerze daje się ją przeczytać bezpośrednio z ekranu. (Można też zwiększyć jej "font" na wyraźniejszy i bardziej łagodny dla naszych oczu.)
* * *
       Na niniejszej stronie prezentuję głównie rozumowanie jakie zaprowadziło mnie do wyciągnięcia owych alarmujących wniosków. Daty zaś jakie wynikają z wniosków tego rozumowania przytaczam jedynie dla jego zilustrowania. Wszakże nawet jeśli moje rozumowanie pozostanie śmiertelnie ważne, daty które wynikają z jego wniosków ciągle mogą ulec opóźnieniu lub zmienieniu przez UFOnautów którzy decydują o ich wyegzekwowaniu - co dokładniej wyjaśniam w punkcie 2 poniżej. Jednocześnie zapraszam czytelników do zweryfikowania tego mojego rozumowania. Dopiero zaś po przyjęciu lub odrzuceniu tego mojego rozumowania zapraszam do wyciągnięcia swoich własnych wniosków oraz do podjęcia działań odpowiednich do owych własnych wniosków czytelników.

#1. Kiedy i gdzie dokładnie może uderzyć następne mordercze trzęsienie ziemi i tsunami?

       Zgodnie z obserwacjami i dedukcjami zaprezentowanymi na tej stronie internetowej, wyzwolenie na Ziemi następnego morderczego trzęsienia ziemi i tsunami zaplanowane było na 2005 rok. To następne tsunami miało być jeszcze bardziej dewastujące niż owo testujące trzęsienie ziemi i tsunami z Oceanu Indyjskiego, które w dniu 26 grudnia 2004 roku zabiło około 300 000 ludzi. Szczególnie, że najprawdopodobniej miało ono najpierw uderzyć Europę, gdzie jego następstwem byłyby miliony zaskoczonych we śnie ofiar. Dedukcje opublikowane na tej stronie sugerują, że najwyraźniej zaplanowane ono było na 26-go któregoś z nadchodzących miesięcy 2005 roku, najprawdopodobniej podczas jakiegoś ważnego święta chrześcijańskiego. W 2005 roku istnieją dwa dni które spełniają wszystkie wymagania nałożone na ewentualną datę owego możliwego tsunami. Są to: (a) sobota wielkanocna w dniu 26 marca 2005 roku, a także (b) poniedziałek ze świąt Bożego Narodzenia - czyli dzień 26 grudnia 2005 roku. Na szczęście dla nas, w obecnym przebiegu czasu na Ziemi sobota wielkanocna minęła bez żadnych wstrząsających niespodzianek. (Niemniej odnotuj, że w punkcie 21 na końcu tej strony opisałem przesłanki które sugerują iż w oryginalnym przebiegu czasu ciągle mieliśmy mordercze trzęsienie ziemi i tsunami w Europie w dniu 26 marca 2005 roku. Niektórych ludzi ciągle ono straszy w snach.) Nie jest nam jednak wiadomo, czy taka spokojna Wielkanoc oznacza, że owo następne mordercze tsunami zostało już całkowicie odwołane, czy też jedynie przesunięte na później. Powinniśmy się więc liczyć z możliwością, że tsunami ciągle może nastąpić w poniedziałek tegorocznego Bożego Narodzenia, tj. dnia 26 grudnia 2005 roku. Nie wolno nam więc już obecnie "spocząć na laurach", a na wszelkie wypadek powinniśmy kontynuować nasze wysiłki spowodowania jego całkowitego odwołania - tak jak apeluje o to niniejsza strona.
       Według moich przewidywań bazujących na dedukcjach opisanych na tej stronie, owo następne trzęsienie ziemi i tsunami zaplanowane dla Ziemi najsilniej miało uderzyć zachodnie wybrzeża Europy. Dotknięta nim jednak miała też zostać wschodnia część Ameryki Północnej.
       Jeśli energia wyzwolona dla spowodowania tego następnego tsunami byłaby odpowiednio wysoka, wówczas fale wody i wstrząsy gruntu dotarłyby również i do Polski. Na przekór więc, że Polacy typowo nie nawykli do myśli że zagrażają im wody oceanu i trzęsienia ziemi, faktycznie to szczególne tsunami z zachodnich wybrzeży Europy mogłoby zebrać śmiertelne żniwo także i w Polsce. Wszakże istniał już podobny precedens historyczny w czasach eksplozji Tapanui opisanej w mojej monografii [5/4]. Podczas swojej profesury na Cyprze dowiedziałem się wówczas, że tsunami zaindukowane eksplozją Tapanui było tak potężne, że fale wody morskiej przelały się wówczas ponad szczytami miejscowego grzbietu górskiego na Cyprze nazywanego "Trzy Palce" (tj. "Three Fingers"). Grzbiet ten zaś jest niemal tak wysoki jak polskie Tatry. A podczas eksplozji w Tapanui zdetonowany został "tylko" wehikuł UFO typu K6. Tymczasem w owej zaplanowanej eksplozji na Atlantyku, zdetonowany mógłby byc nawet większy wehikuł.
       Czego więc należałoby się spodziewać owego tragicznego 26-tego? Ano najpierw nadeszłyby ogromne fale wody morskiej, które wdarłyby się głęboko w kontynent europejski. Fale te zmiatałyby i zabierały ze sobą całe budynki, samochody, lasy, zwierzęta i ludzi. Najgorsze w owych falach byłyby najróżniejsze pływające w nich odłamki. Odłamki te bowiem jak starożytne miecze i dzidy szpikowałyby i cięły ciała swoich ofiar, rozczłonkowując je na kawałki. Jeśli więc ktoś nie byłby chroniony przez jakąś twardą osłonę, niemal nie miałby szansy aby ostać się z życiem. Kiedy zaś woda zaprzestałaby już niszczenia, do poszkodowanych obszarów dotarłyby wstrząsy ziemi. Wstrząsy te zburzyłyby to co po przejściu fal wody ciągle by stało. Tych zaś co ciągle przeżyliby przez to wszystko, później dopadłby brak jedzenia i wody pitnej, brak ciepłego ubrania, zimno, oraz zarazki rozprzestrzeniające się od gnijących wszędzie ciał ofiar.
       Najbardziej jednak ilustratywnie, owe efekty zaplanowanego tsunami i trzęsienia ziemi z "wielkiego bangu" pokazują ludziom UFOnauci. Większości ludzi którzy w ostatnich latach uprowadzani są do UFO w stanie świadomym, pokazywany jest tam rodzaj "filmu" (a ściślej demonstracja zesyntezowana przez urządzenie w podrozdziale N3.2 z tomu 11 monografii [1/4] nazywane "TRI"). Na owym "filmie" w sposób bardzo wymowny pokazywane są następstwa owego zaplanowanego tsunami i trzęsienia ziemi. Jak potem ci uprowadzeni mi raportują, w Europie miałyby dziać się straszne rzeczy. Budynki mają się walić, ludzie i zwierzęta mają być zalewani falami błota zmieszanego z odłamkami, ziemia ma się wypiętrzać i zapadać, zniszczenie ma być totalne. Naprawdę więc warto włożyć trochę osobistego wysiłku i energii w próbę spowodowania całkowitego odwołania tego kataklizmu, tak jak to wyjaśniam w punkcie 3 poniżej.
       Do powyższego należy też dodać, że niedługo po owym następnym europejskim tsunami, ciągle prawdopodobnie zaplanowane było jeszcze jedno, podobnie niszczycielskie (też 26-go). Owo jeszcze jedno zapewne miało uderzyć Amerykę Południową, niższe obszary Afryki, oraz Australię z Nową Zelandią. Gdyby owo następne europejskie tsunami nastąpiło 26-go grudnia, tamto jeszcze jedno najprawdopodobniej nastąpiłoby 26-go któregoś miesiąca w 2006 roku.
(Zauważ że można zobaczyć powiększenie każdej fotografii z niniejszej strony internetowej. W tym celu wystarczy zwykle kliknąć na tą fotografie. Ponadto wiekszość tzw. browserow ktore obecnie są w użyciu, włączając w to populany "Internet Explorer", pozwala na załadowanie każdej ilustracji do swojego własnego komputera, gdzie można jej się do woli przyglądać, gdzie daje się ją zredukować lub powiększyć, a także gdzie ją można wydrukować za pomocą posiadanego przez siebie software graficznego.)


Fot. 1.

Fot. 1: Powyższe zdjęcie dla mnie osobiście jest symbolem jak niedoinformowane (jeśli nie celowo wprowadzani w błąd) są dzisiaj ludzie na Ziemi. Zdjęcie owo pokazuje bowiem "tunel" podziemny jaki po "zawaleniu się" budynków WTC w Nowym Jorku, pojawił się w miejscu gdzie kiedyś istniał jeden z owych budynków. W jakiż to jednak dziwny sposób ów budynek musiał się "zawalić", aby pozostawić po sobie tunel w ziemi, zamiast góry gruzu? Chyba że wcale sam on się nie zawalił, a został odparowany przez niewidzialny dla ludzkich oczu wehikuł UFO i ulotnił się niemal cały w powietrze w postaci tak wszystkich zastanawiającej chmury skroplonych oparów budynku, które to opary uchwycone nawet zostały na filmie przez kamery telewizyjne. W takim przypadku (odparowania budynków WTC przez niewidzialny dla ludzkich oczu wehikuł UFO), w ziemi faktycznie pozostałby właśnie tunel, jak ten pokazany na powyższym zdjęciu. Wszakże wehikuły UFO odparpowały podobne tunele w wielu miejscach na Ziemi - zdjęcie jednego z nich pokazane zostało jako "Fot. 3" poniżej, zaś zdjęcia kilku innych takich tuneli pokazano i omówiono w podrodziale O5.3 z tomu 12 monografii [1/4] - patrz tam zdjęcia O6 (a) do O6 (e). Z kolei dokładne opisy materiału dowodowego który udowadnia, że budynki WTC zostały odparowane właśnie przez niewidzialny dla ludzkich oczu wehikuł UFO, zawarte są w podrozdziale O8.1 z tego samego tomu 12 monografii [1/4], a także na odrębnej stronie internetowej omawiającej odparowanie WTC przez UFO.
* * *
       Do powyższego warto także dodać, że szatańscy UFOnauci działający skrycie na Ziemi, nieustannie zamęczają ludzkość od niepamiętnych już czasów. Niezależnie od zbrodni opisywanych na tej stronie, popełnili oni też liczne inne zbrodnie na ludzkości. Przykładowo, jak to dokładniej opisane zostało na odrębnej stronie o nazwie "Columbia", w dniu 1 lutego 2003 roku zestrzelili oni Amerykański prom kosmiczny Columbia. Proponuję więc zajrzeć kiedyś na ową odrębną stronę "Columbia", która dostępna jest za pośrednictwem "Menu 2" lub "Menu 4", aby również zapoznać się z zaprezentowanym tam materiałem dowodowym na kolejny przypadek owego nieustannego umęczania ludzkości przez tych sadystycznych UFOnautów.
Fot. 2.

