Free Web Page Hosting | Credit Report | Credit Cards | Web Hosting | Web Hosting
Search the Web

Bitwa o Milicz
(2-jezycznie po angielsku For English version click on this flag i polsku Dla polskiej wersji kliknij na ta flage)
Uaktualizowano:
21 kwietnia 2007


Kliknij "X" lub "No" jeśli sabotażująca plansza rzekomych błędów usiłuje przeszkodzić w oglądnięciu tej strony.



Menu 1:

(Wybór języka:)


(Strona główna:)

Index

(Po polsku
na tej witrynie:)

Bitwa o Milicz

Miasto Milicz

Św. A. Bobola

Liceum Ogólnokształcące w Miliczu

Klasa Pani Hass z LO Milicz

Zwiedzaj Wszewilki i Milicz

Wieś Wszewilki

Wszewilki jutra

Zlot "Wszewilki-2007"

Unieważniony Zjazd "2007"

Poprzedni Zlot "2006"

Raport Zlotu "2006"

Malbork

Wrocław

O Bogu

Nirwana

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Totalizm

Pasożytnictwo

Karma

Prawa moralne

Wehikuły czasu

Prawda

Zło

Antychryst

Darmowa energia

Telekinetyczne ogniwo

Telekineza

Strefa wolna od telekinezy

Telepatia

Sejsmograf

Artyfakt

Napędy

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Militarne użycie magnokraftu

Tapanui

Nowa Zelandia

Dowody działań UFO na Ziemi

UFO

Chmury-UFO

Bandyci wśród nas

Tornado

Huragany

Katrina

Lawiny ziemne

Zburzenie hali w Katowicach

Ludobójcy

26ty dzień

Przepowiednie

Plaga

Podmieńcy

WTC

Columbia

Kosmici

UFOnauci

O mnie (dr Jan Pająk)

Poszukuję pracy

Aleksander Możajski

Świnka z chińskiego zodiaku

Zdjęcia ozdobnych świnek

Owoce tropiku

Uzdrawianie

Ewolucja ludzi

Wszystko-w-jednym

Grecka klawiatura

Rosyjska klawiatura

Rozwiązanie kostki Rubika 3x3=9

Rozwiązanie kostki Rubika 4x4=16

Lepsza ludzkość

Partia totalizmu

Absolwenci 1970

FAQ - częste pytania

Replikuj

Sabotaże

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika tej strony

Tekst [8p]

Tekst [7]

Tekst [7/2]

Tekst [7b]

Tekst [6/2]

Tekst [5/4] 1, 2, 3

Tekst [4c]: 1, 2, 3

Tekst [4b]

Tekst [3b]

Tekst [2]

Tekst [1/3]: 1, 2, 3

X tekst [1/4]:

Monografia [1/4]:
P, 1, 2, 3, E, X


(In English here:)

Battle for Milicz

Milicz

Wszewilki

Wszewilki of tomorrow

Malbork

Wroclaw

About God

Nirvana

Concept of Dipolar Gravity

Totalizm

Parasitism

Karma

Moral laws

Time vehicles

Truth

Evil

Antichrist

Free energy

Telekinetic cell

Telekinesis

Telekinesis Free Zone

Telepathy

Seismograph

Artefact

Propulsion

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Military use of magnocraft

Tapanui

New Zealand

Evidence of UFO activities

UFO

Cloud-UFOs

Bandits amongst us

Tornado

Hurricanes

Katrina

Landslips

Demolition of hall in Katowice

Predators

26th day

Plague

Changelings

WTC

Columbia

Aliens

UFOnauts

About me (Dr Jan Pająk)

My job search

Aleksander Możajski

Pigs from Chinese zodiac

Pigs Photos

Tropical fruit

Healing

Evolution of humans

All-in-one

Greek keyboard

Russian keyboard

Solving Rubik's cube 3x3=9

Solving Rubik's cube 4x4=16

Better humanity

Party of totalizm

FAQ - questions

Replicate

Sabotages

Menu 2

Menu 4

Source replica of this page

Text [8e]

Text [7]

Text [7/2]

Text [6/2]

Text [5/3]

X text [2e]

Text [2e]: 1, 2, 3

X text [1e]

Text [1e]: 1, 2, 3

X text [1/4]:

Monograph [1/4]:
E, 1, 2, 3, P, X


(Auf deutsch:)

Freie Energie

Telekinesis

Moralische Gesetze

Totalizm

Über mich


(En français:)

Énergie libre

Telekinesis

Lois morales

Totalizm

Au sujet de moi


(En espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Leyes morales

Totalizm

Sobre mí


(In italiano:)

Energia libera

Telekinesis

Leggi morali

Totalizm

Circa me




Menu 2:

(Przesuwne)

(Oto wykaz wszystkich stron z TEGO serwera, w zestawieniu językowym - w 8 językach. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:)

Tu powinna być wyświetlona strona menu2.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na pozycję "Menu 2".)