Fot. 2: Zwróć uwagę na owego niewidzialnego dla ludzkich oczu UFOnautę w białym kombinezonie kosmicznym, którego szybki apart fotograficzny zdołał utrwalić jak zawisa on w powietrzu poza głową dziewczynki. Jego uchwycenie na powyższym zdjęciu dokumentuje bowiem, że oprócz wydarzeń "naturalnych", np. tych które możemy zobaczyć naszymi oczami, dotykają nas również wydarzenia generowane przez technikę nieporównanie wyższą od obecnej ludzkiej (dawniej określano je jako rzekomo wydarzenia "nadprzyrodzone") - czyli te które zwykle pozostają niewidzialne dla ludzkich oczu. Aby zaś jakoś odróżnić pomiędzy tymi dwoma kategoriami wydarzeń (tj. "naturalnymi" i tymi indukowanymi przez "technikę kosmitów"), konieczne było wprowadzenie jakiegoś ukrytego kodu datowania. Kod ten powoduje, że wszystko co istotnego zdarza się zgodnie z nim, np. wszystko co istotnego zdarza się 1-go kwietnia, 13-go dowolnego miesiąca, lub 13-go plus 13-go (czyli 26-go) jakiegoś miesiąca, faktycznie wcale nie wywodzi się z przyczyn "naturalnych", a pochodzi właśnie od owych technicznie zaawansowanych kosmitów. Po więcej szczegółów na temat owego sekretnego kodu datowania wydarzeń na Ziemi, patrz punkt 14 poniżej (a także podrozdział V5.4 w tomie 16 monografii [1/4]).
* * *
       Powyższa czarno-biała fotografia pokazuje niewidzialnego dla ludzkich oczu UFOnautę. Fotografia ta oryginalnie miała pokazać dziewczynkę z kwiatami (dziewczynka ta nosi nazwisko Elizabeth Templon). To ona była bowiem wówczas fotografowana. Kiedy jednak fotografia została wywolana, wówczas okazało się, że niewidzialny uprzednio UFOnauta ubrany w skafander kosmiczny i z twarzą okrytą hełmem kosmicznym, jest doskonale widoczny jak unosi się w powietrzu nad głową owej dziewczynki. (Odnotuj, że biały kolor skafandra tego UFOnauty wynika z wydzielanego przez niego szczególnego rodzaju "nadprzyrodzonego" jarzenia, które zawsze towarzyszy stanowi niewidzialnego dla ludzkich oczu tzw. "migotania telekinetycznego". W podrozdziale L2 z tomu 10 monografii [1/4] owo białe, "nadprzyrodzone", upiorne jarzenie opisane jest dokładnie pod nazwą "jarzenie pochłaniania".) Zdjęcie to wykonane zostało w niedzielę, 24 maja 1964 roku, przez ojca Elizabeth, strażaka, jakieś 5 mil od ich domu w Carsle, USA, na brzegu rzeki Solway Firth. Fotografujący raportował, że w chwili wykonywania tego zdjęcia panowała dziwna "naelektryzowana" atmosfera, a także miejscowe krowy zachowywały się bardzo dziwnie, chociaż oprócz rodziny dziewczynki, nie było tam wówczas nikogo. (Warto tutaj podkreślić, że niektóre zwierzęta, włączając w to koty, psy, owce i krowy, mają tak skonstruowane oczy, że są one w stanie widzieć UFOnautów w stanie "migotania telekinetycznego", nawet jeśli ci pozostają niewidzialni dla ludzkiego wzroku.) Samo owo zjęcie, a także jego dokładny opis, opublikowane są na stronie 51 doskonałej książki [2] pióra Jenny Randles, "Alien Contact - The First Fifty Years", Collins Brown (London House, Great Eastern Wharf, Rarkgate Road, London SW11 4NQ), 1997, ISBN 1-85585-454-6, 144 pages, pb. - gorąco polecam przeczytanie owej książki. Bardziej dokładna naukowa interpretacja zdjęcia tego niewidzialnego dla ludzkich oczu UFOnauty, zawarta jest w podrozdziale B2 traktatu [4c] (patrz tam na zdjęcie oznaczone Z_4_B2) jaki udostępniany jest (bezpłatnie) m.in. na stronach internetowych dostępnych tutaj poprzez "Menu 4".
       Warto odnotować, że powyższe zdjęcie UFOnauty ukrywającego się poza plecami małej dziewczynki jest także omawiane z nieco innego punktu widzenia na odrębnej stronie internetowej o kosmitach, oraz na stronie o niezwykłościach pokrzyżackiego zamku w Malborku.

#2. Na jakiej podstawie owo przewidywanie daty następnego tsunami wskazuje na 26-tego?

       Postąpmy teraz zgodnie z zasadą zapowiedzianą we wstępie do niniejszej strony, tj. że chciałbym tu raczej zaprezentować rozumowanie jakie zaprowadziło mnie do wyciągnięcia określonych wniosków, niż zaprezentować daty które wynikają z wniosków tego rozumowania, oraz wyjaśnijmy sobie z jakich dedukcji wynika owa przewidywana data 26-go jako data następnego tsunami i trzęsienia ziemi. Otóż data ta wynika z faktu, że ostatnio obserwowane trzęsienia ziemi oraz fale tsunami wykazują w sobie obecność cech które dowodzą, że za ich spowodowaniem stoi jakaś inteligencja, zaawansowana technika, oraz powtarzalne reguły. Z kolei istnienie w nich takich cech dostarcza nam powtarzalnych wskazówek co do tego kiedy można się spodziewać następnego z nich. Przeglądnijmy teraz te wskazówki po kolei. Oto one:
       A. Reguła omówiona w punkcie 14 poniżej. Reguła ta bowiem sugeruje, że następne potężne trzęsienia ziemi i tsunami zapewne zostaną wywołane w 26-tym dniu jakiegoś miesiąca (czyli w dniu który reprezentuje podwojoną liczbę 13).
       B. Reguła omówiona w punkcie 17 poniżej. Reguła ta bowiem sugeruje, że następne potężne trzęsienia ziemi i tsunami zapewne zostaną wywołane w środku jakiegoś święta. Wszakże w święta, ci co powinni czuwać i obserwować co się dzieje, podnosić alarm, oraz ostrzegać innych, będą właśnie odpoczywali, lub nie będą mieli szefów pod ręką którzy by im powiedzieli co powinni czynić. Ponadto, w środku święta najtrudniej jest zmobilizować natychmiastową pomoc dla ofiar.
       C. Reguła omówiona w punkcie 18 poniżej. Reguła ta bowiem sugeruje, że następne potężne trzęsienia ziemi i tsunami zapewne zostaną wywołane w środku jakiegoś istotnego święta chrześcijańskiego, co zaindukuje wśród chrześcijan najróżniejsze reakcje i refleksje, które UFOnauci ponoszący odpowiedzialność za owe tsunami zechcą zapewne potem wykorzystać do swoich celów.
       Jeśli zestawi się razem warunki z punktów A, B i C powyżej, wówczas w 2005 roku istnieją tylko dwa dni które wypełniają wszystkie te warunki. Dni te wskazują nam najbardziej odpowiadające UFOnautom daty dla wywołania owego europejskiego tsunami i trzęsienia ziemi. Są to właśnie: (a) sobota wielkanocna z dnia 26 marca 2005 roku, oraz (b) poniedziałek tegorocznego Bożego Narodzenia - czyli dzień 26 grudnia 2005 roku. Ponieważ sobota 26 marca 2005 roku już minęła w spokoju, nasze myśli, uczucia i wysiłki zapobiegawcze powinniśmy teraz skoncentrować na poniedziałku tegorocznego Bożego Narodzenia, czyli na 26 grudnia 2005 roku. Nie zapominajmy o owej dacie.
       W tym miejscu czytelnicy powyższych słów zapewne się zastanawiają, dlaczego ja ujawniam wszystkie te przewidywania. Wszakże jeśli moje dedukcje z niniejszej strony są poprawne, poprzez spisanie i wskazanie tych dat, automatycznie "skazuję" te daty, iż nie będą one dotrzymane. Jeśli bowiem za omawianymi tutaj tsunami faktycznie kryją się moralnie upadli krewniacy ludzi, a nie matka natura, wówczas krewniacy ci po stwierdzeniu iż odkryłem i ujawniłem publicznie ich plany, będą w stanie opóźnić lub odwołać ich zrealizowanie. Wszakże sytuacja z opisywanymi tutaj tsunami jest nieco podobna do sytuacji z bandytą który planuje nas napaść gdzieś na drodze (tj. jeśli bandyta ten odkryje, że my poznaliśmy jego plany, oraz przygotowaliśmy się na ich ewentualność, wówczas przełoży on swoją napaść na późniejszą datę, lub wogóle zaniecha jej realizacji.) Otóż o to mi właśnie chodzi! Jeśli bowiem dzięki ujawnieniu niniejszych przewidywań spowoduję opóźnienie zrealizowania opisywanych tutaj morderczych tsunami, lub nawet jeszcze lepiej - spowoduję ich całkowitego zaniechania, wówczas setki tysięcy, a może nawet miliony ludzi otrzyma dodatkowy dar życia w czasie kiedy zgodnie z opisywanym tutaj scenariuszem byliby już martwi. Jeśli jednak te niniejsze moje przewidywania zostaną zignorowane przez owych moralnie upadłych krewniaków ludzi i mimo wszystko zaplanowane zniszczenia zostaną wyzwolone w oryginalnie zamierzonym terminie, wówczas tylko jeszcze raz potwierdzi to istotną wiadomość jaką chcę upowszechnić za pośrednictwem tej strony. Mianowicie wiadomość, że szatańskie istoty istnieją i działają na Ziemi, że skrycie okupują one i eksploatują ludzkość, oraz że celowo działają na zgubę naszej cywilizacji. Dla tych zaś z ludzi, którzy w ten bolesny sposób dopiero wówczas uświadomią sobie ich niecne działania na Ziemi, być może stanie to się bodźcem do aktywnego działania, do podjęcia naszej samoobrony, do budowy urządzeń obronnych, oraz do rozpoczęcia wysyłania im karmy za wszystko co nam wyczyniają.

#3. "Czy", oraz "jak", można zapobiec temu następnemu tsunami?

       Tak, dyskutowanemu tutaj tsunami i trzęsieniom ziemi daje się zapobiec - i to w bardzo prosty sposób. Wystarczy bowiem aby powiadomić wystarczająco wielu ludzi że nasi blizcy krewniacy kosmiczni nam je przygotowują, ujawniając kiedy najprawdopodobniej ono nastąpi, oraz jaki będzie mechanizm jego powstania, przebieg i skutki, zaś ci co je nam szykują zmuszeni będą je odwołać lub przełożyć na później. Niniejsza strona internetowa jest właśnie moim osobistym wkładem do takiej próby zapobiegnięcia temu następnemu morderczemu tsunami. Jeśli strona ta zostanie przeczytana przez wystarczająco dużą liczbę ludzi, nasi moralnie upadli krewniacy z kosmosu nie odważą się zrealizować następnego tsunami w podanym tutaj terminie, ani w krótki czas po owym terminie. Dlatego, jeśli Ty czytelniku pragniesz również dołożyć swój osobisty wkład w zapobiegnięcie następnemu morderczemu tsunami, które może nawet zniszczyć Ciebie samego i wszystkich tych których Ty najbardziej kochasz, wowczas powinieneś upewnić się, że stronę tą przeczyta tak wielu ludzi jak tylko się da.
       Moje wyjaśnienie "dlaczego" powiadomienie wystarczająco wielu ludzi o nadchodzącym katakliźmie spowoduje albo opóźnienie, albo nawet całkowite zaniechanie wywołania tego kataklizmu, zawarłem w punkcie 7 poniżej.
Fot. 3.

Fot. 3: Filozofia totalizmu naucza, że tolerancja również może być grzechem. Szczególnie kiedy tolerowana jest ślepota i ignorancja w sprawach UFO za którą później przychodzi nam płacić życiem ludzkim. Powyższa fotografia pokazuje tunel podziemny zwany "Deer Cave", który odparowany został w skale przez UFO. Niestety, niemal nikt jednak nie wie o jego pochodzeniu od UFO. Tymczasem gdyby ludzie wiedzieli, że UFO są w stanie odparowywać w skale szkliste tunele, gdyby naszym naukowcom ortodoksyjnym znana była mechanika wypalania przez UFO takich podziemnych tuneli, a także gdyby więcej ludzi widziało owe tunele UFO na własne oczy, wówczas wiele nieszczęść na Ziemi mogłoby zostać zapobiegnięte. Przykładowo UFOnauci nie odważyliby się wówczas odparować swoim niewidzialnym wehikułem budynków WTC w Nowym Jorku (patrz też "Fot. 1"). Przecież w takim wypadku każdy poznałby że owe budynki WTC odparowywane są przez niewidzialny wehikuł UFO. Każdy też swoimi uczuciami wysłałby UFOnautom karmę za spowodowanie owego nieszczęścia z Nowego Jorku (w obecnej zaś sytuacji owa karma wysyłana jest do innych ludzi, pozostaje więc zamknięta w obrębie Ziemi).
       Więcej informacji na temat mechanizmu odparowania budynków WTC przez niewidzialne UFO zawarte jest w podrozdziale O8.1 z tomu 12 monografii [1/4], a także na odrębnej stronie internetowej omawiającej odparowanie WTC przez UFO.
       Z kolei więcej informacji na temat pokazanej powyżej "Deer Cave" z Północnego Borneo, zawartych jest w podrozdziale O5.3.1 z owego tomu 12 monografii [1/4].
Fot. 4.

Fot. 4: Oto zdjęcie jakie dla niewiedzącego nie przedstawia nic ciekawego. Ot, dwie białe plamy na tle ciemnego nieba. Jeśli jednak wie się na co w nim zwracać uwagę, wówczas zaczyna ono dosłownie fascynować. Przykładowo, jest ono jednym z obiektywnych dowodów fotograficznych na fakt, że UFOnauci faktycznie istnieją, oraz że dysponują oni urządzeniami technicznymi o których naszym ziemskim naukowcom nawet się jeszcze nie śniło. Wiele z tych nieznanych ludziom urządzeń, przykładowo statki kosmiczne napędzane polem magnetycznym, czy wehikuły czasu, opisanych zostało w monografii [1/4] dostępnej gratisowo za pośrednictwem niniejszej strony internetowej (w celu jej załadowania do swojego komputera kliknij na Tekst [1/4] w "Menu 1" lub w Menu 4). Zdjęcie to jest również ogromnie rzadkim dowodem fotograficznym na fakt, że UFOnauci opanowali już podróżowanie w czasie. Przykładowo, jeśli ktoś uważnie przyglądnie sie powyższemu zdjęciu, wówczas odnotuje, że dokładnie ten sam wehikuł UFO został na nim utrwalony aż w dwóch miejscach naraz. To z kolei oznacza, że wehikuł ten posiada zdolność do zatrzymywania upływu czasu - co jest jedną z podstawowych zdolności wehikułów czasu. Wszakże podstawowe zdolności wehikułów czasu obejmują m.in. umiejętność: (1) zwalniania naturalnej szybkości upływu czasu, (2) zatrzymywania upływu czasu, (3) cofania czasu do tyłu, oraz (4) przeskakiwania czasu do przodu aby nagle znaleźć się w przyszłości. (Po więcej informacji na temat zasady działania i cech wehikułów czasu, patrz podrozdziały M1, M2 oraz H9.1 w w/w monografii Tekst [1/4]. Z kolei opis powyższej fotografii zawarty jest w podpisie pod rysunkiem T1 do monografii [1/4], a także na szeregu stron internetowych o zjawisku technicznej telekinezy.)

#4. Skąd się bierze owa powtarzalność, inteligencja i zaawansowana technika w podobno przypadkowych trzęsieniach ziemi i falach tsunami?

       Moje (obecnie już wieloletnie) badania wskazują, że za wspominaną w punkcie 3 powyżej powtarzalnością, inteligencją, oraz zaawansowaną techniką ostatnich trzęsień ziemi i fal tsunami kryje się fakt, że w rzeczywistości wcale nie są one powodowane naturalnie przez "matkę Ziemię", a wywoływane technicznie przez upadłych moralnie, kosmicznych krewniaków ludzkości. Dzisiaj owi nasi moralnie upadli krewniacy z kosmosu popularnie nazywani są "UFOnautami". Niektórzy zaślepieni ich kłamstwami ludzie są przekonani, że UFOnauci przybywają na Ziemię aby nam skrycie pomagać. Jednak w przeszłości nazywano ich zupełnie inaczej, mianowicie "diabłami", hordami "Szatana", czarownicami, itp. Ponadto w przeszłości przejrzano też ich zwodniczą grę kosmicznych rabusi i bandytów, oraz otwarcie mówiono że są oni zajadłymi wrogami ludzkości którzy bez przerwy usiłują doprowadzić nas do zguby.
       Wielu ludzi na Ziemi wcale nie wierzy, że owi nasi diabolicznie krewniacy z kosmosu wogóle istnieją. Wszakże krewniacy ci nieustannie programują ludzi pohipnotycznymi nakazami oraz bombardują telepatycznymi sugestiami, aby ich nie odnotowywać. Co słabsi intelektualnie ludzie nie są zaś w stanie nakazom tym się oprzeć. Ponadto owi kosmici bez przerwy ukrywają się przed ludźmi, oraz działają na Ziemi nocami jak zbójcy, w sposób wyłącznie skryty. Takie zaś ich postępowanie samo w sobie jest dowodem że są winni jakichś świństw które nam nieustannie wyrządzają. Wszakże nikt kto ma czyste sumienie nie potrzebowałby się przed nami ukrywać!
       Oczywiście, ci ludzie którzy zaprzeczają istnienia naszych moralnie upadłych krewniaków z kosmosu, są hipnotycznie omamionymi nieszczęśliwcami, którzy sami nie są już w stanie otworzyć własnych oczu na ocean materiału dowodowego jaki zalega tuż przed ich nosami. Wszakże tylko na tej stronie pokazanych jest 18 obiektywnych fotografii, z których każda w sobie stanowi dowód że UFOnauci istnieją i że działają oni na zgubę ludzkości. A pokazane tutaj fotografie są jedynie maleńką kropelką w ogromnym oceanie obiektywnych dowodów istniejących na ten temat. Na dodatek do niego, mamy również całą nową dyscyplinę UFOlogii która nie mogłaby się wyklarować gdyby nie było takiej rzeczy jak istnienie i działalność UFOnautów. Mamy fotografie piramid i ludzkich twarzy istniejących na Marsie (patrz rysunek P32 w [1/4]). Mamy też fotografie wehikułów UFO odlatujących z Ziemi a pstrykniętych przez teleskop Hubble (patrz rysunek P29 w [1/4]). Istnieją odciski "ludzkiego" buta wykonane 550 milionów lat temu kiedy UFOnauci zasiewali życie na Ziemi (patrz rysunek P31 w [1/4], lub "Fot. 1" na stronie internetowej na temat świeckiego zrozumienia Boga). Ponadto mamy przeogromną akumulację dowodów religijnych na istnienie "diabłów" starających się zniszczyć ludzkość - które to dowody musiały przecież wziąść się z czegoś lub od kogoś. Na dodatek mamy również gałąź starożytnej historii mówionej, którą dla odwrócenia naszej uwagi od jej zasadności, najróżniejsi ciasnogłowi akademicy nazwali "mitologią". Owa historia mówiona również opisuje najróżniejszych "bogów" jacy zwykli być niezwykle wrogo nastawieni do ludzi. Mamy również całe to morze dowodów materialnych, na temat których książki Erich'a von Däniken były napisane. One są badane przez tzw. "Ancient Astronauts Society" (tj. "Towarzystwo Astronautyków Starożytności") która to organizacja badawcza w dziwny sposób jest zmuszana przez kogoś niewidzialnego aby prowadzić swe badania wyłącznie w "konspiracji" i to na prywatny koszt jej członków (czyli aby dokonywać badań na tych samych zasadach jak ja). Ów starożytny materiał dowodowy bardzo jednoznacznie ujawnia, że przed naszą obecną cywilizacją na Ziemi istniała jeszcze jedna ludzka cywilizacja, która była nawet znacznie bardziej zaawansowana niż nasza. Niestety, "ktoś" ją zniszczył całkowicie jakieś 12500 lat temu, tak że ludzkość zmuszona została aby zaczynać wszystko od samego początku. Czyjeś więc uparte ignorowanie całego owego gigantycznego materiału dowodowego wcale nie oznacza, że UFOnauci naprawdę nie istnieją, a jedynie oznacza, że owi ignorujący zostali hipnotycznie wmanipulowani przez owych oszukańczych UFOnautów w nie przyjmowanie do wiadomości oczywistego faktu istnienia tych szatańskich istot, oraz nie przyjmowania faktu ich nieustannego mieszania się w przebieg zdarzeń na Ziemi.
       Odnotuj że znacznie bardziej systematyczne od powyższego zaprezentowanie materiału dowodowego dokumentującego faktyczne istnienie na Ziemi ukrywających się przed ludźmi UFOnautów (tj. dawnych "diabłów"), jest dostępne w punkcie #2 odrębnej strony internetowej o ludobójcach, a także na jeszcze innej stronie internetowej o świeckim zrozumieniu Boga. (Obie te strony uruchamiane są poprzez "Menu 4" lub "Menu 2".)

#5. Dlaczego kosmiczni krewniacy ludzi mieliby wypełniać przepowiednie i usiłować nas zniszczyć?