Menu 3: (Alternatywne adresy internetowe tej witryny, np.:)

energia.sl.pl

members.fortunecity.com

milicz.fateback.com

morals.t35.com

propulsion.250free.com

storm.prohosting.com/craters

timevehicle.150m.com

www.totalizm.pl

ufonauci.w.interia.pl

wroclaw.s4u.org

a.1asphost.com/Tapanui

extraordinary.biz.ly

i.1asphost.com/1964

mozajski.freewebspace.com

bandits.netfast.org

two.xthost.info/evidence

evil.thefreehost.biz

evolution.prohosts.org

god.43i.net

god.ez-sites.ws

gravity.my-place.us

healing.happyhost.org

karma.freewebpages.org

karma.phpnet.us

nirvana.6te.net

parasitism.about.tc

rubik.hits.io




Menu 4:

(Przesuwne)

Oto wykaz wszystkich moich stron ze wszystkich serwerów. Strony te najpierw zestawione są językami (tj. jako strony po polsku, angielsku, niemiecku, francusku, hiszpańsku, włosku, grecku, oraz rosyjsku.) Dla każdego zaś języka strony zestawione są przedmiotowo. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na pozycję "Menu 4".)


Każda śmierć jest smutna. Śmierć młodzieży zasmuca jednak najbardziej. Jest też nieopisaną stratą dla naszej cywilizacji.
       Był wówczas piękny słoneczny dzień końcowego okresu wiosny. Wokoło było pełno kwiatów, zaś powietrze przesiąknięte było zapachem życia i nadziei. W tak piękny dzień jest szczególnie przykro umierać. Wokoło panowała wówczas jednak absolutna cisza. Wszakże niemal wszyscy mieszkańcy Milicza i okolicznych wsi już dawno uciekli w głąb Niemiec. Ci zaś nieliczni którzy uważali się za Polaków i dlatego pozostali na miejscu, siedzieli wystraszeni poukrywani w swoich domach i piwnicach. Z jakichś powodów podobno nawet ptaki wówczas zamilkły jakby w oczekiwaniu na jakąś tragedię. Po pewnym czasie w owej absolutnej ciszy dał się słyszeć odległy ryk dziesiątków motorów czołgowych, jak zwolna połznął on w kierunku Milicza od południa. Już sam ten ryk musiał wystarczać aby przyprawić o zawał serca co słabszych z natury. W jakiś czas później czołgi te ryczały i dudniły już po ulicach Milicza. Po chwili dało się słyszeć ogłuszającą eksplozję niemieckiej "pancernej pięści". Zaraz po tej eksplozji rozległy się rozpaczliwe krzyki kilku Rosjan jacy pieczeni byli żywcem nie mogąc się wydostac z płonącego czołgu. Nad środkiem Milicza wzniósł się słup czarnego jak smoła dymu z palącego się czołgu. Po tej eksplozji poprzednio ogłuszający ryk czołgów na chwilę jakby się zniżył do szeptu. Sprawiało to wrażenie jakichś potworów naradzających się sekretnie co dalej czynić. Po chwili jednak czołgi rozryczały się ponownie, zwolna rozpełzujac się po uliczkach Milicza i okrążając ratusz naokoło. Nagle wszystkie razem zaczeły strzelać. Grzmoty wystrzałów ich armat niemal zlewały się ze sobą. Jednocześnie ratusz buchnął płomieniami podpalony miotaczami ognia rosyjskich żołnierzy którzy podkradli się do niego i razili go z kamieniczek położonych po południowej stronie rynku. Ratusz szybko zaczął się walić w gruzy. W chwilę później zapanowała cisza. Nawet czołgi powygaszały swoje motory. Ciszę tą przerwało potem jedynie kilka długich serii z "pepeszy", oraz załosne krzyki tych umierających Niemców, których kule nie od razu uśmierciły. Pojedyńcze wystrzały z pistoletu poucinały jednak nawet i te krzyki.
       Najbardziej w tym wszystkim makabryczne było, że owi młodzi ludzie z obu walczących stron, którzy nawzajem wymordowali się w Miliczu, faktycznie byli jak każdy z nas, znaczy kochali kogoś, sami byli przez kogoś kochani, mieli swoje marzenia i nadzieje, patrzyli optymistycznie w przyszłość, itp. Gdyby spotkali się w innych czasach lub innych warunkach, niemal z całą pewnością zostaliby przyjaciółmi. Jednak polityczne ambicje ich przywódców, a także szatańskie moce jakie obecnie kontrolują naszą planetę, spowodowały że zamiast żyć i dać innym pożyć, zmuszeni zostali aby zabijac i być zabijani. Zastanówmy się przez chwilę kto naprawdę popycha ludzi do mordowania swoich bliźnich. Czy są to inni ludzie, czy też przywódcy-podmieńcy działający na Ziemi z ramienia owych szatańskich istot w których mocy Ziemia ciągle do dzisiaj się znajduje, a które od wieków nazywane były diabłami, szatanem, złymi czarownikami, itp., zaś ostatnio nazywani są UFOnautami. Jeśli zaś masz wątpliwości kto naprawdę kryje się za całym złem piętrzącym się na Ziemi, poczytaj sobie o UFOnautach ze stron np. milicz.fateback.com, energia.sl.pl, czy ufonauci.w.interia.pl.
* * *
       Opracowana została specjalna strona, która stawia sobie za cel internetowe koordynowanie zwiedzania miasta Milicza i pobliskiej wsi Wszewilki. Strona ta stara się informować czytelników w jaki sposób, jakimi szlakami, oraz w jakich terminach najlepiej zwiedzać historyczne miejsca i ciekawostki miasta Milicza oraz pobliskiej wsi Wszewilki. W Menu strona ta występuje pod nazwą "Wszewilki-Milicz" (kliknij na jej nazwę aby ją sobie otworzyć).