       Ok! Zaakceptujmy narazie gorzki fakt, że wiele otaczającego nas zła wcale nie wywodzi się od samych ludzi lub natury, a jest celowo wyrządzane ludziom przez kosmicznych krewniaków ludzkości. (Znaczy przez tych krewniaków ludzi, którzy wprawdzie obecnie są zwani "UFOnauci", jednak w przeszłości byli nazywani "diabłami" właśnie z uwagi na ich szatańskość, przewrotność, niecne czyny i zgniłą filozofię.) Jednak po zaakceptowaniu tego faktu, natychmiast zaindukuje on w nas kluczowe pytanie. Mianowicie "dlaczego owi wysoce inteligentni krewniacy ludzkości mieliby być zainteresowani w zniszczeniu naszej obecnej cywilizacji?" Jeśli zdołamy znaleźć poprawną odpowiedź na owo kluczowe pytanie, wówczas wszystkie inne niezwykłe zachowania tych naszych krewniaków zaczną nabierać sensu. Wszakże jeśli krewniacy ci mieliby ważny powód aby nas niszczyć, wówczas mieliby także ważny powód aby przed nami się ukrywać, aby przykrywać przed nami swoje twarze słynnymi maskami UFOnautów (z których jedna pokazana jest na "Fot. 8"), aby uprowadzać nas do swoich wehikułów UFO, aby działać na Ziemi wyłącznie w nocy jak zbójcy, aby nas okłamywać, itp.
       Aby znaleźć spójną logicznie odpowiedź na owo kluczowe pytanie, najpierw warto się zastanowić co na ziemi czynią ci ludzie, którym w życiu się powiodło i "Bozia dała im zamożność". Ano, takim ludziom najpierw odechciewa się samemu pracować, potem zaś znajdują dla siebie służących lub niewolników. Następnie owi służący lub niewolnicy wykonują za nich wszelkie prace. Tak właśnie działo się przecież w starożytnym Rzymie, który po obrośnięciu w bogactwa stał się rodzajem europejskiego bandyty i rabusia. Ówi starożytni Rzymianie nieustannie napadali wówczas na sąsiednie kraje i obracali mieszkańców owych krajów w swoich niewolników. Tak też dzieje się z wszystkimi bogatymi w dzisiejszych czasach. Tyle, że zamiast rabować niewolników poprzez napadanie na sąsiadów i zakuwanie ich w kajdany, dzisiaj wyłapuje się niewolników na pułapki zarobku, kredytu, na obietnice dostatniejszego życia, itp., zaś zakuwa ich w ograniczenia prawne typu "wiza zarobkowa", "obywatelstwo", "nielegalna emigracja", "rejestracja zawodowców", "prawo", itp.
       Oczywiście, byłoby naiwnością się spodziewać, że jeśli w kosmosie istnieją jacyś krewniacy ludzi, wówczas owi krewniacy po obrośnięciu w bogactwo nadal chcieliby sami pracować. Raczej trzeba akceptować, że po obrośnięciu w zamożność, krewniacy ci również rozglądnęliby się za niewolnikami. Oczywiście, jeśli krewniacy owi dysponują statkami międzygwiednymi typu UFO, wówczas niewolników tych nie będą poszukiwali na własnej planecie, a znajdą ich na planetach mniej rozwiniętych od siebie, takich jak kiedyś była Ziemia. Wszystko też wskazuje na to, że nasza planeta Ziemia, od samego początku jest właśnie taką dostarczycielką niewolników dla całego szeregu cywilizacji będących krewniakami ludzi. Oczywiście cywilizacje te wcale nie zakuwają ludzi w kajdany i nie uprowadzają ich "na roboty" do własnej planety. Działają bowiem już na wyższym poziomie technicznym. Zamiast zakuwania w kajdany i zabierania "na roboty", uprowadzają oni ludzi tylko do swoich statków, gdzie rabują ich ze spermy lub owule. Potem zaś z tej ludzkiej spermy i owule hodują oni swoich niewolników, których dla oszukania własnego sumienia nazywają "biorobotami". Faktycznie też, jak to raportują zwrotnie ci z ludzi którzy zostali zabrani na planety UFOnautów (jako przykład patrz treść monografii [3b] dostępnej poprzez "Menu 2"), to ich cała cywilizacja istnieje obecnie tylko dzięki owym dzieciom ludzkim zwanym "biorobotami". Owe ludzkie dzieci (bioroboty) traktowane są na planetach UFOnautów dokładnie tak samo jak hitlerowcy traktowali Żydów czy Polaków. Mianowicie muszą ubierać tam specjalną, bo z daleka rzuczającą się w oczy, pomarańczową odzież ludzkich niewolników (sami UFOnauci na własnej planecie ubierają się w białe tuniki, niemal identyczne do tych które na Ziemi nosili starożytni Rzymianie). Ponadto owe ludzkie "biortoboty" ślęczą jak nasze zwierzęta przy najcięższych, najbrudniejszych, najprzykrzejszych i najbardziej niebezpiecznych pracach na planetach własnych krewniaków kosmicznych.
       Wzrost wiedzy w cywilizacji ludzkiej zagraża UFOnautom, że już wkrótce nauczymy się dostrzegać ową ich niecną działalność rabunkową UFOnautów na Ziemi. Wszakże już obecnie niektórzy z nas, tak samo jak ja, zaczynają coraz wyraźniej widzieć co ci UFOnauci wyczyniają ludzkości. Pozostaje więc jedynie sprawą czasu kiedy pozostałość ludzi zbudzi się z obecnego omamu i również przejrzy na oczy. Kiedy zaś ludzie zaczną dostrzegać co jest grane i nauczą się zapobiegać świństwom UFOnautów, dostawa ziemskich niewolników do planet naszych krewniaków z kosmosu nagle się urwie. Oni zaś nie mogą sobie pozwolić aby to urwanie miało miejsce. Wszakże ich cała struktura socjalna bazująca na niewolnictwie ludzkim, by się wówczas zawaliła. Aby więc nie dopuścić do urwania się dopływu niewolników, nasi krewniacy z kosmosu wymyślili naprawdę szatański plan. Mianowicie postanowili oni zniszczyć nasze zaawansowanie techniczne. Po owym zaś zniszczeniu, kiedy tylko niedobitki naszej cywilizacji powrócą na drzewa i do jaskiń, UFOnauci będą ponownie mogli nas eksploatować bez przeszkód przez następne 12500 lat. Wszakże takiego udanego zniszczenia naszej cywilizacji UFOnauci już raz dokonali - jakieś 12500 lat temu. To właśnie na resztki tamtej poprzedniej ludzkiej cywilizacji technicznej bez przerwy się natykamy na Ziemi. To również o jej pozostałościach traktują książki Erich'a von Däniken.
       Podsumowując powyższe, faktycznie UFOnauci mają witalny motyw na zniszczenie obecnej cywilizacji technicznej na Ziemi. Wszakże od owego zniszczenia zależy dalsze przetrwanie i wygodne życie ich własnej cywilizacji bazującej na ludzkim niewolnictwie. Z kolei nasze doświadczenie kryminalne stwierdza, że jeśli na kogoś wskazuje (1) motyw, (2) narzędzie zbrodni, oraz (3) poszlaki istniejące na miejscu zbrodni, taki ktoś z całą pewnością jest winny danej zbrodni. Jak też ta strona to ujawnia, dla przypadku ostatniego tsunami z 26 grudnia 2004 roku, wszystkie te trzy wskaźniki popełnienia danej zbrodni wskazują jednoznacznie na UFOnautów!
       Zauważ, że bardziej wyczerpujące i systematyczne wyjaśnienie tego co niniejszy punkt stara się wszystkim uświadomić, zawarte jest w podrozdziale A3 z tomu 1 monografii [1/4].
Fot. 5.

Fot. 5: UFOnauci (czy "diabły") zawsze byli obecni tam gdzie znajdował się jakiś ośrodek niszczenia ludzkości. Przykładowo w Zamku Krzyżaków z Malborka, czy w starożytnym Rzymie. (Wszystkim zapewne znane są stare legendy na temat "kwatery głównej" diabłów kiedyś mieszczącej się właśnie w Rzymie - legendy te potwierdza zresztą znany poemat Adama Mickiewicza o tytule "Pani Twardowska".) Oto zdjęcie miniaturowego UFOnauty nurkującego głową w dół w kierunku podziemi zamkowych, uchwycone przypadkowo w korytarzach zamku pokrzyżackiego w Malborku - zwróć uwagę na ową ubraną na czerwono istotkę lecącą szybko ukośnie w dół, a jednocześnie obracającą się w locie jak korkociąg. Zdjęcie to opisane jest dokładniej na stronie o tajemnicach zamku w Malborku dostępnej poprzez "Menu 4". Do dzisiaj pod owym zamkiem w Malborku ma się znajdować podziemna "baza UFO". Obserwacje zaś przelatujących UFOnautów, są tam relatywnie częste. Sam zaś ten zamek jest symbolem ucisku, brutalności, bezwzględnego podboju, oraz wymuszania posłuszeństwa siłą. Ciekawe, że zgodnie ze zdjęciem "Fot. 17" poniżej, ostatnim komturem Zakonu Krzyżackiego, być może nawet był UFOnauta.
       Powyższe zdjęcie UFOnauty nurkującego głową w dół do podziemi zamku w Malborku jest także omawiane (wraz z innymi zdjęciami niewidzialnych dla ludzkich oczu UFOnautów) na odrębnej stronie internetowej z naukowymi analizami fotografii kosmitów, a także na stronie o niezwykłościach pokrzyżackiego zamku w Malborku.
Fot. 6.

Fot. 6: Oto jedna klatka z bardzo starego filmu dokumentarnego, wykonanego w Tunguskiej na Syberii. Pokazuje ona pnie drzew tunguskiej tajgi równiusieńko wyłożone na ziemię podmuchem jednej z poprzednich celowych eksplozji wehikułu UFO, nastawionych na zniszczenie cywilizacji ludzkiej. Tamta próba zniszczenia ludzkości miała miejsce w 1908 roku. Na szczęście się nie powiodła. Prawdopodobnym powodem jej niższej niż UFOnauci liczyli skuteczności, było błędne wyliczenie przez UFOnautów wymaganej siły eksplozji. Chodzi bowiem o to, że jeśli energia eksplozji jest zbyt mała, ludzkość nie zostaje zniszczona. Jeśli jednak jest zbyt duża, wówczas nic nie pozostanie żywego na Ziemi i UFOnauci nie mają potem już nikogo ostałego przy życiu do eksploatowania. Stąd UFOnauci mają spory problem z właściwym doborem energii wybuchu. Tamta poprzednia eksplozja z Tunguskiej opisana została w podrozdziale O5.2 z tomu 12 monografii [1/4], zaś jeszcze bardziej szczegółowo w całej odrębnej monografii [5/4].
* * *
       Niezależnie od powyższego, historycznego już materiału dokumentującego efekty eksplozji UFO, w najróżniejszych publikacjach i archiwach filmowych znaleźć można ilustracje i opisy efektów najnowszych trzęsień ziemi i tsunami spowodowanych przez UFOnautów. Przykładami najbardziej dewastujących z nich, było owo tsunami z 26 grudnia 2004 roku - opisywane dokładnie na niniejszej stronie, a także o jeden rok wcześniejsze trzęsienie ziemi, jakie miało miejsce również w dniu 26 grudnia, tyle że 2003 roku, w miejscowości Bam w Iranie. Owo trzęsienie ziemi spowodowane przez UFOnautów w Bam z Iranu zabiło około 30 000 ludzi.

#6. Czy nasi kosmiczni krewniacy spowodowali już uprzednio jakieś mordercze tsunami lub trzęsienie ziemi?

       Okazuje się że tak. Oto wykaz najlepiej znanych z nich:
       (1) Tapanui. W dniu 19 czerwca 1178 roku (według starego, Julianowskiego kalendarza) UFOnauci spowodowali katastroficzną eksplozję UFO koło miejscowości Tapanui, w Nowej Zelandii. Do dzisiaj po eksplozji tej pozostał tam ogromny krater pokazany tu na "Fot. 21" i "Fot. 16". Z kolei fale ogromnego tsunami, a także gwałtowne poruszenia skorupy Ziemi, spowodowane ową eksplozją UFO koło Tapanui, zniszczyły m.in. znaczną część Europy (np. pochyliły wieżę z Pisa, zdeformowały kopułę Aya Sophia z Istanbułu - pokazaną na "Fot. 21", zatopiły na Bałtyku legendarną wyspę "Wegeta", zniszczyły miasto Salamis na Cyprze, itd.). Niestety, do dzisiaj nie zachowało się na temat eksplozji Tapanui zbyt wiele opisów.
       (2) Tunguska. Znacznie lepiej przebadana i opisana jest eksplozja UFO z dnia 30 czerwca 1908 roku, mająca miejsce w Tunguskiej na Syberii. Pozostała po niej nawet dokumentacja zdjęciowa - jako przykład patrz pokazane na "Fot. 6" obok zdjęcie syberyjskiej tajgi powalonej przez podmuch owej eksplozji UFO. Wiele opisów i szczegółów które zachowały się z raportów naocznych świadków tamtej eksplozji UFO w Tunguskiej, ujawniło również swoją obecność podczas ostatniego tsunami na Oceanie Indyjskim. W punktach opisowych z następnej części tej strony postarałem sie uwypuklić owe szczegóły wspólne dla obu eksplozji wehikułów UFO.
       (3) Sumatra. W końcu owo trzęsienie ziemi i tsunami z dnia 26 grudnia 2004 roku na Oceanie Indyjskim, także spowodowane zostało eksplozją UFO - co udokumentuję dokładniej w dalszych częściach tej strony. Dlatego to tsunami z Sumatry faktycznie stanowi najnowszy i prawdopodobnie najlepiej porejestrowany przypadek eksplodowania wehikułu UFO. Gdyby został on obecnie właściwie przebadany i udokumentowany, wówczas w przyszłości mógłby posłużyć jako wzorzec zjawisk i oznak manifestowanych podczas technicznej eksplozji UFO. Niestety, zgodnie z moimi obserwacjami, prawdopodobnie jestem jedynym naukowcem na świecie który zdobył się na odwagę badania owej eksplozji właśnie pod takim kątem, oraz który stara się dokumentować i uwypuklić dla potomnych jej najważniejsze zjawiska i cechy.
* * *
       Niezależnie od powyższych trzech, istnieje też aż cała lista następnych przypadków bardzo podobnych zdarzeń, które prawdopodobnie były również powodowane przez UFOnautów. Największa ich liczba opublikowana została w monografii [5/4]. Kolejny bardzo podejrzany przypadek tsunami które było równie zabójcze jak to opisane na niniejszej stronie, jest ów z 26-go stycznia 1700 roku, o którym wspominam w punkcie 14 poniżej. Stąd z całą pewnością istnieje znacznie więcej takich przypadków masowych morderstw ludzkości za które UFOnauci ponoszą odpowiedzialność. Jednak problem w tym, że aby zakwalifikować te przypadki jako definitywnie spowodowane przez UFOnautów, a także aby udokumentować ich mechanizm, przebieg i następstwa dla ludzkości, potrzeba w nie włożyć ogromną ilość badań, które ja muszę wykonywać na zasadzie prywatnego hobby i które nie są finansowane przez żadną instytucję (ja płacę za nie z mojej prywatnej kieszeni). Dla przykładu, aby przebadać tsunami opisane na tej stronie zmuszony byłem poświęcić badaniom niemal całe moje letnie wakacje w Malezji, które rozciągały się od grudnia 2004 roku do lutego 2005 roku. Stąd takie badania nie zawsze mogą być skompletowane do poziomu jaki byłby wskazany, z prostego powodu że zwykle brak mi pieniędzy i czasu na ich dokończenie.
       Niemniej faktycznie to udało się nam już zgromadzić relatywnie spory materiał porównawczy, na temat przebiegu, cech, oraz efektów celowego eksplodowania na Ziemi wehikułów UFO. Wszakże mamy już dosyć dobrze przebadane i kompletnie udokumentowane 3 eksplozje UFO wyszczególnione powyżej. Ten cały materiał dowodowy został podsumowany w podrozdziale O5.2 z tomu 12 monografii [1/4]. Natomiast szczegółowo omówiony jest on w odrębnej, bo tylko jemu poświęconej, monografii [5/4].

#7. Dlaczego informowanie wszystkich o szczegółach następnego tsunami wystarczy aby powstrzymać lub opóźnić jego spowodowanie?


       Istnieje aż kilka powodów dla jakich UFOnauci zmuszeni będą odwołać następne mordercze tsunami, jeśli wystarczająca liczba ludzi dowie się o jego zaplanowanym wywołaniu. Najważniejsze z tych powodów są jak następuje:
       1. Karma. Wszyscy wiemy, że większość ludzi na Ziemi wcale nie wierzy w istnienie i działanie karmy, ani też nie chce poznać faktu jej istnienia i działania. Na szczęście, aby spowodować opóźnienie lub odwołanie omawianego tutaj tsunami, wystarczy aby jedynie UFOnauci wiedzieli o jej istnieniu i następstwach. A z moich badań UFO wynika, że UFOnauci doskonale wiedzą o karmie. Wszakże tak zawsze dokonują swoich niecnych czynów, że karma za owe czyny zawsze spada na ludzi. Poniżej podsumuję więc w wielkim skrócie, jak owa karma działa i dlaczego UFOnauci nie zaryzykują jej ściągnięcia na swoje głowy. Uznaniu czytelnika pozostawiam zaś sprawdzenie faktycznego działania w ich życiu codziennym tego co tutaj opisuję. Tak na wszelki wypadek jedynie podam, że znacznie dokładniejszy opis działania karmy zawarty jest na stronie internetowej o "prawach moralnych" dostępnej m.in. za pośrednictwem "Menu 4", oraz w podrozdziale I4.4 z tomu 5 monografii [1/4].
       Karma jest to szczególny rodzaj naturalnego programu, który zawsze jest generowany kiedy cokolwiek odczuwamy, zaś po wygenerowaniu zawsze wysyłany jest do osoby (lub obiektu) którą uczuciowo obciążamy odpowiedzialnością za nasze odczucia. Po wysłaniu, karma ta powoduje, że jeśli otrzymująca ją osoba (lub obiekt) faktycznie jest odpowiedzialna za nasze uczucia, wówczas kiedyś będzie sama musiała przeżyć dokładnie te same uczucia. Jeśli zaś osoba (lub obiekt) której wysyłamy naszą karmę za dane uczucia, faktycznie jest niewinna, wówczas nasza karma się od niej odbija i powraca do nas z powrotem. W rezultacie, w takim przypadku naszego obwiniania kogoś niewinnego, cokolwiek odczuwamy zmuszeni jesteśmy to przeżyć z podwójną intensywnością, zaś niewinna naszym odczuciom osoba (lub obiekt) którą obwiniamy za wywołanie danego uczucia, w przyszłości będzie jedynie skłonna do obwiniania kogoś równie niewinnego. Więcej na temat działania karmy za nasze cierpienia, oraz sposobu uczuciowego obciążania UFOnautów ową karmą, wyjaśnione jest w podrozdziałach I4.4 oraz W6.3 z tomów 5 i 18 monografii [1/4].
       Aby powyższe działanie karmy wyjaśnić na przykładzie, to jeśli umieramy w wielkim bólu - bo np. właśnie dopadło nas tsunami, jednocześnie jednak wiemy że tą naszą bolesną śmierć spowodowali UFOnauci, wówczas nasze uczucia wyślą do owych UFOnautów karmę za nasz cały ból. W rezultacie ci winni naszego bólu UFOnauci także będą kiedyś musieli umrzeć w podobnie wielkim jak nasz bólu. Ponadto ich cała cywilizacja zostanie obciążona "karmą zbiorową" za spowodowanie tego tsunami. W rezultacie owej karmy zbiorowej, w ich cywilizacji ktoś kiedyś również spowoduje jakiś zbiorowy kataklizm, w którym UFOnauci będą umierali w podobnym bólu jak ludzie umierają od tsunami. Czyli, jeśli odpowiedzialność za swój ból i śmierć skierujemy właściwie, wówczas UFOnauci zostaną kiedyś "ukarani" przez ową naszą karmę którą im wysłaliśmy w chwili śmierci, oraz przez zarządzające nią "prawa moralne" wszechświata. Zapłacą więc co do ostatniego grosza za krzywdę którą nam wyrządzili, zaś sprawiedliwości stanie się zadość. Jeśli jednak umieramy w wielkim bólu, ponieważ naszą śmierć skrycie spowodowali UFOnauci, jednak my o tym nie wiemy i za swoją śmierć obwiniamy np. "matkę Ziemię", wówczas nasza karma się odbija od "matki Ziemi" i wraca do nas. To zaś spowoduje, że my przeżyjemy naszą własną śmierć aż dwukrotnie tak boleśnie jak to wynikałoby z doznanych obrażeń, zaś UFOnautom ich wina się całkowicie upiecze i umkną ukaraniu przez karmę. (Takie dosyć inteligentne zaprogramowanie działania "praw moralnych" nastawione jest na zmuszanie istot inteligentnych wszechświata do doszukiwania się prawdziwych sprawców ich cierpień. Ponadto zniechęca ono te istoty do obwiniania za swe cierpienia tych co cierpieniom tym wcale nie zawinili - w jakim to obwinianiu ludzie obecnie tak celują.)
       Ludzie z planety Ziemia typowo nie wiedzą o działaniu karmy. Nie dbają więc o to aby karma za ich ból dotarła do tych co na jej otrzymanie zasłużyli. W rezultacie ludzie zwykle sami podwajają własne cierpienia, bo wysyłają swoją karmę pod niewłaściwe adresy. Jednak UFOnauci doskonale znają działanie karmy. Dlatego wszystko co czynią dokonują w taki sposób, aby karma za to do nich nie dotarła. Najwyższy już czas abyśmy tą sytuację zmienili.
       Jeśli wystarczająco dużo ludzi dowie się o tsunami zaplanowanym nam przez UFOnautów, wówczas gdy tsunami to faktycznie uderzy, karma za cierpienia owych ludzi wysłana będzie bezpośrednio do UFOnautów. UFOnauci o tym doskonale wiedzą. Dlatego kiedy odkryją, że ludzie znają ich plany, wówczas będą zmuszeni aby plany te zmienić lub odwołać.
       2. Następstwa historyczne. Jeśli ludzie będą wiedzieli, że zniszczenia naszej cywilizacji dokonali UFOnauci, wówczas wiedzę tą będą przekazywali następnym generacjom. To zaś w przyszłości utrudni UFOnautom dalsze bezkarne eksploatowanie Ziemi. Wszakże ludzie będą już wiedzieli że są przez UFOnautów eksploatowani i niszczeni. Dlatego jeśli UFOnauci odkryją, że zbyt duży procent ludzkiej populacji wie już o ich zamiarze zniszczenia naszej cywilizacji, UFOnauci mogą zostać zmuszeni do odwołania zamierzonego zniszczenia.
       3. Przygotowanie się ludzi. Jeśli ludzie będą wiedzieli, że szykuje się im kolejne tsunami, wówczas będą na nie już przygotowani. To zaś zmniejszy liczbę ofiar. Wszakże potencjalne ofiary z góry zaplanują co i jak czynić, kiedy czuwać, słuchać radia i zważać na to co się wokół dzieje, dokąd, czym i jak umykać lub się chronić w razie zagrożenia, jaką żywność, wodę, okrycie, maseczki i sprzęt sobie przygotować i trzymać pod ręką dla zwiększenia szans przeżycia, itp.
       Podsumowując niniejszy punkt, faktycznie samo uświadomienie wystarczającej liczbie ludzi, co nam UFOnauci szykują, wystarczy aby UFOnauci zmuszeni byli zmienić lub odwołać swoje mordercze plany.
Fot. 7.

Fot. 7: Pozbawianie informacji, zatajanie, ograniczanie swobód obywatelskich, uniemożliwianie ludziom wzajemnego kontaktowania się, oraz inne formy zamieniania ludzi w niewolników, zawsze były i pozostają jedną z podstawowych broni używanych przez UFOnautów przeciwko ludzkości. Wszakże utrzymywanie wszystkiego w tajemnicy oraz nakładanie na ludzi najróżniejszych zakazów i ograniczeń ma nie tylko następstwa psychologiczne, w rodzaju "nie wiem więc nie działam", "zakazano mi więc się nie odważę", ale również następstwa duchowe i karmatyczne (np. typu "uczuciowo obwiniam odpowiedzialnością za moje cierpienia kogoś innego niż UFOnauci - którzy faktycznie nieszczęścia te spowodowali, karma więc za owe cierpienia nigdy nie przejdzie na owych UFOnautów"). Więcej na temat działania karmy za nasze cierpienia, oraz sposobu uczuciowego obciążania nią UFOnautów, opisane jest w podrozdziałach I4.4 oraz W6.3 z tomów 5 i 18 monografii [1/4].
       Powyższa ilustracja pokazuje pierwszy w świecie samolot, zbudowany i oblatany w 1882 roku przez Polaka z obywatelstwem rosyjskim, o nazwisku Aleksander Możajski. Niestety, dzięki machinacjom UFOnautów, świat niemal nigdy się nie dowiedział, że samolot ten został wogóle zbudowany i że zadziałał. Więcej na temat Aleksandra Możajskiego i jego samolotu wyjaśnione jest na odrębnej stronie poświęconej Możajskiemu, a dostępnej za pośrednictwem "Menu 4".
Fot. 8.