#1. Ratusz w Miliczu:

       Przed wojną Milicz miał interesujący ratusz. Jego wygląd pokazany jest na fotografii "Fot. 1" z niniejszej strony (która jest powtórzeniem fotografii "Fot. 28" ze strony o mieście Miliczu.) Niestety ratusz ten został zniszczony w trakcie wyzwalania Milicza przez wojska Radzieckie. W ratuszu tym bowiem zajął pozycję obronną miniaturowy garnizon niemiecki jaki zamierzał bronić Milicza. Garnizon ten złożony był z zaledwie kilkudziesięciu małoletnich chłopców w wieku jakieś 16 lat. (Jak wiadomo, w końcowej fazie wojny Hitler wydał rozkaz, że każdy mężczyzna w wieku od 16 do 60 lat ma zostać powołany do wojska i ma bronić rzeszy. Niemniej ci mężczyźni którzy byli starsi niż 16-latkowie, od dawna służyli już wówczas w wojsku niemieckim.) Chłopcom tym więc bardziej przystawałoby uprawianie harcestwa niż pełnienie służby wojskowej. Spora część tych małoletnich chłopców w końcowych latach wojny była uczniami początkowych klas Liceum w Miliczu pokazanego poniżej na zdjęciu "Fot. 2" (które jest powtórzeniem fotografii "Fot. 30" ze strony o mieście Miliczu.) Zostali oni wcieleni do wojska ponieważ nikt w liceum tym już nie pozostał kto by się nadawał do wcielenia. Wszakże ich koledzy ze starszych lat wcieleni zostali do hitlerowskiego wojska już znacznie wcześniej, zaś w owej ostaniej fazie wojny ich zwłoki od dawna zaścialały już pola bitwne frontu wschodniego lub zachodniego. Ponoszący klęski na wszystkich frontach hitlerowcy naprędce przeszkolili więc tych chłopców w strzelaniu i poubierali ich w niemieckie mundury wojskowe. Po zaś ubraniu mundurów, podobnie jak wszystkim innym służącym w wojsku niemieckim, groziło im natychmiastowe rozstrzelanie, gdyby odmówili udziału w walce. Kiedy wojska radzieckie pod dowództwem majora Lagina wkraczały do Milicza, ci młodzi chłopcy pod dowództwem równie jak oni młodego i niedoświadczonego oficera zabarykadowali się właśnie w milickim ratuszu. Pozycja którą zajęli z militarnego punktu widzenia była jednak beznadziejna. Wszakże uniemożliwiała im taktyczne wycofanie się w przypadku gdy zostali skonfrontowani z przeważającym siłą przeciwnikiem. Owa pozycja zamieniła więc ich obronę w samobójczą misję. Kiedy pierwszy czołg rosyjski wjeżdzał na rynek Milicza, ci nieletni "obrońcy" miasta wystrzelili do niego z "pancernej-pięści". Czołg ten spłonął, tarasując później przez spory okres czasu wjazd do rynku z bocznej uliczki. Jego załoga została upieczona żywcem. Jest ona pochowana w Miliczu w miejscu które ktoś mi kiedyś pokazywał, jednak obecnie zapomniałem gdzie dokładnie to było. Jedyne co pamiętam, to że zastanawiałem się wówczas jak to się stało że Rosjanie zostali tam właśnie pochowani - bo jakoś miejsce to mi do nich nie pasowało. Oczywiście, po zorientowaniu się że ratusz jest broniony, Rosjanie natychmiast otoczyli go ze wszystkich stron i zasypali lawiną ognia i ołowiu. Rosyjscy żołnierze podkradli się z miotaczami ognia tuż do owego ratusza, zajmując pozycje w sąsiadujących z ratuszem kamieniczkach po południowej stronie rynku. Stamtąd oblali ratusz strumieniami ognia. Rosyjskie miotacze ognia i potężne działa z kilkudziesięciu czołgów spowodowały, że już w kilkadziesiąt minut później cały ratusz walił się w gruzy zaś wszystko