Fot. 8: Oto jak powszechnie się wierzy na Ziemi, że wyglądają UFOnauci. Tymczasem powyższa fotografia przedstawia tylko maskę jaką UFOnauci zakładają na twarze aby ukryć przed ludźmi swój prawdziwy wygląd. Wygląd tej maski (jednak pozbawiony informacji że jest to tylko maska nasuwana przez UFOnautów na swoje twarze podobnie jak ludzie nusuwają skarpetki na nogi) szeroko upowszechniła na Ziemi okładka tytułowa książki "Communion". Dlaczegoż więc UFOnauci tak desperacko starają się ukrywać przed ludźmi swój prawdziwy wygląd, że aż przy każdym "oficjalnym" kontakcie z nami zmuszani są ukrywać swe twarze poza mylące maski? Ano, zdradza to zdjęcie w części "Fot. 9" poniżej. Okazuje się że są oni nierozróżnialnie podobni do ludzi. Nie chcą więc aby ludzie się zorientowali że normalnie mieszają się oni z tłumem i udają na Ziemi że są jednymi z nas. Nie chcą także aby ludzie kiedyś się zorientowali, że istota ze "szczególnymi mocami", którą już wkrótce UFOnauci planują przysłać na Ziemię i która wyglądała będzie jak Jezus z religijnych obrazków, to także UFOnauta. (Faktycznie to istota ta okaże się później że była owym "Antychrystem" zapowiadanym nam od dawna przez Biblię - patrz też "Fot. 18".)

#8. Jeśli nasi technicznie wysoko zaawansowani krewniacy z kosmosu powodują tsunami i inne nieszczęścia na Ziemi, to dlaczego ich nie widzimy?

       Fakt, że na przekór nieustannej obecności i działań UFOnautów na Ziemi, wzrokowo ich nie widzimy, osiągany jest dzięki działaniu wielu czynników. Przykładowo, wynika on z celowego ukrywania się UFOnautów przed ludźmi, z ich działania jak bandyci głównie nocami kiedy większość ludzi śpi, z nakazów pohipnotycznych które pozostawiają oni w umysłach wszystkich ludzi a które potem są pedantycznie realizowane przez co słabsze umysłowo osoby, itp. Wyjaśnijmy sobie tutaj chociaż najważniejsze z owych czynników, pozostawiając resztę z nich do lektury monografii [1/4].
       1. Wysokie podobieństwo UFOnautów do ludzi. Ci z ludzi którzy kiedykolwiek mieli do czynienia z owymi moralnie zdegenerowani krewniakami ludzkości, raportują zwrotnie iż niektórzy z tych skrytych naszych okupantów są tak podobni do ludzi, że gdyby któryś z nich był naszym kolegą w biurze, naszym sąsiadem, naszym przełożonym, czy głową naszego państwa, nigdy nie bylibyśmy w stanie go odróżnić od normalnego człowieka. Monografia [1/4] upowszechniana gratisowo poprzez niniejszą stronę, opisuje wygląd i metody działania owych istot, które wyglądają dokładnie tak jak ludzie - chociaż ludźmi wcale nie są, oraz które mówią wyłącznie o dobrze - chociaż ich działania krzewią tylko zło. Popularna nazwa dla owych szatańskich krewniaków ludzi, którzy w skryty sposób okupują i rabują ludzkość już od niepamiętnych czasów, to "UFOnauci". Jednak w przeszłości nazywano je "diabłami", "Szatanem", "czarownicami", "chochlikami", "lichami", itp. - po więcej szczegółów na ich temat, na temat ich niemoralnej filozofii kosmicznych rabusiów i bandytów, oraz na temat ich technicznie wysoko zaawansowanych tricków (podobnych do tych wypracowanych przez naszego mistrzowskiego magika, "Davida Copperfielda") które oni nieustannie na nas płatają, patrz podrozdział V8 i V9 z tomu 16 owej monografii [1/4], lub patrz strona internetowa UFOnauts.20m.com.
       Nasza znajomość faktu, że UFOnauci kiedyś nazywani byli "diabłami", posiada praktyczne następstwa. Przykładowo, natychmiast wyjaśnia ona nam zachowanie i zasady działania tych naszych kosmicznych krewniaków. Ponadto, na podstawie dawnych opisów i rzeźb, ujawnia ona nam jak owi "diabli" naprawdę wyglądają - patrz "Fot. 9". (Wszakże obecnie starannie ukrywają oni swoje twarze przed ludźmi poza mylącymi nas maskami - których jeden przykład opublikowany jest na tytułowej stronie książki "Communion", inny zaś jest pokazany tutaj na "Fot. 8", a także na odrębnej stronie internetowej o Antychryście, dostępnej poprzez "Menu 4".) Z powodu bowiem ich identyczności do ludzi, UFOnauci ukrywają swoje twarze abyśmy nie zorientowali się że wielu z nich żyje i działa na naszą zgubę, pretendując że są jednymi z nas. Poprzez więc porównanie identycznego do nas wyglądu owych dawnych "diabłów", z wyglądem dzisiejszych ludzi, możemy teraz sobie łatwo uświadomić, dlaczego tak trudno przychodzi nam ich rozpoznanie, na przekór że wielu z nich żyje i niemal otwarcie działa wśród ludzi. Jak dotychczas, tylko oni sami wiedzą z całą pewnością kto na Ziemi przynależy do ich rodzaju.
       2. Używanie urządzeń technicznych, czyniących UFOnautów niewidzialnymi dla ludzkiego wzroku. UFOnauci posiadają cały szereg wyrafinowanych urządzeń technicznych, które umożliwiają im całkowite znikanie z widoku ludzi. Jednymi z najczęściej używanych takich urządzeń, jest ich napęd osobisty (drugiej generacji) działający w tzw. "stanie migotania telekinetycznego". Stan ten to po prostu ogromnie szybkie przełączanie się z formy energii w formę materii, oraz wice wersa, dokonywane znacznie szybciej niż szybkość migotania dzisiejszego telewizora czy aparatu filmowego. (Pomiary częstotliwości migotania wehikułów UFO znajdujących się w tym stanie dają wynik około 2500 Hz.) Napęd osobisty UFOnautów, a także ów niezwykły "stan migotania telekinetycznego", opisane są w podrozdziałach L5 i L2 z tomu 10 monografii [1/4].
       3. Skryte metody działania na Ziemi. W toku dotychczasowej, bo liczącej już dziesiątki tysięcy lat, eksploatacji ludzkości, UFOnauci wypracowali dla sobie bardzo efektywne metody skrytego działania. Metody te pozwalają im efektywnie eksploatować i kontrolować ludzi, bez żadnego ryzyka że ludzie się zorientują iż są przez kogoś eksploatowani i kontrolowani. Ogólnie rzecz biorąc, metody te oparte są na żelaznym przestrzeganiu zasady, aby nie dawać ludziom się zobaczyć i rozpoznać. Dlatego UFOnauci działają na Ziemi wyłącznie nocami, po kryjomu, jak zbójcy, kiedy większość ludzi śpi. Kiedy zmuszeni są komuś się ukazać, wówczas czynią to w taki sposób aby nie było przy tym żadnych innych ludzkich świadków. Wszakże wiedzą, że hipnotycznie zaprogramowane przez nich społeczeństwo i tak nie uwierzy potem ofierze iż faktycznie widziała ona UFOnautów. Jeśli przez przypadek pozostawią na Ziemi jakiś materialny dowód swojej działalności, wówczas zawsze wracają skrycie aby go zniszczyć. Jeśli komuś z ludzi uda się wykonać fotografię UFO, wówczas jeden z UFOnautów działających na Ziemi w roli ludzkiego naukowca, natychmiast ogłasza tą fotografię za "fabrykację", albo też "wyjaśnia" tą fotografię "racjonalnie" jako obraz czegos innego niż UFO. Jeśli z jakichś powodów cyklicznie zmuszani są pozostawiać na Ziemi jakieś ślady swojej działalności - w rodzaju słynnych angielskich "kręgów zbożowych" (patrz "Fot. 19"), wówczas celowo rozsiewają na ich temat tyle fałszych wyjaśnień, że ludzie w końcu nie wiedzą jakie jest prawdziwe pochodzenie tych śladów (tj. UFOnauci działają wówczas zgodnie ze swoją żelazną zasadą, że jeśli zamierzasz ukryć drzewo, wówczas posadź wokoło niego cały las). Swoje bazy na Ziemi ukrywają oni w podziemnych jaskiniach do których nikt z ludzi normalnie nie ma dostępu. (W Polsce takie podziemne bazy UFOnautów mają się znajdować m.in. pod Babią Górą, pod Łysą Górą, pod Śnieżką, pod Wawelem, oraz pod zamkiem pokrzyżackim w Malborku - patrz "Fot. 5". Natomiast umiejscowienie tych podziemnych baz w Nowej Zelandii zostało opisane na moich stronach internetowych o tajemnicach Nowej Zelandii.) Z kolei swoje wehikuły wiszące w powietrzu otaczają oni technologicznie wytworzonymi chmurami, takimi jak chmury pokazane na stronie internetowej UFO-chmury.

#9. Jaki przebieg miało owo tsunami z 26 grudnia 2004 roku na Oceanie Indyjskim?

       Jak wszyscy zapewne ciągle dobrze to pamiętają, w niedzielę dnia 26 grudnia 2004 roku, czyli w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia - po angielsku nazywany "Boxing Day", o godzinie 8 rano czasu lokalnego, UFOnauci zrealizowali pierwszą "testującą" fazę "wielkiego bangu". Wówczas to bowiem seria 9-ciu technicznie zaindukowanych przez UFOnautów potężnych wstrząsów ziemi miała miejsce na zachód od wyspy Sumatra na Oceanie Indyjskim. Owo potężne trzęsienie ziemi zostało zmierzone jako posiadające 9.0 na skali Richter’a. Było to największe trzęsienie ziemi na naszej planecie od 1964 roku. Energia wyzwolona przez owe 9 wstrząsów rozprzestrzeniła się po Oceanie Indyjskim powodując katastroficzne tsunami na przylegających wybrzeżach. Jak się potem okazało, energia ta podróżowała z dwoma odmiennymi prędkościami, mianowicie jako nośnik 9-ciu "pierwotnych fal tsunami" rozprzestrzeniających się (w mojej ocenie w formie zaburzeń magnetycznych) z szybkością ocenianą na około 800 kilometrów na godzinę, oraz jako nośnik drugiej serii nieco mniejszych 9-ciu "wtórnych fal tsunami" rozprzestrzeniających się (w mojej ocenie w formie hydraulicznych zaburzeń wibracyjnych wody oceanu), z szybkością ocenianą na około 160 kilometrów na godzinę. (Niektórzy naoczni świadkowie twierdzili, że miała miejsce jeszcze jedna, trzecia seria wstrząsów podróżująca z jeszcze mniejszą szybkością zaledwie kilkudziesięciu kilometrów na godzinę. W mojej ocenie owa trzecia seria propagowała się w formie mechanicznych zaburzeń wibracyjnych gruntu pod dnem morskim. Z powodu istnienia owej trzeciej serii, Malejowie twierdzą że tsunami to miało formę przejścia "trzech braci zniszczenia". Jednak nigdzie nie natknąłem się na oficjalne potwierdzenie istnienia tej trzeciej serii.) Po dodarciu do najbliższych wybrzeży, energia obu głównych nośników energii zamieniała się w dwie serie liczące po 9 kolejnych fal wodnego tsunami, jakie uderzyły w nabrzeża zmiatając wszystko na swojej drodze. Ciekawostką owych fal było, że 8 z nich było raczej małych i nie czyniących zbyt wiele szkody. Jedna zaś z nich, jaka wędrowała gdzieś w ich środku, była tą niszczycielską falą, około 8 razy większą od innych. To ona zmiatała i zabijała wszystko na swej drodze. Zanim fale te z furią uderzyły w nabrzeże, najpierw woda oceanu została wessana z powrotem do morza, nagle odsłaniając niezwykle szerokie pasmo nabrzeża, na którego dnie podskakiwały oszołomione czymś ryby pozostawione przez nagle wycofującą się wodę na złowrogo poszerzonej plaży. Krajami najbardziej poszkodowanymi przez furię tych fal, okazały się Indonezja, Sri Lanka, oraz Tailandia. Niemniej fale tego tsunami zniszczyły dokumentnie wybrzeża znacznie większej liczby krajów, wliczając w to nawet kraje Afryki, np. Somalię i Kenię. W sumie, w chwili kiedy w dniu 5 stycznia 2005 roku sporządzałem pierwsze opisy tego tsunami, oficjalna liczba ofiar ludzkich tych dwóch serii fal tsunami podawana była wówczas jako około 150 tysięcy osób. Potem liczba ta bez przerwy była powiększana. I tak kiedy ponownie aktualizowałem swoje opisy w dniu 17 stycznia 2004 roku, podawano ją już jako sięgającą około 200 000 ofiar ludzkich, z której to liczby tylko w Indonezji zginęło około 168 000 ludzi. Z kolei gazeta malezyjska "The Sun", w wydaniu z dnia 21 stycznia 2005 roku, na stronie 9 pisała że liczba ofiar wynosiła wówczas 220 000. Malezyjski wieczorny dziennik telewizyjny z dnia 25 stycznia 2005 roku podawał już całkowitą liczbę oficjalnych ofiar tego tsunami jako wynoszącą 281 705 ludzi (z tego w Malezji oficjalnie zginęło 72 osoby).
* * *
       W czasie na krótko po owym tsunami przebywałem na wakacjach w Malezji. Jak zaś wiadomo, północny koniec Malezji, czyli pogranicze Malezji z Tailandią, szczególnie zaś malezyjska Wyspa Penang, został również dotknięty obrzeżem owego tsunami. Mogłem więc o zniszczeniach czytać bezposrednio z lokalnej prasy. Ponadto często rozmawiałem o nim z miejscowymi ludźmi. Wszakże niektórzy z nich osobiście uczestniczyli w tym tragicznym zdarzeniu. Z informacji jakie wówczas poznałem, zainteresowało mnie szczególnie aż kilka. Oto najważniejsze z nich.
       (1) Trzęsienie po falach. Tsunami z Oceanu Indyjskiego miało dosyć interesującą cechę. Mianowicie fale wody poprzedzały w nim fale wstrząsów ziemi. Wyrażając to innymi słowami, najpierw wybrzeża oceanu zalane zostały falami wody, a dopiero potem zostały one wstrząśnięte nadeszłymi nieco później falami trzęsienia ziemi. W rezultacie, tsunami to NIE zostało poprzedzone żadnym zjawiskiem które mogłoby ostrzec jego przyszłe ofiary przed nadchodzącym kataklizmem.
       (2) Rozwścieczona woda. Woda uderzających fal tsunami jaka zalała wybrzeża, wcale nie była powiększoną wersją zwykłych fal morskich docierających do nabrzeża. Normalne bowiem fale morskie uderzające w nabrzeża formowane są z przeźroczystej i czystej wody morskiej o tym samym kolorze jak morze w danym dniu. Tymczasem woda uderzających fal tsunami opisywana była przez naocznych świadków jako "czarna jak smoła" oraz "rozwścieczona". Ci co zostali nią uderzeni, jednak jakimś cudem przeżyli, opisują ją iż dosłownie gotowała się jak w czajniku, tyle że nie była gorąca. Niosła ona też w sobie ogromną ilość piasku, błota, oraz najróżniejszych odłamków i odpadków. Ci których dopadła jeszcze na plaży zostali przez nią kompletnie oślepieni i nie wiedzieli w którym kierunku jest brzeg, a w którym kierunku morze. Piasek bowiem, błoto i odłamki dostały się do ich oczu i uniemożliwiły im patrzenie. Po tym zaś jak woda ta popłynęła przez nabrzeże, faktycznie zmieniła się w rodzaj wrzącego czarnego błota, pełnego belek, desek, najróżniejszych odłamków, cegieł, kamieni, gleby, kawałków metalu, oraz wszystkiego co woda ta napotkała na drodze. Nie dało się w niej wogóle pływać. Tych zaś ludzi w których uderzyła, diurawiła odłamkami, cięła na kawałki i rozczłonkowywała. Przetrwali głównie ci, co byli przed nią osłonięci jakąś twardą powłoką.
       (3) Zaskoczenie zwierząt. Zwierzęta tym razem NIE wyczuły zbliżającego sie tsunami, aż do jakichś 5 minut zanim tsunami to uderzyło. (Normalnie zwierzęta potrafią wyczuć zbliżające się tsunami na wiele godzin, a często nawet na wiele dni, przed jego nadejściem.) Zaobserwowano, że zwierzęta zaczęły uciekać dopiero na jakieś 5 minut przed tym, zanim pierwsze fale tsunami uderzyły ląd. Najprawdopodobniej, zwierzęta te wypłoszone zostały dopiero ławą zaburzeń magnetycznych która do nich dotarła od eksplodującego UFO, a która na nabrzeżu zaczęła właśnie spiętrzać fale wody jakie uderzyły ląd już w kilka minut później. Niemniej, na przekór opóźnionego początka ucieczki, zwierzęta uciekały efektywniej od ludzi. W rezultacie ofiarami tsunami byli głównie ludzie, zaś zwłoki zwierząt znajdowano niezwykle rzadko. To mi przypomina mądrość ludową starych górników którzy kiedyś twierdzili na temat wypadków w kopalniach "jeśli zobaczysz uciekające szczury, zawsze uciekaj za nimi tam gdzie one biegną - szczury bowiem wiedzą jak się uratować".
       (4) Dziwny "odpływ". Tuż przed uderzeniem pierwszych fal tsunami woda najpierw cicho i majestatycznie wycofała się głęboko w morze, jakby w następstwie szczególnie silnego "odpływu". Dopiero w kilka minut potem powróciła i ponownie uderzyła z przedziwnym rykiem i ogromną furią w nabrzeża. Podczas tego nagłego wycofywania się, woda ta pozostawiła na ogromnie poszerzonej plaży wiele dużych trzepoczących się ryb. (Typowo, wycofująca się woda zabiera ze sobą ryby, a ściślej ryby podążają za wycofującą się wodą.) Wyglądało to tak, jakby owe ryby doznały szoku od ławy zaburzeń magnetycznych która w nie nagle uderzyła, a która przybyła od eksplodowanych pędników UFO. Zostały więc jakby przez owe zaburzenia całkiem ogłuszone, straciły orientację i nie podążały za wycofującą się wodą. Tuż przed uderzającym tsunami zaistniały nawet sytuacje, że w kilku miejscach ludzie wbiegli na ową nietypowo poszerzoną plażę, aby pozbierać trzepoczące się na niej ogromne ryby. Ludzie ci nie zdążyli jednak już powrócić na ląd z owymi rybami. Już wkrótce zostali bowiem zatopieni przez walącą się na nich górę gotującej się i wymieszanej z piaskim wody pierwszej fali tsunami, która oślepiła ich oczy i uniemożliwiła im pływanie.
       (5) Anonimowy samarytanin. Jednym z bardziej niezwykłych zdarzeń owego tsunami z dnia 26 grudnia 2004 roku były ostrzeżenia "anonimowego Europejczyka". Opisane one były w artykule "The unknown hero" opublikowanym na stronie 5 wydania gazety malezyjskiej "New Straits Times" datowanej 31 grudnia 2004 roku. Otóż na około godzinę przed tym zanim tsunami uderzyło plażę zwaną "Teluk Bahang" na malezyjskiej wyspie Penang, wzdłuż owej plaży biegł jakiś mężczyzna o wyglądzie Europejczyka i wieku szacowanym na około 50 do 60 lat. Donośnym i pełnym grozy głosem Krzyczał on w języku Malejów "Keluar! keluar!" (co znaczy "ratuj się, uciekaj"). Coś w jego głosie, biegu, czy zachowaniu było aż tak strasznego, że przeraziło to kąpiące się dzieci które przynagliły rodziców aby jednak uciekać z plaży. Chociaż więc nic nie wskazywało dlaczego plażowicze powinni uciekać, około 200 ludzi posłuchało jego krzyków i wspięło się na strome zbocze jakie leżało na granicy tej plaży. Z drogi która biegła na górze wzdłuż owego zbocza obserwowali później dalszy rozwój wydarzeń. Jak się okazało, wszyscy oni zawdzięczali swe przeżycie temu anonimowemu mężczyźnie. Jednak kilku ludzi zignorowało jego ostrzeżenia i pozostało na plaży lub w wodzie. Wszyscy ci co pozostali niestety zginęli. Oprócz krzyków tego mężczyzny początkowo nic nie znamionowało nadchodzącego tsunami. Był bowiem pogodny i bezwietrzny dzień. Morze było piękne i spokojne. Nigdy później nie ustalono kim właściwie ów mężczyzna był. Mnie w jego ostrzeżeniach zastanawia aż kilka spraw. Przykładowo, dlaczego był on podobny do UFOnautów z tzw. "rasy nordyckiej"? Skąd on wiedział że nadchodzi mordercze tsunami, kiedy żadne oznaki nie wskazywały jeszcze co się gotuje? Skąd znał język Malejów? (Wszakże tylko bardzo niewielu Europejczyków uczy się tego języka.) Dlaczego zdusił on w sobie bardzo przecież ludzki odruch cieszenia się sławą i przyjęcia wdzięczności tych których uratował? Wszakże na przekór że uratowani później go intensywnie szukali, nigdy się nie ujawnił? Jest mi ogromnie trudno sobie wyobrazić, aby wśród owych diabelskich UFOnautów którzy właśnie wykańczają naszą cywilizację, którzy bez zmrużenia oka zamordowali owym tsunami około 300 000 ludzi, oraz którzy już planują zamordowanie następnych milionów, znajdował się choćby jeden UFOnauta który ciągle ma sumienie i moralne odruchy. Jednak w powyższej sprawie nie mam innego wyjścia niż dopuścić taką możliwość. Moje wyrazy uznania anonimowy UFOnauto - chylę przed tobą czoła!
       (6) "Duchy" Europejczyków. W prasie malezyjskiej, wkrótce po owym tsunami pojawiło się wiele raportów ludzi widujących "duchy" które oglądały sobie miejsca gdzie poprzednio tsunami uderzyło. Owe dziwne "duchy" widziane były i raportowane nie tylko w Malezji, ale praktycznie we wszystkich krajach uderzonych przez owo tsunami. Zapewne nie byłoby nic niezwykłego w spotykaniu "duchów" na obszarze gdzie właśnie setki tysięcy ludzi zginęły gwałtowną śmiercią. Problem jednak w tym, że "duchy" te opisywane były nie jako miejscowi Azjaci, a jako Europejczycy typowo "skandynawskiego" wyglądu, którzy jednak wykazywali nietypowy zwyczaj nagłego znikania z widoku, lub przechodzenia przez zamknięte drzwi albo mury. Oczywiście, pytanie które nasuwa się natychmiast, to dlaczego na obszarze gdzie zginęli głównie ludzie o azjatyckim wyglądzie, zaczęto widywać "duchy" o głównie europejskim wyglądzie. Zanim jednak ktoś wymyśli uzasadnienie tego faktu bazujące na śmierci Skandynawskich turystów, warto rozważyć jak miejscowi ludzie z obszaru zniszczenia opisywaliby UFOnautów którzy tam przylecieli aby inspektować efekty wywołanego przez siebie tsunami. Wszakże wielu UFOnautów również przynależy do tzw. "rasy nordyckiej" wyglądając jak skandynawscy turyści. Ponadto mają oni zdolność do nagłego znikania z widoku, do przechodzenia przez drzwi i mury, itp. Warto tu dodać, że owe obserwacje "duchów" osiągnęły tak duże nasilenie w obszarze dotkniętym tsunami, że spowodowały one nawet rodzaj "psychozy duchów". Miejscowi ludzie zaczęli tam się obawiać wychodzenia wieczorami lub w nocy na plażę lub na obszar zniszczony przez tsunami. (Najlepszy artykuł na temat owych "duchów" przeczytałem w malezyjskiej gazecie "The Malay Mail" datowanej 18 stycznia 2005 roku. Niemniej oprócz pisanych artykułów, w Malezji wiele się również mówiło na ich temat.) Interesujące w całej tej sprawie duchów jest również, że wkrótce po tym jak opublikowałem w internecie niniejszą stronę, nagle w krajach w których owe "duchy" buszowały, miejscowe władze zaczęły nawoływać aby zaprzestać mówienia i pisania na ich temat ponieważ rzekomo "odstrasza to zagranicznych turystów". (Ciekawe dlaczego władze te nie zakazały "duchom" inspektowania miejsc uderzonych przez tsunami, zamiast zamykania ludziom ust i zamiast zakazywania mówienia i pisania na temat duchów?) Artykuł na temat owego zakazu mówienia i pisania na temat duchów ukazał się pod tytułem 'No ghosts please - you're scaring tourists' (tj. 'Proszę tylko bez duchów - wystraszysz turystów'), na stronie 11, darmowego wydania malezyjskiej gazety "The Sun" datowanego w piątek, 28 January 2005. Mnie osobiście zastanawia logika poza owym nawoływaniem. Jeśli bowiem znajdzie się turysta który jest na tyle odważny że zechce przylecieć na miejsce niedawno zniszczone przez tsunami, gdzie zgodnie z twierdzeniami naukowców w każdej chwili można się spodziewać następnych trzęsień ziemi i następnych tsunami, jeśli turystę owego nie wystraszy fakt że obszary te zagrożone są najróżniejszymi choróbskami oraz że ciągle znajdowane są tam kolejne nieboszczyki, to jak takiego turystę wystraszyć mogą opowiadania o "duchach". Moim zdaniem, opowiadania te tylko go jeszcze bardziej zainteresują danym miejscem! (Tak przynajmniej ma się w moim własnym przypadku!) Czyli całe to zakazywanie miejscowym ludziom mówienia o duchach wcale nie ma sensu z punktu widzenia turystów. Jednak ma wyraźny sens z punktu widzenia UFOnautów nie chcących aby ludzie się dowiedzieli że inspektują oni miejsca jakie uprzednio zniszczyli.
       (7) Przetrwanie kościołów i meczetów. Tsunami zniszczyło większość budynków stojących w obszarze zalanym jego falami. Jednak szokująco, ostały się mu wszystkie meczety muzułmańskie i wszystkie kościoły katolickie jakie stały w obszarze zniszczeń. W rezultacie, kiedy informację o owym ostaniu się kościołów i meczetów pokazywano w telewizji, obraz jaki się ukazywał był iście niesamowity. Widoczne bowiem na nim były całkowicie zniszczone obszary, gdzie przez dziesiątki kilometrów po ludzkich osiedlach i zabudowaniach pozostały jedynie szare i odarte z zieleni pola wyglądające jak wysypiska śmieci, tj. grubo pokryte poczerniałymi belkami, gruzem, odłamkami, śmieciami, oraz błotem. Jednak w samym środku tego mrocznego obrazu zniszczenia, co jakiś czas stał jasny, czysty, nietknięty przez dewastację kościół lub meczet. Wyglądało to tak, jakby Bóg dawał wszystkim do zrozumienia, że jakakolwiek diabelska siła dokonuje tych zniszczeń, nie jest ona w stanie zaszkodzić temu, co pozostaje pod Jego opieką. Ponadto, w tym ostaniu się przed zniszczeniem zarówno kościołów jak i meczetów, moim zdaniem zawarte jest wyraźne przesłanie od Boga które stwierdza: "ludzie, nie obracajcie się jeden przeciwko drugiemu z powodu religii którą wyznajecie, bowiem dla mnie istotne jest jak moralne życie prowadzicie, a nie pod jakim imieniem do mnie się modlicie".
Fot. 9.