w nim płonęło. Niemieckie nastolatki zamknięte w owym ratuszu otrzymały więc dobry posmak tego, co ich starsi koledzy mniej niż 6 lat wcześniej serwowali Polakom na Westerplatte i na poczcie gdańskiej. Nie bardzo jednak mieli czas na kontemplowanie działania praw moralnych, bowiem ich nienawykły do walki dowódca poddał ich natychmiast po tym jak ratusz zaczął się palić zaś im groziło upieczenie się żywcem. Pechowo jednak dla nich, zmechanizowana kolumna radzieckich czołgów jaka wzięła Milicz, nie posiadała transportu ani prowizji dla jeńców wojennych. Jej zadaniem było wszakże szybkie parcie do przodu oraz zamknięcie przerwy w kolejnym okrążeniu hitlerowców, a nie zajmowanie się pokonanymi Niemcami. Ponadto Rosjanie świeżo mieli w pamięci wszelkie te okropności które Niemcy popełniali na branych przez siebie jeńcach wojennych. Dlatego zaraz po poddaniu się Rosjanom, owe milickie nastolatki w niemieckich mundurach wojskowych zostały wyprowadzone poza obręb miasta, pod linię pustych okopów które przebiegały pod miastem od strony wschodniej. W owym czasie przy okopach tych stał ceglany budynek rakarskiej trupiarni, czyli rodzaj pustej obory do której w owych oszczędnych czasach okoliczni rolnicy zwozili padnięte zwierzęta (zwierzęta te zabierane były potem przez rakarza z tego budynku i przerabiane na mydło). Rosjanie ustawili owych małoletnich chłopców w hitlerowskich mundurach wojskowych pod murem owej rakarni i przejechali po nich długą serią z pepeszy. Nawet w kilka lat później ciągle na cegłach owej rakarni widać było rząd odłupań cegły ilustrujący wysokość na jaką wymierzona została owa pepesza. Miejsce śmierci tych chłopców w pewnym sensie było więc rodzajem symbolicznego zwrotu karmy za to co hitlerowcy tylko kilka lat wcześniej wyczyniali innym pokonanym przez siebie narodom. Wszakże owi młodociani "żołnierze" niemieccy z Milicza umierali w miejscu w którym nieco wcześniej ich własne rodziny gromadziły i składowały zwierzęcą padlinę. Zostali też zastrzeleni w bardzo podobny sposób jak ich starsi koledzy z niemieckiej armii wcześniej strzelali do branych przez siebie jeńców wojennych. Rosjanie nie mieli też już czasu aby ich starannie pogrzebać. Po zastrzeleniu po prostu zostali oni powrzucani do pobliskiego pustego okopu, w którego wykopaniu zapewne wcześniej sami uczestniczyli. Potem zaś po okopie tym przejechał się zygzakiem ciężki rosyjski czołg zarywając jego górną część i przysypując ciała tych Niemców niewielką warstwą gleby. W rezultacie ich rozkładające się ciała dawało się wygrzebywać jeszcze w czasach kiedy ja chodziłem do szkoły podstawowej. Ich rozkładające się resztki wymieszane były z ładownicami pełnymi niemieckiej amunicji, a czasami nawet z pozostałościami ich broni i ekwipunku.
(Zauważ że można zobaczyć powiekszenie każdej fotografii z niniejszej strony internetowej. W tym celu wystarczy zwykle kliknąć na tą fotografie. Ponadto wiekszość tzw. browserow ktore obecnie są w użyciu, włączając w to populany "Internet Explorer", pozwala na załadowanie każdej ilustracji do swojego własnego komputera, gdzie można jej się do woli przyglądać, gdzie daje się ją zredukować lub powiększyć, a także gdzie ją można wydrukować za pomocą posiadanego przez siebie software graficznego.