Fot. 9: Oto jak UFOnauci naprawdę wyglądają. Powyższa fotografia prezentuje starą rzeźbę, która ujawnia najlepszą znaną mi podobiznę faktycznego wyglądu diabła (tj. dzisiejszego UFOnauty). Oryginalnie była ona publikowana w czasopiśmie "The Unexplained". Natomiast jej naukowa interpretacja zawarta jest w opisie do rysunku N5 w monografii [1/4]. Jak powyżej to wyraźnie widać, wygląd "diabła - UFOnauty" faktycznie jest niemal nieodróżnialny od wyglądu "normalnego" człowieka. Jedynie kilka szczegółów anatomicznych może być użyte do wstępnego odróżniania "diabłów - UFOnautów" od ludzi, na przekór że niektóre z nich mogą również pojawić się i u ludzi. Zestawmy teraz wykaz cech anatomicznych które najpierw rzucają się w oczy u wielu UFOnautów:
       (1) Trójkątne oczy. Oczy UFOnautów są nieco odmienne od oczu ludzkich i ogromnie interesujące. Mianowicie są one trochę większe niż u ludzi, nieco szerzej rozstawione, oraz mają one nieco odmienny kształt. Kiedyś miałem dobrą okazję przyglądnąć się oczom UFOnauty w zbliżeniu i odnotowałem że mają one kształt jakby jajka kurzego skierowanego do przodu swym ostrym czubkiem. (Ludzkie oczy w przedniej części są niemal kuliste.) Odmienność ich kształtu oznacza, że są one też nieco odmienne pod względem optycznym. To z kolei powoduje, że mają one również inny wygląd od oczu ludzkich. Ten odmienny wygląd oczu UFOnautów - spowodowany innymi niż u ludzi ich własnościami optycznymi, przy odrobinie wprawy zaczyna najpierw zwracać naszą uwagę. Mianowicie kiedy UFOnauci patrzą gdzieś ponad naszymi głowami, ich tęczówki oglądane od dołu pod odpowiednim kątem przyjmują formę trójkąta równoramiennego o trzech prostych jak strzała bokach. Ostry wierzchołek tego trójkąta skierowany jest w dół. Jednocześnie, w owych rzadkich przypadkach kiedy ich oczy są koloru innego niż czarny, tak że kolor ich źrenic nie zlewa się z kolorem tęczówek, ich źrenice z owych trójkątnych tęczówkach wydłużają się wówczas w kształt pionowej kreski jakby wykrzyknika. To zaś powoduje, też ich oczy wyglądają wtedy bardziej jak oczy kota niż jak oczy człowieka. Jeśli jednak dany UFOnauta patrzy wprost na nas, wóczas jego tęczówki, a także czarne jak smoła źrenice jego oczu są tak samo okrągłe jak u ludzi. Kiedy więc UFOnauta patrzy wprost na nas, jego oczu nie daje się odróżnić od ludzkich. Dlatego najłatwiej odnotować czy ktoś wygląda jak UFOnauta, kiedy oglądamy go w telewizji lub patrzymy na jego zdjęcie. Kamera często uchwytuje wówczas ich oczy pod tym szczególnym kątem patrzenia, przy którym ich tęczówki stają się trójkątne. Jest też szokujące jak wiele takich trójkątnych tęczówek ze źrenicami jak kreski wykrzykników daje się odnotować w dziejszej telewizji. Co ciekawsze, u większości indywiduów u których zobaczyć można takie tęczówki w kształcie trójkąta, ich włosy nad czołem też sterczą w jakiś dziwny sposób. Po uświadomieniu sobie co to oznacza, doznaje się wstrząsu. Wszakże częstość widywania takich oczu i włosów uzmysławia nam jak masowa jest okupacja Ziemi przez UFOnautów, oraz jak pełną i hermetyczną kontrolę nad wszelkimi instytucjami ziemskimi UFOnauci obecnie roztaczają.
       To właśnie z powodu owego okresowego podobieństwa tęczówki UFOnautów do jakby ostrego trójkąta stojącego na swoim czubku, ze źrenicami wyglądającymi jak kreski wykrzykników, staropolski folklor ludowy twierdził kiedyś, że "diabły" i "czarownice" (tj. dzisiejsi UFOnauci) mają "kocie oczy". Również właśnie z tego powodu nawet do dzisiaj w Nowej Zelandii takie trójkątne oczy folklor ludowy opisuje wyrażeniem "diabelskie oczy" (wierzy się tam też, że tym co mają takie diableskie oczy nie należy ufać). Przykłady takich właśnie trójkątnych (diabelskich) oczu można zobaczyć na dosyć powszechnie dostępnych zdjęciach niektórych z owych "UFOnautów-podmieńców", którzy uprowadzili samoloty jakie uderzyły w budynki WTC z Nowego Jorku. Faktycznie też owe trójkątne oczy są zwykle pierwszym szczegółem anatomicznym który rzuca się nam samym w oczy kiedy patrzymy na zdjęcie lub wideo UFOnauty. (Następnym szczegółem który zwykle potwierdza ten pierwszy, jest tendencja ich włosów do sterczenia "na jeża" ponad czołem.)
       (2) Stojące włosy. U dawnych diabłów i dzisiejszych UFOnautów włosy nad czołem rosną pod górę głowy, a nie w dół jak u ludzi. Stąd wiekszość męskich UFOli dla niepoznaki czesze się "na jeża" lub ku górze głowy. Kiedy też ostatnio UFOle dowiedzieli się z badań przyszłości, że zidentyfikowaliśmy szczegóły anatomiczne po jakich daje się ich rozpoznać, wówczas dla niepoznaki zaczęli propagować na Ziemi modę aby wszyscy ludzie nosili włosy sterczące do góry. Wielu UFOnautów ma również poskręcane włosy, takie jak te widoczne na powyższym zdjęciu "Fot. 9". Stąd się zapewne bierze stare chińskie wierzenie, które stwierdza "Lin moł, ngał pej, tap tał, mkłat tak koł." (po angielsku: "curly hair, hook nose, bow head, cannot be trusted") co znaczy "nie ufaj tym co mają kręcone włosy, haczykowaty nos, oraz czoło zagięte do przodu".
       (3) Po