Fot. 1.

Fot. 1: Wygląd ratusza milickiego wzniesionego w 1851 roku. (Niniejsza ilustracja jest powtórzeniem ilustracji "Fot. 28" ze strony o mieście Miliczu.) Ratusz ten spalony został w trakcie bitwy o Milicz w końcowych dniach drugiej wojny światowej. Milicz zdobywały wówczas wojska radzieckie majora Lagina, zaś w ratuszu zabarykadowali się hitlerowcy. W czasach mojej młodości ruiny tego ratusza ciągle były najbardziej prominentnym składnikiem milickiego rynku. Z kolei tunele podziemne które wiodły do tego ratusza od warownego zamku milickiego, były ciągle przechodne jeszcze w czasach mojego liceum, tj. w latach 1960 do 1964. To właśnie w okolicach owego ratusza z tuneli podziemnych prowadziły wejścia do licznych lochów w których w czasach średniowiecza więzieni byli lub zamurowywani żywcem ludzie niewygodni dla władz miasta.

* * *

Fot. 2.

Fot. 2: Liceum Ogólnokształcące Nr 1 w Miliczu. (Niniejsza ilustracja jest powtórzeniem ilustracji "Fot. 30" ze strony o mieście Miliczu.) Większość "żołnierzy" niemieckich przeciwstawijących się w Miliczu nacierającej armii radzieckiej była nieletnimi uczniami wstępnych klas tej właśnie szkoły. Byli oni młodociani, niedoświadczeni, oraz źle przygotowani do bitwy. Z kolei ich bezmyślny dowódca wybrał pozycję do walki która była najgorszą z możliwych. Odbierała ona bowiem możliwość taktycznego wycofania się w przypadku niekorzystnego obrotu bitwy. Taka zaś beznadziejna pozycja zamieniła ich obronę w samobójczą misję. W sumie ich opór był więc całkowicie bezsensowny, zaś ich los był faktycznym skazaniem ich na pewną śmierć przez własnych przywódców.

#2. Cztery groby przy polnej drodze do Stawca:

       Kiedy główna grupa harcerzyków w niemieckich mundurach wojskowych zabarykadowała się w ratuszu, czterech z nich zostało postawionych przy moście na Baryczy z rozkazem aby wysadzić ten most kiedy pojawią się Rosjanie. Rosjanie jednak przybyli od południa. Harcerzyki przy moście widzieli więc na własne oczy, jak po nagłym wybuchu ogłuszającej strzelaniny, grad rosyjskiego ołowiu i ognia błyskawicznie zredukował ten ratusz do kupy palących się gruzów. Rzucili się więc do ucieczki. Prawdopodobnie pochodzili ze Stawca, bowiem uciekali biegnąc najpierw wzdłuż dzisiejszej ulicy Krotoszyńskiej, a póżniej w górę prastarej polnej drogi jaka od rozwidlenia koło Wszewilek prowadzi do majątku w Stawcu. (Droga ta to fragment historycznego "Bursztynowego Szlaku" który kiedyś prowadził od północnej bramy Milicza, tzw. Bramy Gnieźnieńskiej, poprzez wieś Stawiec, miasta Rawicz i Poznań, do Gniezna, potem zaś do Gdańska. Obecnie biegnie ona w środku pomiędzy dwoma relatywnie nowymi szosami, z których jedna, wschodnia, prowadzi do Cieszkowa przebiegając tuż koło budynku wodociągów, druga zaś, zachodnia, prowadzi do Rawicza). Pechowo jednak dla tych nieletnich "żołnierzyków", w tym samym co oni kierunku wysłany został zmotoryzowany patrol rosyjskich zwiadowców. Oczywiście, bystre oczy patrolu szybko ich wypatrzyły. Patrol ten miał widać doskonałego strzelca wyborowego. Ten zdjął ich wszystkich czterech w odstępach zaledwie kilkudziesięciu metrów od siebie. Potem jakiś miejscowy dobry samarytanin, który pozostał na miejscu bowiem uważał się za Polaka, być może jednak że znał osobiście owych małoletnich "żołnierzy", pochował ich zwłoki na poboczu owej polnej drogi, tam gdzie padli, tradycyjnie uszanowując ich groby chełmami wojskowymi powieszonymi na bagnetach wbitych w ziemię. Z czasem poginęły jednak nawet owe bagnety i chełmy. Kiedyś być może ich kości zostaną odkryte przy okazji czyszczenia pobocza owej drogi.

#3. Snajperzy a postronni widzowie:

       Rosyjscy snajperzy mieli naprawdę doskonałego cela. Kiedy wybuchła strzelanina przy milickim ratuszu, mieszkanka Wszewilek wyszła przed południową ścianę swojej stodoły i z ciekawością przyglądała się stamtąd zaciętej bitwie jaka właśnie toczyła się w Miliczu. Była ona Polką, autochtonką, a nie Niemką. (Dlatego nie uciekła w głąb Niemiec, jak uczyniła to wiekszość pozostałych mieszkańców Wszewilek.) Nacierające wojsko radzieckie które właśnie przybyło do Milicza uważała więc ona za "swoich". Tymczasem rosyjski snajper wszedł na wał Baryczy, aby sprawdzić czy pod mostem nie ukrywają się jacyś Niemieccy żołnierze. Snajper ten z wysokości wału odnotował ową postać stojącą przed swoją stodołą. Postanowił więc nie ryzykować, że okaże się ona obserwatorem jakiegoś oddziału postawionym dla pokierowania ostrzałem. Na przekór więc że odległość do tej postaci wynosiła ponad 1 kilometr w/g lotu kuli, ciągle zdołał ją uśmiercić pojedyńczym strzałem. Biedna padła od "przyjacielskiej kuli". Jak z tego widać, kiedy w pobliżu prowadzona jest bitwa, wówczas lepiej dla cywilów jeśli nie wychylają nosa ze swoich kryjówek.

#4. Pozostałości bitwy o Milicz:

       W czasach zaraz po wojnie istniała też jeszcze jedna pamiątka po milickim garnizonie niemieckim. Było nią zatrzęsienie broni i amunicji niemieckiej, jaka walała się aż w kilku magazynach Milicza. Jeden z takich magazynów, jaki istniał przy obecnej ulicy Krotoszyńskiej, składował ogromne stosy niemieckich karabinów. Aby uniemożliwić użycie tych karabinów, zaraz po wyzwoleniu Rosjanie poukładali je rzędem wzdłuż krawężnika obecnej ulicy Krotoszyńskiej, tak że ich lufy leżały na chodniku, zaś zamki wisiały w powietrzu ponad jezdnią. Następnie po tak poustawianych karabinach przejechał się ciężki rosyjski czołg, swoją gąsiennicą naciskając karabiny tuż przy krawężniku. Gąsiennica ta łamała więc każdy karabin mniej więcej w obszarze jego zamka. W jakiś czas po wojnie dzisiejsza ulica Krotoszyńska była więc zaśmiecona tysiącami tak połamanych niemieckich karabinów. Oczywiście Rosjanie nie zdołali odkryć i unieszkodliwić wszystkich składów poniemieckiej broni i amunicji. Dlatego młodzi Polacy którzy po wojnie przybyli do Milicza, używali te pozostałości wojny jako swoiste zabawki. Przykładowo łowili nimi ryby w Baryczy poprzez wrzucanie do wody poniemieckich granatów. Syn mojego sąsiada z Wszewilek właśnie w taki sposób stacił obie ręce. Kiedy bowiem chciał ogłuszyć ryby takim poniemieckim granatem, pechowo trafił na granat jaki był zasabotażowany na etapie produkcji. (W ostatnim stadium wojny przy produkcji niemieckiej broni i amunicji zatrudnieni byli głównie obcokrajowcy, więźniowie i jeńcy wojenni. Dlatego często sabotażowali oni swoją produkcję, chociaż gdy zostali przyłapani na owym sabotażu natychmiast ich rozstrzeliwano.) W rezultacie granat ten wybuchł w dłoniach syna sąsiada, urywając mu obie ręce tuż przy obojczykach. Inny, znacznie większy wypadek nastąpił z ogromnym stosem niemieckich bomb lotniczych, które leżały za Cieszkowem po prawej stronie szosy na Zduny. Jak kiedys opowiadano, widziano tam jakiegoś ciekawskiego staruszka który opukiwal te bomby swoją laską. Potem rozległ się straszny huk. Staruszka już nie znaleziono. Natomiast w miejscu gdzie leżały te bomby do dzisiaj znajduje się głęboki lej zapełniony wodą.
       Ruiny ratusza milickiego przez długi czas straszyły powypalanymi okiennicami w samym centrum rynku. Nawet w drugiej połowie lat pięćdziesiątych, tj. w czasach kiedy ja chodziłem do szkoły podstawowej, ciągle dawało się wejść do obszernych piwnic ratusza przez cały szereg otworów. Z kolei z owych piwnic dawało się przejść do labiryntu podziemnych tuneli które istnieją pod Miliczem. Potem jednak ruiny te zostały częściowo uprzątnięte. Na ich miejscu założono trawnik z kwietnikiem, jaki upiększał Milicki rynek przez cały szereg następnych lat. Z kolei ów trawnik z czasem został zamieniony w dreptak istniejący na rynku milickim w 2004 roku.

#4. Makabryczna pamiątka z wojny w kościele Świętego Andrzeja Boboli:

       W czasach tuż po drugiej wojnie światowej, podziemia kościoła ewangelickiego z Milicza (tego ze zdjęcia "Fot. 3") dostępne były dla ciekawskich. Tyle tylko że w owym czasie sam kościół został już przemianowany na kościół rzymsko-katolicki. Osobiście znałem kilku młodzieńców, którzy wchodzili wówczas do owych podziemi. Opowiadali oni, że podziemia te zapełnione były stosami trumien. Jeden makabryczny szczegół jaki im rzucał się w oczy, to wysuszone ciało w niemieckim mundurze, przybite bagnetem z rosyjskiego karabinu do jednej z tych trumien. Niemiec ten zapewne był uczestnikiem owego miniaturowego garnizonu niemieckiego, jaki bronił się w ratuszu milickim. Podczas gdy jego towarzysze broni się poddali, on zapewne uciekł z ratusza tunelem podziemnym jaki w owych czasach łączył ratusz z owym kościołem ewangelickim. Potem ukrywał się przed Rosjanami właśnie w podziemiach tego kościoła. Pechowo jednak dla siebie, został on tam przez Rosjan wykryty. Rosjanie przybili go bagnetem przez serce do stosu owych drewnianych trumien. Bagnet został następnie obłamany, tak że ciało owego Niemca zwisało z trumien. Wkrótce potem wyschło jak mumia. Przez kilka następnych lat ów nieboszczyk w niemieckim mundurze był makabryczną atrakcją dla odwiedzających te podziemia.
Fot. 2 (29)

Fot. 3: Stary kościół ewangelicki z Milicza. (Niniejsze zdjęcie jest powtórzeniem zdjęcia "Fot. #4" ze strony "Wszewilki-Milicz" - opisującej szlaki i najlepsze sposoby zwiedzania Milicza, a także powtórzeniem fotografii "Fot. 29" ze strony o mieście Miliczu.) Obecnie jest to kościół katolicki pod wezwaniem Świętego Andrzeja Boboli. Fotografia z 2003 roku. Kościół ten został zbudowany w latach od 1709 do 1712. Jego dokładniejszy opis zawarty jest na odrębnych stronach o kościele Świętego Andrzeja Boboli oraz o mieście Miliczu.

#5. Zalecenie totalizmu: "popieraj tylko te idee które wymagają abyś dla nich żył a nie umierał":

       W 1985 roku opracowana została wysoce moralna, pokojowa i postępowa filozofia nazywana totalizmem. Jej unikalną cechą jest, że stwierdza ona iż "dla totalizmu trzeba żyć a nie umierać". Źródłem takiego właśnie stanowiska totalizmu jest zbiór surowych praw wszechświata nazywanych prawami moralnymi. Prawa te z żelazną ręką rządzą następstwami wszystkiego co tylko w swoim życiu czynimy. Powodują one m.in., że tylko te ludzkie osiągnięcia są trwałe, które dokonane zostały w moralny sposób. (Odnotuj, że termin "moralny" użyty tu został w swoim totaliztycznym, a nie religijnym, zrozumieniu. Totalizm stwierdza bowiem, że "moralne jest wszystko co wynosi pod górę tzw. 'pola moralnego' każdą z dotykanych tym stron".) Natomiast wszystkie ludzkie osiągnięcia które uzyskane zostają w niemoralny sposób, np. poprzez wojnę lub krzywdzenie innych ludzi, przemijają relatywnie szybko i w końcowym efekcie powodują swoją odwrotność. Prawa moralne zastępują je bowiem docelowo przez ich dokładne przeciwieństwa. Dlatego zgodnie z totalizmem, za pomocą wojny nigdy nie można osiągnąć nic trwałego, chyba że jest to wojna czysto obronna. (Dla wojny czysto obronnej prawa moralne czynią bowiem wyjątek i traktują ją jako nasz moralny obowiązek - po szczegóły patrz podrozdział JC11.1 z tomu 7 monografii [1/4].) Tą ponadczasową prawdę uświadamia nam również opisana tutaj historia bitwy o Milicz. Warto o tym pamiętać, kiedy w życiu skonfrontowani zostaniemy z sytuacją że musimy zając stanowisko w sprawie jakiejkolwiek wojny czy agresji. Wszakże zgodnie z totalizmem, prawami moralnymi, oraz gorzkim doświadczeniem historycznym, zawsze w takich przypadkach powinniśmy upierać się aby "nigdy więcej". Jeśli nie wierzymy, że dla agresywnej wojny zawsze trzeba nalegać aby "nigdy więcej", zastanówmy się przez chwilę co na temat dzisiejszych następstw ich wojny powiedzieliby wszyscy ci młodzi ludzie którzy umarli podczas opisanej tu bitwy o Milicz (bez względu na to czy byliby to polegli Niemcy czy Rosjanie). Rozważmy czy potwierdziliby oni że tak, dla tego co widzą dzisiaj naokoło siebie warto im było umierać, czy też również by nam zalecili aby "nigdy więcej"?

#6. Dane kontaktowe autora tej strony:

       Aktualne adresy emailowe autora tej strony, pod jakie można wysyłać ewentualne uwagi lub zapytania, podane są na stronie: faq (najczęstrze zapytania). Tam również dostępne są adres pocztowy i numery telefonu autora.

#7. Nawet najwięksi sceptycy prawdopodobnie odnotowali już owe sabotażujące plansze błędowe które nachalnie pokazują się na każdej stronie internetowej totalizmu - włączając w to i niniejszą stronę:

       Te plansze nachalnie wmawiające istnienie rzekomych błędów, prześladują każdą stronę internetową totalizmu i zniechęcają oglądających ją ludzi. Są one kolejnym z niezliczonych sabotaży jakim UFOnauci skrycie okupujący Ziemię poddają wszystko co dotyczy totalizmu. (Kiedy plansze te się pokażą, najlepiej jest kliknąć w nich na "X" lub na "No".) Nawet dla największych sceptyków owe nachalne plansze nieistniejących błędów powinny być wizualnym dowodem że jakaś złośliwa i dobrze ukryta moc faktycznie sabotażuje i niszczy strony totalizmu oraz wszystko inne co z totalizmem się wiąże. Wszakże jeśli ktoś skopiuje owe strony do swojego własnego komputera, błędy te nagle znikają. Strony totalizmu wogólne nie używają przecież skryptu, zaś ten rodzaj plansz błędowych może się pojawić tylko przy obecności źle napisanych skryptów. (Strony totalizmu są programowane w języku HTML - całkowicie bez użycia skryptów.) UFOnauci sprytnie wstawiają cichcem owe plansze do oprogramowania systemowego wszystkich serwerów które goszczą strony totalizmu. Te szczególne plansze błędów pojawiają się też wyłącznie na stronach totalizmu. Wszakże ich jedynym celem jest skryte sabotażowanie owych stron bez pozostawiania śladu kto dokonuje owych sabotaży. Na przekór jednak owego nachalnego sabotażowania i jego dowodów rzucających się w oczy na każdym kroku, nadal tylu naiwnych ludzi nie chce uwierzyć, że Ziemia jest jednak skrycie okupowana przez szatańskich UFOnautów jakich działania i intencje totalizm stara się zdemaskować.
If you prefer to read in English
click on the flag

(Jeśli preferujesz język angielski
kliknij na poniższą flagę)


English flag
Data założenia niniejszej strony: 5 czerwca 2004 roku.
Data najnowszego jej aktualizowania: 21 kwietnia 2007 roku.
(Sprawdź pod adresami z "Menu 3" czy już istnieje nawet nowsza aktualizacja!)
Oto liczniki odwiedzin tej strony:
Free Site Counter
Free Site Counter
469